Poprzedni temat «» Następny temat
Etap "butch lesbian"?
Autor Wiadomość
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-26, 23:16   Etap "butch lesbian"?

Pytanie skierowane głównie do kaemów (jednakże wszyscy są mile widziani). Jak wielu z was przechodziło przez ten etap, jakie są wasze przemyślenia? W sensie czy był czas, że zastanawialiście się, czy na pewno jesteście "trans enough", czy jednak butch lesbijką i bycie trans "tylko się wydawało"? Zapraszam do dyskusji.

(Tak, to prawdopodobnie mój zdradliwy mózg próbujący znaleźć jakikolwiek argument, że nie jestem trans i to wszystko to tylko mój wymysł i w ogóle co ja robię ze swoim życiem)
 
 
Maerno
użytkownik
Martin


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 17
Posty: 78
Wysłany: 2019-07-27, 08:30   

Mam wrażenie, że to, co napisze nie będzie miało sensu.
Przechodziłem przez ten etap, bo wiedziałem, że coś jest nie tak, ale uznałem, że bycie trans jest trudne, niebezpieczne i w ogóle. Pomyślałem, że jeśli będę udawał, ze jestem normalny, to mi przejdzie. Niestety, pisanie na czatach jako chłopak, czytanie stron dla osób TS, ukrywanie biustu czymkolwiek, itd. Nie jest normalne. Tak sobie udawałem przez prawie pół roku. przestałem się w to bawić po wycieczce szkolnej. Byłem w pokoju z dziewczynami i średnio mi się to podobało. Potem dobrałem się do Fanfika i jakoś poszło.
Jak zaczynam mieć takie myśli, to przypominam sobie ten "cudowny czas". Wymęczyłem się tylko, nic nie pomogło na normalność. :roll:
Innych przemyśleń brak.
_________________
"Powiedz co to znaczy, gdy ktoś myśli inaczej
I gdy mówi inaczej. Czy to ci nie przeszkadza?"
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-07-27, 09:54   

Ale męska lesbijka to takie tg/nb.

Mówiąc ogólnie to ja jestem z tych bardziej tg/nb transów i nie przechodziłem przez etap bycia męską lesbijką, bo podobali mi się chłopaki, więc lesbijką być nie moglem, ale przechodziłem przez różne identyfikacje niebinarne zanim doszedłem do wniosku, że to przez to, że czuję się męsko. No więc koniec końców jestem w miejscu takiej męskości z afabową biologią na stałe.

Ale z tym „trans enough” to co masz na myśli? Że hrt i zabiegi?
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-27, 11:27   

Ja akurat, z tego co wiem, jestem panseksualny, co nie zmienia faktu, że przez chwilę miałem chwilę paniki i zastanowienia, czy może jednak wpisuję się w "butch lesbian" (tylko dlatego, że mój aktualny crush jest dziewczyną, pozdrawiam moją zdradliwą psychikę i próby racjonalizowania emocji).

HRT jest moim cichym marzeniem, tak samo jak jedynka (co najwidoczniej nadal próbuję przydusić jak najbardziej). Tyle że czasami mam okresy (raz miesiąc, raz dwa miesiące, dzień, tydzień) gdzie czuję się prawie komfortowo w swoim ciele, mimo że wtedy cały mój manieryzm i zachowanie jest w pewnym stopniu świadome. Jakby wchodzę w rolę kobiety i przez jakiś krótki czas mogę się tak świetnie bawić. I właśnie te okresy są chyba powodem mojego kwestionowania swojej tożsamości. Co z tego, że przez miesiąc masz ochotę zdrapać z siebie skórę, nie jesteś w stanie wyjść z domu i pojawiają się delikatne myśli samobójcze. Przecież tydzień temu wyszedłeś w sukience i było w porządku! Na pewno nie jesteś trans, odpuść sobie, tylko wymyślasz!
Przechodziłem przez stadium chłopczycy i genderfluid, ale żadne jakoś specjalnie nie pasowało. Kiedy próbuję sobie wyobrazić siebie za, przypuśćmy, 10 lat, to nie jestem w stanie widzieć siebie jako kobiety.
Swoją drogą polecam ten filmik, który też poniekąd spowodował u mnie takie przemyślenia:
https://www.youtube.com/watch?v=f3FHGGzpCto
 
