Poprzedni temat «» Następny temat
Lubicie wysokie obcasy?
Autor Wiadomość
Katarzyna
[Usunięty]

Wysłany: 2019-07-06, 13:09   Lubicie wysokie obcasy?

Tak dziś sobie "inwentaryzowałam" buciki i mierzyłam. No i szpilki na 12cm obcasach są boskie mimo że mam 185cm. A Wy lubicie? ;)
 
 
Discord
użytkownik
1-800-ITSSTABBINTIME


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 176
Posty: 266
Skąd: ur living room
Wysłany: 2019-07-06, 13:26   

Ja lubię na kimś, zdecydowanie nie na sobie :P
Przede wszystkim jestem zawsze pod ogromnym wrażeniem, że jesteście w stanie, drogie kobiety, chodzić na 12cm szpilkach. Ja bym sobie nogi połamał po dwóch krokach XD
 
 
Fallen_Angel
użytkownik
Madness


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 108
Posty: 492
Wysłany: 2019-07-06, 13:54   Re: Lubicie wysokie obcasy?

Katarzyna napisał/a:
A Wy lubicie? ;)

Ja może i tak, ale moje stopy już nie. Na dłuższą metę nie do wytrzymania.
_________________
"Życie jest to opowieść idioty, pełna wrzasku i wściekłości, nic nie znacząca..."
 
 
Mira Jeżak
junior breast developer


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 918
Posty: 7238
Wysłany: 2019-07-06, 15:11   

Lubimy. Niestety raczej platonicznie.
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

portfolio.drakonica.pl
drakonica.pl
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2019-07-06, 16:20   

Owszem ładne ale diabelnie niewygodne :P Dawno temu porwałem się na buty na wysokim obcasie i nogom się to nie spodobało. Dużo chodzę pieszo.
 
 
Katarzyna
[Usunięty]

Wysłany: 2019-07-06, 16:25   

Bo Wy nie wiecie od czego są wysokie obcasy :D

https://www.youtube.com/w...makVCiNHwqPo2dY
 
 
Ada75
[Usunięty]

Wysłany: 2019-07-06, 18:18   

Katarzyna napisał/a:
Bo Wy nie wiecie od czego są wysokie obcasy


Od leżenia?
 
 
Katarzyna
[Usunięty]

Wysłany: 2019-07-06, 18:21   

Ada75 napisał/a:
Katarzyna napisał/a:
Bo Wy nie wiecie od czego są wysokie obcasy


Od leżenia?


do mienia :D
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2019-07-06, 18:38   

Do ozdabiania półek? :p
 
 
Katarzyna
[Usunięty]

Wysłany: 2019-07-06, 18:40   

Sven napisał/a:
Do ozdabiania półek? :p


Można jeszcze wyjść na "miasto" i bujać bioderkiem. ;)
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2019-07-06, 18:48   

Można też się w nich włóczyć po domu, tylko lepiej nie wykonywać wtedy prac domowych, bo można jeszcze na ostrym dyżurze wylądować jak gorący garnek zaatakuje ;-)
 
 
Mira Jeżak
junior breast developer


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 918
Posty: 7238
Wysłany: 2019-07-06, 21:32   

Katarzyna napisał/a:
Ada75 napisał/a:
Katarzyna napisał/a:
Bo Wy nie wiecie od czego są wysokie obcasy

Od leżenia?

do mienia :D

Albo do młócenia :D :D :D
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 29
Posty: 175
Wysłany: 2019-12-04, 10:59   

Katarzyno szpileczki są po prostu mega , a ja no sorki muszę jeszcze doliczyć 5 cm do Twojego wzrostu. Więc wyobraź to sobie jakbyśmy razem przemierzały miasto. Nie ma szans żeby połowa nie myślała że jesteśmy transwestytami :-D
_________________
Sandra
 
 
Leesh
użytkownik
Laura


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 108
Posty: 1020
Skąd: Belgia
Wysłany: 2020-10-04, 11:10   

Lubię, ale dlugo w nich nie pochodzę, bo po jakims czasie stopy bolą. :P sporo śmigam za to w koturnach i butach na grubym obcasie.
_________________
One dream, one vision
The state of perfection, a streamline direction
One day there will be a way
To the state of perfection, the only direction
 
 
tekla
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tv
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 21
Posty: 102
Skąd: Lublin
Wysłany: 2020-10-22, 21:13   

Uwielbiam chodzić po domu w szpilkach,, mam dwie pary na 9 cm obcasie, ale rzeczywiście długo wytrzymać w takich butach się nie da.
_________________
Attracted by the blinding light
Like months we fly towards the fiery end
With hope to conquer the skies
We throw ourselves into the void again
 
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2022-01-04, 19:08   

Ja bardzo lubię obcasy, ale nie szpilki. Wprawdzie na dzień dzisiejszy mogę sobie je tylko pooglądać, ale gdybym była cis-dziewczyną, lub jeśli moje marzenie o korekcie płci się kiedyś spełni, to uwielbiałabym chodzić w butach na grubszym, stabilnym obcasie, na przykład na słupku lub na klocku.

Trafiłam ostatnio w sieci na taką oto stylizację:

https://olabrzeska.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSC_5664.jpg
(dokładnie znajduje się ona na stronie: https://olabrzeska.pl/3-stylizacje-na-rozpoczecie-szkoly/ )

Muszę przyznać, że wygląda obłędnie <3 , oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Gdybym spotkała tą dziewczynę ze zdjęcia na żywo, to chyba bym jej zdjęła buty z nóg :D
W każdym razie, gdyby nie fakt, że, przynajmniej na obecną chwilę, życie zmusza mnie do ubierania się jak mężczyzna (lub co najwyżej unisex), to buty tego typu, w połączeniu z sukienką (podobnie jak na zdjęciu), lub bluzką i spódnicą, stanowiłyby jeden z moich ulubionych (a może nawet ulubiony) stylów ubioru.

Początkowo wydawało mi się, że kreacja ze zdjęcia zawiera pewną nielogiczność - z jednej strony ciężkie i zakryte buty, a z drugiej - środek nogi całkowicie goły, bez żadnych rajstop ani pończoch - i nogi mogłyby zmarznąć, jednak jak przyjrzałam się bliżej, to zobaczyłam, że akurat te konkretne buty są przewiewne - z dziurkami - i wcale nie byłoby w nich tak ciepło. Ten styl ubioru można więc z powodzeniem dostosować do różnych temperatur:

- jest ciepło: ubieramy się tak jak na zdjęciu
- trochę zimniej: dodajemy rajstopy lub pończochy
- jeszcze zimniej - dodajemy grube rajstopy i na sukienkę nakładamy płaszcz lub kurtkę.

Co więcej, uważam, że powyższy styl jest bardzo uniwersalny i nadaje się do ubrania na bardzo różny zestaw okazji:
- na co dzień, na spacer, na zakupy, na wyjście do miasta, na spotkanie z przyjaciółką lub z chłopakiem
- na dyskotekę lub inną imprezę
- na oficjalną okazję, np. maturę, egzamin na uczelni lub spotkanie firmowe - choć w tym przypadku nie zostawiłabym gołych nóg i dodałabym jakieś ciemne, np. szare albo czarne, rajstopy


Aha, i dodam, że zauważyłam pewien ukryty bonus (choć dla niektórych będzie to wada) jaki dałyby mi obcasy, choć na obecną chwilę (jeszcze) na nich nie chodzę.
Będąc przyzwyczajona do płaskich, wygodnych butów, idąc do biura, lub z powrotem, chcę dojść jak najszybciej i mam tendencję do skracania sobie drogi i chodzenia przez trawę, gdzie często występują nierówne wyboje i zarośla oraz... psie odchody, a ponadto widząc uciekający tramwaj lub autobus często ruszam w szaleńczy pościg (a nuż jeszcze zdążę!).

Wprawdzie powyższe zdanie dotyczy czasów przeszłych, sprzed pandemii, ponieważ obecnie pracuję zdalnie i bardzo rzadko odwiedzam swoje biuro, chyba tylko po to, żeby zanieść/odebrać papierowe dokumenty lub jakiś sprzęt - ale mimo wszystko kiedyś życie może wrócić do poprzedniego stanu, a ponadto idąc na przykład do supermarketu tak samo często skracam drogę przez "kocie łby".

Będąc w butach na obcasie, natomiast, nie odważyłabym się skracać drogi przez wyboje - a nuż stanę na nierównym gruncie i skręcę sobie nogę, ani tym bardziej nie zaryzykowałabym szaleńczego pościgu za uciekającym autobusem/tramwajem.
Wyszłabym wtedy z domu trochę wcześniej, wprawdzie osiągnięcie celu, po który się udałam zajęłoby mi kilka minut dłużej, ale robiłabym wszystko spokojnie, bez niepotrzebnego pośpiechu i nerwów.


PS. Mam wrażenie, że część osób piszących w tym wątku myśli, że obcasy to tylko szpilki. A to nieprawda :)
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2022-03-05, 22:15   

Poćwiczyłam sobie trochę na sucho, chodząc przez kilka minut na palcach, udając że mam niewidzialne obcasy i starałam się tak stawiać równe kroki.
Uważam, że poszło mi całkiem nieźle, choć pod koniec byłam trochę zmęczona.
Jednak zdaję sobie sprawę, że gdybym miała prawdziwe obcasy, to podtrzymywałyby one tylną część nogi i nie nadwyrężyłabym aż tak bardzo swoich stóp.

Chciałabym też zapytać inne osoby m/k, jakie Wy macie wrażenia dotyczące chodzenia w butach na obcasie?
Trzeba, niestety, zdawać sobie sprawę, że znaczna większość butów na obcasie jest zaprojektowana pod biologiczne kobiety, które mają nieco inny kształt stopy.
Czy są dla Was (innych m/k) wygodne i dobrze dopasowane?
Czy nie powodują obtarć, skaleczeń i podobnych nieprzyjemności?
Jak sobie z tym radzicie?

