Ogłoszenie 
UWAGA: strona
wolne-forum-transowe.pl
NIE ma nic wspólnego z niniejszym forum


NIE należy podawać tam swoich danych logowania ze strony:
transpomoc.pl

Poprzedni temat «» Następny temat
Moja transseksualna przygoda
Autor Wiadomość
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2022-10-24, 19:41   

24.10.2022

Sąd przemówił:
JESTEM KOBIETĄ!!!


Dzisiaj miałam drugą rozprawę w sądzie okręgowym w Legnicy i dzięki Bogu bardzo szybko był wyrok i to pozytywny.
Sędzia Onufrowicz-Miara (przypominam, że jest bardzo trans-friendly) mówiła, że sprawa była tak naprawdę przesądzona, nie było wątpliwości, zwłaszcza, że opinia biegłego seksuologa była pozytywna.

Teraz moja matka i ojciec mają 7dni na odwołanie się od wyroku (matka raczej się nie odwoła, ojciec nawet by nie zdążył), po tym czasie wyrok będzie prawomocny i będę mogła od niego ogarniać odpisy.

Za każdy odpis trzeba w kasie kupić specjalną naklejkę za 20zł, potem muszę napisać wniosek o odpisy, nakleić naklejki i zanieść do sądu, potem sąd wyśle mi odpisy na mój adres ze sprawy sądowej. Potem biorę te odpisy i załączam do wniosków o zmianę danych osobowych.

Sędzia mi powiedziała, że odpis zostanie od razu wysłany do Urzędu Stanu Cywilnego, stamtąd powinni oni to wysłać do MSWiA, które przydzieli mi nowy PESEL.

Co do papierologii związanej ze zmianą imienia i nazwiska dalej nie jestem pewna jak to dokładnie działa, ale mam nadzieję, że nie będzie zbyt dużo problemów.
_________________
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 443
Posty: 2579
Skąd: Łódź
Wysłany: 2022-10-25, 00:51   

Xarty, w chwili gdy będziesz odbierała nowy PESEL od razu składasz w USC wniosek o zmianę imienia/imion i ewentualnie nazwiska. Druk możesz pobrać ze strony USC i wypełnić go w domu.
Ja na nowy PESEL i nowe dane czekałem 3 dni.
_________________
 
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2022-10-25, 00:54   

WojtekM napisał/a:
w chwili gdy będziesz odbierała nowy PESEL od razu składasz w USC wniosek


Jak ja mam go odebrać? Mam to zrobić osobiście czy oni mi go jakoś wyślą?
_________________
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 443
Posty: 2579
Skąd: Łódź
Wysłany: 2022-10-25, 17:10   

Mnie zależało na czasie, więc odbierałem osobiście.
Wiedziałem, kiedy Sąd wysłał wyrok, więc zadzwoniłem do USC, czy już go mają. Od razu powiedziałem, że nowy PESEL odbiorę osobiście, a odbierając go równocześnie złożyłem wniosek o zmianę danych. I tyle.
_________________
 
 
 
JustDaniel
użytkownik
JustDaniel


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 40
Skąd: Śląśkie
Wysłany: 2022-10-26, 17:19   

Faktycznie, odbiór osobisty przyśpiesza wszystko. Dzięki temu można dużo szybciej dostać decyzję w sprawie wniosku o zmianę danych i odbierając tą decyzje osobiście można od razu złożyć wniosek o dowód(ten także można przyśpieszyć, nie trzeba czekać miesiąca - ja na swój nowy dowód czekałem tylko 10 dni). Także da się, powodzenia :)
_________________
 
 
ona84
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 8
Posty: 134
Wysłany: 2022-10-28, 21:19   

Xarty napisał/a:
24.10.2022

Sąd przemówił:
JESTEM KOBIETĄ!!!




Xarty, gratulacje! Doczekałaś się przełomowego momentu w Twoim życiu i już oficjalnie dołączyłaś do damskiego świata. Niedługo zapewne będziesz już mieć nowe dokumenty i nawet w urzędach nie będziesz musiała udawać, że jesteś mężczyzną. Teraz powolutku, spokojnie, ale powinno być już z górki, szczególnie jeśli posiadasz już pozostałe atrybuty przypisane płci żeńskiej: kobiecy wygląd, damski głos, nauczenie się kobiecych zachowań, i najlepiej też grono zaufanych przyjaciółęk, wśród których mogłabyś się socjalizować jako dziewczyna, rozmawiać o damskich sprawach (i nie tylko), i które mogłyby Ci coś doradzić np. w sprawach ubioru, czy makijażu. W każdym razie trzymam kciuki, żeby ciąg dalszy wydarzeń potoczył się pomyślnie, a Ty mogłabyś już cąłkowicie być sobą.
A Twoje pierwotne, metrykalne, męskie imię już na zawsze zniknie z Twojego życia, z czego Ty zapewne się niezmiernie cieszysz :) Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
 
 
Mira
ateistyczna bogini


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 907
Posty: 7118
Wysłany: 2022-10-30, 12:44   

Gratulacje! :)
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę
i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

drakonica.pl
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2022-12-02, 02:54   

02.12.2022

Obiecałam, że jak się uda z pozwem, to prześlę jego przykład, tudzież załączam go tu:
https://docs.google.com/document/d/1BSphDZJskjm62GMZ9BowW4b8Y9ttn4di
Zalecam dokładne przeczytanie i edycję względem własnej osoby.

WojtekM napisał/a:
Mnie zależało na czasie, więc [PESEL] odbierałem osobiście.
Wiedziałem, kiedy Sąd wysłał wyrok, więc zadzwoniłem do USC, czy już go mają.


Dzwoniłam do urzędu w swoim mieście 7 listopada, ale powiedzieli, że przez telefon takich informacji nie udzielają.

9 listopada poszłam do Sądu Rejonowego w Legnicy z wnioskiem o wydanie 3 odpisów z orzeczeniem prawomocności z naklejonymi na wniosku naklejkami opłaty skarbowej.

Dostałam je listem 18 listopada.

Potem miałam zapieprz, więc nie mogłam pójść do Urzędu Stanu Cywilnego, ale miłą niespodzianką było to, że 29 listopada dostałam od nich list z 3 kartkami -
- powiadomienie o zmianie numeru PESEL z podanym tym nowym PESELem
- odpis zupełny aktu urodzenia z dodatkową informacją, że jestem kobietą
- list od zastępcy kierownika USC typu "elo mordo, wysyłam Ci załączniki, btw polecam zmienić imię"

I wniosek o to mam zamiar zaprowadzić do USC przed świętami.

Tylko teraz najważniejsze pytanie - czy pozwolą mi zmienić imię na zagraniczne?

Wybrałam zagraniczne, bo nazwisko też chcę mieć zagraniczne oraz [ponieważ] pewnie z Polski wyjadę.
Mam dowody na to, że używam to imię na Facebooku oraz, że to imię znajduje się na liście polskich damskich imion w rejestrze PESEL, ale czy to wystarczy?

