Poprzedni temat «» Następny temat
Kryzys! Wszystko sie wali! Wracac do PL? HELP
Autor Wiadomość
QueenK
użytkownik
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 31
Posty: 150
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2019-03-10, 10:26   Kryzys! Wszystko sie wali! Wracac do PL? HELP

Hej!

Nie wiem czy wybralam odpowiednia kategorie. No ale jedziemy z koksem... O co chodzi? Ostrzegam bedzie dlugi post :)

Nie bede marudzic, w sumie to nawet mozna uznac ze jestem szczesciara. Jesli chodzi o sprawy Trans to jestem bardzo zadowolona z rezultatow ( 10 lat na HRT ), SRS dostane najprawdopodobniej date we wrzesniu. Zwlekalam dlugo - troche z lenistwa - troche ze strachu - troche ze wzgledu na ex. Dluga historia no ale nie czulam ze bylo mi to akurat potrzebne na juz! Bajka sie skonczyla.

ZYCIE MILOSNE QUEEN K: mial byc slub I piekna przyszlosc ale rozstalismy sie po 7 latach razem.Glownie ze wzgledu ze moj ksiaze szukal sobie szczescia w necie z TV ( chyba bardziej go kreca). Rozstalismy sie. To totallnie zburzylo moja pewnosc siebie I zmiarzdzylo moje mojo. Jak mogl wybrac basic TV do real deal jak ja?! ( Bez obrazy to TV's ;) ) Po tych wydarzeniach moje zycie randkowe to poprostu komedia. Od 3 lat porazka po porazce. Przerobilam kazdy mozliwy nieszczesny scenariusz jaki mozecie sobie wyobrazic. Byl pan klamca, Pan potajemnie zonaty ( dowiedzialam sie z Fejsa ), Pan dealer narkotykowy, Pan splukany wykorzystywacz co myslal ze spie na kasie, Pan oferta wizowa ( byl z Marocco - nie moj typ generalnie ale na poczatku bylo spoko)... do tego nizliczona ilosc shemalloverow I ten juz ostatni. Nazwijmy go pan T z pracy! Pan T zawrocil mi w glowie. Pracowalismy razem nad projektem w pracy I spedzalam z nim mnostwo czasu. Wiedzial o mnie bo moj kochany braciszek ( ktory bedzie mial osobny watek w tym poscie ) wychlapal wszystko o mnie w pracy ( ktora ja mu zalatwilam w firme w ktorej pracuje ). Pan T jednak sie nie poddawal I nadal mieszal mi w glowie. Na poczatku niewinnie. Byl flirt w pracy, sms-y. Potajemne maile. Pozniej imprezy firmowe, alcohol... no I przez rok trawal ten romans. Po calym gownie z moim bylym to bylo cos wspanialego! Nie bede klamac ze potajemny romans w pracy dodowal temu pikanteri! Pan T byl moim idealem. Wysoki, madry, misiowaty, wlochaty jak neandertalczyk ( takich lubie :D ) pewny siebie I zawsze mial taka sile w sobie I to w nim kochalam. Jednak bajka sie skonczyla tez bo pan T nigdy by nie byl ze mna oficialnie. A w momencie gdy dostal awans zakonczyl romans bo musial dbac o swoj autorytet I reputacje. Caly czas twierdzi ze to ze wzgledu na prace a nie moj trans status. Brawo Pan T! Kolejny cios!Znowu jestem nic nie warta - stad tez decyzje zeby zrobis SRS ASAP!