 
Maerno
użytkownik
Martin


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 17
Posty: 78
Wysłany: 2019-07-27, 12:02   

Obejrzałem ten filmik. Nie wiem, ja na pewno mam dysforię (czasem mniejszą, czasem większą). Jakoś nie zastanawiam się za bardzo nad tym, jak się nazwać. Uważam się za chłopaka. Określam się jako TG, bo nie jestem zdiagnozowanym TS. Niby wiem, że może mi się to zmienić, ale nie zamierzam się znowu wpychać w jakiś udawanie.
Nie lubię tych wszystkich nazw, nie pomagają - raczej przeciwnie.
Ogólnie, to jest dość bezsensu, bo nie da się stwierdzić płci inaczej niż po subiektywnych odczuciach danej osoby. Ale to chyba trochę inny temat.
_________________
"Powiedz co to znaczy, gdy ktoś myśli inaczej
I gdy mówi inaczej. Czy to ci nie przeszkadza?"
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-27, 12:20   

Nienawidzę swojej osobowości w stylu "musimy wszystko uporządkować, szybko!", bo nawet jeśli wiem, że z uczuciami tak to nie działa, to nadal próbuję. A że ciągle mam świadomość, że nie jestem za bardzo w stanie odnieść się obiektywnie do własnych odczuć, to jest jeszcze gorzej.
Tak jakby wiem, że chcę HRT, ale z drugiej strony zastanawiam się, czy może moja dysforia nie jest "wystarczająco silna" żeby w ogóle w to wchodzić. Mam w głowie taki niezdrowy stereotyp, że tylko jeśli jesteś nieszczęśliwy 24/7, nie możesz absolutnie patrzeć w lustro a od przejścia przez dział damski w sklepie dostajesz uczulenia to warto starać się o HRT. "No bo inaczej nie jesteś tru trans"
 
 
Maerno
użytkownik
Martin


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 17
Posty: 78
Wysłany: 2019-07-27, 13:11   

Cytat:
Mam w głowie taki niezdrowy stereotyp, że tylko jeśli jesteś nieszczęśliwy 24/7, nie możesz absolutnie patrzeć w lustro a od przejścia przez dział damski w sklepie dostajesz uczulenia to warto starać się o HRT. "No bo inaczej nie jesteś tru trans"

Chyba nikt tak nie ma. Jeśli chcesz HRT i masz możliwość się o nie starać, to czemu nie?
_________________
"Powiedz co to znaczy, gdy ktoś myśli inaczej
I gdy mówi inaczej. Czy to ci nie przeszkadza?"
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-27, 13:26   

W tym momencie niezbyt jestem w stanie, jednak mam nadzieję, że jednak w przeciągu kilku lat (jeśli mi oczywiście nie "minie") to coś się uda zdziałać. Mam zamiar się umówić na wizytę do doktora Grabskiego w Krakowie, ale trochę panikuję XD
 
 
Discord
użytkownik
1-800-ITSSTABBINTIME


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 175
Posty: 270
Skąd: ur living room
Wysłany: 2019-07-27, 13:46   

U mnie wyglądowo butch lesbian nigdy nie było. Ale osobowościowo to chyba tak, bo byłem gotów odgryźć głowę każdemu, przy okazji nosząc czarną kredkę do oczu i szpilki jakimi można zabić XD Chociaż nigdy nie lubiłem kiecek, bo uważałem że wyglądam w nich jak niedorobiona drag queen. Więc w pewnym sensie taki etap miałem? Generalnie im dalej w życie, tym bardziej z tego "butch lesbian" (chociaż unikałem jak ognia wszystkiego co typowo się kojarzyło z takim stylem, bo NAPRAWDĘ nie chciałem być postrzegany jako butch lesbijka), zdawałem sobie sprawę że raczej ze mnie facet.