Na początku chciałam zmienić imię na Xarty, ale potem uznałam, że nie ma sensu, bo z drugiej strony nie udowodnię im, że to imię damskie (bo nie jest, imo jest niebinarne) albo że ktokolwiek inny to imię używa.

Z moim zagranicznym imieniem też może być problem, bo może i wskazuje płeć, ale nie jest polskie i wymowa jest inna od pisowni.
Moja koleżanka z podstawówki miała na imię Alice (czyt. "alicze") i miała brata imieniem Luca, ale im się udało, bo się chyba urodzili się we Włoszech.
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2022-12-02, 18:09   

02.12.2022 cz. 2

Zaniosłam wniosek do USC. Nie było tam zastępcy, co mi list przysłał, tylko jego koleżanka, ale mówiła, że mu przekaże.

Dałam jej:
- wniosek o zmianę imienia i nazwiska z uzasadnieniami (zamieściłam tam oba moje PESELe, stary i nowy)
- dowody na to, że moje wybrane imię i nazwisko są w liście imion i nazwisk w rejestrze PESEL
- dowód na to, że na Facebooku już tych danych używam
- potwierdzenie opłaty za wniosek/decyzję (37zł)

Pokazałam jej przy okazji też list od zastępcy kierownika i odpis orzeczenia sądowego, który sobie skopiowała.

Zaskakująco wg niej więcej problemów było z nazwiskiem niż imieniem.

Powiedziała ona, że "starają się, by było jakieś powiązanie z rodziną". Ale ja po to zmieniam nazwisko, by nie mieć powiązania z rodziną XD
Mimo wszystko, moje wybrane nazwisko jest tak naprawdę moim starym/rodowym nazwiskiem, tylko po angielsku, by łączyło się z angielskim imieniem. Imo to wystarczające powiązanie.

Jeśli nie przyjmą mi tego nazwiska, to (przynajmniej w tym urzędzie) mam tylko 2 inne rozwiązania - zostanie przy stary nazwisku lub przyjęcie nazwiska panieńskiego matki (obecnie moje nazwisko rodowe pochodzi od ojca, głównie od niego chcę się odciąć).

Nie mogę mieć dwóch różnych nazwisk - noszonego i rodowego - by było jakieś większe "powiązanie", gdyż w przypadku osoby niezamężnej, zmienia się zarówno nazwisko noszone, jak i rodowe.

Więc żeby przyjęli mi moje nowe nazwisko, muszę zastępcę kierownika przekonać o powodach zmiany mojego starego nazwiska (odcięcie się od rodziny oraz bo ludzie się ciągle z tego nazwiska śmiali / przekręcali je).
On pewnie do mnie zadzwoni w następnym tygodniu.
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-01-02, 22:20   

02.01.2023

Szczęśliwego Nowego Roku!

Zastępca kierownika USC do mnie nie dzwonił, co mnie zaczęło trochę niepokoić. Miałam w tym tygodniu do nich zadzwonić i ich pospieszyć, ale dostałam niespodziankę.

Dzisiaj zadzwoniła do mnie babka z USC, swoją drogą strasznie niecierpliwa i wkurzająca, ciągle pospieszała mnie z odpowiedzią, nie ogarniając, że dalej byłam w szoku i zaspana, więc mój mózg nie działał prawidłowo.

Powiedziała mi, że mam odebrać potwierdzenie zmiany imienia i nazwiska i że dopiero po tym zacznie się rzeczywista procedura ich zmiany.
Miałam to albo odebrać u nich lub na poczcie, podpisując odbiór listu poleconego.

Ale babka chciała, żebym podeszła do nich dzisiaj, góra jutro. Jestem teraz trochę zarobiona, więc powiedziałam jej, że mogę podejść po prostu w tym tygodniu.
A ona do mnie: "ja nie mam tyle czasu, kochana".

1. Nie jesteśmy na "ty"
2. Jakbyście się nie ociągali przed świętami, to byś teraz nie miała zapierdzielu

W każdym razie powiedziała, że to wyśle. Jak USC dostanie mój podpis jako potwierdzenie odbioru, dopiero wtedy będę mogła zacząć ogarniać nowy dowód osobisty.

Jestem dalej trochę zaskoczona, że nie było problemu z moim wyborem imienia i nazwiska, ale bardzo się z tego powodu cieszę, przynajmniej nie będę musiała wnosić o to jeszcze raz.
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-01-09, 23:41   

09.01.2023

Odwiedziłam rodziców na wszelki wypadek, żeby sprawdzić czy przysłano mi coś.
I rzeczywiście przysłano mi w piątek list polecony.

To był list mówiący o tym, że moje imię i nazwisko zostały zmienione.

Bardzo się ucieszyłam z tego listu. To oznacza, że "jedyne", co mi pozostaje, to ogarnąć nowy dowód osobisty.

"Jedyne" z papierów osobistych, a dopiero potem się zacznie papierologia, bo muszę jeszcze:

- zmienić dane w mBanku
- zmienić dane w Revolucie
- zmienić dane w prywatnej klinice, gdzie czasami robię badania jak się rozchoruję
- zmienić dane w T-Mobile (do września obowiązuje mnie umowa na internet, nwm czy to wypali)
- zmienić dane w OKE we Wrocławiu, bym mogła [po raz trzeci] zdać ostatni egzamin z technika informatyka
- ogarnąć nowe świadectwa ukończenia technikum i zdania matury
- wyrobić paszport - moja dziewczyna chce się spotkać ze mną po raz pierwszy w lecie 2024 w... Londynie...

Pewnie jeszcze potem mi się coś przypomni.

W każdym razie teraz mogę ogarnąć wizytę u Trzmiel-Biry.

Ale mogę mieć problem z robieniem testów krwi - nwm czy nie będą mi kazać pokazać dowodu osobistego, gdy stary już nie obowiązuje, a nowy jeszcze nie istnieje.
_________________
 
 
Lilianna
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 18
Posty: 213
Skąd: Lublin
Wysłany: 2023-01-10, 00:12   

Gratulacje, ja czekam spokojnie na swoją kolej, mam nadzieję , że wkrótce się tego doczekam.
_________________
 
 
gama
użytkownik
gama


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 136
Skąd: Toronto
Wysłany: 2023-01-10, 00:23   

Xarty napisał/a:
dowodu osobistego, gdy stary już nie obowiązuje, a nowy jeszcze nie istnieje.


Możesz w urzędzie poprosić o wydanie tymczasowego dowodu osobistego (wydruk oczekiwania na dowód) ale raczej będziesz i tak musiała się na nowo rejestrować bo nowy pesel po za tym masz odpis wyroku sądu co jest traktowane jako podstawę egzekucji więc jeżeli ktoś będzie chciał DO to pokazujesz odpis wyroku, jeżeli powie że nie to składasz do nich pismo (druk możesz sobie wydrukować) o wykonanie wyroku sądu o zmianę danych personalnych z zapisem "o podanie podstawy prawnej w przypadku odmowy wykonania wyroku sądu o czym ten sąd zostanie powiadomiony" w pierdołach nie powinni robić problemów.