RODZINA:
Kochana mama, ciocia, kuzynostwo. Wszyscy mnie wspieraja odnosnie bycia TS I to raczej nie byl nigdy problem. Reszta rodziny nie bardzo no ale po co mi oni! Nie robie nic zlego. I nie bede nad nimi plakac. Poza tym nie bylam w PL od 5 lat. Mama mieszka ze mna w UK. Tata zmarla 4 lata temu po walce z rakie. Mama w zeszlym roku tez chorowala, to byl okropny czas. Przeszla ciezka operacje. Mentalnie roz**lo mi to glowe. Myslalam ze ja strace. Na cale szczescie pozbyli sie paskudztwa I mam jest teraz ok. Ale... robi sie starsza I wymaga wiecej uwagi I mojej opieki tez. W obcym kraju to jest mnozone razy dwa! Zadzwon tam, zrob to, zrob tamto. Wszystko jest na mojej glowie. I pekam pod presja. Mam brata nieroba, lenia, pijawke I nieudacznika zyciowego. Tez jest tutaj. Przez ostatnie 2 lata 8 razy 'zmienial' prace. Mieszkam z name w domu ktory ja wynajmuje. Nigdy nie dolozyl sie do niczego. Wszystko szlo z mojej kieszeni. Wykopalam go na bruk w zeszlym tygodniu po tym jak zucil nastepna prace bo 'MIELI ZA WYSOKIE WYMAGANIA'. do tego papala na mnie do wszystkich I nie ma do mnie wcale szacunku. Nie dam sobie z nim rady wiecej I brzmi to okropnie ale zrobil mi tyle krzywdy ze juz nie istnieje dla mnie. Moja ciocia to moj skarb. Nie ma dzieci I zawsze bylam jej oczkiem w glowie. Z calej naszej rodziny chyba osiagnelam wiele I ona to strasznie ceni. Poza tym obie jestemy takie same Divy! Wiec ciocia chce zeby wrocila do PL I mieszkala z nia w domu nad baltykiem ktory odziedziczyla po swoim zmarlym mezu marynarzu! :D

PRACA / EDUKACJA:
Mieszkam w UK od 15 lat. Wyjechalam z PL w wieku 19 lat zostawiajac szkole itd. Przyjechalam tu po to by Krolowa K mogla powstac. I tak sie stalo I nie zaluje. Zaczynalam od pracy w barze. Pozniej w hotelu, pozniej biurze nieruchomosci a od 5 lat pracuje w firmie logistycznej. Zajmuje sie planningiem, customer service I implementacja biznesowa nowych kontraktow. Produkuje raporty odnosnie produktywnosci dla 7-miu odzialow. Nie tylko dobrze wygladam ale tez mam cos w glowie. Nie skonczylam zadnej wyzszej szkoly bo tak wyszlo. Ale I tak zaszlam daleko. Dlatego tez kochalam ze to UK - za szanse. W miedzy czasie zrobilam NVQ level 2 zaocznie w biznesie I administracji. Ukonczylam mase kursow. Na wsztsko mam papiery. Niestety w zeszly poniedzialek okazalo sie ze moje kontrakty redukuja ilosc biznesow w uk o 40% ( nikt nie mowi tego glosno ale ja wiem ze to Brexit) I robia redukcje etatow I najprawdopodobniej dostane odprawe I papatki w czerwcu. Boom! Nastepny cios.

Wiec moim drodzy.. mam serdecznie dosyc wszystkiego. Nie wiem co mam dalej zrobic z soba. Zostac? Nie wiem czy mam sile I chce? Czy wrocic do PL? Gdzie mam swoja nieruchomosc, wsparcie, lepsze miejsce dla mamy. I zresetowac swoje zycie I zaczac wszystko od nowa. Mysle zeby zaczekac do SRS. Znalesc byle jaka prace w miedzy czasie. Odlozyc troche kasy I wracac. Kochalam swoje dotychczasowe zycie ale wszystko padlo. I nie jestem juz tu szczesliwa. Co wy na to?
_________________
Her Royal Highness Queen K
 
 
 
lexel
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 62
Posty: 714
Wysłany: 2019-03-10, 11:36   

W Polsce będzie Ci o wiele trudniej się utrzymać, dostać godną pracę, wszystkie leki dla siebie i mamy będziesz musiała co miesiąc kupić. Jakie dane masz w Polskim paszporcie? Jeśli przechodziła świat wszystko tylko drogą UK to w Polsce wszystko będziesz miała na męskie dane i będziesz musiała uzyskać wszystkie potwierdzenia lekarskie, psychologiczne czyli kilka lat użerania się zanim pracodawca nie będzie o tym wiedział...
 