Przy okazji rozmowy o butach na obcasie, szperając po sieci wyłapałam kilka modeli, które szczególnie mi się spodobały, może i komuś z Was przypadną do gustu :)

https://suzana.pl/media/products/cff6808600d252abdd414b8ebb3de562/images/thumbnail/large_czarne-wyzsze-botki-damskie-na-slupku-m-daszynski-sa90-15-6.jpg?lm=1642603599
https://suzana.pl/media/products/e1df115d4ce8c186a4ac95b15b49a405/images/thumbnail/large_img-2D-0007.jpg?lm=1642623488
https://www.saway.pl/5630...ie-magdalen.jpg
https://e-obuwniczy.pl/pol_pm_KOZAKI-BIOECO-7300-CZARNE-OBCAS-SKORA-NATURALNA-3925_2.jpg
https://b2bcdn.aza.moda/pdp-gallery-lg/31/01/00/01/25/3101000125995/1.jpg
https://b2bcdn.aza.moda/pdp-gallery-lg/31/01/00/01/23/3101000123137/1.jpg

To byłby chyba mój ulubiony styl :)
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 582
Wysłany: 2022-03-06, 12:30   

Cytat:
Czy nie powodują obtarć, skaleczeń i podobnych nieprzyjemności?

A to wszystkim obcierają stopy, niezależnie czy cis czy trans. "Ładne" buty po prostu nie są do chodzenia, tylko do wyglądania :mrgreen: Ze sposobów, które ja znam, to można ewentualnie sobie żelowe wkładki na pod palce wkładać, a na pięty to nie ma sposobu, jak nie widać, np pod skarpetke, można przykleić plasterek. Co do kształtu, to jak na osobę afab jestem grubokościsty i mam "niezgrabne" szerokie stopy, to nie stanowi jakiegoś dużego problemu, tylko no zwyczajnie, jedne marki mają kroje na dużą tęgość stopy, a inne na mniejszą. Albo dużo kobiet się przemęcza w za małych butach. Większy problem to rozmiary na długość, przy dużych już totalnie widać, że krój jest na małą osobę i nie chciało im się włożyć wysiłku, żeby proporcjonalnie powiększyć but, tylko wydłużają. Mam 40, a te buty chyba robią na Chinki... Więcej szczęścia mam z europejskimi markami, np. niemieckimi, skandynawskimi, angielskimi.
 
 
Coffecat
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 49
Posty: 229
Wysłany: 2022-03-07, 00:37   

Bardzo lubie wysokie obcasy ale na nie moich nogach. Ten swiety Graal kobiecosci jest malo znosny nawet dla genetycznych kobiet - poszlam w ich slady i nosze wygodne buty , chocby trampki. :D
 
 
Justa59
[Usunięty]

Wysłany: 2022-03-10, 12:41   

Czytałam ten post i powiem że bardzo lubię obcasy i jako że zasadniczo żyję jako Ona to zawsze chodzę nawet cały dzień na obcasach. Nogi owszem po dłuższym dniu bolą ale... najczęściej chodzę w czółenkach na 7 cm obcasie a szpilki na okazję mam 9 cm. Pozdrawiam
 
 
Izabella
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Posty: 2
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2022-12-17, 10:18   

Witajcie.
Ja uwielbiam szpilki. Mam małą kolekcję i jak tylko mogę to ubieram i sobie chodzę. Nie miałam jeszcze okazji przejść się po ulicy ale jak tylko zrobi się cieplej (wiosna 2023) to na pewno to zrobię. Najpierw musze się nauczyć robić makijaż. Wracając do tematu szpilek to 8-9 cm max. Mam jedne 10cm od mojej byłej żony ale ciężko mi się w nich chodzi. O wyższych nie wspominam bo bym nogi połamała. Moment w którym ubieram pończoszki czy rajstopki a na stopy szpilki jest niesamowity. Uwielbiam to uczucie kiedy jestem wyższa te 8-9cm. I ten dźwięk obcasów o podłogę. Cudowne. :-D
 
 
 
Lilianna
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 21
Posty: 260
Skąd: Lublin
Wysłany: 2022-12-17, 11:22   

Ja bym chciała, ale wtedy będę miała 185 cm, czyli jednak za dużo ;/ (choć wtedy zmieni się nieco proporcje, bo nogi będą dłuższe, co byłoby lepsze). Chciała bym mieć około 160 cm a nie 175. W kwestii makijażu czeka mnie to samo.
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 582
Wysłany: 2022-12-18, 10:40   

175 to jeszcze nie tak dużo, bardzo dużo cis kobiet ma taki wzrost. Chyba z 1/3 młodych kobiet ma ponad 170cm.
 
 
Jaga
użytkownik
Westalka w służbie.


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 77
Posty: 437
Skąd: Z lasu.
Wysłany: 2022-12-19, 20:40   

A na starość się kurczą.
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 582
Wysłany: 2022-12-19, 22:22   

Mam raczej na myśli raczej lepszą dostępność żywności teraz niż za komuny ;) Dlatego teraz młodzi ludzie są wyżsi niż byli w 20 wieku.
 
 
Jaga
użytkownik
Westalka w służbie.


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 77
Posty: 437
Skąd: Z lasu.
Wysłany: 2022-12-21, 08:24   

Denver napisał/a:
lepszą dostępność żywności teraz niż za komuny


Chodzi o te kurczaki na hormonach?
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2022-12-21, 20:47   

Kontynuując temat butów na obcasie, pokazałam już wcześniej kilka ładnych stylizacji w połączeniu ze spódnicą/sukienką, a teraz zaprezentuję kilka przykładów, jak można je świetnie (przynajmniej w moim odczuciu) połączyć ze spodniami.

http://anna-and-klaudia.blogspot.com/2016/12/

Podoba mi się stylizacja w pomarańczowym płaszczu, a jeśli chodzi o buty, to właśnie ten typ byłby moim ulubionym, gdybym mogła je nosić. Można też z powodzeniem łączyć je z dżinsami, tak jak np. tutaj:

http://anna-and-klaudia.blogspot.com/2017/10/

Oprócz eleganckich botków na słupku, takich jak w poprzednim linku, ten drugi pokazuje też jak nosić buty na niższym, wygodnym obcasie, układając z nimi luźniejszą kreację, np. sportową.
Dla tych osób trans m/k, które jeszcze nie mają dobrego passingu, i boją się reakcji ludzi (np. na ulicy) polecam stylizację z drugiego linku - z butami na niższym obcasie w połączeniu z czarnymi spodniami - z którymi - obserwowane z daleka, zlewałyby się i obcas byłby trudny do zauważenia. Pozostałe części garderoby (może tylko torbę należy wybrać mniej damską - jeśli ktoś jest wystraszony i boi się, że ma jeszcze za słaby passing) wykorzystane tamże, jak również długie włosy, są w dzisiejszych czasach akceptowalne u obu płci. Ewentualnie można zrobić taki manewr, że wychodzimy z domu w podobnych, czarnych butach bez obcasa (męskich lub unisex), a do torby zapakować te na obcasie. Jak dojdziemy w jakieś zaciszne i ustronne miejsce (np. ścieżka w lesie) zmieniamy buty i możemy przez jakiś czas poczuć się bardziej kobieco, spacerując w butach na obcasie. Gdy mamy dosyć, zmieniamy buty z powrotem i w tych bez obcasa wracamy do domu, nie ryzykując dziwnej reakcji ludzi i możliwych zaczepek. Oczywiście (jeśli porównujemy nasze wyjście ze stylizacją z przytoczonego linku) dochodzi jeszcze problem, czy i kiedy odważyć się wyjść z pomalowanymi paznokciami, ale o tym nie będę tutaj rozmawiać, ponieważ ten wątek dotyczy butów na obcasie.

Jeśli natomiast ktoś lubi szpilki, to również z nimi znalazłam bardzo fajne przykłady kreacji:

http://anna-and-klaudia.blogspot.com/2018/09/


P.S. Z przyjemnością i ciekawością przeglądam kolejnego już bloga i znów, podobnie jak w przypadku kilku innych blogów, podziwiam jego autorkę za wyczucie stylu, umiejętność dobierania ubrań i makijażu oraz tworzenia wspaniałych stylizacji, i oczywiście przepiękny kobiecy wygląd, a jednocześnie nasuwa mi się myśl - "Ach, czemu nie mogłabym to być ja..."
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2023-05-29, 20:03   

Przy okazji, znalazłam niedawno w sieci bardzo fajny (przynajmniej w mojej opinii) poradnik, jak nauczyć się chodzić w butach na obcasie, myślę, że może się przydać wielu kobietom, zarówno trans, jak i cis:

https://www.youtube.com/watch?v=EkOs-lxElio
 
 
Alicja
użytkownik
Alicja


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 53
Wysłany: 2023-05-31, 11:38   

Ja, odkąd jestem na hormonach, zupełnie straciłam ochotę na wszystkie elementy garderoby typu obcas, rajstopy, sukienki, etc. I bardzo mi z tym dobrze. Afirmacja w postaci strojów niefunkcjonalnych i średnio pasujących do mojej postury przestała mi być potrzebna. Wolę dżinsy i sportowe buty, w których chodzi się wygodnie.
_________________
Pozdrawiam, Ala
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2023-05-31, 19:28   

Otóż to, nie każda kobieta lubi ubierać się w sukienki, rajstopy i buty na obcasie, i całkowicie Ciebie rozumiem. Większość pań, które spotykam na co dzień (np. na ulicy) chodzi w spodniach i butach na płaskiej podeszwie, bo są po prostu wygodniejsze.

W każdym razie, przepiękne w byciu kobietą jest to, że my jesteśmy uniwersalne i mamy możliwość, a nie obowiązek ubierania się kobieco. Miałam kiedyś koleżankę, która zawsze ubierała się jak chłopak, nawet na oficjalne okazje (np. egzaminy na studiach) wkładała męski garnitur ze spodniami i buty na płaskiej podeszwie. I było to coś zupełnie normalnego i akceptowalnego. A gdyby któregoś dnia nagle postanowiła zmienić styl i założyć spódnicę i obcasy - też byłoby w porządku.

Śmieszy mnie powiedzenie, które kiedyś usłyszałam - nie pamiętam od kogo - że "buty na obcasie wymyślili męscy szowiniści, po to, żeby kobietom, które oni uważali za gorszy gatunek, trudniej się chodziło". Absolutnie tak nie jest. Kobiety noszą buty na obcasie żeby pięknie w nich wyglądać, i (czasami) - żeby podwyższyć swój wzrost.

Czy chodzenie na obcasach jest obowiązkowe? Jak widzisz, absolutnie nie, nawet na oficjalne okazje. Uważam, że nawet panna młoda na ślub mogłaby bez przeszkód ubrać - powiedzmy - baleriny, i nie byłoby wtedy żadnego obciachu.
 