Nie ma co kwestionować tego kim się jest. Bycie ts to spektrum, więc nie martw się że "nie jesteś wystarczająco ts". Każdy z nas ma inne odczucie dysfo. Ja przykładowo nie trawię kupowania w działach damskich, ale na siebie w lustrze już jestem w stanie patrzeć bez wzdrygania się. Ale to dzięki fryzurze i zaczęciu HRT.
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 82
Posty: 481
Wysłany: 2019-07-27, 18:53   Re: Etap "butch lesbian"?

Prince of Foxes napisał/a:
Pytanie skierowane głównie do kaemów (jednakże wszyscy są mile widziani). Jak wielu z was przechodziło przez ten etap, jakie są wasze przemyślenia? W sensie czy był czas, że zastanawialiście się, czy na pewno jesteście "trans enough"


Myślę że to bardzo częste i jest taki..hmm pomostem, sytuacją pośrednią między pełnym uświadomieniem sobie problemu.

Zawsze kochałem męskie ubrania i zawsze coś mi "nie pasowało" itp kiedy w gim przeczytałem na niebieskim forum ten super baner na gorze skąd wziąć 100tys na operacje i inne optymistyczne rzeczy to naprawa mojego problemu wydawała mi się taka odległa i nierzeczywista. I wtedy na kilka miesięcy (tak się do zbiegło że zauroczyłem się wtedy po raz pierwszy w pewniej dziewczynie) miałem taki etap butch/tomboya. Myślę że był taki etap kiedy bardzo chciałem to sobie wmówić, no bo w końcu kocham dziewczynę, nosze bluzy, uwielbiam być gentelmenem może to mi wystarczy..może nie trzeba igieł i tego całego procesu który 12 latkowi wydawał się strasznie trudny i po za zasięgiem.

Ale to były kłamstwa po kilku miesiącach już wiedziałem że nie wyobrażam sobie dalszego życia bez zmiany, bo tu nie chodzi o to że lubię kobiety ani o ubrania. Styl ubioru butch/tomboya (bluzy, wincej bluz!) zachowałem do matur. I teraz z perspektywy czasu (HRT <3) mogę nawet powiedzieć że w sumie nie lubiłem tego stylu, on był po prostu taką namiastką męskości...teraz jako uroczy kolczasty pan got widzę że kiedyś w gim i lo robiłem rzeczy które uchodziły za takie pasujące do stylu butch tylko dlatego że nie było alternatywy.

I też to chyba jest jakiś sposób żeby "dać znać" rodzinie że coś jest na rzeczy
 
 
Maerno
użytkownik
Martin


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 17
Posty: 78
Wysłany: 2019-07-27, 19:14   

Oprócz tego, że ja w wieku 11 lat czytałem kryteria diagnostyczne F64.0 i się przestraszyłem + jestem przed maturą, to opisałeś moją sytuacje. Nie jestem jedyny :-D
_________________
"Powiedz co to znaczy, gdy ktoś myśli inaczej
I gdy mówi inaczej. Czy to ci nie przeszkadza?"
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-27, 19:33   

Strasznie podoba mi się męski, elegancki styl, więc żyję nadzieją, że kiedyś do niego "dorosnę". Czy tam "wyewoluuję". Na razie zostanę przy moich bezpiecznych bluzach XD
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 82
Posty: 481
Wysłany: 2019-07-27, 20:16   

Maerno napisał/a:
Oprócz tego, że ja w wieku 11 lat czytałem kryteria diagnostyczne F64.0 i się przestraszyłem + jestem przed maturą, to opisałeś moją sytuacje. Nie jestem jedyny :-D

Oh ja do F64 dokopałem się jak już miałem internet w domu na swoim kompie xd czyli okolice lo. Cóż a więc można więc rzec że jesteś na drodze do dobrej zmiany :D
Czasem sobie przypomnę to poczucie nierealności i teraz po jedynce i na hrt do 2 lat doceniam to jak bardzo warto walczyć. :) I jak bardzo nasza walka zasługuje na podziw.