 
QueenK
użytkownik
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 31
Posty: 150
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2019-03-10, 11:46   

lexel napisał/a:
W Polsce będzie Ci o wiele trudniej się utrzymać, dostać godną pracę, wszystkie leki dla siebie i mamy będziesz musiała co miesiąc kupić. Jakie dane masz w Polskim paszporcie? Jeśli przechodziła świat wszystko tylko drogą UK to w Polsce wszystko będziesz miała na męskie dane i będziesz musiała uzyskać wszystkie potwierdzenia lekarskie, psychologiczne czyli kilka lat użerania się zanim pracodawca nie będzie o tym wiedział...
Hej lexel.

Mam stare dane w paszporcie. Wiem ze troche to potrwa I w sumie jestem na to gotowa. Powiedzmy ze jestem troche zabezpieczona w PL jesli chodzi o finance itd. Moze mysle zbyt optimistycznie ale chyba nie bylo by az tak zle, A co do paszportu I tak musze to zrobic I tak. A potencjalny pracodawca moze I nawet sobie wiedziec. To akurat mnie nie przeraza. Chyba ze zyje w kukulandzie za tencza I tancze z jednorozcami. Moze realia w PL sa inne... dlatego tez I ten post. Zeby obadac nowe terytorium :D
_________________
Her Royal Highness Queen K
 
 
 
lexel
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 62
Posty: 714
Wysłany: 2019-03-10, 11:59   

Ja przez 28 lat żyłem w Polsce a teraz tylko od roku w UK, krótko mówiąc za pomysł powrotu do Polski odsylalbym do psychiatry. Jak będzie to nikt nie powie z całą pewnością, ale to bardzo konserwatywny kraj. Może pojedziesz na wakacje do Polski i zobaczysz, bo mam wrażenie że dawno nie byłaś?
 
 
Kamko
użytkownik
Ja... ja...


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 23
Posty: 148
Wysłany: 2019-03-10, 12:05   

Pamiętaj, że Polska w porównaniu z UK to kraj zacofany kulturowo i społecznie. W razie Twój brat Cię wsypie tam komuś, że jesteś trans, to obawiam się, że groziłoby Ci tam niebezpieczeństwo. Wiem co mówię, bo całe życie mieszkam w Polsce i nie mam odwagi by powiedzieć samej sobie, że jestem trans, a co dopiero zmieniać płeć biologiczną... chociaż zjechałam kraj wzdłuż i wszerz i poznałam masę ludzi, to jednak myśle, że w tym kraju przynajmniej jedno pokolenie musi jeszcze przejść...
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 454
Posty: 3554
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-10, 12:55   

QueenK napisał/a:
Mam stare dane w paszporcie. Wiem ze troche to potrwa I w sumie jestem na to gotowa.


Bez przesady. Jeśli masz różne badania z UK zrobione, dysponujesz pewnymi oszczędnościami i Twoja mama Cię wspiera, to wszystko może Ci zająć od roku do 2 lat.

Kamko napisał/a:
W razie Twój brat Cię wsypie tam komuś, że jesteś trans, to obawiam się, że groziłoby Ci tam niebezpieczeństwo. Wiem co mówię, bo całe życie mieszkam w Polsce i nie mam odwagi by powiedzieć samej sobie, że jestem trans, a co dopiero zmieniać płeć biologiczną...


Sporo osób na informację, że jestem trans, mówiła mi coś w stylu "Tak się składa, że mój mąż ma w pracy koleżankę trans M/K, więc znam temat". Także nie jest tak, że w PL ludzie od razu zaczynają rzucać w kamieniami jak w dinozaura.

Tak czy inaczej to powrót do Polski po tylu latach to ogromna zmiana. A może myślałaś o innym kraju UE - Irlandia, Holandia czy coś?
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 750
Posty: 6224
Wysłany: 2019-03-10, 15:46   

QueenK napisał/a:
Kolejny cios!Znowu jestem nic nie warta - stad tez decyzje zeby zrobis SRS ASAP!

Oj tam nic warta. Każdy ma swoje kryteria. Twój 7-letni lubi tv, ty nie byłaś (albo w trakcie zmian) przestałaś być jego ideałem. Natomiast romans, zwłaszcza w pracy rządzi się własnymi prawami. To nie związek tylko... romans właśnie. Może być to po prostu taka przyprawa do nudnej roboty i nic bardziej poważnego.