 
Mira Jeżak
junior breast developer


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 918
Posty: 7238
Wysłany: 2023-06-01, 09:48   

Cytat:
Ja, odkąd jestem na hormonach, zupełnie straciłam ochotę na wszystkie elementy garderoby typu obcas, rajstopy, sukienki, etc.

I życie zmarnowane ;)

A tak bardziej serio, to patrząc na współczesną ulicę, faktycznie zaczynam dochodzić do wniosku, że niedługo w kieckach i szpilkach będą chodzili już tylko transwestyci.
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

portfolio.drakonica.pl
drakonica.pl
 
 
Coffecat
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 49
Posty: 229
Wysłany: 2023-06-01, 19:44   

Freja napisał/a:
Cytat:
Ja, odkąd jestem na hormonach, zupełnie straciłam ochotę na wszystkie elementy garderoby typu obcas, rajstopy, sukienki, etc.

I życie zmarnowane ;)

A tak bardziej serio, to patrząc na współczesną ulicę, faktycznie zaczynam dochodzić do wniosku, że niedługo w kieckach i szpilkach będą chodzili już tylko transwestyci.


No na hormonach siada jakos zainteresowanie wysokimi obcasami. ;)

Co do transwestytow to od dawna uwazam ze tylko oni sa wierni na ulicy ultrakobiecemu wygladowi. :D
 
 
Jaga
użytkownik
Westalka w służbie.


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 77
Posty: 437
Skąd: Z lasu.
Wysłany: 2023-06-01, 21:27   

Czy eks transwestyci się liczą?
 
 
Coffecat
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 49
Posty: 229
Wysłany: 2023-06-02, 10:07   

Jaga napisał/a:
Czy eks transwestyci się liczą?


Jak mnie znasz to wiesz ze tak. ;)
 
 
xeniii
użytkownik

Posty: 3
Wysłany: 2023-06-04, 19:16   

A myślałam, że w miarę zaawansowana jestem, ale wychodzi, że jednak starter ze mnie :P
 
 
ElżbietaFromage
moderator
Ośmiornica z Wenus


Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 190
Posty: 2548
Skąd: Nie-biegun
Wysłany: 2023-06-13, 23:23   

Wysokie obcasy... to czasopismo jest zbyt tendencyjne i bezrefleksyjne, czasami poczytam, ale to taka FemiFronda
_________________
Izolacja, izolacja, kroplówka, cukierki…
 
 
Mira Jeżak
junior breast developer


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 918
Posty: 7238
Wysłany: 2023-06-14, 10:35   

ElżbietaFromage napisał/a:
Wysokie obcasy... to czasopismo jest zbyt tendencyjne i bezrefleksyjne, czasami poczytam, ale to taka FemiFronda

Umarłam <rotfl3> <rotfl3> <rotfl3> <rotfl3>
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

portfolio.drakonica.pl
drakonica.pl
 
 
Mira Jeżak
junior breast developer


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 918
Posty: 7238
Wysłany: 2023-06-14, 10:42   

A tak z innej mańki zapytam: czy odnosicie wrażenie, że wyższe, niekoniecznie jakieś bardzo wysokie obcasy są uzależniające? Że wystarczy sobie trochę pochodzić na kilkucentymetrowym koturnie, żeby przy chodzeniu na całkiem płaskim zaczynało czegoś brakować? I nie mówię o efektach wieloletniego biegania na okrągło w szpilach, gdzie faktycznie zachodzą fizyczne zmiany w budowie stopy.
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

portfolio.drakonica.pl
drakonica.pl
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2023-10-24, 15:20   

Przy okazji, zauważyłam ostatnio, że na blogu pewnej osoby trans pojawił się niedawno taki oto artykuł:
https://blogka.pl/2023/09/09/wysokie-obcasy-to-zakazany-owoc-trans-kobiet/

Muszę powiedzieć, że autorka napisała bardzo ciekawie, szczegółowo opisała historię
butów na obcasie, jak również praktyczne doświadczenia z własnej perspektywy.
Lubię tego bloga i widzę, że jego autorka przeciera szlaki, torując drogę do damskiego
świata dla takich osób jak my :)

Istotnym spostrzeżeniem jest fakt, że większość cis-kobiet rozpoczyna swoją przygodę z obcasami
w nastoletnim wieku, kiedy to potrzebują się odpowiednio ubrać na rozpoczęcie/zakończenie roku,
studniówkę, bal maturalny (lub gimnazjalny), czy też sam egzamin maturalny lub gimnazjalny, jak
również na dyskotekę, lub - w przypadku niektórych dziewczyn - także lubią ubierać obcasy na
zwyczajne wyjście do szkoły/miasta/gdziekolwiek.
My jednak, jako osoby trans, musimy się zasymilować ze światem kobiet i poznajemy jego
tajniki, takie jak właśnie buty na obcasie, w późniejszym wieku - i tutaj blogerka
zauważa istotny problem - dziewczynom w młodszym wieku (na przykład nastolatkom)
społeczeństwo łatwiej wybacza gafy przy sposobie chodzenia, niż na przykład nam,
a jednocześnie przyzwyczajenie się do obcasów znacznie zmienia styl poruszania się,
tak jakbyśmy uczyły się chodzić całkowicie od nowa.

Autorka napisała, że noszenie damskich butów (poza zabawami w dzieciństwie, kiedy
przymierzała buty swojej mamy) rozpoczęła od butów sportowych z niewielką ilością
różu, potem kupiła botki na niskim obcasie, które założyła na rozprawę sądową o ustalenie
płci, potem botki na wysokim słupku, które nosiła do biura i "darzyła wielką miłością,
ale do 100 metrów" (rozumiem, że chodzi o to, że niewygodnie jej się w nich chodziło i
nie dawała w nich rady przejść więcej niż 100 metrów), ale potem kupiła wygodne botki
na 5 cm słupku. Miała też obawy, jak wyglądałaby na obcasach przy swoich 186 cm wzrostu.

Co mogłabym tutaj dodać ja? Wszystko to niemal idealnie pasuje do moich preferencji,
tak że autorka dosłownie przetarła mi szlak, za co mogę być jej naprawdę wdzięczna :)

Popatrzmy w punktach, jak wygląda moja sytuacja:

1. Od jakich damskich butów ja już zaczęłam? Od różowych adidasów, które kupiłam kilka
miesięcy temu i bardzo je lubię.
2. Jaki rodzaj butów na obcasie najbardziej mi się (przynajmniej na obecną chwilę) podoba
i najbardziej chciałabym nosić, gdybym mogła? Akurat włąśnie botki na słupku lub klocku.
3. Ile mam wzrostu? Nie mierzyłam się od ładnych paru lat, kiedy to miałam około 180 cm,
tak więc, jeśli jakoś gwałtownie nie urosłam, to mam sytuację nie gorszą niż autorka bloga.
4. Jaki mam numer stopy - pomiędzy 40 a 41, tak więc buty na obcasie w moim rozmiarze
dostanę bez większych problemów.

Osobiście uważam, że, gdy będzie ku temu okazja, to przygodę z obcasami zaczęłabym
od czegoś typu butów pokazanych w momencie 11:39 tego filmiku:
https://www.youtube.com/watch?v=RV0YwrjG0y8 - buty na wygodnym, nie za wysokim
obcasem, a jednocześnie ładne, eleganckie i kobiece.
Próbowałam wskoczyć w podobne (tylko w innym kolorze) buty swojej mamy, niestety są
dla mnie za małe, więc nie dałąm rady w nich pochodzić, nawet po domu :(
 
 
Justa60
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 43
Wysłany: 2023-10-24, 16:58   

Zazdroszczę Tobie rozmiarówki stopy bo ja mam 44 i nie jest łatwo o ładne buty.
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2023-10-24, 20:09   

Cóż, faktycznie z numerem stopy 44 masz trudną sytuację, ale w tym wątku http://transpomoc.pl/viewtopic.php?p=162314
znajdziesz pomocne porady i informacje o tym, gdzie można dostać duże damskie buty.

U siebie zauważyłam, że buty butom nierówne, na przykład mam jedne adidasy 40,5, które wchodzą na mnie ledwo na wcisk i muszę sobie pomagać łyżką do butów przy ich wkładaniu, a inne 40 zakładam i zdejmuję bez problemu.
W przypadku butów na obcasie zapewne mogłabym swobodniej nosić numer 40, z tego względu, że do obcasów na pewno nie nosiłabym skarpet, które niewątpliwie zwiększają objętość stopy - zakładałabym je na rajstopy/pończochy, które są obciślejsze niż skarpety, lub (czasami) nawet na gołe nogi.
 
 
Coffecat
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 49
Posty: 229
Wysłany: 2023-10-25, 10:16   

https://www.andypola.es/e...rt=16&numart=80
 
 
Pati1993
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Posty: 10
Skąd: Głogów
Wysłany: 2023-10-28, 12:48   

Chciałabym mieć rozmiar buta 40/41 ale niestety mam 45/46 (29,9cm) duże płetwy przy wzroście 194 cm, więc na tą chwilę albo noszę Adidasy (niestety męskie) albo baleriny na płaskim obcasie ( baleriny kupiłam na stronie sklepu butyxl.pl), no i ludzie dziwnie się na mnie patrzą bo przy tym wzroście i dużych butach wyglądam jak mutant
 
 
Justa60
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 43
Wysłany: 2023-10-28, 13:29   

To będziesz miała problem z butami. Poradzisz sobie bo genetyczne w podobnym wzroście tez mają problemy i radzą sobie.
 
