Ogłoszenie 
UWAGA: strona
wolne-forum-transowe.pl
NIE ma nic wspólnego z niniejszym forum


NIE należy podawać tam swoich danych logowania ze strony:
transpomoc.pl

Poprzedni temat «» Następny temat
Lucyfer rezygnuje z hormonów
Autor Wiadomość
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
  Wysłany: 2018-03-19, 20:39   Lucyfer rezygnuje z hormonów

link youtube

Kolejna publiczna osoba rezygnuje z tranzycji.
Dziwnie jakoś.
Wychodzi na to, że najlepiej przeglądać "stary" internet, a wszystkie nowości olać.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
skasowany
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-19, 21:05   

Smutne. Poza tym szybko wyłysiał.

Ale zastanawiające jest, że nadal mówi w męskim rodzaju. A męskie cechy raczej się nie cofną.

Ktoś z Was widzi u niego cechy androgyniczne? Ja widzę twarz męską, a głównie po tym oceniam płeć jak muszę do kogoś się zwrócić i nie jest ubrany w kobiece ubrania.
 
 
inka
moderator
to hell and back

Preferowany zaimek: ona
Punktów: 195
Posty: 1335
Skąd: Wars&Sawa
Wysłany: 2018-03-19, 21:22   

Każda osoba podejmuje się tranzycji aby w końcu skończyć z dysforia i jest to indywidualna decyzja tak samo jak jest to indywidualna droga do prawdy zawartej w osobistej jaźni.

W video wyraźnie mówi że jest osobą androgeniczną, a wiec tranzycja pomimo że przerwana doprowadziła do odnalezienia sedna osobowości.
Nawet te tranzycje niby blednę tak naprawdę nie są błędnymi, bo prowadzą do upewnienia się kim taka osoba jest naprawdę.

Jedynie mogli by oni żałować zmian cielesnych w przypadkach pooperacyjnych no ale wtedy jest to koszt upewnienia kim naprawdę byli od początku.

Jako osoba duchowa myślę że każda tranzycja jest pomyślna, choć nie każda prowadzi w kierunku założonego... celu
_________________
religia jest dla tych, którzy boją się piekła, duchowość dla tych, którzy już tam byli...
 
 
Lea
użytkownik
biere hormony


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 77
Posty: 725
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-19, 21:23   

Ja tam nie znam, nie wiem, nic mi to w życiu nie zmienia.

Pozdrawiam
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 865
Posty: 6770
Wysłany: 2018-03-19, 21:33   

Jenny napisał/a:
Wychodzi na to, że najlepiej przeglądać "stary" internet, a wszystkie nowości olać.

A co to jest stary internet i gdzie go można znaleźć, bo chętnie poczytam :D
_________________
Freja Draco
 
 
asdfghj
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 33
Posty: 306
Wysłany: 2018-03-19, 21:36   

ja się za bardzo nie znam, ale rezygnacja z hormonów to chyba nie równa się rezygnacji z tranzycji?
_________________
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-19, 21:38   

Freja napisał/a:
A co to jest stary internet
hm, żyję nostalgią do "starego internetu"...
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-19, 21:39   

Chyba skończę z wszelkimi filmami motywacyjnymi.
A jak usłyszę kiedyś coś o zaglądaniu w siebie, to strzelę z liścia.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-19, 21:43   

Freja napisał/a:
Jenny napisał/a:
Wychodzi na to, że najlepiej przeglądać "stary" internet, a wszystkie nowości olać.

A co to jest stary internet i gdzie go można znaleźć, bo chętnie poczytam :D

Jak szukałam pierwszych informacji o transseksualizmie, to znalazłam transseksalizm.pl oraz second type woman.
To mi się kojarzy ze starym internetem.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-19, 21:45   

asdfghj napisał/a:
ja się za bardzo nie znam, ale rezygnacja z hormonów to chyba nie równa się rezygnacji z tranzycji?

Zostaje ta cała niebinarność.
Ale zmiany fizyczne się cofną. Zostanie tylko głos.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-19, 22:17   

Zastanawiam się, jak to się dlaczego jedni przechodzą przez wszystko, a inni zatrzymują się.
Czy to może oznaczać, że istnieje coś na kształt terapii reparatywnej?
Tylko nie takiej o jakich się słyszy, tylko innej, nowej, jeszcze nie znanej.
Na przykład, gdyby udało się doprowadzić do sytuacji, w której transseksualizm byłby w pełni akceptowany przez społeczeństwo, to czy nie spowodowałoby to, tak jakby, skutku odwrotnego do zamierzonego, czyli zaniku zachowań transseksualnych?
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Lea
użytkownik
biere hormony


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 77
Posty: 725
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-19, 22:19   

Jenny, nie sądzę. Wydaje mi się, że jeśli kogoś się da naprawić to wtedy nie był/a trans, tylko miał/a inne problemy ze sobą. I nie sądzę by transseksualizm zaniknął gdyby był w pełni akceptowany a wręcz odwrotnie.
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-19, 22:19   

Jenny, pojawiały się już tutaj takie głosy. konsekwencją jest "transseksualizm nie istnieje"
 
 
inka
moderator
to hell and back

Preferowany zaimek: ona
Punktów: 195
Posty: 1335
Skąd: Wars&Sawa
Wysłany: 2018-03-19, 22:27   

Jenny napisał/a:
Na przykład, gdyby udało się doprowadzić do sytuacji, w której transseksualizm byłby w pełni akceptowany przez społeczeństwo, to czy nie spowodowałoby to, tak jakby, skutku odwrotnego do zamierzonego, czyli zaniku zachowań transseksualnych?


Ale dlaczego odwrotnego od zamierzonego?
Jak już widać z przeszłości, w niektórych kulturach (w większości już nieistniejących) nie było problemu w byciu podwójnej jaźni (two spirit). A nawet byli uważani za duchowo zaawansowanych
_________________
religia jest dla tych, którzy boją się piekła, duchowość dla tych, którzy już tam byli...
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 865
Posty: 6770
Wysłany: 2018-03-19, 22:28   

DeadSally napisał/a:
Freja napisał/a:
A co to jest stary internet
hm, żyję nostalgią do "starego internetu"...

Ty też? :)
_________________
Freja Draco
 
 
inka
moderator
to hell and back

Preferowany zaimek: ona
Punktów: 195
Posty: 1335
Skąd: Wars&Sawa
Wysłany: 2018-03-19, 22:35   

o takim mówicie?
_________________
religia jest dla tych, którzy boją się piekła, duchowość dla tych, którzy już tam byli...
 