Nie wiem jak i gdzie mieszkasz ale lepiej umowę zamieszkania / notarialne oraz ubezpieczenia w tym ZUS NFZ oraz umowy zatrudnienia możesz też wysłać pismo do komisji wojskowej
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-01-25, 19:02   

25.01.2023

W poniedziałek zrobiłam sobie zdjęcia (gościu mocno mnie sphotoshopował) i dzisiaj poszłam do urzędu gminy, by ogarnąć w końcu nowy dowód osobisty.

Wzięłam ze sobą:
- stary dowód osobisty
- wniosek o wyrobienie dowodu
- zdjęcie do dowodu
- wyrok sądu o zmianie płci w danych osobowych*
- potwierdzenie zmiany PESELu*
- potwierdzenie zmiany imienia i nazwiska*

*polecam zanieść tam kopie

Mam potwierdzenie złożenia wniosku o wydanie dowodu osobistego - mam nadzieję, że jak będą się mnie w Diagnostyce pytać o dowód, to ten papier wystarczy, są jakby nie patrzeć na nim moje dane osobowe.

A propos danych, zauważyłam, że na Profilu Zaufanym mam zmienione imię i nazwisko oraz PESEL, niestety nazwa użytkownika oraz imię i nazwisko na skrzynce ePUAP dalej mają mojego deadname'a i zmienić tego niestety nie mogę :/

"W każdym razie, trza czekać..."
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-02-01, 10:07   

01.02.2023

Wczoraj miałam robione badania krwi (estradiol, testosteron, prolaktyna, próby wątrobowe). Dałam babce kartkę z potwierdzeniem złożenia wniosku o wydanie dowodu, ale to głównie dlatego, że miała problemy z moim imieniem - jakby nie patrzeć jest zagraniczne.

Mimo, że krew mam pobieraną średnio raz na 3/4 miesiące, to od tych nakłuć mam żyły zaklepione.
Babka mnie 3 razy kłuła (raz w lewą, 2 razy w prawą rękę), żeby się jakoś wbić. Bolało jak cholera...

Teraz pozostaje mi czekać na wizytę u Trzmiel-Biry, a to dopiero 9 lutego. Nawet dzwoniąc 2 stycznia i będąc w sumie najwcześniejszą osobą do Trzmiel-Biry w ArsMedis na luty, bo akurat kilka godzin później do mnie zadzwonili jak zaczęli na luty zapisywać, wcześniejszego terminu mi niestety nie dali.

Problem jest duży dlatego, że kończą mi się hormony.

Nie mogłam ogarniać wizyty wcześniej, bo po poprzedniej miałam rozprawę i zmienili mi PESEL i płeć na żenską. Żeńska płeć w dokumentach z męskim imieniem mogły być sus, więc czekałam, aż przyjmą mi nowe imię i nazwisko.
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-02-03, 06:34   

03.02.2023

Sprawdziłam wyniki ostatnich badań.

Próby wątrobowe wyszły dobrze, mimo, że nie odżywiam się zbyt dobrze.
Miałam robić tylko ALT, AST i GGTP, ale w zestawie miałam jeszcze m.in. fosfatazę zasadową.
Zakres to 35-104, a ja miałam 127 U/l, mam nadzieję, że nic mi nie grozi.
Chociaż niektóre źródła podają, że limit to 270.

Bardziej mnie natomiast niepokoją inne wyniki:

Estradiol:
Październik (3 tabl. dziennie) - 339, Styczeń (2 tabl. dziennie) - 58.
Niby w zakresie, ale mam wrażenie, że powinnam mieć koło 150 (mogę się mylić).

Testosteron (przez cały czas 1/2 tabl. dziennie)
Październik - 51,20, Styczeń - 74
Niby w zakresie (max 82 dla kobiet), ale już 51,20 było przez Trzmiel-Birę określone jako "dość wysoki".
_________________
 
 
gama
użytkownik
gama


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 136
Skąd: Toronto
Wysłany: 2023-02-03, 09:35   

Kłopot masz nie tyle z normami co z proporcjami stosunek hormonów. Zwróć uwagę na dietę oraz na wysiłek fizyczny/ stres itp hormony zużywają się więc... a jak inne hormony wypadają bierzesz jeszcze jakieś badasz je? W excelu zrób sobie tabelkę i zobacz jak zmieniają się proporcje, oraz porównaj czas od kiedy brałaś ostatnią tabletkę a wykonany został test. Może tak być że powodem gorszych wyników nie jest stan faktyczny a czas przeprowadzonego testu - dłuższy niż wcześniej, co oznaczałoby że nie masz porównania 1 do 1.

Możesz również rozważyć zastrzyki 2 x na tydzień 60 dni akumulacji hormonów bardzo stabilny proces no ale... wiesz ^^

Ps. Twoja przygoda jest dla mnie inspiracją ^^ thx
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-02-03, 09:58   

gama napisał/a:
Zwróć uwagę na dietę oraz na wysiłek fizyczny/stres itp., hormony zużywają się więcej


Na początku roku zaczęłam ćwiczyć z dziewczyną kilka razy w tygodniu, bo chcemy w końcu zrzucić trochę wagi.
Stresu mam dużo, głównie z powodu zdrowia psychicznego, a w zimie dodatkowo mam depresję sezonową...

gama napisał/a:
inne hormony [...] bierzesz jeszcze jakieś, badasz je?


Tylko luteinę/progesteron 10 tabl. 2x dziennie przed 10 dni na miesiąc, ale Trzmiel-Bira mi na razie nie każe sprawdzać poziomu.

gama napisał/a:
Możesz również rozważyć zastrzyki 2 x na tydzień


Nie, dziękuję, nienawidzę zastrzyków, już pobieranie krwi co kilka miesięcy ledwo znoszę.

gama napisał/a:
Ps. Twoja przygoda jest dla mnie inspiracją ^^ thx


Nie ma za co :3
_________________
 
 
LeVentDuNord
użytkownik
LeVentDuNord

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 10
Posty: 41
Wysłany: 2023-02-03, 11:46   

Xarty napisał/a:
03.02.2023

Estradiol:
Październik (3 tabl. dziennie) - 339, Styczeń (2 tabl. dziennie) - 58.
Niby w zakresie, ale mam wrażenie, że powinnam mieć koło 150 (mogę się mylić).

Testosteron (przez cały czas 1/2 tabl. dziennie)
Październik - 51,20, Styczeń - 74
Niby w zakresie (max 82 dla kobiet), ale już 51,20 było przez Trzmiel-Birę określone jako "dość wysoki".


Ten zakres to jakiś żart. 80 ng/dL testosteronu to jest akceptowalne może u kobiet w ciąży, gdy kosmiczne ilości SHBG mordują androgeny i tak.