 
Pati1993
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Posty: 10
Skąd: Głogów
Wysłany: 2023-10-28, 14:00   

Dlatego buty kupuję na tej stronie https://www.butyxl.pl/buty-damskie-duze-rozmiary
 
 
SlynnaBlogerKa
użytkownik
Niszowa blogerka


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 33
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2023-11-04, 12:37   

ona84 napisał/a:
Przy okazji, zauważyłam ostatnio, że na blogu pewnej osoby trans pojawił się niedawno taki oto artykuł:
https://blogka.pl/2023/09/09/wysokie-obcasy-to-zakazany-owoc-trans-kobiet/

Muszę powiedzieć, że autorka napisała bardzo ciekawie, szczegółowo opisała historię
butów na obcasie, jak również praktyczne doświadczenia z własnej perspektywy.
Lubię tego bloga i widzę, że jego autorka przeciera szlaki, torując drogę do damskiego
świata dla takich osób jak my :)


Bardzo się cieszę, że zaciekawiłam tym tekstem! :D

Ja większość czasu śmigam w trampkach na płaskim obcasie. Jednak nie mam problemu założyć obcasy, choć czasem silikonowe pół wkładki pod palce w niektórych się przydają.
_________________
Znasz Blog Ka - Blog transpłciowej dziewczyny?
Nikt go nie zna poza naszą niszą! Polecam zakładkę Wsparcie ☺️
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2023-11-05, 19:27   

SlynnaBlogerKa napisał/a:
Bardzo się cieszę, że zaciekawiłam tym tekstem! :D

Ja większość czasu śmigam w trampkach na płaskim obcasie. Jednak nie mam problemu założyć obcasy, choć czasem silikonowe pół wkładki pod palce w niektórych się przydają.


Bardzo miło i przyjemnie czyta mi się Twojego bloga.

Ja także się cieszę, że mogę się dowiedzieć o osobach z podobną historią i sytuacją, z którymi można się integrować, wzajemnie się wspierać, jak również wymieniać wiedzą i doświadczeniem - dzięki czemu my wszystkie będziemy miały łatwiejszą drogę do wymarzonego, damskiego świata.
Ładnie opisujesz zarówno mniej wygodne sprawy - problemy z coming-outem, terapię hormonalną, wizyty w sądzie i w urzędach - jak również te przyjemniejsze, które sprawiają, że możemy poczuć się dumne i szczęśliwe z bycia kobietami - np. artykuł o malowaniu paznokci, czy właśnie ten o butach na obcasie.
Poruszane problemy będą dotyczyły, lub już dotyczą, nas wszystkich (trans m/k), tak więc naprawdę jesteśmy Ci wdzięczne za świetną robotę, którą robisz na blogu :)
Trzymaj się - pozdrawiam serdecznie!


Sprostowanie odnośnie mojego wzrostu - mierzyli mnie na badaniach lekarskich i wyszło, że 180 cm to ja mam... w adidasach na dosyć wysokiej podeszwie. Bez butów wyszło 175 cm.
Tak więc moja sytuacja jest jeszcze lepsza niż myślałam :)

Obecnie już dosyć swobodnie udaje mi się kupować i nosić buty na platformie. Mogę zatem powiedzieć, że wkraczam powoli w etap (jeśli chodzi o buty), który cis-dziewczyny osiągają w późnej podstawówce lub w dawnym gimnazjum (akurat mieszkam blisko szkoły podstawowej, więc mam porównanie).
 
 
Andie7
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 41
Wysłany: 2025-10-15, 15:41   

MagdalenQA napisał/a:
Otóż to, nie każda kobieta lubi ubierać się w sukienki, rajstopy i buty na obcasie, i całkowicie Ciebie rozumiem. Większość pań, które spotykam na co dzień (np. na ulicy) chodzi w spodniach i butach na płaskiej podeszwie, bo są po prostu wygodniejsze.

W każdym razie, przepiękne w byciu kobietą jest to, że my jesteśmy uniwersalne i mamy możliwość, a nie obowiązek ubierania się kobieco. Miałam kiedyś koleżankę, która zawsze ubierała się jak chłopak, nawet na oficjalne okazje (np. egzaminy na studiach) wkładała męski garnitur ze spodniami i buty na płaskiej podeszwie. I było to coś zupełnie normalnego i akceptowalnego. A gdyby któregoś dnia nagle postanowiła zmienić styl i założyć spódnicę i obcasy - też byłoby w porządku.

Śmieszy mnie powiedzenie, które kiedyś usłyszałam - nie pamiętam od kogo - że "buty na obcasie wymyślili męscy szowiniści, po to, żeby kobietom, które oni uważali za gorszy gatunek, trudniej się chodziło". Absolutnie tak nie jest. Kobiety noszą buty na obcasie żeby pięknie w nich wyglądać, i (czasami) - żeby podwyższyć swój wzrost.

Czy chodzenie na obcasach jest obowiązkowe? Jak widzisz, absolutnie nie, nawet na oficjalne okazje. Uważam, że nawet panna młoda na ślub mogłaby bez przeszkód ubrać - powiedzmy - baleriny, i nie byłoby wtedy żadnego obciachu.


Hej, witaj ponownie.

Mam dokładnie taki sam wywód na ten temat. Osobiście też uważam to za normalną rzecz, jednak jest coś co mnie w tym wszystkim boli. Zdanie że "kobiety mają możliwość, a nie obowiązek". Zadaję sobie pytanie dlaczego tak nie jest w drugą stronę. Czemu od mężczyzn wymaga się długich spodni, koszul, marynarek, krawatów czy chociażby lakierków, a nie mogą mieć wyboru w miarę upodobań jak kobiety i zarówno na odświetne jak i na zwykłe wyjście na ulicę założyć właśnie sukienkę/spódnicę, rajstopy, obcasy czy (modne obecną jesienną porą) kozaki za kolano. Ba, takich elementów garderoby zarówno w sklepie stacjonarnym jak przez Internet w kategorii mężczyzna nawet nie ma w asortymencie.

To jest ogromna niesprawiedliwość. Dopóki moi znajomi nie wiedzą o mojej tożsamości muszę udawać przed nimi męskiego (z ogonkiem) i się dostosowywać. Kupiłam sobie 2 spódnice i posiadam już 7 par rajstop. Wszystkie z nich noszę sobie z radością w domowym zaciszu. Dobieram sobie outfity.

Moda męska jest na jedno kopyto i cały czas trzymam w sobie oburzenie tym. Moim ratunkiem byłby chyba tylko coming out przed rodzoną gdzie mówię wprost "Czuję się kobietą i chcę być traktowana jak kobieta".

Moim następnym z wielkich marzeń jest mieć prawdziwie kobieco długie włosy na miarę obecnej mody. Ponad 20 lat temu dużo młodych dziewczyn było ścięte totalnie na krótko w stylu typowej męskiej fryzury. Obecnie modną dziewczęcą fryzurą są włosy do pasa. Zamówiłam sobie doczepy, aby zakładać je podczas moich domowych przebieranek. Moja twarz dzięki zabiegom epilacji laserowej staję się coraz gładsza i pozbywam się niechcianego owłosienia na twarzy. Już w rozpuszczonych włosach wyglądam dziewczęco. Teraz jeszcze czas stać się piękną, długowłosą blondynką kochającą nosić spódniczki mini i rajstopy.
 
 
Mira Jeżak
junior breast developer


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 918
Posty: 7238
Wysłany: 2025-10-15, 19:04   

Andie7 napisał/a:
jednak jest coś co mnie w tym wszystkim boli. Zdanie że "kobiety mają możliwość, a nie obowiązek". Zadaję sobie pytanie dlaczego tak nie jest w drugą stronę. Czemu od mężczyzn wymaga się długich spodni, koszul, marynarek, krawatów czy chociażby lakierków, a nie mogą mieć wyboru w miarę upodobań jak kobiety

Ponieważ żyjemy w gynocetrycznym świecie skrokonym pod potrzeby kobiet, a zabawny paradoks polega na tym, że wmawia nam się, iż nadal trzeba walczyć o równość i prawa kobiet, chociaż nie ma chyba żadnego prawa dyskryminującego kobiety, podczas gdy praw otwarcie dyskryminujących mężczyzn jest cała masa.
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

portfolio.drakonica.pl
drakonica.pl
 
 
Andie7
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 41
Wysłany: 2025-10-19, 17:43   

Mira napisał/a:
Andie7 napisał/a:
jednak jest coś co mnie w tym wszystkim boli. Zdanie że "kobiety mają możliwość, a nie obowiązek". Zadaję sobie pytanie dlaczego tak nie jest w drugą stronę. Czemu od mężczyzn wymaga się długich spodni, koszul, marynarek, krawatów czy chociażby lakierków, a nie mogą mieć wyboru w miarę upodobań jak kobiety

Ponieważ żyjemy w gynocetrycznym świecie skrokonym pod potrzeby kobiet, a zabawny paradoks polega na tym, że wmawia nam się, iż nadal trzeba walczyć o równość i prawa kobiet, chociaż nie ma chyba żadnego prawa dyskryminującego kobiety, podczas gdy praw otwarcie dyskryminujących mężczyzn jest cała masa.


Widzimy to szczególnie w przypadku wieku emerytalnego i kwalifikacji wojskowej.
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2025-10-31, 22:25   

Andie7 napisał/a:

Hej, witaj ponownie.

Mam dokładnie taki sam wywód na ten temat. Osobiście też uważam to za normalną rzecz, jednak jest coś co mnie w tym wszystkim boli. Zdanie że "kobiety mają możliwość, a nie obowiązek". Zadaję sobie pytanie dlaczego tak nie jest w drugą stronę. Czemu od mężczyzn wymaga się długich spodni, koszul, marynarek, krawatów czy chociażby lakierków, a nie mogą mieć wyboru w miarę upodobań jak kobiety i zarówno na odświetne jak i na zwykłe wyjście na ulicę założyć właśnie sukienkę/spódnicę, rajstopy, obcasy czy (modne obecną jesienną porą) kozaki za kolano. Ba, takich elementów garderoby zarówno w sklepie stacjonarnym jak przez Internet w kategorii mężczyzna nawet nie ma w asortymencie.

To jest ogromna niesprawiedliwość. Dopóki moi znajomi nie wiedzą o mojej tożsamości muszę udawać przed nimi męskiego (z ogonkiem) i się dostosowywać. Kupiłam sobie 2 spódnice i posiadam już 7 par rajstop. Wszystkie z nich noszę sobie z radością w domowym zaciszu. Dobieram sobie outfity.

Moda męska jest na jedno kopyto i cały czas trzymam w sobie oburzenie tym. Moim ratunkiem byłby chyba tylko coming out przed rodzoną gdzie mówię wprost "Czuję się kobietą i chcę być traktowana jak kobieta".

Moim następnym z wielkich marzeń jest mieć prawdziwie kobieco długie włosy na miarę obecnej mody. Ponad 20 lat temu dużo młodych dziewczyn było ścięte totalnie na krótko w stylu typowej męskiej fryzury. Obecnie modną dziewczęcą fryzurą są włosy do pasa. Zamówiłam sobie doczepy, aby zakładać je podczas moich domowych przebieranek. Moja twarz dzięki zabiegom epilacji laserowej staję się coraz gładsza i pozbywam się niechcianego owłosienia na twarzy. Już w rozpuszczonych włosach wyglądam dziewczęco. Teraz jeszcze czas stać się piękną, długowłosą blondynką kochającą nosić spódniczki mini i rajstopy.