 
Ada75
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-19, 22:52   

Lea, DeadSally, Jenny, musiałby społeczne zaniknąć dymorfim płciowy, w konsekwencji akceptacja związków homo. Transseksualizm okazał by się wtedy zwyczajnym na tyle by nikt go nie zauważył.

Spinam się codzień do roli życiowej, którą wygrałam i czekam finału króla Lear a.
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-19, 23:05   

we are the members of razorback2...
 
 
skasowany
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-19, 23:26   

inka napisał/a:
o takim mówicie?
Obrazek

Lepsze były okienka z ujemną liczbą lat.
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 865
Posty: 6770
Wysłany: 2018-03-20, 00:32   

inka napisał/a:
o takim mówicie?
Obrazek

Mało widziałaś. Na własne oczy widywałam takie niedorzeczne komunikaty przy zwykłym kopiowaniu plików :)



_________________
Freja Draco
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2018-03-20, 08:29   

Jenny napisał/a:
Zastanawiam się, jak to się dlaczego jedni przechodzą przez wszystko, a inni zatrzymują się.

Generalnie postanowiłem sobie nie pisać nic na temat osób niebinarnych, bo zawsze to jakoś nie tak wychodzi... Ale skoro pytasz... Jak wczoraj obejrzałem to wideo, to pierwsze co mi przyszło do głowy, to było, że ludzie po prostu chcą się wyróżniać... osoby cis też to robią tylko inaczej ( http://www.alternativeloo...4/snake-man.jpg ), a osoby transpłciowe mogą inaczej...
Więc "dlaczego"? - bo mogą.

Freja napisał/a:
A co to jest stary internet i gdzie go można znaleźć, bo chętnie poczytam :D

Niebieska Strona jest stara :P

Freja napisał/a:
inka napisał/a:
o takim mówicie?
Obrazek

Mało widziałaś. Na własne oczy widywałam takie niedorzeczne komunikaty przy zwykłym kopiowaniu plików :)

Obrazek

Obrazek

Miałem lepsze: https://www.dropbox.com/s/jl2k9gwuh4pxghs/film.JPG :D
_________________
 
 
skasowany
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-20, 09:30   

Właściwie Miriam miała podobnie. Niby zaczęła wszystko w wieku 11 lat, niby funkcjonuje jako kobieta, ale wyraźnie powiedziała, że kobietą nie jest i to wprost do kamery. Mnie by coś takiego przez usta nie przeszło.

Też swoim wyróżnianiem się przepłaciła prawie życie - była wyrzucona z 5 piętra, jeżeli dobrze pamiętam w hotelu. Mi wystarczy funkcjonowanie jako kobieta. Wyglądem ciała czy głosem chcę być niewyróżniająca się spośród kobiet, aczkolwiek wyróżniam się czymś innym, na co po części nie mam wpływu, czego publicznie napisać nie mogę. Dziewczyną/kobietą chciałam być od ok. 6 roku życia. Co było trochę dziwne, koleżanki, gdy byłam w wieku 14-18 lat traktowały mnie jak dziewczynę, a przez mężczyzn byłam wyzywana od potworów i właśnie podobnie jak wspomniała tu jedna teeska.
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-20, 10:53   

Fakt, szkoda włosów. Na początku chciałam napisać, że to aktywiści tak mają, że wszystko robią z przekonaniem, a potem popełniają błędy (żeby być aktywistą trzeba mieć w sobie dużo przekonania, ciśnienia, niezależnie od tego, czy ma się rację czy nie), ale... uważam, że... no cóż, taka jego droga i może tego potrzebował. Ogólnie to nie popieram drastycznych zmian cielesnych jako metodę na kompleksy. Ale uważam, że dobrze, że skoro są i takie historie osób trans, to nie zamiata się ich pod dywan. I jak powiedziała Inka, odnalazł siebie. No i zgadzam się, że:
Cytat:
ja się za bardzo nie znam, ale rezygnacja z hormonów to chyba nie równa się rezygnacji z tranzycji?
 
 
2in1_inkarnacje
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-20, 11:02   

AhsokaTano napisał/a:
Właściwie Miriam miała podobnie. Niby zaczęła wszystko w wieku 11 lat, niby funkcjonuje jako kobieta, ale wyraźnie powiedziała, że kobietą nie jest i to wprost do kamery. Mnie by coś takiego przez usta nie przeszło.

Wg mnie, jako osoby IS, ani przyjmowanie estro, ani operacja na dolnych narządach nie będą dla mnie równoznaczne z byciem kobietą, bo wcale takie być nie musi. Można się identyfikować silnie jako kobieta bez hormonów i operacji, a można przejść tranzycję i dalej się utożsamiać z każdą inną z 56 płci, ale tylko nie z żeńską. Poza tym - w większości świata kobiety / osoby z płcią K ( F ) są w jakiś sposób dyskryminowane z powodu swojej płci i temu, kto kieruje się logiką ( np ja ), bycie kobietą się nie opyla.
Osobiście, choć to bardzo mocno nieprecyzyjne sformułowanie, to z powodu tej właśnie dyskryminacji kobiet, wolę, aby traktować mnie bardziej jako ładnego / androgynicznego chłopka ( nawet jak będę post - op ) niż kobietę. True story. A Lucyfera rozumiem doskonale i polajkowałem pod vlogiem.
 
 
skasowany
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-20, 12:18   

2in1_inkarnacje napisał/a:
dalej się utożsamiać z każdą inną z 56 płci

blagam...
 
 
Aristocat
moderator
HELL WEBSITE


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 376
Posty: 1617
Wysłany: 2018-03-20, 12:52   

Słuchajcie, sprawa dysforii etc u osób niebinarnych jest skomplikowana.

Źródło: jestem osobą niebinarną, czuję się "czymś pomiędzy"... Co nie zmienia faktu, że przeszedłem dużą część tranzycji (włącznie ze zmianą danych) i czuję się komfortowo. I myślę, że nawet gdybym zrobił sobie operacje, to nie żałowałbym tego. Nadal mam pewien poziom dysforii.

Co więcej, znam 2 niebinarne osoby assigned male at birth, które chcą przejść całą tranzycję włącznie z SRS czując się raczej agender, bo chcą funkcjonować jako X, ale z żeńskim ciałem.

Niebinarne osoby nie muszą żałować/nie chcieć tranzycji. Ja nie żałuję.
Ale - mogą.

To jest bardzo indywidualne, zejdźcie z niebinarnych osób.
_________________
Кот помог как мог
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-20, 12:58   

wendigo napisał/a:
osoby transpłciowe mogą inaczej...
Więc "dlaczego"? - bo mogą.