>In addition, the “normal range” of testosterone levels in women did not account for varying degrees of hirsutism, acne, BMI, presence of polycystic ovarian syndrome or medications that could alter androgen levels (10, 11). Although many commercial assays list the “normal range” of T in women to be up to 90 ng/dl (conversion factor to SI units 3.47), from a clinical standpoint, most experts have argued that a testosterone above 50ng/dl is often associated with clinical hyperandrogenism, such as acne and/or hirsutism (12).

https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC3005029/

Dlaczego obniżasz dawkę estradiolu?
 
 
gama
użytkownik
gama


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 136
Skąd: Toronto
Wysłany: 2023-02-03, 17:46   

LeVentDuNord napisał/a:

Xarty napisał/a:
03.02.2023

Estradiol:
Październik (3 tabl. dziennie) - 339, Styczeń (2 tabl. dziennie) - 58.
Niby w zakresie, ale mam wrażenie, że powinnam mieć koło 150 (mogę się mylić).

Testosteron (przez cały czas 1/2 tabl. dziennie)
Październik - 51,20, Styczeń - 74
Niby w zakresie (max 82 dla kobiet), ale już 51,20 było przez Trzmiel-Birę określone jako "dość wysoki".


Ten zakres to jakiś żart. 80 ng/dL testosteronu to jest akceptowalne może u kobiet w ciąży, gdy kosmiczne ilości SHBG mordują androgeny i tak.


Powiedz czy 2 tabletki są o większej dawce (sumarycznie) niż 3 tabletki? oraz czy chciałaś obniżyć poziomy estrogenów? oraz czy czas badania względem przyjęcia dawki jest adekwatnie proporcjonalny na wykresie stężeń (może być tak że stężenia w czasie badania różnią się np. jeśeli brałabyś 2 tabletki dziennie i tą tabletkę brałabyś jakieś 6 godzin przed badaniem vs 3 tabletki (o mniejszej dawce) i tą tabletkę 2 godziny przed badaniem - stąd pytanie)

Czy nigdy nie miałaś badanych wszystkich hormonów? (ja miałam badanie "na dzień dobry")
DHT
estradiol
PRL prolaktyna
LH
FSH
DHEA-SO4,
SHGB
kortyzol
tst

Nie można na forum kwestionować decyzji lekarzy, ale można doradzić konsultację z innym lekarzem ;)
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-02-03, 20:56   

gama napisał/a:

Powiedz czy 2 tabletki są o większej dawce (sumarycznie) niż 3 tabletki?


Nie, dawka była ta sama - 2mg na tabletkę.
Wcześniej miałam 5mg na dzień i dalej niby było za wysoko, ale teraz nagle drastycznie spadło.

gama napisał/a:

Czy nigdy nie miałaś badanych wszystkich hormonów?
DHT
estradiol
PRL prolaktyna
LH
FSH
DHEA-SO4,
SHGB
kortyzol
tst
)


Z tego, co pamiętam, to z tych (poza estradiolem - ja mierzę przez cały czas estradiol, nie estrogen) miałam badane prolaktynę, LH, FSH, ale to albo na początku wszystkiego lub zeszłym lutym/maju.
Robię tylko badania, o które prosi mnie lekarka.
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-02-09, 22:50   

09.02.2023

Byłam dzisiaj u Trzmiel-Biry, tak jak się spodziewałam - estradiol za niski, testosteron za wysoki.

Miała ona problemy z wypisaniem recepty przez system ArsMedis, podobno wypisała przez swój system, ale tak jak zwykle dostaję e-recepty na e-maila i telefon, tak nie dostałam nic.
Musiałam zainstalować aplikację mojeIKP i dzięki Bogu tam wszystko jest.

Wizyta kosztowała 200zł, co jest miłym zaskoczeniem, bo wg ZnanyLekarz.pl cena to 220zł.

Z innych rzeczy - w końcu pomału zaczynam szukać sobie pracy. Nadal się boję, że będę prześladowana za bycie trans, ale być może to po prostu moje zaburzenia lękowe.
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-02-28, 06:01   

28.02.2023

Główna część mojej misji dobiegła końca...

Ale o tym za chwilę.

Chciałam się znowu zapisać na egzamin zawodowy, by w końcu za trzecim walonym razem zdać EE.09, ale okazało się, że na czerwiec zapisywali do 7 lutego.
Przyznam się, mój błąd, mogłam sprawdzić wcześniej, ale w zeszłym roku przyjmowali wnioski do późniejszego dnia.
Teraz na trzecią próbę będę musiała czekać do stycznia 2024...

24 lutego (piątek) dostałam SMSa o tym, że mój nowy dowód osobisty jest gotowy do odebrania.
Tudzież odebrałam go wczoraj, 27 lutego (poniedziałek).


Mój stary dowód osobisty ze złym imieniem i płcią został oficjalnie zniszczony.

Osoba, którą musiałam udawać przez całe swoje dzieciństwo, już nie istnieje.

Jestem tylko ja, transdziewczyna, ta, którą powinnam była być od początku.

Oczywiście to tak naprawdę dopiero początek mojej drogi. Teraz np. muszę jakoś sobie znaleźć pracę.
A będę miała z tym problem, ale raczej nie z powodu transpłciowości, a zdrowia psychicznego. Ale zobaczymy czy coś się znajdzie.

Bloga dalej będę prowadzić, bo może będą jakieś ważniejsze rzeczy się jeszcze działy, ale z głównych rzeczy to chyba tyle.

2 lata starań i w końcu się udało.
Czasami myślę, że poszło mi aż za łatwo.
Jest w Polsce wiele osób, które zmaga się ze zdecydowanie większą ilością problemów i trochę jest to nie sprawiedliwe, że nie za bardzo ich nie miałam.

Powiedziałabym, że w marzenia jednak warto wierzyć, ale bycie trans to nie było moje marzenie.
To było moje przeznaczenie.
I tylko czas pokaże jak to ostatecznie ukształtuje moje życie.

A teraz zmykam - za mało ostatnio śpię, a wieczorem będę świętować z moją dziewczyną naszą 9. miesięcznicę.

E. K.
_________________
 
 
Marcja
[Usunięty]

Wysłany: 2023-02-28, 09:35   

Gratuluję i zazdroszczę :) to, że nie miałaś problemów, to dobrze. Nic tylko się z tego powodu bardzo cieszyć :) a jeśli mogę zapytać (przepraszam jeżeli mi to umknęło), ale jakie imię sobie wybrałaś?
 
 
Mira
ateistyczna bogini


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 907
Posty: 7118
Wysłany: 2023-02-28, 12:54   

Gratulacje!

Ale to nie była główna część twojej życiowej misji, bo całe życie jeszcze przed tobą.
Idź zatem, spełniaj się i ciesz się życiem :)
_________________
Jestem Mira, kocham Majkę
i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

drakonica.pl
 
 
NadiaWalevska
użytkownik
IS : TrapGirlLikeMe


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 37
Posty: 155
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2023-02-28, 21:13   

Gratuluję. Czytałam twoje wpisy od samego początku podążając tą samą ścieżką, ale mnie wyprzedziłaś :) . Bardzo szybko wszystko udało Ci się załatwić. Ja od 6 miesięcy po wystawionej opinii końcowej od seksuologa i psychologa po 1,5 roku wizyt straciłam wolę walki i nie złożyłam pisma do sądu. Więc jeszcze raz serdecznie gratuluję wytrwałości i przebycia przez to wszystko. W lato gdy mam najbardziej naładowane baterie spróbuję złożyć wniosek i stanąć twarzą w twarz z rodziną, z którą nie mam kontaktu po dwóch różnych stronach w sądzie. Życz mi szczęścia:)
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-03-01, 07:30   

Marcja napisał/a:

jakie imię sobie wybrałaś?