Prince of Foxes napisał/a:
Strasznie podoba mi się męski, elegancki styl, więc żyję nadzieją, że kiedyś do niego "dorosnę". Czy tam "wyewoluuję". Na razie zostanę przy moich bezpiecznych bluzach XD

Tak garnitury są świetne i jak rzecz elegancko przylega to też jest super ;) Na chwilę obecną coraz więcej męskich ubrań pojawia się też w mniejszych rozmiarach i da się znaleść pasującą koszule ^^ (choć to niestety wciąż dość trudne) Z nieznanych mi przyczyn ubrania z Niemiec wypadają na nieco mniejsze. Po "ewolucji" głównym problemem przy eleganckim stylu jest wzrost, ale są w końcu ubrania szyte na miare.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 802
Posty: 9104
Wysłany: 2019-07-27, 22:01   Re: Etap "butch lesbian"?

Prince of Foxes napisał/a:
W sensie czy był czas, że zastanawialiście się, czy na pewno jesteście "trans enough", czy jednak butch lesbijką i bycie trans "tylko się wydawało"?

Nie było, bo chyba zawsze wolałem chłopców ;)
A tak poważniej - chyba każdy ma wątpliwości i to jest normalne...
_________________
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-27, 22:33   

Kurcze, zastanawiałem się czy od początku studiów nie zacząć się przedstawiać męskim imieniem i tak dalej, ale w sumie passing taki sobie. I co jeśli mi się "odmieni", tego się trochę obawiam (nie odmieniło mi się od jakoś pięciu lat, ale f*ck logic)
 
 
Discord
użytkownik
1-800-ITSSTABBINTIME


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 175
Posty: 270
Skąd: ur living room
Wysłany: 2019-07-27, 23:53   

Prince of Foxes napisał/a:
Strasznie podoba mi się męski, elegancki styl, więc żyję nadzieją, że kiedyś do niego "dorosnę". Czy tam "wyewoluuję". Na razie zostanę przy moich bezpiecznych bluzach XD

Noś się już elegancko, nie ma co czekać :P Osobiście polecam kupowanie męskich koszul w działach slim fit. Są idealne na klatę spłaszczoną binderem.
Ja w liceum miałem czas na noszenie się na wiktoriańskiego gentlemana, więc jeszcze większy hardkor niż noszenie koszul i garniaków XD
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-28, 00:00   

Discord napisał/a:
Prince of Foxes napisał/a:
Strasznie podoba mi się męski, elegancki styl, więc żyję nadzieją, że kiedyś do niego "dorosnę". Czy tam "wyewoluuję". Na razie zostanę przy moich bezpiecznych bluzach XD

Noś się już elegancko, nie ma co czekać :P Osobiście polecam kupowanie męskich koszul w działach slim fit. Są idealne na klatę spłaszczoną binderem.
Ja w liceum miałem czas na noszenie się na wiktoriańskiego gentlemana, więc jeszcze większy hardkor niż noszenie koszul i garniaków XD


Podziwiam za odwagę i szanuję za styl XD Problem w tym, że moje próby z eleganckim stylem kończą się na tym, że wyglądam bardziej jak "biznes woman", co tak średnio mnie ratuje XD
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-07-28, 11:12   

Mam wrażenie, że to całe „jestem męską lesbijką, ale jestem tak bardzo kobietą” jest napędzane przez TERFy. No bo szczerze... byłbyś męską lesbijką i co z tego? TERFy próbują zrobić z bycia trans „identyfikację”, a co za tym idzie, wymysł. To pewna retoryka ekstremistycznej, ale wokalnej grupy mająca na celu zdyskredytowanie osób trans jako takich którym „się wydaje”. A jaka jest prawda na temat „męskich lesbijek”? Że jest to grupa przekraczająca granice płci i część z takich osób okazuje się ts lub w jakimś stopniu ts. Pewne osoby usilnie starają się temu zaprzeczyć. Po co? Nie wiem. Bo uzależniają swoją samoocenę od pasowania w binarny podział?
 