Natomiast decyzja o SRS-ie, tak czy siak pewnie ułatwi ci życie, bo odpadnie przynajmniej jedna rzecz do tłumaczenia potencjalnym partnerom.
_________________
Freja Draco
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 454
Posty: 3554
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-10, 17:00   

Cytat:
po drugie kmi mają pod tym względem łatwiej


Właśnie dlatego napisałem, że znane mi są też przypadki ujawnionych emek, którym nic się nie dzieje. ^^
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 763
Posty: 5169
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-03-10, 21:48   

QueenK napisał/a:
A potencjalny pracodawca moze I nawet sobie wiedziec. To akurat mnie nie przeraza.


Ale może Cię z tego powodu nie zatrudnić w ogóle lub nie przedłużyć umowy po okresie próbnym jeśli dowie się już po zatrudnieniu. (zwykle 3 miesiące)
W Polsce sporo jest osób TS, które nie mogą dostać pracy.

W ogóle to może powinnaś się zastanowić czemu wybierasz mężczyzn niegodnych zaufania i powierzchownych. Taki partner nigdy nie wróży długiego związku dla osoby, która jest w jakiś sposób niestandardowa. Istnieje ryzyko, że to tylko fetysz.

Jeśli chodzi o Polskę to może i świadomość społeczeństwa nt. TS wzrosła, ale to wcale nie znaczy, że jest to najlepszy czas na powrót. Shit hit the fan. Zanim ludzie to zaakceptują to minie następne paręnaście lat. Na razie dostają [terefere] i myslę, że ten etap przejściowy jest w pewnym sensie gorszy niż czas kiedy byli nieświadomi.

Nie wiem jaką pracę byś chciala w Polsce dostać, ale wiedz, że zarobki są dużo niższe, a życie niewiele tańsze. Siła nabywcza złotówki jest dość marna.

P.S. Nie wiem czemu za każdym razem jak piszesz TV to czytam to jako "telewizja"...
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
adatoproste
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 62
Posty: 144
Wysłany: 2019-03-10, 21:56   

Myślę, że musisz rozróźnić dwie rzeczy, tam gdzie nas nie ma, myslimy jest dobrze, wcale tak nie musi być, i to nie ma związku z TS. Po tylu latach, w sumie całe dorosłe życie miałaś poza Polską, to trochę jakbyś na nowo emigrowała, nowi znajomi, mentalnośc inna. Problemy typu nieudane związki zdarzają sie wszędzie, to też nie ma związku z TS.
Co do złego traktowania w Polsce, jestem po zmianie dokumentów, po operacji, zyję w tym samym miejscu, pracuję tam gdzie pracowałam, nie odczuwałam dyskryminacji, złego traktowania, nie dajmy się zwariować, nie odczuwam niechęci, raczej życzliwość, oczywiście są osoby dyskryminowane również. Ja tylko wspominam o tym by nie pisać o Polsce w czarnych wylacznie barwach, bywa jak w życiu, czyli różnie. To zależy od wielu czynników.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 355
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-10, 22:25   

adatoproste napisał/a:
pracuję tam gdzie pracowałam, nie odczuwałam dyskryminacji, złego traktowania, nie dajmy się zwariować,

U mnie tak samo.

QueenK, nie daj się ponieść emocjom. Zaczekaj na rozwój sytuacji. Jeszcze może być tak, że po brexicie w UK będzie gospodarczo lepiej niż teraz.
Wracać czy nie, to tak jak z tranzycją, nikt nie powie tak czy nie. Musisz sama to wiedzieć. Jeśli czujesz, że tam to nie jest twoje miejsce, tu masz do czego wrócić, to zawsze możesz rozważyć, ale dobrze mieć jakiś plan awaryjny. Czy w przypadku problemów ze znalezieniem pracy dasz psychicznie radę, czy będziesz mieć jakieś wsparcie itd. Bo bez pracy łatwo o depresję. A z pracą w Polsce może być różnie.
Patrzyłaś na oferty pracy dla siebie? Może przygotuj CV, powysyłaj, umów się na skype, zobacz czy znajdzie się coś co by Ci odpowiadało.
Masz doświadczenie, które jak podejrzewam, jest mocno powiązane z rynkiem UK. Na nasze warunki może to się nie dać przetłumaczyć. A nawet jeśli, to na dane miejsce pracy będzie 10 osób, które ma doświadczenie na naszym rynku, z naszymi regulacjami i prawem. Do tego po kilku kierunkach studiów i z certyfikatami po kursach.
Z drugiej strony, doświadczenie zagraniczne może zaplusować w korpo zagranicznych.
Problemów nie mają tylko specjaliści inżynierowie. Choć i tak w porównaniu do zagranicy, dostają ochłapy, to przynajmniej mogą w nich przebierać.
Pozostali mają gorzej.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Kamko
użytkownik
Ja... ja...