Nie wiem czy mogę zdradzać taką informację, na forum jest chyba zasada, że nie można podawać żadnych informacji osobistych, zwłaszcza, że to imię jest teraz przeze mnie używane :P

NadiaWalevska napisał/a:

po wystawionej opinii końcowej od seksuologa i psychologa po 1,5 roku wizyt straciłam wolę walki i nie złożyłam pisma do sądu. Więc jeszcze raz serdecznie gratuluję wytrwałości i przebycia przez to wszystko. W lato gdy mam najbardziej naładowane baterie spróbuję złożyć wniosek i stanąć twarzą w twarz z rodziną, z którą nie mam kontaktu po dwóch różnych stronach w sądzie. Życz mi szczęścia:)


Jak najbardziej życzę i mam nadzieję, że wszystko się w końcu uda :3
_________________
 
 
Marcja
[Usunięty]

Wysłany: 2023-03-01, 09:00   

Chyba muszę przeczytać regulamin ;p :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
Jaga
użytkownik
Westalka w służbie.


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 77
Posty: 438
Skąd: Z lasu.
Wysłany: 2023-03-01, 21:52   

Na forum mówisz o sobie tyle ile chcesz. Ja ostatnio mówię mało, bo mi ż dokopało.

Choć gdzieś tu głeboko w szafie to nawet moja fizjonomia świeci. W sensie chyba?
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-04-02, 23:06   

02.04.2023

Taki mały update z tym, co się dzieję.

Strasznie mnie wkurza fakt, że ciągle tyję przez hormony.
Nawet podczas Covidu jak przez cały czas wpieprzałam KFC, to tyle nie tyłam, bo normalnie metabolizm mam szybki.
Jem mniej niż zwykle, nie jem w ogóle smażonych rzeczy i unikam fast foodów, codziennie ćwiczę, a mimo to dalej tyję.
Nie chcę co kilka miesięcy nowych spodni kupować :cry:

Nie byłoby problemu, gdyby piersi też rosły, ale nie chcą.

Ale to nie jedyna fizyczna rzecz, do której przyczyniły się hormony.

Zauważyłam, że ostatnio pocę się znacznie bardziej niż zwykle przy... pachwinach.
Czytałam o tym na internecie i podobno to normalne, bo ciało chce mimikować damskie krocze, zmienia się zapach etc.

Poza tym dalej oczywiście szukam pracy i wszędzie zmieniam dane osobowe.
Ale ostatnio mam problem z mBankiem.

Próbowałam 2 razy zmienić dane na koncie bankowym w mKiosku i się nie da, bo wyskakuje jakiś błąd z PESELem - baza danych dalej ma ten stary i z jakiegoś powodu nie da się go tam zmienić.

Przypomnę tylko, że nadal tym kontem mogę logować się na Profil Zaufany, ale tam dane są już zmienione.

W końcu w przedostatnim tygodniu marca poszłam do głównej placówki mBanku, ale babka tam pracująca chyba się zesr... obleciał ją strach, jak tylko powiedziałam jej, że jestem trans.
Jedyne, co zrobiła, to zeskanowała mój dowód, zapisała mój numer telefonu i powiedziała, że do mnie zadzwoni.
Do tej pory do mnie nie zadzwoniła...

Chyba wygląda na to, że będę musiała zrobić nowe konto w mBanku.

W Revolucie jakoś się dało wszystkie dane zmienić i to w aplikacji.

Poza tym ojczym postanowił mieć mnie gdzieś i nie dopisywać mnie do swojego ubezpieczenia, a rodzina chce mnie wywalić z domu koło maja lub czerwca, więc teraz już na pewno muszę znaleźć pracę...
_________________
 
 
LeVentDuNord
użytkownik
LeVentDuNord

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 10
Posty: 41
Wysłany: 2023-04-03, 19:07   

Hiperandrogenizm naprawiony?

Estrogen zmniejsza apetyt i zwiększa aktywność tarczycy (u mnie waga nawet samoistnie spadła, jak i poprawił się WHR), ale w kombinacji z hiperandrogenizmem zaczyna się cyrk.
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 547
Wysłany: 2023-04-03, 21:24   

W ogóle jak to jest z apetytem i andorgenami? Wiele osób z PCOS twierdzi, że tyje od androgenów, ale w literaturze jest odwrotna zależność - LH wzrasta od wysokiej masy ciała tzn od spowodowanej przez nią insulinooporność. Osobiście jestem chudy i nie widzę u siebie tych zależności.
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-04-03, 21:42   

LeVentDuNord napisał/a:

Estrogen zmniejsza apetyt i zwiększa aktywność tarczycy (u mnie waga nawet samoistnie spadła, jak i poprawił się WHR)


Apetyt mam ten sam, co przed hormonami, jedynie chęci na słodkie mi się
zmniejszyły.
Wg ostatnich badań, tarczyca chyba dalej stoi.

Obecnie mój WHR to... 1. Moja talia praktycznie nie istnieje :cry:
Ale może to również być przez duże żebra.

Denver napisał/a:

LH wzrasta od wysokiej masy ciała tzn od spowodowanej przez nią insulinooporność.


We wrześniu LH miałam dosyć niskie. W maju idę znowu do Trzmiel-Biry, to przed wizytą znowu zrobię sobie LH, FSH itd.
_________________
 
 
Lilianna
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 18
Posty: 213
Skąd: Lublin
Wysłany: 2023-04-04, 11:35   

Ja mam obecnie WHR 0,787 ale po zmianie dawek na hrt czuje się fatalnie a włosy przyspieszyły wzrost na ciele o 200%, piersi całkowicie się zatrzymały Nie mam pojęcia co się stało, kontrolne wyniki są dobre. Jak myślę, że mam tak funkcjonować jeszcze 2,5 miesiąca to nie wiem co pocznę, ledwo wytrzymałam 1 mc. Poty i bezsenność mnie rozkładają.
_________________
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 547
Wysłany: 2023-04-04, 12:09   

Xarty, ale chyba nie przytyłaś 10kg? W kontekście PCOS mówi się o jednak znacznej nadwadze. Lub o otyłości trzewnej. Jak ważysz 3 kg więcej niż powinnaś to raczej nie ma to znaczenia. Niebezpieczna dla zdrowia otyłość to rzędu dodatkowe 10kg tłuszczu, 20kg...

Druga rzecz, o której mówią jest taka, że z wiekiem zrobiło mi się tak, że każdy kilogram odkłada mi się w okolicach brzucha właśnie przez PCOS, nie wiem czy to kwestia androgenów, czy obniżonych żeńskich hormonów, czy obu na raz. Znaczny "bęben" to właśnie otyłość trzewna i jest niebezpieczna dla zdrowia, powoduje insulinooporność i wysoki cholesterol. Insulinooporność z kolei powoduje szybsze tycie. Więc nie mogę sobie pozwolić na tycie. Ale nie jest to dla mnie trudne, żeby nie tyć, jestem chudy. Także o to chodzi być może z tym tyciem od androgenów... Chociaż nie wiem, czemu tycie miałoby w mniejszym stopniu dotyczyć cis mężczyzn niż osób z PCOS, idąc za tą logiką, bo cis mężczyznom tłuszcz zbiera się właśnie w brzuchu i mają w związku z tym większą szansę na insulinooporność od cis kobiet.
 