Otóż to. To jest właśnie przepiękne, że my, kobiety jesteśmy uniwersalne w wielu sprawach życiowych, tak jak na przykład ubiór, i nie tylko. Dla nas dostępne są zarówno spódnice, sukienki, jak i spodnie, zarówno skarpety, jak i rajstopy/pończochy, zarówno kozaki na kolano, szpilki, botki na obcasie, jak i adidasy, czy lakierki.
Możemy się malować, żeby piękniej wyglądać, ale absolutnie nie musimy.

Ilekroć mówi się o równouprawnieniu i o dyskryminacji, to dotyczy to wyłącznie kobiet. O dyskryminacji mężczyzn praktycznie nie słychać. Wiele osób myśli, że kobiety to "gorszy gatunek", a o tym, jak jest naprawdę, można przeczytać tutaj: https://swiadomosc-zwiazkow.pl/pieklo-kobiet-nie-kobiety-maja-lepiej/

Podobnie, również organizowanie wydarzeń dostępnych tylko dla kobiet, takich jak "Kino na obcasach", czy inicjatyw pokazanych np. tutaj: https://www.facebook.com/...928864361/?_rdr
(na pierwszym planie siłownia tylko dla kobiet) jest uważane za coś normalnego, i nas nikt nie nazwie męskimi szowinistami. Potrzebujemy od czasu do czasu spotkać się w całkowicie damskim gronie, w którym będziemy czuły się swobodnie, bez skrępowania, i w zależności od konkretnego wydarzenia, poplotkować, porozmawiać o naszych problemach, rodzinach, zainteresowaniach i innych sprawach, i przy okazji poznać nowe przyjaciółki.
Kiedy mamy jakiś problem, z czymś sobie nie radzimy, możemy o tym powiedzieć na takim damskim spotkaniu, być może któraś z koleżanek miała kiedyś podobną sytuację i będzie w stanie nam doradzić, co i jak zrobić. Działa to też w odwrotną stronę, również i my możemy wspierać nasze przyjaciółki, doradzać i pomagać im. Damska przyjaźń to coś naprawdę wspaniałego. Będę naprawdę szczęśliwa, kiedy będę mogła brać udział w takich damskich spotkaniach i wydarzeniach, jako ich pełnoprawna uczestniczka.
Nawiasem mówiąc, nawet nasze kobiece gesty i ruchy (np. przytulańce, wspólne obejmowanie się, damskie buziaczki :* )
mają w naszym damskim gronie szczególne znaczenie. Są one symbolem kobiecej solidarności, wsparcia, wspólnego zrozumienia - i przytulając koleżankę, która miała przykrą sytuację życiową możemy ją pocieszyć, a ona będzie wiedziała, że stoimy po jej stronie i może liczyć na nasze wsparcie.

Wracając do tematu ubrań, spódnic do tej pory nie kupowałam (gratulacje, że Tobie już się udało), ale rajstop mam już kilka par i czasem trzeba dokupić nowe, bo niestety przy nieostrożnym ich zakładaniu mogą się podrzeć - o tym muszę pamiętać, nie mając takiego doświadczenia w noszeniu rajstop jak nasze cis-koleżanki. Ale wszystko w swoim czasie, i
myślę, że niedługo się przełamię, i nawet na spónice przyjdzie czas. Od czasu do czasu owijam nogi poszwą od kołdry, używając jej jako imitacji spódnicy, i czuję się w takim ubraniu dumnie, i bardzo kobieco - choć wiadomo, że to (jeszcze) nie jest prawdziwa spódnica.

Co do butów na obcasie, bo w końcu o tym jest ten wątek :) to jeszcze mi trochę brakuje, aby zebrać się na odwagę, żeby takie sobie kupić, ale i tu powoli się przełamuję, obecnie mam już jedne buty na platformie i całkiem przyjemnie mi się je nosi. Myślę o kupieniu w niedalekiej przyszłości czegoś tego typu:
https://www.bershka.com/p...tml?colorId=001
https://www.zalando.pl/be...11a0wl-q11.html
Uważam, że ładnie by pasowały do sportowej kurtki i nałożonej pod nią długiej koszulki (której fragment będzie wystawać i z zewnątrz wyglądałabym, jakbym była w krótkiej spódniczce) - ale również w połączeniu ze spodniami, czy legginsami mogłyby świetnie się prezentować. Prawdopodobnie, jeśli już, to z chęcią zamówiłabym takie przez internet, tylko musiałabym zgadywać, czy wziąć rozmiar 40, czy 41.

Docelowo mogłabym pomarzyć o chodzeniu w czymś takim, plus damski płaszcz, torebka i sukienka/spódnica - ale do tego jeszcze daleko.
https://stili.pl/product-pol-9035-DAMSKIE-CZARNE-WYSOKIE-KOZAKI-ZAMSZOWE-NA-SLUPKU-LORINESS.html

Gratulacje, Andie7, że udało Ci sie kupić spódnicę z paczkomatu. Jak znajdę czas i energię, to chętnie odpiszę na Twoje wiadomosci w tamtym wątku.
 
 
Andie7
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 41
Wysłany: 2025-11-04, 18:22   

MagdalenQA napisał/a:
Andie7 napisał/a:

Hej, witaj ponownie.

Mam dokładnie taki sam wywód na ten temat. Osobiście też uważam to za normalną rzecz, jednak jest coś co mnie w tym wszystkim boli. Zdanie że "kobiety mają możliwość, a nie obowiązek". Zadaję sobie pytanie dlaczego tak nie jest w drugą stronę. Czemu od mężczyzn wymaga się długich spodni, koszul, marynarek, krawatów czy chociażby lakierków, a nie mogą mieć wyboru w miarę upodobań jak kobiety i zarówno na odświetne jak i na zwykłe wyjście na ulicę założyć właśnie sukienkę/spódnicę, rajstopy, obcasy czy (modne obecną jesienną porą) kozaki za kolano. Ba, takich elementów garderoby zarówno w sklepie stacjonarnym jak przez Internet w kategorii mężczyzna nawet nie ma w asortymencie.

To jest ogromna niesprawiedliwość. Dopóki moi znajomi nie wiedzą o mojej tożsamości muszę udawać przed nimi męskiego (z ogonkiem) i się dostosowywać. Kupiłam sobie 2 spódnice i posiadam już 7 par rajstop. Wszystkie z nich noszę sobie z radością w domowym zaciszu. Dobieram sobie outfity.

Moda męska jest na jedno kopyto i cały czas trzymam w sobie oburzenie tym. Moim ratunkiem byłby chyba tylko coming out przed rodzoną gdzie mówię wprost "Czuję się kobietą i chcę być traktowana jak kobieta".

Moim następnym z wielkich marzeń jest mieć prawdziwie kobieco długie włosy na miarę obecnej mody. Ponad 20 lat temu dużo młodych dziewczyn było ścięte totalnie na krótko w stylu typowej męskiej fryzury. Obecnie modną dziewczęcą fryzurą są włosy do pasa. Zamówiłam sobie doczepy, aby zakładać je podczas moich domowych przebieranek. Moja twarz dzięki zabiegom epilacji laserowej staję się coraz gładsza i pozbywam się niechcianego owłosienia na twarzy. Już w rozpuszczonych włosach wyglądam dziewczęco. Teraz jeszcze czas stać się piękną, długowłosą blondynką kochającą nosić spódniczki mini i rajstopy.


Otóż to. To jest właśnie przepiękne, że my, kobiety jesteśmy uniwersalne w wielu sprawach życiowych, tak jak na przykład ubiór, i nie tylko. Dla nas dostępne są zarówno spódnice, sukienki, jak i spodnie, zarówno skarpety, jak i rajstopy/pończochy, zarówno kozaki na kolano, szpilki, botki na obcasie, jak i adidasy, czy lakierki.
Możemy się malować, żeby piękniej wyglądać, ale absolutnie nie musimy.

Ilekroć mówi się o równouprawnieniu i o dyskryminacji, to dotyczy to wyłącznie kobiet. O dyskryminacji mężczyzn praktycznie nie słychać. Wiele osób myśli, że kobiety to "gorszy gatunek", a o tym, jak jest naprawdę, można przeczytać tutaj: https://swiadomosc-zwiazkow.pl/pieklo-kobiet-nie-kobiety-maja-lepiej/

Podobnie, również organizowanie wydarzeń dostępnych tylko dla kobiet, takich jak "Kino na obcasach", czy inicjatyw pokazanych np. tutaj: https://www.facebook.com/...928864361/?_rdr
(na pierwszym planie siłownia tylko dla kobiet) jest uważane za coś normalnego, i nas nikt nie nazwie męskimi szowinistami. Potrzebujemy od czasu do czasu spotkać się w całkowicie damskim gronie, w którym będziemy czuły się swobodnie, bez skrępowania, i w zależności od konkretnego wydarzenia, poplotkować, porozmawiać o naszych problemach, rodzinach, zainteresowaniach i innych sprawach, i przy okazji poznać nowe przyjaciółki.
Kiedy mamy jakiś problem, z czymś sobie nie radzimy, możemy o tym powiedzieć na takim damskim spotkaniu, być może któraś z koleżanek miała kiedyś podobną sytuację i będzie w stanie nam doradzić, co i jak zrobić. Działa to też w odwrotną stronę, również i my możemy wspierać nasze przyjaciółki, doradzać i pomagać im. Damska przyjaźń to coś naprawdę wspaniałego. Będę naprawdę szczęśliwa, kiedy będę mogła brać udział w takich damskich spotkaniach i wydarzeniach, jako ich pełnoprawna uczestniczka.
Nawiasem mówiąc, nawet nasze kobiece gesty i ruchy (np. przytulańce, wspólne obejmowanie się, damskie buziaczki :* )
mają w naszym damskim gronie szczególne znaczenie. Są one symbolem kobiecej solidarności, wsparcia, wspólnego zrozumienia - i przytulając koleżankę, która miała przykrą sytuację życiową możemy ją pocieszyć, a ona będzie wiedziała, że stoimy po jej stronie i może liczyć na nasze wsparcie.

