Poprzedni temat «» Następny temat
Myślałem, że jest ze mną lepiej
Autor Wiadomość
Credo
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Posty: 22
Wysłany: 2021-01-27, 18:34   Myślałem, że jest ze mną lepiej

Żyje sobie na uboczu, 28 rok już zmarnowanego życia.
Chodzę do pracy, siedzę w domu i to tyle co mam z tego.
Poza byciem trans mam jeszcze inny problem zdrowotny. Byłem dzisiaj w dużej klinice w celu badania i dosłownie dysforia mnie zeżarła. Jakieś dziecko się na mnie ciągle gapilo i czulem się wśród tych wszystkich ludzi, pacjentów jak dziwadło. Totalny brak pewności siebie mnie obezwładnił.
Spojrzalem do lustra i widzialem ten zarys piersi, mimo bindera długie okropne włosy oczywiście u piętę w znienawidzonego kucyka, i sobie pomyślałem, że tak się nie da żyć. Długo zamiatałem problem pod dywan, rodzina nie zadaje pytań, w pracy sie przyzwyczaili do mojego wyglądu.
Co mnie powstrzymuje? Przede wszystkim zanim zajmę sie tranzycja chce rozwiązać ten problem powyższy bo jest groźniejszy i utrudnia życie. Druga rzecz praca do której przywykłem.
Jestem tak zakompleksiony, iż pomimo mam podejrzenie, że fajna kobieta się we mnie podkochuje nie potrafię z nią rozmawiać, bo nie wiem jak to możliwe.
Też macie takie momenty beznadziei? Tak sobie narzekam a zaraz mi przejdzie i będę dalej tkwił w nicości :(
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 446
Posty: 2620
Skąd: Łódź
Wysłany: 2021-01-27, 18:54   

Każdy miał, ma lub będzie miał takie momenty. Najgorsze, co można zrobić to porównywać się z innymi, sięgając po wzorce, którym trudno sprostać (i dotyczy to nie tylko nas, ale i wielu cis facetów).

Credo napisał/a:
długie okropne włosy oczywiście u piętę w znienawidzonego kucyka

Skoro tak nienawidzisz swoich włosów, dlaczego ich nie zetniesz?
_________________
 
 
 
K-passion
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 14
Posty: 41
Skąd: Katowice
Wysłany: 2021-01-27, 18:55   

Cytat:
Jestem tak zakompleksiony, iż pomimo mam podejrzenie, że fajna kobieta się we mnie podkochuje nie potrafię z nią rozmawiać, bo nie wiem jak to możliwe.Też macie takie momenty beznadziei? Tak sobie narzekam a zaraz mi przejdzie i będę dalej tkwił w nicości

Każdy człowiek ma takie chwile. Jak to w życiu bywa, raz mamy lepsze raz gorsze samopoczucie. Co do kobiety, jeśli jest fajna to nie spisuj tego na straty, tylko z tego powodu, że coś wydaje się niemożliwe. Nie ma rzeczy niemożliwych i Ty sam dobrze to wiesz. Bądź naturalny, bądż sobą i nie bój się jej :-)
 
 
Credo
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Posty: 22
Wysłany: 2021-01-27, 19:13   

Credo napisał/a:
długie okropne włosy oczywiście u piętę w znienawidzonego kucyka

Skoro tak nienawidzisz swoich włosów, dlaczego ich nie zetniesz?[/quote]

Boje się pytań. Już zaczynam myśleć że coś ze mną nie tak i moją psycha. Poza byciem TS ciężkie dzieciństwo. Teraz ta choroba, wszystko odciska piętno na pewności siebie. Zrobię to w końcu ale jeszcze nie teraz.

Cytat:
Co do kobiety, jeśli jest fajna to nie spisuj tego na straty

Już zepsułem, dala szanse i zaraz zepsuje znowu jak się nie ogarnę ze swoją głową.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1033
Posty: 10301
Wysłany: 2021-01-28, 03:09   

Credo napisał/a:
Boje się pytań.