 
Discord
użytkownik
1-800-ITSSTABBINTIME


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 175
Posty: 270
Skąd: ur living room
Wysłany: 2019-07-28, 12:55   

Prince of Foxes napisał/a:
Discord napisał/a:
Prince of Foxes napisał/a:
Strasznie podoba mi się męski, elegancki styl, więc żyję nadzieją, że kiedyś do niego "dorosnę". Czy tam "wyewoluuję". Na razie zostanę przy moich bezpiecznych bluzach XD

Noś się już elegancko, nie ma co czekać :P Osobiście polecam kupowanie męskich koszul w działach slim fit. Są idealne na klatę spłaszczoną binderem.
Ja w liceum miałem czas na noszenie się na wiktoriańskiego gentlemana, więc jeszcze większy hardkor niż noszenie koszul i garniaków XD


Podziwiam za odwagę i szanuję za styl XD Problem w tym, że moje próby z eleganckim stylem kończą się na tym, że wyglądam bardziej jak "biznes woman", co tak średnio mnie ratuje XD

Byłem szkolnym dziwadłem XD
Żeby uniknąć business woman stylu, najlepiej jest zafundować sobie porządne buty do garnituru i dobry krawat. Niewiele widuję biznesowych kobiet w butach typu Oxford i slim krawatach. Też osobiście polecam H&M dział męski jeśli chodzi o marynarki. Mają tam dobre, mniejsze rozmiary, które nadadzą Ci bardziej męską formę, a nie sprawią że będziesz wyglądać jak David Byrne na koncercie Stop Making Sense XD
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-28, 22:02   

Sven napisał/a:
Mam wrażenie, że to całe „jestem męską lesbijką, ale jestem tak bardzo kobietą” jest napędzane przez TERFy. No bo szczerze... byłbyś męską lesbijką i co z tego? TERFy próbują zrobić z bycia trans „identyfikację”, a co za tym idzie, wymysł. To pewna retoryka ekstremistycznej, ale wokalnej grupy mająca na celu zdyskredytowanie osób trans jako takich którym „się wydaje”. A jaka jest prawda na temat „męskich lesbijek”? Że jest to grupa przekraczająca granice płci i część z takich osób okazuje się ts lub w jakimś stopniu ts. Pewne osoby usilnie starają się temu zaprzeczyć. Po co? Nie wiem. Bo uzależniają swoją samoocenę od pasowania w binarny podział?


W sumie może powinienem się nad tym zastanowić, czy moja panika nie wynika przypadkiem jakoś z presji społeczeństwa, albo lęku przed życiem (i wszystkimi problemami które z tego wynikają) jako transfacet. Z mojego punktu widzenia funkcjonowanie jako butch byłoby po prostu prostsze, żadnych lekarzy, diagnoz, nie trzeba tłumaczyć swojej egzystencji na każdym kroku. Plus moja rodzina inaczej podeszłaby do tematu. Można powiedzieć, że takie trochę "mniejsze zło". Ale z tego co ostatnio sprawdzałem, to nie da się ot tak wybrać kim się czuje, so well, damn.

Discord napisał/a:
Prince of Foxes napisał/a:
Discord napisał/a:
Prince of Foxes napisał/a:
Strasznie podoba mi się męski, elegancki styl, więc żyję nadzieją, że kiedyś do niego "dorosnę". Czy tam "wyewoluuję". Na razie zostanę przy moich bezpiecznych bluzach XD

Noś się już elegancko, nie ma co czekać :P Osobiście polecam kupowanie męskich koszul w działach slim fit. Są idealne na klatę spłaszczoną binderem.
Ja w liceum miałem czas na noszenie się na wiktoriańskiego gentlemana, więc jeszcze większy hardkor niż noszenie koszul i garniaków XD


Podziwiam za odwagę i szanuję za styl XD Problem w tym, że moje próby z eleganckim stylem kończą się na tym, że wyglądam bardziej jak "biznes woman", co tak średnio mnie ratuje XD