 
Lilianna
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 18
Posty: 213
Skąd: Lublin
Wysłany: 2023-04-04, 13:03   

Powiadają, że i estrogeny przyjmowane doustnie (połykanie tabletek) może powodować wzrost tłuszczu trzewnego. Chętnie przeszłabym na zastrzyki, ale nie wiem jak będzie z realizacją recept i wykonywaniem ich.
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-04-04, 18:30   

Denver napisał/a:
ale chyba nie przytyłaś 10kg?


W porównaniu do wagi przed hormonami, to już chyba będzie nawet ponad 10kg przytycia.

Ważyłam się dzisiaj - 83kg na 177cm wzrostu...
_________________
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 547
Wysłany: 2023-04-04, 19:22   

Xarty napisał/a:
Denver napisał/a:
ale chyba nie przytyłaś 10kg?


W porównaniu do wagi przed hormonami, to już chyba będzie nawet ponad 10kg przytycia.

Ważyłam się dzisiaj - 83kg na 177cm wzrostu...

Hm :/ Kurczę, słabo.
 
 
Coffecat
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 49
Posty: 224
Wysłany: 2023-04-05, 08:40   

Nooo ja poczatkowo przytylam 15kg. Pozniej schudlam kolo 5kg.
 
 
Lilianna
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 18
Posty: 213
Skąd: Lublin
Wysłany: 2023-04-05, 08:49   

Ja -10 kg w pierwszym miesiącu, potem stop a teraz tyję i to na brzuchu i tułowiu niestety w najgorszych miejscach :/ .
_________________
 
 
Alicja
użytkownik
Alicja


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 53
Wysłany: 2023-04-05, 10:27   

Od startu z hormonami, to przez rok właściwie nic się nie wydarzyło, poza tym, że urosły mi cycki. Jak już wyraźnie zaczęłam je widzieć i cieszyć się nimi, to zaczął mnie doprowadzać do pasji za duży brzuch. Uruchomiłam właściwą dietę (w moim przypadku wegańską) i ćwiczenia (głównie fitness) co najmniej godzina dziennie przez siedem dni w tygodniu. Po pięciu miesiącach spadek wagi 97 na 85 przy 183 cm wzrostu. Teraz idę po kolejne 10 kg. Mięśnie elegancko się wyostrzyły, powiększyły się pośladki (brzuch pośladki 2x w tygodniu) - wylewając wiadra potu, wykonując przy tym właściwe ćwiczenia można dużo osiągnąć. Ale ja zawsze byłam fizolką i lubię doprowadzać się fizycznie do limitu - to ułatwia sprawę.
_________________
Pozdrawiam, Ala
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-05-11, 19:44   

11.05.2023

W poniedziałek robiłam badania, a dzisiaj byłam u Trzmiel-Biry.

- LH/FSH - 0.6 mIU/ml (według TB dobrze)
- estradiol - 47 pg/ml (wcześniej było 58 - za mało)
- testosteron - 32,90 ng/dl (wcześniej było 74 - lepiej, ale nadal trochę dużo)

Powiedziałam Trzmiel-Birze o moich problemach z wagą etc., ale wygląda na to, że mój metabolizm, przynajmniej ten w wątrobie, nadal jest szybki, patrząc po tym, że estradiol i testosteron przyjmują się aż za dobrze zamiast wchłonąć.

Zasugerowała mi ona więc, by zrobić krzywą cukrową i insulinową.

Moja obecna hipoteza jest taka - być może jem za mało cukru, przez to nie ma energii, by spalić tłuszcz.

Ale scenariusz może okazać się gorszy: Mój dziadek ma cukrzycę. Jeśli krzywe wyjdą źle, okaże się, że być może ją po nim odziedziczyłam.

A mam czasami zjazdy jakby mi cukier spadł. Np. dzisiaj koło 17 jak czekałam na pociąg głowa mi latała i oczy się zamykały co kilka minut.
Wypiłam coś słodkiego i... przeszło mi...
I to nie pierwszy raz jak się tak dzieje...

Mam nadzieję, że się to jednak nie cukrzyca, ale spróbuję wkrótce zrobić testy.

Poza tym Trzmiel-Bira, oprócz estr. i test., zaleciła jeszcze testy DHEAS (hormon steroidowy z nadnercza) i TSH, a do tabletek mam znowu brać Divigel 2x dziennie.

Ostatnim razem jak brałam Divigel, to wchłaniał się znacznie lepiej niż tabletki.
Ale jak to nie pomoże, moim jedynym ratunkiem będą zastrzyki.

A raczej byłyby, gdyby nie były w Czechach.
- nigdy nie byłam za granicą, a co dopiero sama; z moimi zaburzeniami lękowymi sama sobie nie poradzę
- moim jedynym transportem w takich odległościach jest pociąg, nikt z osób, które znam, mnie tam nie zawiezie
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-08-26, 20:43   

26.08.2023

(ponad) 2 lata na hormonach!
Ale o tym za chwilę...

Dosyć dużo działo się przez ten czas i byłam trochę zdruzgotana, dlatego nie mogłam robić update'ów, ale mam wrażenie, że rzeczy są trochę ogarnięte, więc krótko podsumuję to, co się wydarzyło.

W pierwszej kolejności - 2 lata hormonów!
W ostatnim roku od hormonów za dużo się nie zmieniło, tylko piersi się powiększyły z rozmiaru 80A do 90B (amerykańskie 36A do 40A).
"Parówka" dalej rośnie jak się dobrze podniecę.

Co ciekawe, ostatnio byłam bardziej horny niż zwykle, ale nie przez testosteron, a estradiol.
Divigel wchłaniał się aż za dobrze, miałam estradiolu z ponad 1000.
Mimo to, byłam tak horny, jakbym miała za dużo testosteronu.
Wypryszczyło mnie też trochę od takiego rozstrzału, ale to się naprawi.

Kolejna rzecz - cukrzyca?
Zrobiłam krzywą cukrową i insulinową. Cukier w normie, ale poziomy insuliny wywalone w kosmos. Dzięki Bogu spadają po czasie. DHEA w normie.
Trzmiel-Bira potwierdziła, że to insulinoodporność.
Przepisała mi na to lek i kazała ograniczyć cukry, żeby nie było cukrzycy typu II.

Oraz sprawy prywatniejsze, acz bardzo ważne.
Do tej pory mieszkałam w domu ojczyma, który go kupił, by go wyremontować i sprzedać.
Nagle powiedział mi, że mam się niedługo przeprowadzać, bo on chce dokończyć remont i sprzedać dom w 2024.
Okazało się to być prawdą i przeniosłam się do jednego mieszkania, które miał na wynajem.
Mogę tam zostać tylko do końca roku.