Ja nie wiem czy serio ludzie będą pytać dlaczego ściąłeś włosy, bo o co tu pytać - chyba można się domyślić, że ktoś chciał odmiany :P A jak się nie domyślą i zapytają, to właśnie tak powiesz: że chciałeś coś zmienić w wyglądzie i tyle. Z resztą jak zawsze mówią: nie musisz od razu krótko się obcinać, skracaj stopniowo. A nawet jak krótko, możesz wybrać damską fryzurę na początek.
_________________
 
 
tekla
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tv
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 21
Posty: 102
Skąd: Lublin
Wysłany: 2021-01-28, 23:44   

Credo napisał/a:
Credo napisał/a:
długie okropne włosy oczywiście u piętę w znienawidzonego kucyka

Skoro tak nienawidzisz swoich włosów, dlaczego ich nie zetniesz?


Boje się pytań. Już zaczynam myśleć że coś ze mną nie tak i moją psycha. Poza byciem TS ciężkie dzieciństwo. Teraz ta choroba, wszystko odciska piętno na pewności siebie. Zrobię to w końcu ale jeszcze nie teraz.

Cytat:
Co do kobiety, jeśli jest fajna to nie spisuj tego na straty

Już zepsułem, dala szanse i zaraz zepsuje znowu jak się nie ogarnę ze swoją głową.[/quote]

Sam noszę długie i nikogo nie dziwi że taki "wielki chłop" nosi kuca do połowy pleców, co 10 lat temu wzbudzało niezdrową chęć zadawania cierpienia wśród wielkomiejskiego chamstwa, a tym bardziej nikt nie zwróci uwagi na kogoś w krótkich włosach. Po prostu znikniesz w tłumie, a zimą zakryjesz to czapką i już.
_________________
Attracted by the blinding light
Like months we fly towards the fiery end
With hope to conquer the skies
We throw ourselves into the void again
 
 
 
lexel
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 63
Posty: 720
Wysłany: 2025-07-12, 08:57   

Ja tak może doradzę na podstawie mojego doświadczenia... Tak odnośnie samych związków: wydawało mi się że naprawdę mogę być szczęśliwym w związku, co doprowadziło w pewnym momencie związku z dwoma dziewczynami/paniami trans... I tak naprawdę dopiero po rozstaniu rozstaniach zrozumiałem ile swobody daje bycie samym na swoim, nie trzeba być wcale bogatym żeby już jakieś osoby w jakiś sposób to wykorzystywały (nie mówię konkretnie o żadnej osobie, tylko o zjawisku), wystarczy mieć mieszkanie i pracę lub mieć od kogo pożyczyć i niektórzy już chcą się bliżej poznać (czasem mogą same sobie nie zdawać sprawy na czym im naprawdę zależy). Po za tym zawsze można mieć przyjaciół i spotykać się z fajnymi ludźmi, a związki są często przeceniane i nie dają pewności że akurat "druga połówka" będzie chciała spędzać razem czas w ten sam sposób. Spróbuj poświęcić czas na polubienie siebie- może się uda z pomocą odpowiedniego psychologa-a potem będzie łatwiejsze do zrozumienia czemu się możesz komuś podobać- a nawet czemu zasługujesz na kogoś lepszego niż pozorny ideał.
 