Wracając do tematu ubrań, spódnic do tej pory nie kupowałam (gratulacje, że Tobie już się udało), ale rajstop mam już kilka par i czasem trzeba dokupić nowe, bo niestety przy nieostrożnym ich zakładaniu mogą się podrzeć - o tym muszę pamiętać, nie mając takiego doświadczenia w noszeniu rajstop jak nasze cis-koleżanki. Ale wszystko w swoim czasie, i
myślę, że niedługo się przełamię, i nawet na spónice przyjdzie czas. Od czasu do czasu owijam nogi poszwą od kołdry, używając jej jako imitacji spódnicy, i czuję się w takim ubraniu dumnie, i bardzo kobieco - choć wiadomo, że to (jeszcze) nie jest prawdziwa spódnica.

Co do butów na obcasie, bo w końcu o tym jest ten wątek :) to jeszcze mi trochę brakuje, aby zebrać się na odwagę, żeby takie sobie kupić, ale i tu powoli się przełamuję, obecnie mam już jedne buty na platformie i całkiem przyjemnie mi się je nosi. Myślę o kupieniu w niedalekiej przyszłości czegoś tego typu:
https://www.bershka.com/p...tml?colorId=001
https://www.zalando.pl/be...11a0wl-q11.html
Uważam, że ładnie by pasowały do sportowej kurtki i nałożonej pod nią długiej koszulki (której fragment będzie wystawać i z zewnątrz wyglądałabym, jakbym była w krótkiej spódniczce) - ale również w połączeniu ze spodniami, czy legginsami mogłyby świetnie się prezentować. Prawdopodobnie, jeśli już, to z chęcią zamówiłabym takie przez internet, tylko musiałabym zgadywać, czy wziąć rozmiar 40, czy 41.

Docelowo mogłabym pomarzyć o chodzeniu w czymś takim, plus damski płaszcz, torebka i sukienka/spódnica - ale do tego jeszcze daleko.
https://stili.pl/product-pol-9035-DAMSKIE-CZARNE-WYSOKIE-KOZAKI-ZAMSZOWE-NA-SLUPKU-LORINESS.html

Gratulacje, Andie7, że udało Ci sie kupić spódnicę z paczkomatu. Jak znajdę czas i energię, to chętnie odpiszę na Twoje wiadomosci w tamtym wątku.


Kochana witaj ponownie🫂👩‍❤️‍💋‍👩
Mnie jednak bardzo boli, że nie mogę tej uniwersalności pokazać publicznie. Niedawno mieliśmy dzień Wszystkich Świętych. Dla mnie jeden z najboleśniejszych w roku, właśnie dlatego że nie mogę się wystroić na cmentarz tylko muszę iść pospolicie w spodniach. Co prawda dużo kobiet, szczególnie młodych je wybiera, jednak rok temu widziałam tam dziewczynę około 20 lat i prawie 190 cm wzrostu ubraną w czarne spódnico-spodenki i jasne rajstopy. Zapamiętałam sobie ten outfit czując ogromny ból w sercu, że sama nie mogę się tak ubrać albo podobnie.

Mam ogromny blok żeby przedstawić się społeczeństwu jako kobieta. Mieszkam w małej wiosce i wszyscy znają mnie tutaj jako "chłopaka", nie znając mojej wewnętrznej tożsamości. Poza lokalnym dniem kobiet póki co nie ma u nas akcji przeznaczonych wyłącznie dla płci żeńskiej.

Systemowa dyskryminacja mężczyzn w Polsce to dramat. W wieku 19 lat sama przeszedłam komisję wojskową i wbrew swojej woli posiadam książeczkę. Sytuacja na świecie budzi obawy przed przywróceniem obowiązkowej służby wojskowej lub obowiązkowego szkolenia. Dla mnie to jest podwójny ból, że miałabym przymusowo zostać temu poddana nie czując się mężczyznom. Tak samo jest z wyższym wiekiem emerytalnym, który powinien być równy. Zwłaszcza, że to mężczyźni częściej wykonują cięższe i niebezpieczne orace.
Normy dźwigania to też absurd. Sama jestem krzywdzona tym, że wymaga się ode mnie "jak od mężczyzny", a nie jestem silna fizycznie i nie potrafię radzić sobie z niektórymi zadaniami.

Jeśli mogłabym ci coś doradzić to nie polecam rajstop z firmy Adrian. Miałam 20 DEN i zahaczyłam paznokciem przy ubieraniu potem oczko poszło już na pół nogi. Inna para z tej firmy sama złapała oczko przy poprawianiu kiedy miałam ją zaledwie trzeci raz ubrane.

Przejdźmy do tematu spódnic i sukienek. Sama przez 4 lata robiłam je z czego popadnie. Najczęściej wykorzystywałam nogawkę z piżamy zakładając ją jako spódnice a z górnej części robiłam sukienki. Wykorzystuję każdą okazję kiedy jestem sama w domu żeby się tak ubrać. Później spódnice zaczęłam robić też ze starych bluz. Zapinałam je na wysokości bioder i miałam czarną mini. Próbowałam też zrobić spódnice jeansową ze starych spodni, związując nogawki, ale efekt był marny, bo szybko się rozpadały.

Rajstopy kupuję już od roku. Mam obecnie 7 par (w tym jedne pończochy). We wrześniu odważyłam się na poważnie i zamówiłam spódnice. Mam już 3 sztuki i wszystkie dla niepoznaki schowałam w szafce gdzie trzymam alkohol tak samo jak rajstopy. Mam tam też inne rzeczy jak opaski do włosów, tusze do rzęs, lakiery do paznokci, podkład do twarzy a ostatnio zdecydowałam się zamówić na temu doczepy do włosów i jak je założyłam stałam się piękną długowłosą blondynką. Maluje się i stroję zawsze kiedy tylko zostaje sama w domu.

Boję się tylko co będzie jak przy jakiś porządkach kiedyś znajduje to wszystko moja mama. Wie tylko o moich skłonnościach dziewczęcych jak długie włosy i długie paznokcie, ale nigdy nie mówiłam jej że czuję się kobietą.

Z butami nie jest już tak łatwo. Mogłabym sobie zamówić jakieś szpilki i kozaki, ale oczywiście trafiłyby do szafki z alkoholem gdzie miejsca coraz mniej i chodziłabym w nich tylko po pokoju mogąc zniszczyć panele.
Mam rozmiar buta 47 i teraz mam nawet kłopot ze zwykłymi męskimi butami na zimę, bo większość robią do 46, które są mi trochę za ciasne.

Trzymaj się. Pozdrawiam.
 
 
Mira Jeżak
junior breast developer


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 918
Posty: 7238
Wysłany: 2025-11-05, 11:25   

MagdalenQA napisał/a:
Ilekroć mówi się o równouprawnieniu i o dyskryminacji, to dotyczy to wyłącznie kobiet. O dyskryminacji mężczyzn praktycznie nie słychać. Wiele osób myśli, że kobiety to "gorszy gatunek", a o tym, jak jest naprawdę, można przeczytać tutaj: https://swiadomosc-zwiazkow.pl/pieklo-kobiet-nie-kobiety-maja-lepiej/

Bardzo starannie opracowana lista i niestety - bardzo prawdziwa.
Gdyby tego typu prawne dyskryminacje tyczyły się kobiet, wszystkie feministki już dawno wyłyby na okrągło o straszliwych nierównościach. Ponieważ jednak dotyczą one mężczyzn, feministki milczą jak zaklęte. Co najlepiej pokazuje, że - wbrew deklaracjom - nie walczą one wcale o równouprawnienie mężczyzn i kobiet.
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

portfolio.drakonica.pl
drakonica.pl
 
 
Mira Jeżak
junior breast developer


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 918
Posty: 7238
Wysłany: 2025-11-05, 11:31   

Andie7 napisał/a:
Z butami nie jest już tak łatwo. Mogłabym sobie zamówić jakieś szpilki i kozaki, ale oczywiście trafiłyby do szafki z alkoholem gdzie miejsca coraz mniej i chodziłabym w nich tylko po pokoju mogąc zniszczyć panele.
Mam rozmiar buta 47 i teraz mam nawet kłopot ze zwykłymi męskimi butami na zimę, bo większość robią do 46, które są mi trochę za ciasne.

Wielkie współczucie :(
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

portfolio.drakonica.pl
drakonica.pl
 
 
Mira Jeżak
junior breast developer


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 918
Posty: 7238
Wysłany: 2025-11-05, 11:33   

Cytat:
Mam ogromny blok żeby przedstawić się społeczeństwu jako kobieta. Mieszkam w małej wiosce i wszyscy znają mnie tutaj jako "chłopaka", nie znając mojej wewnętrznej tożsamości. Poza lokalnym dniem kobiet póki co nie ma u nas akcji przeznaczonych wyłącznie dla płci żeńskiej.

Znam to doskonale i sama czekałam z taką decyzją kilka dekad.
Mogę cię tylko pocieszyć, że praktyce sprawa okazuje się być dużo prostsza niż wszystko to, co sobie wcześniej w głowie wyobrażamy i nawet małych miejscowościach czy większych wioskach, ludzie szybko się przyzwyczajają i nie robią afery.
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

portfolio.drakonica.pl
drakonica.pl
 
 
MagdalenQA
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 22
Posty: 148
Wysłany: 2025-11-15, 20:58   

Andie7 napisał/a:
Kochana witaj ponownie🫂👩‍❤️‍💋‍👩

Mnie jednak bardzo boli, że nie mogę tej uniwersalności pokazać publicznie. Niedawno mieliśmy dzień Wszystkich Świętych. Dla mnie jeden z najboleśniejszych w roku, właśnie dlatego że nie mogę się wystroić na cmentarz tylko muszę iść pospolicie w spodniach. Co prawda dużo kobiet, szczególnie młodych je wybiera, jednak rok temu widziałam tam dziewczynę około 20 lat i prawie 190 cm wzrostu ubraną w czarne spódnico-spodenki i jasne rajstopy. Zapamiętałam sobie ten outfit czując ogromny ból w sercu, że sama nie mogę się tak ubrać albo podobnie.

Mam ogromny blok żeby przedstawić się społeczeństwu jako kobieta. Mieszkam w małej wiosce i wszyscy znają mnie tutaj jako "chłopaka", nie znając mojej wewnętrznej tożsamości. Poza lokalnym dniem kobiet póki co nie ma u nas akcji przeznaczonych wyłącznie dla płci żeńskiej.