Na początku byłam zrozpaczona, bo nie miałam gdzie indziej się podziać, w dodatku szukałam od marca pracy i do tej pory NIKT nie odpowiadał na moje aplikacje.

Aż do tego tygodnia... zatrudnili mnie do magazynu CCC!
Zaczynam od następnego tygodnia.
Nienajlepiej, bo umowa zlecenie, inna zmiana każdego tygodnia, jak ominę dzień pracy, to obniżą mi w tamtym miesiącu dniówkę.
Ale że to była jedyna opcja jaką dostałam, to narzekać nie mogę.

Będę pomału szukać jakichś kawalerek na własny wynajem.

W międzyczasie chciałam ogarnąć nowe świadectwa maturalne i ukończenia szkoły, zwłaszcza, że oryginały zgubione.

W czwartek poszłam do OKE z wnioskiem z ich strony, odpisem wyroku, decyzją o zmianie imienia i nazwiska oraz decyzją o zmianie PESELu.
Na wszelki wypadek zapłaciłam 26zł i dałam im dowód wpłaty, ale się okazało, że nie trzeba było płacić.
Dzień później poszłam do szkoły, dokumenty te same, tylko wniosek oparty o ten z portal.transseksualizm.pl.
OKE świadectwo maturalne przyśle pocztą, szkoła na wydanie świadectwa ukończenia szkoły ma 2 tygodnie - idealnie, bo 8 września również mija termin składania wniosków na przystąpienie do egzaminu zawodowego, więc jak dobrze pójdzie, to jeszcze będę w styczniu mogła 3-ci raz próbować zdać ten ostatni walony egzamin praktyczny XD
_________________
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 547
Wysłany: 2023-08-27, 23:51   

Na insuliooporność jest dieta. Niski indeks glikemiczny, niektórzy chwalą sobie posty przerywane. Jest dużo informacji w internecie, warto poszukać.
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-11-17, 20:40   

17.11.2023

Za dużo update'ów transowych nie mam per se, ale dużo w życiu się działo.

3 listopada miałam ostatni dzień pracy w magazynie CCC. Nigdy więcej.

Zdecydowanie odradzam zatrudnianie się tam na umowę zlecenie, przynajmniej u Manpower, podfirma Global Wajer.
Kazali pracować soboty, mimo, że im mówiłam, że z powodów zdrowotnych (ryzyko cukrzycy) nie powinnam. Nie dają nawet zwolnień chorobowych.
A jak nie przyszłam w jedną sobotę, bo się rozchorowałam (do czego przejdziemy za chwilę), obniżyli mi dniówkę za cały miesiąc.
W Polsce każda godzina poza wyznaczonymi w umowie godzinami pracy, czyli w moim przypadku 40h tygodniowo, to nadgodzina i wg polskiego prawa każda nadgodzina ma być płatna min. w tej samej kwocie lub większej.
Normalna moja stawka to 25,80zł/h brutto. Za to, że nie przyszłam na jedną sobotę, mimo, że przepracowałam poprzednie dni robocze, obniżyli stawkę za cały miesiąc do 24,65zł/h brutto.
Oznacza to, że żaden z przepracowanych dni, w tym soboty - czyli nadgodziny - nie były opłacone w pełnej stawce, co jest w Polsce nielegalne.
Co lepsze, dzisiaj dostałam wypłatę za październik i dostałam praktycznie tyle samo kasy, ile dostałam za wrzesień.
We wrześniu przepracowałam 23 dni, w październiku 22 dni. Ponieważ dostałam tyle samo kasy w obu przypadkach, oznacza to, że we wrześniu praktycznie przepracowałam jeden dzień za darmo.

Sama praca niestety również miała wady:
- musiałam dojeżdżać busem tam i z powrotem, co zabierało mi łączenie 2 godziny z życia
Dodajmy 8 godzin snu, 2 godziny przygotowania się do pracy i 8 godzin pracy i...
- po pracy miałam jedynie 4 godziny na zrobienie czegokolwiek, co nie jest pracą lub spaniem, w tym jedzenie.
W przypadku mojego zdrowia psychicznego i faktu, że jestem YouTuberką, to absolutnie za mało.
- mimo, że podałam im prawidłowe rozmiary, dali mi za duże buty i za małe spodnie.
Przez buty koszmarnie bolały mnie stopy, a guzik od spodni pękł po kilku dniach i od tego czasu musiałam do pracy chodzić we własnych jeansach.
- strasznie dużo Ukraińców - nic do nich nie mam, ale wiele z nich nie zna ani polskiego, ani angielskiego, nie dało się w ogóle z nimi dogadać.
Trochę irytuje mnie podejście, gdzie jedziesz do innego kraju i nie oczekujesz, że inny będą znali Twój język, mimo, że to Ty jesteś w ich kraju.
- praca była strasznie nużąca i niekończąca się.
Stałam na VASie, a to wygląda tak - przywozisz palety z pudłami, otwierasz pudła, wyjmujesz pudełka z butami, skanujesz pudełka, wyjmujesz buty, sprawdzasz czy dobre, drukujesz naklejki, naklejasz naklejki na kartoniki, przyczepiasz kartoniki, gumkujesz buty, wsadzasz buty do kartonu, zaklejasz karton, wywozisz karton.
I tak przez cały pier****ny czas... Zero celu, zero końca, zero satysfakcji.
- warunki były koszmarne - ciągle zimno, pracownicy kaszlący na siebie, stoły tak niskie, że od schylania się coraz bardziej bolały mnie plecy, czasami brakowało wody do picia, straszna ilość kurzu
- praca była przez cały czas fizyczna - Trzmiel-Bira kazała mi ograniczyć cukier, ale przez to zaczęłam zasypiać w pracy na stojąco. Musiałam wpieprzać znacznie więcej cukru niż wcześniej, co pewnie podwyższyło moje ryzyko cukrzycy.

Od tego wszystko zachorowałam dwa razy w ciągu mniej niż miesiąca, a mimo to musiałam pracować.
Ostatecznie, gdy zachorowałam drugi raz, straciłam głos. Kompletnie. Nie mogłam w ogóle mówić.
Ponieważ na kanale zajmuję się aktorstwem głosowym i ten kanał, poza moją dziewczyną, był jedyną rzeczą, która pomagała mi nie zwariować i ta praca mi to odebrała, to było dla mnie dosyć.

Ta praca rujnowała moje zdrowie psychiczne, zdrowie fizyczne, związek (spędzałam zdecydowanie mniej czasu z dziewczyną niż wcześniej i bardzo za sobą tęskniłyśmy), a teraz jeszcze miała niszczyć moją karierę, możliwość dodatkowego zarobku i ostatnią deskę ratunku. Więcej na to nie pozwolę.

Na szczęście była to umowa zlecenie, więc zerwałam ją w trybie natychmiastowym. Ale dałam sobie jeszcze popracować do 3 listopada, bym mogła w CV napisać, że tam pracowałam od sierpnia do listopada. Co jest prawdą, ale w rzeczywistości to od 31 sierpnia do 3 listopada XD

Od tamtego czasu znowu wróciłam do robienia filmów i dopiero teraz czuję, że żyję.