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 23
Posty: 148
Wysłany: 2019-03-10, 23:01   

kicur napisał/a:
Sporo osób na informację, że jestem trans, mówiła mi coś w stylu "Tak się składa, że mój mąż ma w pracy koleżankę trans M/K, więc znam temat". Także nie jest tak, że w PL ludzie od razu zaczynają rzucać w kamieniami jak w dinozaura.


Dobra, tylko Ty piszesz z samego punktu widzenia w Warszawie. Tam i w paru innych największych miastach Polski trochę Europy wpadło.

Jednakże nie przesadzałabym, że skala zjawiska trans w Warszawie jest taka, że każdy zna jakiegoś transa osobiście.

Pamiętajmy jednak, że są też regiony Polski, gdzie tak kolorowo nie jest. Np. na takim Górnym Śląsku to by transa pobito, a na Podlasiu rodzina by się wyrzekła, a ksiądz by wyklnął jeszcze.

Tak, lekko podkoloryzowałam, ale to nie zmienia faktu, że Polsce daleko do dojrzałości kulturowo-społecznej.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 355
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-10, 23:05   

Kamko, na zachodzie też są dzielnice gdzie lepiej nie pokazywać się po zmroku. Lokalsi nie chcą tam mieszkać. Nieruchomości są tam tańsze.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Katarzyna
użytkownik
Katarzyna

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 381
Posty: 1262
Wysłany: 2019-03-10, 23:24   

Pewnie Brexitu nie będzie
 
 
Kamko
użytkownik
Ja... ja...


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 23
Posty: 148
Wysłany: 2019-03-11, 01:21   

Zdania w UK są podzielone z tego co zaobserwowałam i wywnioskowałam z dyskusji w Hyde Parku. Tyle samo zwolenników Brexitu, co przeciwników.

@Jenny niby racja...
 
 
adatoproste
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 62
Posty: 144
Wysłany: 2019-03-11, 07:13   

"Pamiętajmy jednak, że są też regiony Polski, gdzie tak kolorowo nie jest. Np. na takim Górnym Śląsku to by transa pobito," cytat

Ja właśnie mieszkam na Górnym Śląsku, w jednym z najbardziej śląskich miast, codziennie spotykam się z dużą rzeszą "zwykłych" ludzi, jakoś tej dyskryminacji nie odczułam, wręcz życzliwość, zależy wiele od indywidualnych doświadczeń, Kamko nie uogólniaj.
 
 
Kamko
użytkownik
Ja... ja...


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 23
Posty: 148
Wysłany: 2019-03-11, 10:46   

Ja 20 lat dorastałam w jednym ze śląskich miast. Może i za bardzo uogólniam, ale też nie można wciskać kobiecie kitu w postaci, że w Polsce wszystko będzie ok i że ten kraj jest tolerancyjnym miodem i mlekiem płynącym.
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 763
Posty: 5169
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-03-11, 11:11   

adatoproste, ale chyba nie w Bytomiu?
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
adatoproste
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 62
Posty: 144
Wysłany: 2019-03-11, 19:59   