Mam wrażenie, że głównie k/m tak kombinują i nie mogą się zdecydować.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Aristocat
moderator
HELL WEBSITE


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 376
Posty: 1617
Wysłany: 2018-03-20, 13:02   

Jenny napisał/a:
wendigo napisał/a:
osoby transpłciowe mogą inaczej...
Więc "dlaczego"? - bo mogą.

Mam wrażenie, że głównie k/m tak kombinują i nie mogą się zdecydować.


Nieprawda. Osobiście znam amab nb, która biorąc estrogen brała dodatkowo hormony powstrzymujące wzrost piersi. Chyba nadal bierze.
_________________
Кот помог как мог
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-20, 13:03   

Aristocat, chyba nie zrozumiem niebinarności. Zrozumiałabym agender, czyli ani to ani to.
Dla mnie niebinarność jest jak agnostycyzm.
Teizm lub ateizm, to konkretny wybór. Wierzę lub nie, ale przywiązuję do tego wagę i nie uciekam od tego.
Areligijność też rozumiem. Nie interesuje mnie religia wcale.
Ale agnostycyzm, to takie połowiczne rozwiązanie. Niby mnie to ciągnie, niby coś chcę, ale nie wiem co. Niby nie wierzę, ale nie umiem od tego całkiem się odciąć, więc na wszelki wypadek mówię, że na ten moment nie wiem.
I niebinarność kojarzy mi się z tym ostatnim.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Aristocat
moderator
HELL WEBSITE


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 376
Posty: 1617
Wysłany: 2018-03-20, 13:11   

Jenny napisał/a:
Aristocat, chyba nie zrozumiem niebinarności. Zrozumiałabym agender, czyli ani to ani to.
Dla mnie niebinarność jest jak agnostycyzm.
Teizm lub ateizm, to konkretny wybór. Wierzę lub nie, ale przywiązuję do tego wagę i nie uciekam od tego.
Areligijność też rozumiem. Nie interesuje mnie religia wcale.
Ale agnostycyzm, to takie połowiczne rozwiązanie. Niby mnie to ciągnie, niby coś chcę, ale nie wiem co. Niby nie wierzę, ale nie umiem od tego całkiem się odciąć, więc na wszelki wypadek mówię, że na ten moment nie wiem.
I niebinarność kojarzy mi się z tym ostatnim.


Przeciętnie osobie niebinarnej trudno określić, czy jest ani tym ani tym, czymś pomiędzy czy ki diabeł.
Ona wie na pewno tyle, że nie jest 100% mężczyzną ani kobietą, bo to się "czuje", i że ma dysforię w pewnym zakresie (taką samą jak u ts).

Ja szczerze powiedziawszy byłbym chyba najbardziej zadowolony z ciała z męskimi cechami/narządami, ale wyglądającego androgynicznie/kobieco/delikatnie.
Mieć anatomię XY, być drobnym, delikatnym, mieć długie włosy i zrobić sobie depilację laserową.
Takie trochę k/m/k.
Myślę, że gdybym normalnie miał penisa, to zrobiłbym sobie tę depilację i być może brał żeńskie HRT, ale nie odczuwałbym potrzeby robienia żadnych operacji.
Funkcjonowałbym sobie jako bardzo kobieca i delikatna osoba XY they/them.
Cechy żeńskie mi wadzą bardzo, ale zarost trochę też, choć nie żałuję tego co robiłem do tej pory.
Tak, chyba ideałem u mnie jest androgyniczność i delikatność, ale z XY ciałem.

Niebinarność jest dziwna.
_________________
Кот помог как мог
 
 
Vera-chan
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 148
Posty: 743
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-20, 13:21   

Jenny, agnostycyzm do teizmów ma się trochę jak orientacja do tożsamości płciowej, dlatego wydaje się taki ni w 5, ni w 10 :-)
 
 
Merry
moderator
Poniżam moje myśli


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 129
Posty: 414
Wysłany: 2018-03-20, 13:33   

Ale nie do końca rozumiem niezadowolenia. Kiedy osoba dokonuje coming outu jako trans, zwykle spotyka się w środowisku z pozytywnymi reakcjami, jest zachęcana do życia zgodnie ze sobą. Natomiast jeśli ktoś decyduje się na detranzycję lub jeden tylko jej element, to znika ta narracja "bądź sobą, twoje szczęście jest najważniejsze", a ludzie reaguje ze smutkiem/gorzką refleksją/agresją. O co chodzi?
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-20, 13:39   

Merry, jeśli osoba jest anonimowa, np. tu na forum, to by przeszło bez echa. A jeśli robi to osoba medialna, to robi się... dziwnie. To trochę jakby papież wystąpił z Kościoła.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
2in1_inkarnacje
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-20, 13:44   

Jenny napisał/a:
Merry, A jeśli robi to osoba medialna, to robi się... dziwnie. To trochę jakby papież wystąpił z Kościoła.

Zamierzam być coraz bardziej medialnie widoczną osobą i łamać ten stereotyp.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-20, 13:46   

Jenny napisał/a:
Merry, jeśli osoba jest anonimowa, np. tu na forum, to by przeszło bez echa. A jeśli robi to osoba medialna, to robi się... dziwnie. To trochę jakby papież wystąpił z Kościoła.

I w takim momencie zaczynam wątpić w ludzi, którzy dużo i ładnie mówią.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Merry
moderator
Poniżam moje myśli


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 129
Posty: 414
Wysłany: 2018-03-20, 13:56   

Jenny, ale jeśli ktoś postanawia zostać aktywistą, to nie podpisuje kontraktu na całe życie. W pewnym momencie ktoś poczuje się źle ze swoją tranzycją. Co ma robić? Żyć w kłamstwie i pogrążać się w depresji? Weź pod uwagę, że jeśli ktoś jest osobą publiczną i pokazuje swoją twarz, może być dla niego niemożliwym cicha detranzycja z dala od uwagi innych osób. Czasami publiczne ogłoszenie to jedyna dobra opcja, by uciąć jeszcze bardziej szkodliwe plotki.
Dla mnie każda sytuacja, w której ktoś przybliża do swojego szczęścia, jest pozytywna. Obojętnie, czy chodzi o de- czy tranzycję.
 
 
Lagertha
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-20, 20:00   Re: Lucyfer rezygnuje z hormonów

Jenny napisał/a:
Kolejna publiczna osoba rezygnuje z tranzycji.
Dziwnie jakoś.
To jego sprawa.

Jenny napisał/a:
Wychodzi na to, że najlepiej przeglądać "stary" internet, a wszystkie nowości olać.
Hah.. Coś w tym jest...

wendigo napisał/a:
Jenny napisał/a:
Zastanawiam się, jak to się dlaczego jedni przechodzą przez wszystko, a inni zatrzymują się.