Systemowa dyskryminacja mężczyzn w Polsce to dramat. W wieku 19 lat sama przeszedłam komisję wojskową i wbrew swojej woli posiadam książeczkę. Sytuacja na świecie budzi obawy przed przywróceniem obowiązkowej służby wojskowej lub obowiązkowego szkolenia. Dla mnie to jest podwójny ból, że miałabym przymusowo zostać temu poddana nie czując się mężczyznom. Tak samo jest z wyższym wiekiem emerytalnym, który powinien być równy. Zwłaszcza, że to mężczyźni częściej wykonują cięższe i niebezpieczne orace.
Normy dźwigania to też absurd. Sama jestem krzywdzona tym, że wymaga się ode mnie "jak od mężczyzny", a nie jestem silna fizycznie i nie potrafię radzić sobie z niektórymi zadaniami.

Jeśli mogłabym ci coś doradzić to nie polecam rajstop z firmy Adrian. Miałam 20 DEN i zahaczyłam paznokciem przy ubieraniu potem oczko poszło już na pół nogi. Inna para z tej firmy sama złapała oczko przy poprawianiu kiedy miałam ją zaledwie trzeci raz ubrane.

Przejdźmy do tematu spódnic i sukienek. Sama przez 4 lata robiłam je z czego popadnie. Najczęściej wykorzystywałam nogawkę z piżamy zakładając ją jako spódnice a z górnej części robiłam sukienki. Wykorzystuję każdą okazję kiedy jestem sama w domu żeby się tak ubrać. Później spódnice zaczęłam robić też ze starych bluz. Zapinałam je na wysokości bioder i miałam czarną mini. Próbowałam też zrobić spódnice jeansową ze starych spodni, związując nogawki, ale efekt był marny, bo szybko się rozpadały.

Rajstopy kupuję już od roku. Mam obecnie 7 par (w tym jedne pończochy). We wrześniu odważyłam się na poważnie i zamówiłam spódnice. Mam już 3 sztuki i wszystkie dla niepoznaki schowałam w szafce gdzie trzymam alkohol tak samo jak rajstopy. Mam tam też inne rzeczy jak opaski do włosów, tusze do rzęs, lakiery do paznokci, podkład do twarzy a ostatnio zdecydowałam się zamówić na temu doczepy do włosów i jak je założyłam stałam się piękną długowłosą blondynką. Maluje się i stroję zawsze kiedy tylko zostaje sama w domu.

Boję się tylko co będzie jak przy jakiś porządkach kiedyś znajduje to wszystko moja mama. Wie tylko o moich skłonnościach dziewczęcych jak długie włosy i długie paznokcie, ale nigdy nie mówiłam jej że czuję się kobietą.

Z butami nie jest już tak łatwo. Mogłabym sobie zamówić jakieś szpilki i kozaki, ale oczywiście trafiłyby do szafki z alkoholem gdzie miejsca coraz mniej i chodziłabym w nich tylko po pokoju mogąc zniszczyć panele.
Mam rozmiar buta 47 i teraz mam nawet kłopot ze zwykłymi męskimi butami na zimę, bo większość robią do 46, które są mi trochę za ciasne.

Trzymaj się. Pozdrawiam.


Cześć Kochana, bardzo miło się czyta, co napisałaś i cieszę się, że mam przyjemność ponownie Ci odpisać :)

Podobnie jak Tobie, mnie też, niestety doskwiera ból spowodowany tym, że nie mogę swojej tożsamości pokazać publicznie.
Wiele razy widuję, czy to na ulicy, czy w różnych innych miejscach, ślicznie wyglądające, ubrane i umalowane kobiety i dziewczyny, w różnym wieku, i sama bardzo pragnę wyglądać tak jak one, ale niestety życie mnie ogranicza.
Pamętam, że w czasach szkolnych strasznie płakałam na każdym rozpoczęciu i zakończeniu roku szkolnego, kiedy koleżanki były pięknie, elegancko poubierane w damskie stroje, a ja mogłam co najwyżej na nie popatrzeć i pozazdrościć.

Ja również mam pewną blokadę, aby otwarcie wyjść do ludzi i pokazać swoją tożsamość. Kiedyś, kiedy po przeczytaniu historii pewnej osoby transpłciowej uświadomiłam się, że możliwość dokonania korekty płci jest naprawdę możliwa, i nie jest to fantastyka, zaczęłam się ujawniać w domu, mówić o sobie w formie żeńskiej, nalegając do rodziców, żeby mnie zaakceptowali.
Po pewnym czasie mama posłała mnie do pewnego lekarza - a ja, jak głupia, łudziłam się, że on - jako postronny (nie kierujący się sercem ani nadmierną opiekuńczością, lecz wiedzą naukową) przebada moją tożsamość i stwierdzi, czy jest ona bardziej męska, czy bardziej żeńska, aby podjąć decyzję o ewentualnej korekcie płci. Ale gdzie tam, on nawet się tym nie zajął, tylko mnie jeszcze bardziej przygnębił - szczegóły możesz przeczytać w jednej z moich wiadomości w dziale powitalnym.
Szkoda - może gdyby wtedy sprawy potoczyły się inaczej - to skończyłabym wtedy ówczesny etap życia (studia) jeszcze jako mężczyzna, a potem przeszłabym przemianę, i weszła na rynek pracy będąc już oficjalnie kobietą.
Teraz jeszcze bardziej boję się to rozdrapywać w domu, ale - całe szczęście, że istnieje to forum - mogę się tutaj socjalizować z przyjaciółkami, stopniowo wchodząc w damski świat, a mam nadzieję, że i one ucieszą się, że mnie poznały, a jak przyjdzie odpowiedni czas, dokonać coming-outu, poszukać (sama) kompetentnych specjalistów (lekarzy i psychologów) i dopiąć swego.
Im więcej poznam miłych, mądrych i zaufanych przyjaciółek, tym pewniej będę się czuła i tym łatwiej będzie mi się odnaleźć, a i sama, na co mam nadzieję, będę mogła pomóc innym. Również każda cis-koleżanka, która nas zaakceptuje i pomoże w wejściu do damskiego świata, jest dla nas na wagę złota.

Przy okazji, polecam obejrzeć poniższy filmik:
https://player.pl/playerplus/programy-online/miasto-kobiet-odcinki,33004/odcinek-1,S01E01,217112

Nauczycielka, koleżanka, przyjaciółka, siostra, mama. Kim są dla nas inne kobiety? Czy potrafimy się wzajemnie wspierać i inspirować? Czy to prawda, że nikt nie zrozumie kobiety lepiej niż druga kobieta?

Odnośnie wojska, ja na szczęście dostałam kategorię 'E' i mam święty spokój, i bardzo dobrze, bo wojsko to nie miejsce dla mnie.
Jeśli natomiast chodzi o normy dźwigania, to tutaj Cię trochę zaskoczę - obejrzyj proszę fragment pokazanego powyżej filmiku, w którym pokazana jest piekarnia, w której pracują same dziewczyny. Może Cię to zainspiruje i jednocześnie podniesie na duchu.
Jak widzisz, my, kobiety, możemy dać sobie radę również w wielu dziedzinach zdominownych przez mężczyzn. Głowa do góry, Ty też sobie poradzisz :)

Rajstopy - obecnie - noszę firmy Inez, mam w szafie kilka par zarówno cienkich (20 DEN), jak i grubych (60 DEN). Grube noszę najczęściej po domu do swetra, który po rozciągnięciu przypomina krótką sukienkę, lub mogę też założyć je pod "spódnicę", której imitację tworzę owijając nogi poszwą od kołdry. Cienkie rajstopy z kolei wkładam najczęściej pod spodnie i mogę tak chodzić zarówno po domu, jak i wyjść na dwór.

Z prawdziwą spódnicą lub sukienką póki co będa problemy. Teoretycznie mogłabym spróbować - tak jak Ty - zamówić ją przez internet i wyjąć z paczkomatu, ale musiałabym zastanowić się, jak postąpić dalej. Okej, załóżmy, że przyniesienie takiej paczki do domu wzbudziłoby podejrzenia - więc, wybierając się - tak jak na zwykły spacer - do paczkomatu zabrałabym ją, powiedzmy - do centrum handlowego, gdzie po ciochu, w kabinie ubikacji (niestety wciąż muszę chodzić do męskiej) rozpakowałabym ją, a samą spódnicę schowałabym np. pod kurtką i po kryjomu przyniosła do domu, chowając gdzieś w swoim pokoju (a pustą już paczkę wyrzuciła na śmietnik). Ale co dalej? Spódnicę musiałabym przechowywać gdzieś w sekretnym, bezpiecznym miejscu i jednocześnie mającym tyle przestrzeni, żeby się nie pogniotła i nie ubrudziła. Ale nawet jeśli znajdę takie miejsce, to, wychodząc z domu w spódnicy czułabym od razu ogromny stres, w okolicy na osiedlu jest dużo osób, które mnie znają i nagle mogą robić wielkie oczy, pytając np. "A co to, czy mojemu sąsiadowi coś odbiło? Dlaczego on chodzi w spódnicy?"
To nie jest takie proste, niestety. Gdyby udało mi się uzyskać wystarczający passing - tak, że wszyscy braliby mnie za dziewczynę, to może byłoby łatwiej, a już na pewno, gdybym po przemianie wyjechała do innego miasta, gdzie ludzie mnie nie znają, i gdzie mogłabym rozpocząć nowe życie będąc już prawdziwą sobą.

Buty, na szczęście, mogę już nosić damskie, ale nie jakiekolwiek, a dokładniej damskie adidasy, gdzie różnica pomiędzy męskimi i damskimi nie rzuca się tak bardzo w oczy, jak dzieje się to w przypadku różnicy między spodniami a spódnicą. Planuję w niedalekiej przyszłości zakup jeszcze jednych butów na platformie (jedne już mam), ale na obcasy - podobnie jak na spódnicę - jeszcze za wcześnie, chyba że uda się znaleźć w korzystniejszym otoczeniu, gdzie nie czułabym się skrępowana - i przy okazji zobaczyłabym, czy i jak bym sobie poradziła w chodzeniu na obcasach - bo to też trzeba umieć.