Kamko nie wciskam kitu, nie twierdzę, że wszystko jest piekne i wspaniałe, bywa róznie, chce tylko powiedziec, jest wiele odcieni, nie tylko tych szarych.
Armand Z Bytomia pochodzę :) , ale całe zycie dorosłe związałam z innym miastem, bardziej slaskim moim zdaniem, ale zmieniając swoje życie jeszcze nie tak dawno mieszkałam w centrum Bytomia, przez poltora roku, tylko tam byłam anonimowa, czyli widziano we mnie zwykła dziewczyna, teraz wróciłam do miejsca gdzie byłam zanim się wyprowadziłam do Bytomia. Cały czas pracuję w tych samych miejscach, ale w trakcie moich zmian gdy mocno juz przekraczałam granice płci, nim poszłam na całość, pracowałam rowniez w Szombierkach :) przez chyba dwa lata. Nie odczuwałam dyskryminacji.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-13, 17:35   

Gdybym miał tylko możliwość być szczęśliwy w jakimś mega tolerancyjnym kraju to bym nie chciał chyba tu już wrócić. Także Ci zazdroszczę tej możliwości. Ja 2 lata temu byłem do pracy tymczasowej z agencji w Zachodnich Niemczech i tylko polacy robili oborę i halo bo oglądali transseksualistkę w pracy w trakcie jej przemiany, która zresztą była odseparowywana. Poza tym byli turki i ciapaci, ale nie widziałem żeby się tak wsiosko zachowywali jak nasi i zwracali aż tak obscenicznie uwagę.
 
 
QueenK
użytkownik
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 31
Posty: 150
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2019-03-17, 11:42   

Dzieki wszystkim za dobre rady! ;)

Maly update... Minelo troche czasu I postanowilam nabrac troche dystansu do wszystkiego co sie dzieje I poprostu nie myslec za duzo.

Pan.T robi podchody. Dorwal mnie na fajce w piatek I zucil haslem 'nie chce zebys odchodzila...' Nie sluchalam go do konca I tylko zycilam teks ze 'jestem zmeczona udowadnianiem ze jestem czegos warta. W pracy I w zyciu prywatnym. Odwrocilam sie na piecie, odgarnelam wlosy I przemarszowalam do biura jak na krolowa przystalo <rotfl> 5min pozniej moja szefowa wziela mnie na slowko I poprosila zebym poprzesuwala wszystko z kalendarza w poniedzialek I mam isc na meeting z Panem T odnosnie implemnetacji nowego kontraktu ( chyba jednak zatrzymaja mnie - choc nadal chce zobaczyc co zaoferuja w etapie konsultacji ). No I pan T... mam deja vu!?!?!? Znowu mamy razem pracowac...Geat!

Mama wrocilam z urlopu w PL... byla dwa tygodnie I chciala tylko wrocic do UK jak najszybciej. Musze odnowic passport I wziasc sie za wszystkie legalne sprawy...

Randki I dieta.. feee I bleee narazie nie mam na to ochoty. Za duzo sie dzieje.

Dalej nie wiem co mam robic ale przyajmniej nie mam juz atakow paniki I nie dmucham w szara torbe co 5 min ;)

P.S zamianiam sie w analafabetke! Zadko pisze/ mowie po polsku ( nawet nie mam polskiej czcionki hahahah) Wiec wybaczcie ;)
_________________
Her Royal Highness Queen K
 
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 907
Posty: 9490
Wysłany: 2019-03-19, 22:39   

Ja bym powiedział tak: jeśli łatwiej Ci o SRS w UK, to tam zostań przynajmniej do tego czasu.
A potem to już zależy... jak kochasz UK, to tam zostań mimo wszystko :) jak nie, to mieszkaj tam, gdzie masz większe możliwości (to wcale niekoniecznie zawsze jest poza Polską...).
_________________
 
 
Cukierkowa
użytkownik
m/k po SRS

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 30
Posty: 303
Wysłany: 2019-12-13, 19:52   

IMHO zawsze należy wybierać lepszy kraj : wyprowadzka z UK do PL to tak jak z PL przenieść się do Rosji czy Turcji. Ochłoń i doceń co masz ;) pomieszkaj w PL z 2 miesiące i oceń. Ale z polskimi zarobkami.
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 29
Posty: 175
Wysłany: 2019-12-18, 15:34   