Generalnie postanowiłem sobie nie pisać nic na temat osób niebinarnych, bo zawsze to jakoś nie tak wychodzi... Ale skoro pytasz... Jak wczoraj obejrzałem to wideo, to pierwsze co mi przyszło do głowy, to było, że ludzie po prostu chcą się wyróżniać... osoby cis też to robią tylko inaczej ( http://www.alternativeloo...4/snake-man.jpg ), a osoby transpłciowe mogą inaczej...
Więc "dlaczego"? - bo mogą.
Akurat ten przypadek to nadaje się tylko do zakładu zamkniętego. Są jednak jakieś granice co można z sobą zrobić.

Jenny napisał/a:
Jenny napisał/a:
Merry, jeśli osoba jest anonimowa, np. tu na forum, to by przeszło bez echa. A jeśli robi to osoba medialna, to robi się... dziwnie. To trochę jakby papież wystąpił z Kościoła.

I w takim momencie zaczynam wątpić w ludzi, którzy dużo i ładnie mówią.
Takim się nie ufa :P

A co do wycofywania się z publicznie ogłoszonych rzeczy, to akurat uważam, że jak ktoś ma odwagę powiedzieć, że się z czymś pomylił i przyjąć tego konsekwencje, to jest to jak najbardziej na plus.

Szkoda, tylko, że wiele osób ogłasza całemu światu, że jest TS i nagle się potem wycofuje. Moim zdaniem jeżeli już to, to szkodzi w odbiorze "TS" przez inne osoby.
 
 
Karatajew
użytkownik
\__________/


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 158
Posty: 978
Skąd: z brzucha mamy
Wysłany: 2018-03-21, 00:48   

Lagertha napisał/a:
Jenny napisał/a:
Wychodzi na to, że najlepiej przeglądać "stary" internet, a wszystkie nowości olać.
Hah.. Coś w tym jest...

Bo w tym, co uważacie za "stary internet" nie było społeczności w tej formie co dziś, gdzie każda zakompleksiona osoba szukająca uwagi, której wydaje się, że ma coś ważnego do przekazania światu, może się za darmo polansować :-p

Co do samego Lucyfera, to myślę podobnie jak Merry i Lagertha: jego sprawa, ważne, że odnalazł stan, w którym czuje się sobą. Nie wyobrażam sobie, że ktoś miałby ciągnąć tranzycję, tylko dlatego, że zadeklarował się kiedyś jako ts... Dobrze, że to wytłumaczył.

Jenny napisał/a:
I w takim momencie zaczynam wątpić w ludzi, którzy dużo i ładnie mówią.

Lagertha napisał/a:
Takim się nie ufa

I słucha się ich na tej samej zasadzie, co reklam :-p

Lagertha napisał/a:
Szkoda, tylko, że wiele osób ogłasza całemu światu, że jest TS i nagle się potem wycofuje. Moim zdaniem jeżeli już to, to szkodzi w odbiorze "TS" przez inne osoby.

Taki już urok osób ogłaszających światu różne rzeczy, im ktoś głośniej o czymś krzyczy, tym bardziej pewne, że tak nie jest, stara prawda.

Na szczęście każdy odpowiada za siebie, nikt rozumny nie będzie na Ciebie czy mnie patrzył przez pryzmat faktu, że jakiś Lucyfer odstawił leki :-p
_________________
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-21, 01:08   

Karatajew napisał/a:
Bo w tym, co uważacie za "stary internet" nie było społeczności w tej formie co dziś, gdzie każda zakompleksiona osoba szukająca uwagi, której wydaje się, że ma coś ważnego do przekazania światu, może się za darmo polansować
nie no, były
Karatajew napisał/a:
Taki już urok osób ogłaszających światu różne rzeczy, im ktoś głośniej o czymś krzyczy, tym bardziej pewne, że tak nie jest, stara prawda.
hm, czemu?
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 436
Posty: 2439
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-21, 01:29   

Karatajew napisał/a:
im ktoś głośniej o czymś krzyczy, tym bardziej pewne, że tak nie jest

Fakt. Na tym forum też są tacy :evil:
_________________
 
 
 
Lagertha
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-21, 01:34   

Karatajew napisał/a:
Na szczęście każdy odpowiada za siebie, nikt rozumny nie będzie na Ciebie czy mnie patrzył przez pryzmat faktu, że jakiś Lucyfer odstawił leki
Nie miałam na myśli konretnej osoby. Tylko tak bardzo ogólnie. Zresztą z łatwością można na youtube i innych mediach znaleźć historie detranzycji i to pod każdą postacią.

Poza tym, już gdzieś pisałam (ale nie pamiętam gdzie), doświadzczałam dużo takiego traktowania, że sobie tylko "eksperymentuję" i moja tranzycja nie jest na serio itd. Wiązało sie to z masą trudności załatwienia czegokolwiek. Więc no nie mogę się zgodzic z końćówką Twoje posta.
 
 
skasowany
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-21, 01:50   

tak, i nagłaśniajmy to, niech szanowny PiSS wie, że część z "nas" jest niestabilna. Napiszą ustawę by RLT trwał 30 lat i tak nas ud**ią.

W przypadku detranzycji, nie zaś pozostania niebinarnym powinno po prostu się zakończyć kanał aktywizacyjny (czy jak odmienić poprawnie aktywizm) i tyle. Bo dalsze kroki będą szkodzić środowisku widzianemu przez polityków i szarego Kowalskiego.
 
 
Vera-chan
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 148
Posty: 743
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-21, 01:54   

Karatajew napisał/a:
Nie wyobrażam sobie, że ktoś miałby ciągnąć tranzycję, tylko dlatego, że zadeklarował się kiedyś jako ts... Dobrze, że to wytłumaczył.

Ja wyobrażam. Jakieś lęki, fobie, wstyd, obawa przed dyskryminacją już "wewnątrz społeczności", wytykanie (pejoratywnie odbieranie nawet zwykłe opinie i komentarze, których celem nie było wytykanie) niekonsekwencji, nieracjonalności czy inne problemy , które mogłyby rzutować na decyzję, aby iść za ciosem, zamiast zatrzymać się, zmienić kierunek, dodać poprawkę i wylądować tam gdzie się w istocie chce.

To fakt, że tego typu decyzje mogą i pewnie długo będą rzutować na ludzi, dostarczając rzekomych "argumentów", że ts albo inne przypadłości to tylko fanaberia. Może, choć nie musi, to rodzić taką potrzebę "zostań z nami, czemu nas zdradzasz, to było oszustwo" itp. Trochę podobne do tego, co przechodzi przeciętny ts względem zgenderyzowanego (bez wyjątku ciało=umysł=tożsamość i nie ma czegoś takiego jak ts i sp z o.o.) otoczenia. A może nawet tylko częściowo jest to zależne od postawy otoczenia, a bardziej na wyobrażeniu sobie "co oni powiedzą", nawet jeśli faktycznie każdy by gratulował.