 
Marcja
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 1
Posty: 49
Wysłany: 2025-07-13, 12:13   

Przykro mi, że czujesz sie w ten sposób, ale znam ten ból doskonale. Masz dopiero 28 lat a juz patrzysz na nie jakby się skończyło. Straszna sprawa. A tak z ciekawości, to co powstrzymuje Cię przed procesem tranzycji? Kim jesteś czym się zajmujesz? Opowiedz coś więcej. Jeżeli chcesz pogadać to pisz priv ;)
 
 
AnnaA
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: is
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1
Posty: 66
Skąd: Niedrzwica Duża/Lublin
Wysłany: 2025-07-14, 07:41   

Credo, nie napisałeś nic o Twoich problemach zdrowotnych, czy uniemożliwiają Ci rozpoczęcie HRT ? Ja takie momenty jak Ty mam 2 razy w tygodniu co najmniej. Jeśli włosy tak bardzo przeszkadzają, to dlaczego ich nie skrócisz ? to rodzaj zabezpieczenia, ze bedziesz mógł w razie czego wrócić do dawnego życia ? Masz 28 lat, jeśli zdecydujesz sie na terapie, to nie jest jeszcze na nic za późno, pamiętaj tylko, ze zmian na HRT u FTMów nie cofnie sie tak jak u MTFów. Zmieni Ci sie głos nieodwracalnie, pojawi sie owłosienie i trzeba by je potem usunąć, nie mówiąc o zatrzymywaniu okresu. Ja jestem na HRT od 4 miesięcy i w tym czasie wszystko czego sie najbardziej bałam a nawet wiecej stało sie i teraz sie męcze. Z osoby trans stałam sie inter, nie moge nawet przerwać HRT, bo mi od razu zdrowie siada, jakby mi ktoś baterie wyjął i wsypał piasek do trybów. Passingu nie mam żadnego a już nawet piersi nie ukryje i tak to ciągnę bez sensu a za 2 lata czeka mnie przymusowy SRS, zeby to co mam w srodku odpowiednio rozdzielić i podpiąć do nowego narządu. Przemyśl bardzo dokładnie, jak chcesz sie zmienić i na ile, jeśli jesteś już teraz pewny, ze pragniesz tego całym sobą, to zacznij działać. Uporaj sie z problemami zdrowotnymi ( jeśli to możliwe ) i zacznij diagnoze, opinie, wizyte u endo itp.

Życie tylko dla pracy i z dnia na dzień, to zadne życie, wiem to po sobie, pracuje z domu i prawie z niego nie wychodzę, ale mam kilka osób z którymi sie spotykam i do których jeżdze, to bardzo pomaga mi przetrwać. Jeśli chciałbyś popisać, to pisz na priv :)
_________________
 
 
werawera
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 4
Posty: 25
Wysłany: 2025-07-14, 20:47   

compxp napisał/a:
a za 2 lata czeka mnie przymusowy SRS
Jak to? Możesz rozwinąć myśl? Dlaczego przymusowy? Co się dzieje w organizmie?
 
 
AnnaA
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: is
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1
Posty: 66
Skąd: Niedrzwica Duża/Lublin
Wysłany: 2025-07-15, 09:56   