QueenK to co piszesz to chyba trochę bezczelność. Jest kryzys w UK i już chcesz wracać do Polski. 15 lat w Anglii z tego co pisałaś zasoby i w Polsce i coś z UK. Cholerna łatwizna, proszę postaw się w sytuacji osob trans w Polsce gdzie niektóre osoby nie mają szans choćby na FFS. Nie wmawiaj że mieszkając od 15 lat w UK nie jesteś w stanie zmienić pracy i w ten sposób biegiem do Polski.
_________________
Sandra
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 87
Posty: 495
Wysłany: 2019-12-18, 19:31   Re: Kryzys! Wszystko sie wali! Wracac do PL? HELP

QueenK napisał/a:
Czy wrocic do PL? Gdzie mam swoja nieruchomosc, wsparcie, lepsze miejsce dla mamy.

Szczerze teraz to raczej rośnie liczba ludzi uciekających z Polski, nie sądzę by opłacał się powrót do kraju który pędzi ku przepaści. Kreatywna księgowość ma swoje granice...
Cały obecny rząd nadaje się pod trybunał stanu, bez zmian w "planie" (ciężko nazwać planem rozdawanie nie swojego hajsu) na gospodarkę w 2021 tu zacznie się prawdziwa powtórka z PRL. Każdy kogo znam mocno rozważa wyjazd z Polski po studiach.
Brexit to rzeczywiście problem ale w Polsce też kończy się czas rynku pracownika, zwiększenie pensji minimalnej i przerzucanie kosztów swoich chory socjalnych pomysłów na przedsiębiorców będzie skutkował falą zwolenian w Polsce. Taki VW obserwują te machlojki z pensją minimalną już porobił zwolenian i przygotowują się do jeszcze większej mechanizacji. To jest kraj na zakręcie lepiej obserwować efekty z bezpiecznej odległości.

Sprawy światopoglądowe to już swoją drogą, dzięki PiSowi ludzie bydło czuje się znacznie pewniej
 
 
Vichan
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 172
Posty: 820
Wysłany: 2019-12-18, 19:54   

zwolenian?

Pensja minimalna to u nas i tak jest niższa niż w krajach unii na poziomie. A ludzi bydeł będzie coraz więcej im dłużej pis będzie u władzy. W końcu doprowadzą, że wywalą Polskę z Unii i każą spłacić zobowiązania.

Zgadzam się, do tego kraju nie ma po co wracać.
 
 
QueenK
użytkownik
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 31
Posty: 150
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-07-22, 12:41   

Ok - kryzys nadal aktualny 😂🤣😅 Przez jakiś czas naprawdę nakręciłam się na powrót do PL . Tymbardziej ze bylam w Szczecinie na przełomie Października i Listopada. Zakochałam się w mieście od nowa i miałam cudny czas ze starymi przyjaciółmi ( nie widzieli mnie na żywo od kiedy przeszłam tranzycje w 2008)

Jednak teraz z całym ustrojem politycznym itd jeszcze się wstrzymam.

Ale... Napewno potrzebuj zmian. Więc teraz myślę o przeprowadzce gdzieś nad morze w UK. I oto pytanie do emigracji, gdzie najlepiej? Napewno coś większego, nie jakąś pipiduwa. Może Southampton? Brighton ( pomimo że stolica transgender) nie podoba mi się za bardzo. Hmmmm hmmmm decisions, decisions...
_________________
Her Royal Highness Queen K
 
 
 
OneLotusPetal
moderator
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 212
Posty: 651
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-07-22, 12:46   

Southampton polecam bardzo, byłem parę razy i zawsze dobre wspomnienia. Plymouth też spoko i ładne wizualnie (typowe miasto portowe), ale minus taki, że trochę daleko od centrum kraju i innych większych miast.
_________________
 
 
QueenK
użytkownik
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 31
Posty: 150
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-07-22, 12:50   

OneLotusPetal napisał/a:
Southampton polecam bardzo, byłem parę razy i zawsze dobre wspomnienia. Plymouth też spoko i ładne wizualnie (typowe miasto portowe), ale minus taki, że trochę daleko od centrum kraju i innych większych miast.