Pisząc to abstrahuję od osoby z filmiku, której nie znam, nie wiem o motywacjach, problemach itp.
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-21, 01:58   

Karatajew, AwryBoy,
AwryBoy napisał/a:
Fakt. Na tym forum też są tacy
to ma sens... jeśli się nad tym w ogóle nie zastanawiać
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2018-03-21, 09:11   

Jenny napisał/a:
wendigo napisał/a:
osoby transpłciowe mogą inaczej...
Więc "dlaczego"? - bo mogą.

Mam wrażenie, że głównie k/m tak kombinują i nie mogą się zdecydować.

O tym też już kiedyś była dyskusja...

Merry napisał/a:
Ale nie do końca rozumiem niezadowolenia. Kiedy osoba dokonuje coming outu jako trans, zwykle spotyka się w środowisku z pozytywnymi reakcjami, jest zachęcana do życia zgodnie ze sobą. Natomiast jeśli ktoś decyduje się na detranzycję lub jeden tylko jej element, to znika ta narracja "bądź sobą, twoje szczęście jest najważniejsze", a ludzie reaguje ze smutkiem/gorzką refleksją/agresją. O co chodzi?

A ja się właśnie wczoraj zastanawiałem o co chodzi mnie, dlaczego ja osobiście czuję wtedy pewien niesmak i już wiem - to jest to samo uczucie, które miałem przed korektą - wstręt na myśl że ktoś mógłby pomyśleć, że jestem kobietą (choć przecież wszyscy tak myśleli - to jest właśnie tortura życia osoby ts). A przecież bycie kobietą samą w sobie nie jest niczym wstrętnym. No chyba, że się nią nie jest. W tym przypadku jest tak samo - może nie aż taki wstręt, ale no taką sporą odrazę czuję na myśl, że ktoś mógłby pomyśleć, że jestem taki niebinarny (choć podobnie: przecież niebinarność to nie coś złego). Ale tak to działa no, uczucia można czuć tylko przez pryzmat siebie...
I może osoby ts czują się trochę zdradzone, jeśli ktoś się z nim utożsamiał...

Lagertha napisał/a:
Akurat ten przypadek to nadaje się tylko do zakładu zamkniętego. Są jednak jakieś granice co można z sobą zrobić.

Bez przesady. Kto ma te granice innym ludziom ustalać?
_________________
 
 
Aristocat
moderator
HELL WEBSITE


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 376
Posty: 1617
Wysłany: 2018-03-21, 09:30   

wendigo, to chyba normalne i działa w dwie strony - mnie też niekomfortowo na myśl, że ktoś może myśleć, że jestem kobietą albo mężczyzną (niestety dużo osób tak myśli).
_________________
Кот помог как мог
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-21, 10:40   

Aristocat napisał/a:
wendigo, to chyba normalne i działa w dwie strony - mnie też niekomfortowo na myśl, że ktoś może myśleć, że jestem kobietą albo mężczyzną (niestety dużo osób tak myśli).

A mnie jest obojętne *wzrusza ramionami* W ogóle nie mam jakiegoś ścisłego pojęcia, co to znaczy być kobietą albo mężczyzną i nie uważam, że to istotne. Co nie znaczy, że moja transowość nie ma innych aspektów...

A mnie w takich historiach zniechęca podejmowanie drastycznych kroków bez uprzedniego zbadania sprawy mniej drastycznymi środkami. Jak dla mnie to zupełnie nielogiczne i nierozsądne. Zawsze tak będzie. Chociaż wiadomo, człowiek jest tyko człowiekiem, pomyłki się zdarzają. Że tak to ujmę, nie chodzi mi o wynik, tylko o sposób rozumowania, który do niego doprowadził, który jest co najmniej pokrętny i nieprawidłowy. Gdyby to było zadanie z matmy, postawiłbym za nie zero punktów ;)
 
 
Merry
moderator
Poniżam moje myśli


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 129
Posty: 414
Wysłany: 2018-03-21, 11:32   

Swan, a kim Ty jesteś, by oceniać, czy jacyś ludzie dobrze lub źle poradzili sobie z życiowymi problemami? Skąd wiesz, czy mniej "drastyczne" sposoby w ogóle znalazłyby u nich jakieś zastosowanie?
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-21, 11:48   

Zdanie mi się zaminiły miejscami, przez co może zmienił się wydźwięk. Miało być tak:
Jak dla mnie to zupełnie nielogiczne i nierozsądne. Chociaż wiadomo, człowiek jest tyko człowiekiem, pomyłki się zdarzają. Zawsze tak będzie.

Nie muszę lubić drastycznych sposobów. Nie mam obowiązku tego popierać tylko dlatego, że należymy to tej samej grupy społecznej pokroju "mają niebieskie oczy". Nie popieram. Nie odnosi się to tylko do transpłciowości.
 
 
Merry
moderator
Poniżam moje myśli


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 129
Posty: 414
Wysłany: 2018-03-21, 13:17   

Wydźwięk jest wciąż ten sam. Nie rozumiem, dlaczego uzurpujesz sobie prawo do oceniania sobie czyjejś osobistej decyzji jako nierozsądnej i zbyt pośpiesznej, skoro sam zainteresowany powiedział wprost, że jej nie żałuje i bez niej nie poznałby siebie. I jakim prawem stwierdzasz, że inne, mniej drastyczne środki, wystarczałyby, żeby Lucyfer doszedł do tego miejsca, w którym się znajduje? Nie wiesz tego.
Popracuj trochę nad swoim egotyzmem, bo to naprawdę wkurzające, gdy po raz setny projektujesz swoje własne potrzeby i uczucia na innych. Tylko Swan umie w transpłciowość, wszyscy inni są głupi i nielogiczni.
 
 
Karatajew
użytkownik
\__________/


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 158
Posty: 978
Skąd: z brzucha mamy
Wysłany: 2018-03-21, 13:41   

DeadSally, to taka ludowa prawda, "pusty kłos wyżej rośnie" itp. Oczywiście nie działa to w każdej sytuacji, ale generalnie da się odróżnić frazesy i lanie wody od po prostu informacji połączonej z działaniami. Niektóre opcje dlaczego:
1. Zasłona dymna różnych szwindli, typu fundacje, KOD, Kościół itp.
2. Ktoś chce się dowartościować byciem w centrum uwagi i musi ją jakoś przykuć, robienie "dziwnych" rzeczy i opowiadanie o nich to najprostsza metoda,
3. Generalnie łatwiej jest mówić, deklarować, obiecywać, niż coś robić. Jeśli ktoś dużo obiecuje, to też wiadomo, że nie można mu wierzyć.