Mój organizm jest specyficzny, przez lata meczyłam sie z arytmią, płytkim oddechem, nadciśnieniem, problemami z nerkami i miałam wiele innych dziwnych problemów ( okresowy zanik produkcji nasienia albo problem z sikaniem na stojąco ). Wiedziałam co jest problemem, ale nie wiedziałam jak sobie sobie z tym poradzić, ale przyrzekłam sobie, ze znajde kiedyś sposób jak sie pozbyć dołu i testo. Po zrobieniu diagnostyki wyszło, ze miałam racje i testo mnie wyniszcza, lekarze powiedzieli, ze jak zaczne HRT, to wszystko minie, ze bede zdrowa, ale zmiany mogą zachodzić szybciej niż u innych. Bałam sie bardzo terapii ale chciałam być zdrowa , wiec po wielu miesiącach kiedy mogłam miec już dawno recepte, zaczęłam HRT i ledwo po tygodniu wszystko sie naprawiło, pierwszy raz od 17 lat nie miałam nadciśnienia, arytmia zniknęłam, mogłam oddychac pełną piersią, irytujące szumy w uszach, uderzenia gorąca, bóle głowy które potrafiły trwać i 3 dni a środki przeciwbólowe prawie nie pomagały, wszystko sie skończyło. Niestety pojawiły sie nowe problemy, po czasie pojawił sie okres, z początku tylko jakieś bóle, ale z czasem doszło utrudnione sikanie i krwawienie które trwa kilka dni a czasami i tydzień ponad. Jak sie okazało mam w środku małą macicę która jest podłączone do penisa i przez niego wszystko leci, co dość często jest bolesne a ostatnio sie zatyka i moge ponad pół dnia nic nie wysikać i tylko boli i sie zbiera wszystko w środku. Podobno ruszyła przez hormony a kiedyś miała niepełny cykl ( pusty okres ) i dlatego miałam bóle i stany menopauzy całe życie i nie wiedziałam skąd to jest. Nie chciałam robić SRS a zwłaszcza z jelitem, a teraz musze go zrobić, zeby rozdzielili mi kanały w srodku i podłączyli wszystko tak jak powinno być do nowego narządu. Na badaniach wychodzi płodnosć kobieca, ale ocenili jak to wygląda u mnie i mam moze 5% szans na zajście w ciąże, bo narząd jest mniejszy niż powinien być i nie mam pełnego cyklu, a doszły jeszcze wahania hormonów. Jestem ledwo 4 miesiące na terapii, a wszystko sie zmieniło, teraz SRS to dla mnie szansa na normalne życie, mam już umówioną operacje w Serbii, byłam tam w tym roku na SRSie siostry i omówiłam z Miro moją operacje, musi byc jelito, bo musze miec kanał który sie nie zamknie sam z siebie bez dilacji codziennych. Plus taki, ze mam troche inny układ w srodku co do aktualnych narządów i ma być im prościej wszystko zrobić ( wiecej miejsca i mniej cięcia ). HRT i to co mnie spotkało nauczyło mnie, ze niczego nie można być pewnym do końca, czasami życie zaskakuje.
_________________
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 582
Wysłany: 2025-07-15, 12:01   

compxp, dobrze, że HRT wyleczyło Ci te stany menopauzalne, to nic przyjemnego. Cieszę się też, że udało sie znaleźć chirurga do SRS, który zgodzi się ocalić narządy w jak największym stopniu.

Ja mam dodatkowe męskie części, ale to chyba mniej problematyczne.
 
 
AnnaA
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: is
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1
Posty: 66
Skąd: Niedrzwica Duża/Lublin
Wysłany: 2025-07-15, 12:49   

HRT mnie w pewnym sensie ocaliło, a z resztą musze sie jakoś pogodzić, ciągle wolałabym być po prostu genetycznym facetem, byłoby łatwiej przejść tranzycje ( tak myślę ), największym problemem jest moja twarz, testo bardzo ją zmieniło i jest okropnie meska, reszta ciała była ukształtowana przez estro przed dojrzewaniem meskim, wiec figura jest kobieca (szkielet też), tylko czekać aż sie twarz zmieni i jeszcze piersi podrosną ( bolą już 3,5 miesiąca, ale widać, ze ciagle sie troche powiększają ). Mam nadzieje, ze przeżyje SRS i bede mogła normalnie funkcjonowac po wygojeniu sie wszystkiego.
_________________
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 582
Wysłany: 2025-07-15, 14:49   

Mam nadzieję, że wszystko sie uda. W przypadku twarzy zostaje FFS, ale i drobniejsze operacje. No ale na razie SRS najpierw i może estrogen jeszcze dużo zmieni.

A miałaś piersi przed HRT? Ja mam niezły passing bez :p Mam skąpy zarost, głos po częściowej mutacji i dużo muskulatury. Szkielet to też jak wszystko inne, i to, i to, jestem wysoką klesydrą z szerokimi ramionami. Twarz też częściowo testosteronowa, w jakimś stopniu uchodzę w obie strony, ale u mnie blokery nie wchodzą w grę. Jeżeli mi się przestanie podobać, to już tylko zabiegi.