Byłem szkolnym dziwadłem XD
Żeby uniknąć business woman stylu, najlepiej jest zafundować sobie porządne buty do garnituru i dobry krawat. Niewiele widuję biznesowych kobiet w butach typu Oxford i slim krawatach. Też osobiście polecam H&M dział męski jeśli chodzi o marynarki. Mają tam dobre, mniejsze rozmiary, które nadadzą Ci bardziej męską formę, a nie sprawią że będziesz wyglądać jak David Byrne na koncercie Stop Making Sense XD
Obrazek


Te buty i krawat to świetny pomysł. To co mnie zastanawia to czemu jeszcze nie wcieliłem go w życie XD Z butami może być pewien problem, bo jedyne męskie, które nie byłyby na mnie jak kajaki to znajdę na dziale chłopięcym. Ostatnio jak ta byłem to akurat był sezon na komunie, także niby duży wybór, ale w sumie żaden wybór XD
 
 
andrzej
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 56
Posty: 158
Skąd: W-wa
Wysłany: 2019-07-29, 00:56   

Ja przez 3 lata występowałem jako butch. Był to etap przejściowy pomiędzy próbą bycia na siłę kobietą hetero, a określeniem siebie.

W trakcie etapu butch nabrałem pewności siebie i odwagi do przeżywania życia po swojemu. Dobrze wspominam ten etap :) wtedy wreszcie poczułem, że jestem akceptowany niezależnie od tego jaki jestem, jak wyglądam i dowiedziałem się, że świat jest bardziej kolorowy niż myślałem :-D
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 802
Posty: 9104
Wysłany: 2019-07-29, 02:02   

Prince of Foxes napisał/a:
Z butami może być pewien problem, bo jedyne męskie, które nie byłyby na mnie jak kajaki to znajdę na dziale chłopięcym. Ostatnio jak ta byłem to akurat był sezon na komunie, także niby duży wybór, ale w sumie żaden wybór XD

Eee, akurat z eleganckimi to mi się nie wydaje aż taki problem, bo chyba zawsze widzę jakąś parę w rozmiarze 37-38... Fakt, że jedna para to w sumie nie wybór :D ale akceptowalne są.
_________________
 
 
Discord
użytkownik
1-800-ITSSTABBINTIME


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 175
Posty: 270
Skąd: ur living room
Wysłany: 2019-07-29, 09:53   

Prince of Foxes, Oxfordy damskie są identyczne jak męskie, tylko mniejsze. Więc równie dobrze możesz iść poszukać w dziale damskim :) Ja mam małe stopy, więc moje wszystkie Oxfordy są z działu damskiego XD
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-29, 13:44   

Discord napisał/a:
Prince of Foxes, Oxfordy damskie są identyczne jak męskie, tylko mniejsze. Więc równie dobrze możesz iść poszukać w dziale damskim :) Ja mam małe stopy, więc moje wszystkie Oxfordy są z działu damskiego XD

...Chyba się dzisiaj przejadę do sklepu XD A jak nie znajdę, to na stronie zamówię najwyżej. Przekonałeś mnie XD
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-07-30, 19:50   

Z ciekawości, jak widzicie taką męską lesbijkę? Moje wyobrażenie nie zawiera szpilek ani makijażu, raczej bez tego i flanela w kratę, buty robocze, glany, raczej taka męska biżuteria, włosy albo na jeża albo irokez czy coś podobnego. Albo jak Ellen DeGeneres.

Ja te okfordy damskie kupuję. Tylko patrzysz żeby były klasyczne, a nie takie ... np. z różowymi kwiatkami czy coś :-p To samo tyczy się garniturów moim zdaniem. Mam damski który jest nawet passingowy. Tylko no... jest zupełnie klasyczny. Bez jakichś falban, kokard, nastroszeń i innych cudów, ciemnoszary. Nawet talię ma nisko i marynarka jest raczej długa.
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-30, 20:00   

Sven napisał/a:
Z ciekawości, jak widzicie taką męską lesbijkę? Moje wyobrażenie nie zawiera szpilek ani makijażu, raczej bez tego i flanela w kratę, buty robocze, glany, raczej taka męska biżuteria, włosy albo na jeża albo irokez czy coś podobnego. Albo jak Ellen DeGeneres.