Lagertha napisał/a:
Więc no nie mogę się zgodzic z końcówką Twoje posta.

Bo trochę powartościowałem i napisałem "rozumne osoby" - te, które Cię spotkały najwyraźniej takie nie były :-| To jest ta druga strona: ludzie, którzy na podstawie jednej osoby wyciągają wnioski nt. całej "społeczności" - jest to krzywdzące i przykre, ale jedyne, co nam pozostaje w obliczu takich komentarzy, to po prostu robić swoje. Ktoś chce widzieć świat czarno-białym i nic z tym nie zrobimy.
AhsokaTano napisał/a:
tak, i nagłaśniajmy to, niech szanowny PiSS wie, że część z "nas" jest niestabilna.

Wiesz, my tego nie nagłaśniamy, każdy może założyć kanał na youtubie, czy gdzieś tam indziej i/lub zacząć działać w fundacji :-p To jest raczej kwestia odbiorców. Część osób podejdzie na zasadzie "ludzie są różni", a część potraktuje to jako argument przeciwko tranzycji.

wendigo, Twoje "niechęć, niesmak" brzmi jak tradycyjne "co ludzie powiedzo" :-p
_________________
 
 
skasowany
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-21, 13:56   

1. Każdy ma prawo do stanowienia o sobie.
2. Każdy inny ma obowiązek uszanować prawo do godności drugiej osoby
(potrzebne artykuły?)

Tak więc:
1. Nie mówmy jak musi zachowywać się osoba trans, jednak mile widziane jest nieszkodzenie wizerunkowi innych transów
2. Z powodu, że istnieje aktywizm i czasami wymyka się spod kontroli - detranzycje itp. dajmy osobom ts żyć stealth jeżeli tego chcą, nie wymuszajmy nic na nich.
3. Człowiekowi kotu (poszukajcie sobie w necie) czy człowiekowi "FREAK" też się należą powyższe prawa.
Kropka.
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-21, 16:45   

Merry, okejjj.

A Ty nie projektujesz przypadkiem? Nie wczuwam się aż tak mocno w tą dyskusję, więc nie wiem co Ty projektujesz.

Poza tym "odczepiłbym się" w tej chwili od Lucyfera już... uważam, że moje wypowiedzi mają charakter bardziej ogólny. Co chyba i tak niewiele zmienia.
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-21, 20:23   

Karatajew napisał/a:
to taka ludowa prawda
czy to wymaga komentarza? coś muszę mówić żeby to zrypać?
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2018-03-21, 20:50   

Karatajew napisał/a:
wendigo, Twoje "niechęć, niesmak" brzmi jak tradycyjne "co ludzie powiedzo" :-p

Być może tak to brzmi. Jedna odczuwam to zupełnie inaczej.
_________________
 
 
Merry
moderator
Poniżam moje myśli


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 129
Posty: 414
Wysłany: 2018-03-21, 22:18   

Swan napisał/a:
A Ty nie projektujesz przypadkiem? Nie wczuwam się aż tak mocno w tą dyskusję, więc nie wiem co Ty projektujesz.


To nie ma sensu. Projektuję co na kogo?
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 87
Posty: 495
Wysłany: 2018-03-22, 00:31   

Mmm..syndrom polskiego filmu tak bardzo...powinien zainwestować w napisy albo ściszyć tę super muzyczkę. Miło że odnalazł siebie, kanał jest w sumie o niczym więc nie podciągnąłbym tego pod jakiś wyrazisty krok "osoby publicznej" Ciekawi mnie od kogo dostał hormony bo z tych urywków można odnieść wrażenie że testo to był jakiś sposób odcięcia się od emocji a to by raczej rozwiązała terapia.
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-22, 01:16   

Wolfi napisał/a:
kanał jest w sumie o niczym
ten no... niepopularna opinia: jak wszystkie niemal kanały "trans"?
 
 
Karatajew
użytkownik
\__________/


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 158
Posty: 978
Skąd: z brzucha mamy
Wysłany: 2018-03-22, 02:45   

Wolfi napisał/a:
nie podciągnąłbym tego pod jakiś wyrazisty krok "osoby publicznej"

Wolfi, oprócz prowadzenia kanału o niczym, jest w zarządzie Trans-Fuzji :-p
_________________
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-22, 06:44   

Napisał też książkę.
Ale teraz chyba nie ma sensu czytać.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2018-03-22, 08:05   

DeadSally napisał/a:
Wolfi napisał/a:
kanał jest w sumie o niczym
ten no... niepopularna opinia: jak wszystkie niemal kanały "trans"?

Raczej jak większość kanałów większości ludzi ;)

Jenny napisał/a:
Napisał też książkę.
Ale teraz chyba nie ma sensu czytać.

Dlaczego nie ma sensu? Ona nie jest o byciu trans raczej.
_________________
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-22, 15:31   

Merry napisał/a:
Swan napisał/a:
A Ty nie projektujesz przypadkiem? Nie wczuwam się aż tak mocno w tą dyskusję, więc nie wiem co Ty projektujesz.


To nie ma sensu. Projektuję co na kogo?

Sam sobie zadaj to pytanie.
 
 
skasowany
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-22, 15:34   

uspokójcie się.
 
 
Merry
moderator
Poniżam moje myśli


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 129
Posty: 414
Wysłany: 2018-03-22, 16:44   

Swan napisał/a:
Merry napisał/a:
Swan napisał/a:
A Ty nie projektujesz przypadkiem? Nie wczuwam się aż tak mocno w tą dyskusję, więc nie wiem co Ty projektujesz.


To nie ma sensu. Projektuję co na kogo?

Sam sobie zadaj to pytanie.


Jeśli rzucasz jakąś hipotezę, to na Tobie ciąży obowiązek udowodnienia jej. Skoro tak strasznie hołubisz chłodną logikę i rozsądek, to rozmawiaj merytorycznie, zamiast bawić się erystycznymi sztuczkami.
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-22, 17:31   

Sztuczki? Jakie sztuczki? Gdzie Ty tu widzisz sztuczki? Te przepychanki?