Trzymaj się, Andie7. Bardzo miło się z Tobą rozmawia, a pisząc wiadomość do Ciebie czuję się, jakbym była na prawdziwym babskim wieczorze z przyjaciółką. Ach, te nasze damskie pogaduchy :)
Zapraszam do kontynuacji naszej rozmowy w prywatnych wiadomościach. Byłoby super, gdyby do mojego, a może już naszego, zaufanego grona przyjaciółek dołączyła jeszcze jedna osoba :-*
 
 
Joasia44
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 2
Posty: 20
Wysłany: 2025-11-15, 23:52   

A ja się zastanawiam tak, jak po prostu zacząć. Ogólnie to dopóki hormony nie zaczęły mnie upiększać to miałam przekonanie, że trudno w swoim sekretnym drugim życiu jestem Asią a tak to udaję. Ale gdy już "gładsza" się robię to i bym chciała by i reszta za tym szła, tak po prostu czuje w sobie. Ze tka by było dobrze, miło, przyjemnie. Jak zaczynałyście dziewczyny ze zmianą - ubranie, malowanie się itp. Możecie coś doradzić, jakoś mądrze wesprzeć.
_________________
Asia:)
 
 
Andie7
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 41
Wysłany: 2025-11-17, 18:17   

MagdalenQA napisał/a:

Cześć Kochana, bardzo miło się czyta, co napisałaś i cieszę się, że mam przyjemność ponownie Ci odpisać :)

Podobnie jak Tobie też, niestety doskwiera ból spowodowany tym, że nie mogę swojej tożsamości pokazać publicznie.
Wiele razy widuję, czy to na ulicy, czy w różnych innych miejscach, ślicznie wyglądające, ubrane i umalowane kobiety i dziewczyny, w różnym wieku, i sama bardzo pragnę wyglądać tak jak one, ale niestety życie mnie ogranicza.
Pamętam, że w czasach szkolnych strasznie płakałam na każdym rozpoczęciu i zakończeniu roku szkolnego, kiedy koleżanki były pięknie, elegancko poubierane w damskie stroje, a ja mogłam co najwyżej na nie popatrzeć i pozazdrościć.

Ja również mam pewną blokadę, aby otwarcie wyjść do ludzi i pokazać swoją tożsamość. Kiedyś, kiedy po przeczytaniu historii pewnej osoby transpłciowej uświadomiłam się, że możliwość dokonania korekty płci jest naprawdę możliwa, i nie jest to fantastyka, zaczęłam się ujawniać w domu, mówić o sobie w formie żeńskiej, nalegając do rodziców, żeby mnie zaakceptowali.
Po pewnym czasie mama posłała mnie do pewnego lekarza - a ja, jak głupia, łudziłam się, że on - jako postronny (nie kierujący się sercem ani nadmierną opiekuńczością, lecz wiedzą naukową) przebada moją tożsamość i stwierdzi, czy jest ona bardziej męska, czy bardziej żeńska, aby podjąć decyzję o ewentualnej korekcie płci. Ale gdzie tam, on nawet się tym nie zajął, tylko mnie jeszcze bardziej przygnębił - szczegóły możesz przeczytać w jednej z moich wiadomości w dziale powitalnym.
Szkoda - może gdyby wtedy sprawy potoczyły się inaczej - to skończyłabym wtedy ówczesny etap życia (studia) jeszcze jako mężczyzna, a potem przeszłabym przemianę, i weszła na rynek pracy będąc już oficjalnie kobietą.
Teraz jeszcze bardziej boję się to rozdrapywać w domu, ale - całe szczęście, że istnieje to forum - mogę się tutaj socjalizować z przyjaciółkami, stopniowo wchodząc w damski świat, a mam nadzieję, że i one ucieszą się, że mnie poznały, a jak przyjdzie odpowiedni czas, dokonać coming-outu, poszukać (sama) kompetentnych specjalistów (lekarzy i psychologów) i dopiąć swego.
Im więcej poznam miłych, mądrych i zaufanych przyjaciółek, tym pewniej będę się czuła i tym łatwiej będzie mi się odnaleźć, a i sama, na co mam nadzieję, będę mogła pomóc innym. Również każda cis-koleżanka, która nas zaakceptuje i pomoże w wejściu do damskiego świata, jest dla nas na wagę złota.

Przy okazji, polecam obejrzeć poniższy filmik:
https://player.pl/playerplus/programy-online/miasto-kobiet-odcinki,33004/odcinek-1,S01E01,217112

Nauczycielka, koleżanka, przyjaciółka, siostra, mama. Kim są dla nas inne kobiety? Czy potrafimy się wzajemnie wspierać i inspirować? Czy to prawda, że nikt nie zrozumie kobiety lepiej niż druga kobieta?

Odnośnie wojska, ja na szczęście dostałam kategorię 'E' i mam święty spokój, i bardzo dobrze, bo wojsko to nie miejsce dla mnie.
Jeśli natomiast chodzi o normy dźwigania, to tutaj Cię trochę zaskoczę - obejrzyj proszę fragment pokazanego powyżej filmiku, w którym pokazana jest piekarnia, w której pracują same dziewczyny. Może Cię to zainspiruje i jednocześnie podniesie na duchu.
Jak widzisz, my, kobiety, możemy dać sobie radę również w wielu dziedzinach zdominownych przez mężczyzn. Głowa do góry, Ty też sobie poradzisz :)

Rajstopy - obecnie - noszę firmy Inez, mam w szafie kilka par zarówno cienkich (20 DEN), jak i grubych (60 DEN). Grube noszę najczęściej po domu do swetra, który po rozciągnięciu przypomina krótką sukienkę, lub mogę też założyć je pod "spódnicę", której imitację tworzę owijając nogi poszwą od kołdry. Cienkie rajstopy z kolei wkładam najczęściej pod spodnie i mogę tak chodzić zarówno po domu, jak i wyjść na dwór.

Z prawdziwą spódnicą lub sukienką póki co będa problemy. Teoretycznie mogłabym spróbować - tak jak Ty - zamówić ją przez internet i wyjąć z paczkomatu, ale musiałabym zastanowić się, jak postąpić dalej. Okej, załóżmy, że przyniesienie takiej paczki do domu wzbudziłoby podejrzenia - więc, wybierając się - tak jak na zwykły spacer - do paczkomatu zabrałabym ją, powiedzmy - do centrum handlowego, gdzie po ciochu, w kabinie ubikacji (niestety wciąż muszę chodzić do męskiej) rozpakowałabym ją, a samą spódnicę schowałabym np. pod kurtką i po kryjomu przyniosła do domu, chowając gdzieś w swoim pokoju (a pustą już paczkę wyrzuciła na śmietnik). Ale co dalej? Spódnicę musiałabym przechowywać gdzieś w sekretnym, bezpiecznym miejscu i jednocześnie mającym tyle przestrzeni, żeby się nie pogniotła i nie ubrudziła. Ale nawet jeśli znajdę takie miejsce, to, wychodząc z domu w spódnicy czułabym od razu ogromny stres, w okolicy na osiedlu jest dużo osób, które mnie znają i nagle mogą robić wielkie oczy, pytając np. "A co to, czy mojemu sąsiadowi coś odbiło? Dlaczego on chodzi w spódnicy?"
To nie jest takie proste, niestety. Gdyby udało mi się uzyskać wystarczający passing - tak, że wszyscy braliby mnie za dziewczynę, to może byłoby łatwiej, a już na pewno, gdybym po przemianie wyjechała do innego miasta, gdzie ludzie mnie nie znają, i gdzie mogłabym rozpocząć nowe życie będąc już prawdziwą sobą.

Buty, na szczęście, mogę już nosić damskie, ale nie jakiekolwiek, a dokładniej damskie adidasy, gdzie różnica pomiędzy męskimi i damskimi nie rzuca się tak bardzo w oczy, jak dzieje się to w przypadku różnicy między spodniami a spódnicą. Planuję w niedalekiej przyszłości zakup jeszcze jednych butów na platformie (jedne już mam), ale na obcasy - podobnie jak na spódnicę - jeszcze za wcześnie, chyba że uda się znaleźć w korzystniejszym otoczeniu, gdzie nie czułabym się skrępowana - i przy okazji zobaczyłabym, czy i jak bym sobie poradziła w chodzeniu na obcasach - bo to też trzeba umieć.

Trzymaj się, Andie7. Bardzo miło się z Tobą rozmawia, a pisząc wiadomość do Ciebie czuję się, jakbym była na prawdziwym babskim wieczorze z przyjaciółką. Ach, te nasze damskie pogaduchy :)
Zapraszam do kontynuacji naszej rozmowy w prywatnych wiadomościach. Byłoby super, gdyby do mojego, a może już naszego, zaufanego grona przyjaciółek dołączyła jeszcze jedna osoba :-*


Twoja historia z lekarzem jest bolesna😢

Ja już wychodzę z domu z pomalowanymi rzęsami i mam dosłownie wywalone na to. W Niedzielę po przebierankach zostawiam sobie na twarzy też podkład i tak wychodzę do ludzi.

Z przemyceniem spódnicy do domu akurat tak właśnie zrobiłam. Odbiór paczki przypadł na mój powrót z pracy po 22. Po dojechaniu do domu wsadziłam ją pod kurtkę i od razu po wejściu poszłam wrzucić ją do szafy. Misja która wydawała się stresująca zakończyła się sukcesem.
Mi póki co wystarczy noszenie spódnicy w domowym zaciszu kiedy zamykam się we własnym pokoju. Z domu o tej porze roku i tak wychodzę co najwyżej do pracy gdzie na dojazd starczą mi zwykłe stare dresy, później pracuję również w dresach. Poza tym wychodzę na aktywności sportowe typu jazda na rowerze i do tego też starczy mi zwykły dres.

Kochana, niedługo w stworzonym przez ciebie wątku "Moje refleksje i przemyślenia" sama opiszę swoją symulację cis-kobiecego życia. Spisałam już swoje kilkuletnie przemyślenia i niebawem opublikuję je jako post.

Co do naszych historii więcej o tym mogłybyśmy pogadać sobie na pw📩
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 9

Szukasz kreatywnego redaktora, copywritera, ghostwritera? Kogoś do napisania artykułu, felietonu, recenzji, kursu, poradnika, e-booka albo opisu produktu? W takim razie właśnie znalazłeś! Zajrzyj do portfolio copywritera i zapoznaj się z bogatą ofertą tekstów w rozsądnych cenach.