Oprócz samej kasy, jedyne plusy tej roboty to mili ludzie i fakt, że nikt nie poznał, że jestem trans. A do pracy przychodziłam bez makijażu.
Tylko jedna osoba wiedziała, ale on akurat pracował ze mną w Maku 4 lata temu, więc po twarzy poznał, a i tak pracował tylko przez tydzień przez alergię na kurz. Nikt inny nie wiedział, a przynajmniej nie powiedział, że wiedział.

I jeszcze jeden plus - straciłam nawet do 10kg na wadze.
Teraz sobie robię ćwiczenia z programu poleconego przez moją dziewczynę - na stronie chloeting.com.
Chciałam zacząć już w poniedziałek 6 listopada, ale po rozgrzewce i pierwszej (z trzech) części HIIT moje nogi wymiękły i miałam koszmarne zakwasy przez cały tydzień - czemu się dziwić, w końcu w pracy na nogach jedynie stałam przez godziny, nogi odzwyczaiły się od robienia czegokolwiek innego.
Zaczęłam od nowa w ostatni poniedziałek i idzie git.

Kasę z pracy odkładam na przeprowadzkę, najpóźniej w styczniu ojczym każe mi się wyprowadzić.
Próbuję z jednym znajomym ogarnąć wynajem we Wrocławiu, co znacznie bardziej może otworzyć moje horyzonty, bym po przeprowadzce mogła znaleźć jakąś pracę na pół etatu, bym mogła dalej nagrywać.
Jak to się nie uda, będę zmuszona sama coś wynająć w rodzinnym mieście...

Na początku lub w środku grudnia znowu pojadę do Wrocławia do Trzmiel-Biry oraz do znajomego, by ogarnąć ten wynajem. Mam nadzieję, że Trzmiel-Bira nie zabije mnie za tą pracę i żarcie cukru, ale nie miałam wyboru XD
_________________
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 443
Posty: 2579
Skąd: Łódź
Wysłany: 2023-11-18, 00:18   

Cytat:
Za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje – w zależności od sytuacji – dodatek w wysokości 50 lub 100 % wynagrodzenia.
Dodatek za nadgodziny należy się jednak jedynie w sytuacji, gdy pracownik wykonuje obowiązki w ramach stosunku pracy.

Znaczy to, że dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych należy się wyłącznie osobom pracującym na umowę o pracę, a nie na zlecenie. Tak więc tobie ten dodatek nie przysługiwał.

Druga rzecz to płatne zwolnienia lekarskie. Jeśli pracujesz na umowę zlecenie to musisz zgłosić pracodawcy, że chcesz, żeby ci potrącał składkę chorobową, w przeciwnym razie nie masz prawa do wynagrodzenia za czas choroby.
_________________
 
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-11-20, 11:56   

[quote="WojtekM"]
Cytat:
Jeśli pracujesz na umowę zlecenie to musisz zgłosić pracodawcy, że chcesz, żeby ci potrącał składkę chorobową, w przeciwnym razie nie masz prawa do wynagrodzenia za czas choroby.


Jakieś składki mi na pewno brali, ale nawet nie o to chodzi. Kij w płatne chorobowe, ja nie mogłam nawet na darmowe iść. Chodziło mi o to, żeby pójść na L4 i żeby w tym czasie policzyli nieobecności jako usprawiedliwione i nie obniżali mi składki za cały miesiąc.
A niestety tak się nie dało, musiałam pracować nawet podczas choroby.

Ale teraz to już nie ma znaczenia, nigdy więcej nie pójdę już na umowę zlecenie.
_________________
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 443
Posty: 2579
Skąd: Łódź
Wysłany: 2023-11-20, 16:37   

Faktem jest, że firmy zatrudniające na produkcję czy do wykładania towaru w sklepach robią różne przekręty, żeby jak najmniej zapłacić ludziom, a jak najwięcej na nich zarobić.

Nawet umowa na czas określony jest lepsza od tej na zlecenie, bo przynajmniej daje Ci pełnię praw pracowniczych.
_________________
 
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2023-12-18, 14:41   

18.12.2023

Strasznie dużo roboty i ciągły brak snu, w dodatku rodzina się rozwala, a ojczym coraz chętniej chce mnie wywalić na zbity ryj z jego mieszkania...

W czwartek 14.12 byłam u Trzmiel-Biry. Estradiol, testosteron, insulina, próby wątrobowe - wszystko git.
ALE okazało się, że ojczymowi nie chciało już się mnie ubezpieczać i przez to za hormony z nowej recepty będę musiała płacić w 100%, nie 30%. Jakby mi kasy nie było za mało...

Wgl ten dzień to był jak na razie moim najgorszym dniem w grudniu, m.in. zgubiłam wtedy we Wrocławiu kartę Revoluta :/
_________________
 
 
Xarty
użytkownik
Transmamcia She/They


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 85
Skąd: Lubin, Polska
Wysłany: 2024-04-27, 21:16   

27.04.2024

Dużo rzeczy się zdarzyło, więc spróbuję to jakoś streścić.

W czwartek 25.04 byłam u Trzmiel-Biry, estradiol, testosteron i glukoza w normie, insulina dalej wysoko, ale spadła dzięki tabletkom.
Jestem zapisana w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna tudzież mam ubezpieczenie, więc będę miała znowu tańsze hormony.

Ale to akurat nie jest najważniejsze co się stało.

Long story short - prawdopodobnie mam DID (dysocjacyjne zaburzenie tożsamości). Co prawda nigdy nie miałam sytuacji gdzie nagle budzę się w innym mieście i zastawiam się jak ja się tam znalazłam, ale jest dosyć dużo dowodów.
Miałam już kilka wizyt u psycholożki, która się tym zajmuje i coś na pewno jest na rzeczy.

Jak ogarnę diagnozę do tego, zdiagnozuję się też na spektrum autyzmu, który w moim przypadku jest oczywisty, ale niestety moja rodzina ignorowała to przez długo lata, co spowodowało permanentny uszczerbek na zdrowiu psychicznym, m.in. w postaci DID i teraz chcę po prostu sprawdzić jak poważne jest u mnie to spektrum.

Dalej nie mogę znaleźć pracy, w pośredniaku też dla mnie nic nie ma (chociaż w styczniu po raz 3. podchodziłam do ostatniego egzaminu od technika informatyka i podobno zdałam, teraz czekam na dyplom potwierdzający kwalifikacje), więc prawdopodobnie będę zbierać im więcej diagnoz się da i jakoś próbować wnosić o orzeczenie niepełnosprawności, żebym chociaż dostała jakąś rentę.

W razie jakiś pytań, chętnie odpowiem.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 10

Szukasz kreatywnego redaktora, copywritera, ghostwritera? Kogoś do napisania artykułu, felietonu, recenzji, kursu, poradnika, e-booka albo opisu produktu? W takim razie właśnie znalazłeś! Zajrzyj do portfolio copywritera i zapoznaj się z bogatą ofertą tekstów w rozsądnych cenach.