Z mojego punktu widzenia wygląda to tak: powiedziałem, co wiedziałem, Ty też. Mówię, że nie zmienię zdania. A Ty wdałeś się w konflikt jakimiś epitetami. No to okej. Chcesz wylać swoją złość, to wylej. Zezłościłem Cię. Rozumiem. Nie wiem, co mam zrobić w takiej sytuacji. Biorę sobie to prawo do opinii i oceniania wg mojego systemu wartości i do powiedzenia tego. Nie wycofuję się z tego. Nie mam nic więcej do powiedzenia, mogę się co najwyżej poprzepychać. Nie widzę z Twojej strony chęci dialogu a złoszczenie się. Teraz pewnie mi powiesz, że w niczym nie mam racji i wysnujesz psychologizujące teorie jak poprzednio. I w kółko panie Macieju, bo nie wykażę Twoim zdaniem wystarczającej autorefleksji. Wróć, takiej refleksji jakiej oczekujesz. Nie wykażę jej, bo nie zmienię zdania. Czy teraz jest jasne?
 
 
Lea
użytkownik
biere hormony


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 77
Posty: 725
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-22, 17:50   

Nie mój dialog, ale
Swan, jak sobie czytam co piszesz to mam mindfucka bo ponad połowy rzeczy kompletnie nie rozumiem.
 
 
Aristocat
moderator
HELL WEBSITE


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 376
Posty: 1617
Wysłany: 2018-03-22, 18:05   

Jenny napisał/a:
Napisał też książkę.
Ale teraz chyba nie ma sensu czytać.

Hej, jeżeli Lucyfer jest teraz niebinarny, to nadal jest trans. Mówi dalej w rodzaju męskim, nie powiedział, że identyfikuje się teraz jako K.
_________________
Кот помог как мог
 
 
southener
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Punktów: 186
Posty: 1081
Wysłany: 2018-03-22, 19:06   

No tak, ale ksiazke chyba pisal, gdy myslal o sobie jako o osobie binarnej wiec pewne tresci tam zamieszczone chyba nie dokonca pokrywaja sie z prawda. To byla jego prawda wtedy ale teraz to juz wszystkim wiadomo, ze sytuacja wyglada w rzeczywistosci inaczej a jemu sie wtedy tylko wydawalo, ze jest binarny.
 
 
skasowany
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-22, 19:19   

A było zatytułowane "autobiografia"?
 
 
southener
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Punktów: 186
Posty: 1081
Wysłany: 2018-03-22, 20:13   

Nie, ale w opisie ksiazki podane jest, ze zawiera elementy biograficzne wiec cos tam o jego zyciu jest.
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-22, 20:41   

wendigo napisał/a:
Raczej jak większość kanałów większości ludzi
no kaman... jak się widzi kolejny kanał (np. ten z tematu obok: http://transpomoc.pl/viewtopic.php?t=4252 ) gdzie jest to samo co na każdym transowym kanale czyli "powiem wam o transpłciwości/transgenderyźmie/transseksualiźmie" to szlag trafia
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 476
Posty: 3629
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-22, 20:44   

Bycie trans =/= branie hormonów.

Poza tym przeciętny przedstawiciel społeczeństwa utożsamia korektę płci z SRSem i nawet jeśli wie, że bierze się jakieś hormony, to nie ma pojęcia, że one mają jakieś wielkie znaczenie.
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2018-03-22, 20:54   

Ale ta książka nie jest o byciu trans!! (o ile w ogóle tego typu publikacje elektroniczne można nazwać książkami... ale no cóż, teraz każdy może wydać książkę).

Swan napisał/a:
Czy teraz jest jasne?

Szczerze mówiąc to nie (i chyba nie tylko dla mnie).

Lea napisał/a:
Nie mój dialog, ale
Swan, jak sobie czytam co piszesz to mam mindfucka bo ponad połowy rzeczy kompletnie nie rozumiem.

Ale to chyba nie pierwszy raz, kiedy jakby więcej osób nie rozumie tego co pisze Swan.
_________________
 
 
skasowany
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-22, 20:59   

DeadSally napisał/a:
czyli "powiem wam o transpłciwości/transgenderyźmie/transseksualiźmie" to szlag trafia

Tu bym coś powiedziała, ale sobie daruję. Ale tak, to też jest bez sensu.
 
 
Merry
moderator
Poniżam moje myśli


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 129
Posty: 414
Wysłany: 2018-03-22, 22:13   

Swan napisał/a:
Teraz pewnie mi powiesz, że w niczym nie mam racji i wysnujesz psychologizujące teorie jak poprzednio.


W niczym nie masz racji. A w ogóle to oczywistym jest dla mnie, że całe Twoje zachowanie jest wynikiem zafiksowania na punkcie fazy oralnej i próby metaforycznego powrotu do łona archetypu kobiety-matki.
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 87
Posty: 495
Wysłany: 2018-03-22, 23:09   

DeadSally napisał/a:
Wolfi napisał/a:
kanał jest w sumie o niczym
ten no... niepopularna opinia: jak wszystkie niemal kanały "trans"?

Nie no niektóre mówią np o samopoczuciu po operacji o efektach HRT a tu jest tak totalnie o niczym..słowa bez treści.
wendigo napisał/a:

Raczej jak większość kanałów większości ludzi ;)

Fakt dziwne zjawisko jakby ludzie przestali chcieć rozmawiać z innymi i woleli słuchać jakiegoś radnoma co myśli o maśle.
Karatajew napisał/a:
jest w zarządzie Trans-Fuzji :-p

Obecne czasy mówią że to że ktoś "jest w zarządzie" jeszcze nic nie znaczy xd
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-23, 08:43   

Tylko ludzie na tym forum mają taki problem, że nic nie rozumieją. Naprawdę. IRL nie spotykam się z takim problemem. Albo może po prostu - ludzie w internecie.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-23, 09:07   

Swan, czy masz też ludzi poza szkołą/studiami/pracą?
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-23, 09:22   

Ludzie z internetu to chyba samotłumaczące się stwierdzenie :-p Trochę humorystyczne z mojej strony :-) W internecie są same randomy z którymi brakuje wspólnego kontekstu, zainteresowań, wartości itd. Ale i tak uważam, że to dziwne mieć mindfucka. Ja nigdy nie mam. Więc to jednostronny midfuck ze strony innych forumowiczów, Wy nie dajecie mi mindfucka nawet jak nie do końca wiem, o co chodzi w Waszych wypowiedziach.
 
 
Merry
moderator
Poniżam moje myśli


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 129
Posty: 414
Wysłany: 2018-03-23, 13:10   

Swan, w realu raczej nie odpowiadasz na każdą kwestię kilkuminutowym monologiem pełnym skrótów myślowych.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-23, 14:57   

Merry napisał/a:
Swan, w realu raczej nie odpowiadasz na każdą kwestię kilkuminutowym monologiem pełnym skrótów myślowych.

Kolega w pracy tak robi i jest mega irytujący :-|
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2018-03-24, 05:39   

Wolfi napisał/a:

wendigo napisał/a:

Raczej jak większość kanałów większości ludzi ;)

Fakt dziwne zjawisko jakby ludzie przestali chcieć rozmawiać z innymi i woleli słuchać jakiegoś radnoma co myśli o maśle.