O, na poczatek usunięcie zarostu sporo daje. Bo nawet jak się goli to jest cień.

Niedawno okazało się, że jestem bardziej inter niż się wydawało. Najpierw szukałem informacji o SRS i dowiedziałem się, że nadmiar skóry między moimi nogami to zrośnięte wargi sromowe, a metoidoplastyka nie ma sensu, bo naturalnie mam już to, co jest rezultatem metoidoplastyki i nawet nie mam małego, jak na kmowe standardy ani nawet za małego obiektywnie :-o <rotfl3> Przypadkowo znalazła się też prostata, której miałem zapalenie i guza <rotfl3> (tak, jestem zapalony sportowo i nużam się w brudzie i ziębię tyłek). Nie wiem, co o tym wszystkim sądzić.

W sumie to wiele wyjaśnia i wyjaśnia, czemu ponoć reaguję na hormony jak osoba amab / z jądrami. Najprawdopodobniej mam mieszaną tkankę jajników i jąder, na USG są w nich jakieś niezidentyfikowane rzeczy, dosyć książkowy przypadek... Są też wielkie jak jądra.

No i nie wiem, co o tym sądzić. Przyniosło mi to spokój. Bo ja nie przypominam osób trans km, czuję się w ich gronie nieswojo. Nie mam tak dużej dysforii, ale jestem facetem i przypisano mi płeć żeńską. Poza tym, to jakiś mętlik, tranzycję społeczną przeszedłem wcześnie, uważam, że część rzeczy nie jest do nauczenia się i wynika tylko z chemii, a ja mam wysoki poziom testosteronu i myślę, że jednak wyższy niż modne teraz mikrodawkowanie, wygląda to jakby mój okresowo przebijał sufit. Z resztą nie wiem, dziwna sprawa. Nie potrzebuję już progesteronu, żeby regulować cykl, samo się wyregulowało i nie mam już takich zrywów i dołków. Ale w każdym razie, uważam, że pewne stany umysłu są hormonalne, a jak ktoś ma inaczej prowadzone leczenie niż naturalne hormony, to nie zrozumie, że "męska agresja" czy popęd seksualny są normalne oczekiwane i pożądane. Feminizm robi tu złą robotę ale szkoda jest czasu na przekonywanie ludzi, że czegoś nie rozumieją, lepiej jest robić swoje. Poza wczesną tranzycją też długo funkcjonowałem jako ta osoba pomiędzy, czy nie należałem w pełni do gruoy dziewczyn, a chłopcy akceptowali mnie bardziej, socjalizację miałem wymieszaną męską i żeńską.

Edycja:
Znaczy może źle powiedziane, że prostata się znalazła, ja tam wiedziałem, że ją mam, ciężko przegapić, ale dowiedziałem się, że to świadczy o innej i bardziej zaawansowanej odmianie interseksualności (ovotestes, a inne objawy są spójne) niż miałem zdiagnozowaną (PCOS lub CAH).
 
 
AnnaA
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: is
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1
Posty: 66
Skąd: Niedrzwica Duża/Lublin
Wysłany: 2025-07-15, 20:01   

Zobacze co wyjdzie z SRSem, na razie zbieram kase. Piersi miałam przed dojrzewaniem, nie były duze, ale kształtne i miekkie, potem sie cofnęły po dojrzewaniu na testo, ale nigdy nie spłaszczyły do formatu typowo meskiego. Na hormonach szybko odzyskały dawny kształt i teraz sobie rosna dalej. Głos nie zmutował do poziomu studni, wiec moge mówić wyższym a jak sie postaram, wchodze na zakresy kobiece. Figura to aktualnie 95 w biodrach i 70 w talii, ale sprawdzałam ograniczenie i fizycznie nie dam rady uzyskać mniej jak 60 cm w talii. Ramiona na szerokość 41 cm, prawie równe z biodrami. Wzrost aktualnie 176-177 cm a stopa z 46 zeszła na 42. Co do genitaliów, to denerwują, skóry jest za dużo i sie klei jak wargi, dodatkowo wszystko wisi jakby za penisem nic nie było ( można wsadzić palec na 4cm w głąb i namacać co tam jest ). Nie czuje sie z tym wszystkim dobrze, bo wolałabym być standardowa i nie myśleć o sobie, ze jestem jakaś inna.
_________________
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 582
Wysłany: 2025-07-15, 21:06   