Dzięki! Nie pomyślałam o Plymouth. Southampton tez mi się podoba. No i oba mają infrastrukture logistyczną ze względów na porty a ja właśnie jestem w logistyce więc mialo by to sens.
_________________
Her Royal Highness Queen K
 
 
 
QueenK
użytkownik
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 31
Posty: 150
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-07-22, 13:22   

Sandra napisał/a:
QueenK to co piszesz to chyba trochę bezczelność. Jest kryzys w UK i już chcesz wracać do Polski. 15 lat w Anglii z tego co pisałaś zasoby i w Polsce i coś z UK. Cholerna łatwizna, proszę postaw się w sytuacji osob trans w Polsce gdzie niektóre osoby nie mają szans choćby na FFS. Nie wmawiaj że mieszkając od 15 lat w UK nie jesteś w stanie zmienić pracy i w ten sposób biegiem do Polski.


Dopiero zauważyłam twoją cudowna odpowiedź. Jaka bezczelność? Kryzys w życiu prywatnym nie że w UK. Chyba źle zrozumiałaś. Nie wmawiam niczego nikomu, jeśli masz problem z interpretacją to proponuje żebyś przeczytała coś dwa razy zanim walniesz takie teksty.

A ten tekst że "w Polsce osoby trans nie mają tego czy tamtego " jak to się nawiązuje do mojego postu? Co to w ogóle jest? Guilt trip? Bo w UK każdy sra kasą i kazda robi ffs taśmowo... proszę Cię. Szkoda mi na ciebie megabajtów.

A odnośnie zmiany pracy tez nie pisałam ze nie mogę. Właśnie mogę i to tobie Chyba żal dupe sciska ( moderatorzy możecie juz zabrać mi punkty)

Miłego dnia Sandra. Mam nadzieję że lekarze poprawia ci dawki i będziesz niedługo w lepszym nastroju.

Pa
_________________
Her Royal Highness Queen K
 
 
 
OneLotusPetal
moderator
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 212
Posty: 651
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-07-22, 13:28   

Myślę, że Sandrze chodziło o to, że w Polsce sytuacja ma się nie najlepiej zarówno pod względem społecznym, jak i gospodarczym, i decyzja o powrocie z takiego kraju jak UK bez naprawdę dobrych powodów jest po prostu niewystarczająco dobrze przemyślana.

I, niestety, muszę się zgodzić z tą opinią. Sam wróciłem do Polski parę lat temu z Anglii (z Surry). W UK żyje się o niego lepiej, wręcz powiedziałbym, że to zderzenie dwóch kompletnie różnych światów :/
_________________
 
 
QueenK
użytkownik
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 31
Posty: 150
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-07-22, 13:37   

OneLotusPetal napisał/a:
Myślę, że Sandrze chodziło o to, że w Polsce sytuacja ma się nie najlepiej zarówno pod względem społecznym, jak i gospodarczym, i decyzja o powrocie z takiego kraju jak UK bez naprawdę dobrych powodów jest po prostu niewystarczająco dobrze przemyślana.

I, niestety, muszę się zgodzić z tą opinią. Sam wróciłem do Polski parę lat temu z Anglii (z Surry). W UK żyje się o niego lepiej :/


Ja naprawdę to rozumiem pod względem gospodarczym i społecznym UK nie porównuj się z PL.

Decyzja i sam pomysł opierała się bardziej na odczuciach personalnych niz gospodarczym czy społecznym. Tak czy siak to już nie aktualne. 😊 A wypowiedź Sandry dalej uważam za niesmaczną, nietaktowna i nie na miejscu i do tego pasywno- agresywna.
_________________
Her Royal Highness Queen K
 
 
 
QueenK
użytkownik
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 31
Posty: 150
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-07-26, 12:16   

A jakie odczucia z Blackpool? Jest bardzo ts friendly, super link do Manchester (godzinka jazdy), ma sporo atrakcji. I do tego ceny domów sa bardzo przystępne. Nawet było by mnie stać na 2 sypialnie + salon z małym ogródkiem na mega niskim kredycie i do tego samej.. To jest ważne. Obojętne czy mialam bym zostać czy wróci do PL nieruchomości jest. Nawet podoba mi się ten plan. I napewno nie nudziła bym się tam 🤣
_________________
Her Royal Highness Queen K
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
, słowiańskie koszulki
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 10