Bardzo celna uwaga o współczesnym świecie! :)

Swan napisał/a:
Tylko ludzie na tym forum mają taki problem, że nic nie rozumieją. Naprawdę. IRL nie spotykam się z takim problemem. Albo może po prostu - ludzie w internecie.

A może po prostu inaczej się Ciebie słucha niż czyta. Może mówisz bardziej zrozumiale niż piszesz.
_________________
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-25, 14:53   

wendigo, Merry, prawdopodobnie oba na raz... Żeby nie było, to wyjaśnię. Osoby mające wspólny konekst mają wspólne skróty myślowe. I rozmowy na żywo są nieco bardziej... interaktywne, więc wiadomo, co kto jak zrozumiał lub nie. Napisanie dłuższawej pracy to też co innego, bo nie starasz się streszczać w kilku linijkach - masz prawo i obowiązek napisać książkę.

A poza tym to przyczepiła się mnie tydzień temu złośliwa grypa i trochę nie mam siły.
 
 
2in1_inkarnacje
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-26, 03:04   

Aristocat napisał/a:

Hej, jeżeli Lucyfer jest teraz niebinarny, to nadal jest trans. Mówi dalej w rodzaju męskim, nie powiedział, że identyfikuje się teraz jako K.

No. Zaraz usłyszę, że to oftop, ale też się mówi o mnie, że jestem trans ( zaprzeczam ), mimo, że jestem na E już 5 lat i" dalej mówię w rodzaju męskim i nie powiedziałem, że identyfikuję się teraz jako K. " Czyli inaczej : zgodnie z płcią biologiczną i tą nadaną przy porodzie.
 
 
Wild
użytkownik
Aseksualne łobuzisko


Tożsamość płciowa: ag
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 53
Posty: 1275
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2022-06-19, 05:49   

skasowany napisał/a:
Smutne. Poza tym szybko wyłysiał.

Ale zastanawiające jest, że nadal mówi w męskim rodzaju. A męskie cechy raczej się nie cofną.

Ktoś z Was widzi u niego cechy androgyniczne? Ja widzę twarz męską, a głównie po tym oceniam płeć jak muszę do kogoś się zwrócić i nie jest ubrany w kobiece ubrania.


Video znikło.
Usunięty user mylił się, jak najbardziej cechy się cofną czy zwolennikom pojscia w korekty płci się to podoba czy nie.
Niedobrze tak odbierać nadzieje osobom decydującym się na detranzycje.
Nie wszystko może być takie jak sprzed zmiany ale ludzie dosyć łatwo odzyskują passing swojej płci biologicznej.
Nieodwracalne są za to operacje i dlatego przeraża mnie to że teraz młodzi ludzie tak szybko je robią.
_________________
genetyczna k, wątpiąca agender masc, dziewczyna która chce być traktowana jak chłopak, płeć prawna: m + wcześniej syntetyczny testosteron a teraz już bez niego
 
 
Piccola
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 99
Posty: 399
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-06-20, 08:51   

Cytat:
Nieodwracalne są za to operacje i dlatego przeraża mnie to że teraz młodzi ludzie tak szybko je robią.


Operacje dopiero można zrobić będąc osobą pełnoletnią (przynajmniej w Polsce) w tym czasie podejmuje się wiele innych nieodwracalnych decyzji mających wpływ na całe życie. Operacja to nie jest coś co robi się łatwo jak zakupy w żabce. Przed operacją człowiek ma wystarczająco dużo czasu by się zastanowić kilka razy. Przykro mi, że część ludzi podejmuje złą decyzję i żal mi każdej jednej takiej osoby, ale we wszystkim zdarza nam się podjąć czasem złą decyzję, takie jest życie. Ja np. żałuję, że tyle lat czekałam z tranzycją.
Pozdrawiam
 
 
Wild
użytkownik
Aseksualne łobuzisko


Tożsamość płciowa: ag
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 53
Posty: 1275
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2022-06-20, 19:48   

Piccola napisał/a:
Cytat:
Nieodwracalne są za to operacje i dlatego przeraża mnie to że teraz młodzi ludzie tak szybko je robią.


Operacje dopiero można zrobić będąc osobą pełnoletnią (przynajmniej w Polsce) w tym czasie podejmuje się wiele innych nieodwracalnych decyzji mających wpływ na całe życie. Operacja to nie jest coś co robi się łatwo jak zakupy w żabce. Przed operacją człowiek ma wystarczająco dużo czasu by się zastanowić kilka razy. Przykro mi, że część ludzi podejmuje złą decyzję i żal mi każdej jednej takiej osoby, ale we wszystkim zdarza nam się podjąć czasem złą decyzję, takie jest życie. Ja np. żałuję, że tyle lat czekałam z tranzycją.
Pozdrawiam


w innych krajach można wcześniej, ale nawet 18 lat czy 25 - nie robi różnicy, gdy się za szybko idzie w krojenie
_________________
genetyczna k, wątpiąca agender masc, dziewczyna która chce być traktowana jak chłopak, płeć prawna: m + wcześniej syntetyczny testosteron a teraz już bez niego
 
 
Jaga
użytkownik
Westalka w służbie.


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 58
Posty: 269
Skąd: Z lasu.
Wysłany: 2022-06-20, 23:22   

Wild, obserwuję od dłuższego czasu twoje posty, wpółczuję bardzo, że poszedleś za daleko w las, który nie jest dla ciebie, ale z twoich ostatnich wypowiedzi, w tym z tej wynika, że robił byś wszystkim minimum 2 lata rlt i temu podobne. (Najdłuższe zdanie podrzędnie złożone nowoczesnej Europy).

W zasadzie każdemu człowiekowi zdarza się popelnić jeden lub więcej życiowych błędów, jedni mają możliwość powrotu, inni radzą sobie zmieniając kierunek drogi w miarę możliwości. Nie odbieraj przywileju wolnej woli, nawet jeśli ty musisz troszkę pokręcic się w miejscu zanim znajdziesz swój kierunek. Za co bardzo trzymam kciuki.
 
 
LeVentDuNord
użytkownik
LeVentDuNord

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 9
Wysłany: 2022-06-21, 11:19   

A co ty na to, by brać odpowiedzialność za swoje decyzje i nie utrudniać innym życia? Jesteście dorosłymi ludźmi. Jeśli przedarcie się przez gatekeeping (bo przecież nie dostajesz diagnozy na pierwszej wizycie) i konieczność pozwania rodziców to za mało, to znaczy, że wam nic nie pomoże, tylko ubezwłasnowolnić.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,45 sekundy. Zapytań do SQL: 10