Ja nie zdawałem sobie sprawy, że to nie jest standardowe (poza dużą łechtaczką, ale to się często zdarza...) i uważam, że skoro tyle przeżyłem nie zdając sobie sprawy, to najwyraźniej nie jest to ważne i nic nie zmienia. To, że się dowiedziałem odebrałem tak, że poczułem się bardziej normalnie, bo są inni, którzy mają podobnie i nie ma w tym nic "dziwnego". Wyniosłem z tego więcej akceptacji.

Figurę i wzrost mamy podobne :p
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 582
Wysłany: 2025-07-16, 12:33   

Hmmm. Może inaczej: nie zdawałem sobie sprawy (co jest częste w kwestii interseksualności, bo jest to temat mało poznany przez medycynę i na dodatek dokładane jest wysiłków, żeby pacjent się nie dowiedział), ale w pewnym momencie wywiązała się taka narracja, że zmyślam moje objawy (nie wiem jak można zmyślać ból brzucha czy spadek nastroju, dla przykładu? Są to też bardzo pospolite dolegliwości) lub przyglądanie się jakby lekarz niczego podobnego jeszcze nie widział (może rzeczywiście nie widział?), twierdzenie, że takich objawów nie ma i nie istnieją, pomimo, że w sposób oczywisty są (brzmiało to bardzo głupio, że nie ma prawa mnie boleć brzuch czy nie mam prawa mieć zjazdu nastroju od hormonów), wzmożone obserwacje, badania, namawianie na żeńskie hormony i blokery, straszenie guzem jajnika. Zgadzam się z wnioskiem, że skoro mam różne dolegliwości ze strony narządów płciowych, to USG należy raz na jakiś czas zrobić, więc tego nie oponuję. Ale w pewnym momencie odczułem stres mniejszościowy, ciągła irracjonalna negacja rzeczy głupich mnie dobijała, czułem się dręczony, że mi dokuczają. No ale zakończyłem to tak, że zmieniłem lekarzy. Obecni mi wierzą i pomagają, jeżeli coś mi jest. To może być na przykład zwykła infekcja. A rozmawianie o podobnych doświadczniach i ciałach mi pomogło odzyskać pewność siebie. Dla mnie też sporym źródłem niepewności jest zewnętrzny wygląd genitaliów i ich funkcjonowanie. Może nie określiłbym ich jako poza standardem, bo z grubsza wszystko się zgadza, ale czuję się niepewnie. Łatwiej by było pasować do którejś płci: albo nie mieć dużej łechtaczki, która wygląda i zachowuje się jak mikropenis albo mieć w pełni męskie ciało i standardowej wielkości penisa. Ta niepewność wprowadza lęk przed relacjami intymnymi, a nikomu to do niczego nie potrzebne. Właśnie to wsparcie psychologiczne może pomogło mi to choć trochę rozwiązać, oswoić - że to nie jest "coś dziwnego", tylko ludzie tak po prostu miewają i jest w porządku.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9

Szukasz kreatywnego redaktora, copywritera, ghostwritera? Kogoś do napisania artykułu, felietonu, recenzji, kursu, poradnika, e-booka albo opisu produktu? W takim razie właśnie znalazłeś! Zajrzyj do portfolio copywritera i zapoznaj się z bogatą ofertą tekstów w rozsądnych cenach.