Ja te okfordy damskie kupuję. Tylko patrzysz żeby były klasyczne, a nie takie ... np. z różowymi kwiatkami czy coś :-p To samo tyczy się garniturów moim zdaniem. Mam damski który jest nawet passingowy. Tylko no... jest zupełnie klasyczny. Bez jakichś falban, kokard, nastroszeń i innych cudów, ciemnoszary. Nawet talię ma nisko i marynarka jest raczej długa.


Dla mnie to idealnym przykładem stereotypowej butch lesbijki jest Boo z OITNB :v I boli mnie ta koszula w kratę, bo sam mam jedną którą uwielbiam (z croppa, polecam, dobry materiał), więc no, nie zrezygnuję. Jest zbyt wygodna i też spoko się układa na ciele, przez co trochę maskuje to, co niepotrzebne.

Wczoraj byłem sprawdzić w kilku sklepach jakieś oxfordy lub do nich podobne i jak na złość nie było 37 XD Także zamówiłem sobie na stronie sklepu dwie pary (bo promocja, żal nie skorzystać - za dwie pary zapłaciłem jakoś 67zł, więc czuję się jak Janusz Biznesu) i teraz pozostaje czekać tylko na szanownego pana kuriera.
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-07-30, 20:04   

Nie wiem czy butchom jest dużo prościej... Mnie np z racji tego, że nie mówię o sobie w rodzaju męskim (lub z powodu passingu „na lesbijkę”), stale ktoś usiłuje wtłoczyć w żeńskie normy. Ci ludzie mają chyba jakąś chorą obsesję, żeby wykazywać taki głupi upór. Widzi babę w glanach, co robi? Mówi jej, że kobiety są ładniejsze w szpilkach i ... dostaje wtedy z glana, jakby nie wiedział, że to prawdopodobnie się stanie. Ale ile można mieć na cierpliwości na takie jałowe dyskusje?

Nie no, ja też kocham koszule w kratę :mrgreen: Kratka ogólnie jest git.
Ja po prostu akceptuję, że dużo ludzi odbiera mnie jako męską lesbijkę. :mrgreen:
 
 
Maerno
użytkownik
Martin


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 17
Posty: 78
Wysłany: 2019-07-30, 20:18   

Cytat:
Z ciekawości, jak widzicie taką męską lesbijkę?

Chciałem napisać to, co przyszło mi pierwsze do głowy (Ruby Rose), ale jakby się tak zastanowić, to męskość jest dość abstrakcyjna. Jak stwierdzić, kto jest bardziej męsk*?
_________________
"Powiedz co to znaczy, gdy ktoś myśli inaczej
I gdy mówi inaczej. Czy to ci nie przeszkadza?"
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-30, 21:05   

Już się nie mogę doczekać tego ceremonialnego ścięcia włosów za miesiąc. Ale jednocześnie zaczną się właśnie teksty w stylu "w długich ci ładniej" albo pytania o moją orientację XD Jak jakiś czas temu wspomniałem mamie, że chcę je ściąć to usłyszałem, że włosy są ogromną ozdobą :) Nie wiem czy chciała w ten sposób delikatnie powiedzieć, że mam brzydką mordę czy co XD Z resztą, chcę je oddać na Rak'n Roll, więc jak ktoś się będzie czepiać, to zawsze to jakaś wymówka :v

Ogólnie to myślę, że większość z nas męskość traktuje trochę na bazie stereotypów takich jak dominujące zachowanie, wygląd (wiesz, broń bożu różowy!!!!!! XD) i tak dalej
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 716
Posty: 5030
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-08-07, 08:28   

Moje włosy są dla mnie ozdobą jak są krótkie. To mnie się na podobac a nie pozostalym 7 miliardom ludzi.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 10