Poprzedni temat «» Następny temat
Dobry wieczór
Autor Wiadomość
Przyjaciółka
użytkownik
Przyjaciółka

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 1
Wysłany: 2025-08-25, 20:01   Dobry wieczór

Nie wiem, od czego zacząć, bo początki idą mi topornie, więc może zacznę po prostu od początku. I z góry przepraszam za długi tekst, bo wg moich obliczeń, taki właśnie mi wyjdzie.

Sprawa dotyczy mojej bliskiej w zasadzie teraz pewnie koleżanki, którą śmiało na tamten czas, mogłam nazwać przyjacielem, a tak właściwie przyjaciółką.

Johnny - taki był wówczas nick wspomnianej osoby. Niestety znam tylko jej deadname i nazwisko, które nie wiem czy takie samo, jak kiedyś zostało, ale mimo tego, zarówno jednego, jak i drugiego z racji ochrony danych osobowych i prywatności tej osoby - nie podam.

Z Johnnym, a tak właściwie Jenny, znałam się z forum dla osób w spektrum autyzmu, a tak uściślając dla osób z Zespołem Aspergera. Uczestniczyliśmy, a tak właściwie, zapewne uczestniczyliśmy w wielu forumowych spotkaniach, w różnych miastach Polski. Wspólny mianownik, który sprawił, że dobrze nam się dogadowało, był taki, że oboje byliśmy wrażliwi. Johnny był wtedy w ciele mężczyzny i tak też funkcjonował społecznie. Posługiwał się męskim imieniem, zaimkami oraz męskim nickiem z forum. Miał umysł ścisły i bardzo logiczny, więc nie przypuszczałam jeszcze wtedy, że to jest Jenny. Po spotkaniach, byliśmy w kontakcie korespondencyjnym i był to stały kontakt. Wymieniliśmy się też mailami, stąd poznałam prawdziwe nazwisko, które wówczas miała wspomniana osoba.

Z biegiem czasu, Johnny wtedy, jeszcze w momencie, kiedy funkcjonowała jako mężczyzna, napisał mi o tym wszystkim, co czuje i że do końca nie wie kim jest, opisując m. in. poruszającą historię ze swojego dzieciństwa, w których były chociażby sytuacje z zakładaniem żeńskich ubrań - sukienek, itp. Pytał wówczas i mnie, bo był pod opieką specjalisty o poradę w tej sprawie. Ja, odpowiedziałam, że nie mam pojęcia, co mogę doradzić, bo nigdy w takiej sytuacji nie byłam, a sprawa jest poważna, ale będę niezależnie od podjętej decyzji wspierać i używać odpowiednich zaimków. I dokładnie w tym czasie, wynikła afera z dawnym administratorem wspomnianego forum, za sprawą jednej z użytkowniczek, że przekazuje on m. in. dalej, znanych ze spotkań użytkowników dane osobowe, imiona, nazwiska, adresy, zdjęcia naszego wizerunku ze spotkań oraz czyta prywatne rozmowy jednych użytkowników z drugimi, do których nie był wtajemniczony. Przerażona od razu poprosiłam moderatora o usunięcie wraz z korzeniami mojego konta. To samo zrobiłam z mailem, na którym miałam adres, do jak się później okazało Jenny. Na tamto forum już nigdy nie wróciłam, bo zaufanie zostało zrujnowane. Podobnie zrobiło wówczas sporo użytkowników. Administratorowi zostały odebrane przez dwóch innych adminów funkcję administratora, ale nie został on zbanowany, choć powinien, bo niektórzy byli zbanowani za o wiele lżejsze przewinienia. Dlatego, odeszłam z tamtego forum.

Przetrwało kilka kontaktów do osób z którymi, udało mi się podczas organizacji spotkań, nimi po wymieniać. I kiedy prywatnie, spotkałam się z jedną, z przyjaciółek z forum, to poprosiłam ją, aby prywatnie w wiadomości, zaprosiła Johnnego. Okazało się, że Johnny, odpisał, a poprawniej mówiąc, już wtedy oficjalnie, odpisała, jej, że już jest właściwie Jenny i tak się podpisała, choć na forum do teraz w jej już martwym koncie, widnieją męskie dane, a od koleżanki wiem, że już latami nie logowała się na forum, pomimo napisania do niej na moją prośbę wiadomości. W tej ostatniej sprzed lat za zgodą Jenny, aby mi ją przekazać, było napisane, że teraz uczy się na nowo poznawać świat i z chęcią się z nami spotka... Niestety później i ona zniknęła z forum i tutaj pytanie, czy Johnny/Jenny tutaj jest? Jeżeli tak i to czyta, to proszę o kontakt, bo bardzo się o Ciebie wraz z O. i A., martwimy. Doskonale wiemy, jak trudne jest życie transpłciowych ludzi w naszym kraju i ilu z nich popełnia samobójstwo... Mam nadzieję, że Jenny, żyje i ma się dobrze. Była ode mnie kilka lat starsza i z tego, co pamiętam, miała by teraz ok. 36 albo nawet i 37 lat. I na tamten moment mieszkała w Warszawie. Chciałabym odzyskać przyjaciółkę i móc się z nią spotkać i wypić herbatę. Może ona tutaj jest? I ktoś z Was ją zna?

Pozdrawiam Was i życzę Wam miłej nocki.

P. S. Za dużo nie chcę tutaj pisać, ani poruszać prywatnych korespondencji, dlatego napisałam tak bardzo ogólnikowo, bo to forum, to właściwie ostatnia deska ratunku na odnalezienie przyjaciółki. Jeżeli się uda, to zapewne, poproszę o usunięcie posta. Oby się udało.
_________________
"Przyjaciele to rodzina, którą sobie wybieramy" (Edna Buchanan)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 9

Szukasz kreatywnego redaktora, copywritera, ghostwritera? Kogoś do napisania artykułu, felietonu, recenzji, kursu, poradnika, e-booka albo opisu produktu? W takim razie właśnie znalazłeś! Zajrzyj do portfolio copywritera i zapoznaj się z bogatą ofertą tekstów w rozsądnych cenach.