Ogłoszenie 
UWAGA: strona
wolne-forum-transowe.pl
NIE ma nic wspólnego z niniejszym forum


NIE należy podawać tam swoich danych logowania ze strony:
transpomoc.pl

Poprzedni temat «» Następny temat
Moja droga od ujawnienia do zaistnienie jako kobieta.
Autor Wiadomość
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-13, 13:15   Moja droga od ujawnienia do zaistnienie jako kobieta.

Postanowiłam założyć nowy temat i podzielić się moimi wrażeniami od niespodziewanego ujawnienia się w pracy aż do zaistnienie w świecei realnym jako Magda. Plan mam aby dzielić się moimi krokami aż do zmiany dokumentów czy wystarczy zapału życie zweryfikuje. Może to się komuś przyda.
Teraz siedzę przy biurku w pracy mam chwilę czasu. Czeka mnie dzisiaj po 16 rozmowa z szefem sama tego chciałam.
Jak w innym miejscu napisałam że miałam przyjść wcześniej do pracy bo coś koleżanki przygotowały to był bardzo delikatny makijaż. Wczoraj nazwę przewodniczka z koleżanką wyskubały mi brwi i położyły lekką hennę odwrotu już nie było. Rano ubrałam się w otrzymaną od niej błękitną koszulę damską a pod nią stanik trochę duży ale i trochę coś w nim jest. Przewodniczka jest puszysta podobnej postury do mnie. Pod spodnie niestety męskie rajstopy. Coś tam zrobiły z włosami (zapuszczam więc są już dłuższe) i tak byłam gotowa do przacy. W lustrze zobaczyłam kobietę.
Przyznam się, że pewne dawki hormonów brałam już wcześniej od początku diagnozowania. Znam się na lekach. Dlatego zmiany zachodziły wcześniej tylko ja ich nie widziałam.

A w pracy ludzie czasem ktoś tak jakoś spojrzy ale...są zajęci tym co chcą kupić a ja mam trochę pracy biurowej więć mało sie udzielam na zewnątrz.
A parcownice dzisiaj zwracają się złośliwce pani Magdo do mniez akcentem na pani...
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-13, 17:18   

Uffff. Jestem po rozmowie z Szefem, trudna, kulturalna, oczywiście pytania co, jak od kiedy, dlaczego....zdziwienie i pytanie to mam od teraz zwracać się do pana........ pani Magdo? Tak, bardzo bym prosiła. Choć powiedział że jak mnie widywał to coś dziwnie wyglądałam i nie wiedział co się dzieje (jednak mężczyźnie są chyba mniej spostrzegawczy). Pytał kiedy będzie zmiana dokumentów itp. I najważniejsze co dalej? Ze względu na ludzi aby nie było niepotrzebnego gadania, bo nie wszyscy są tolerancyjni...dostałam od środy dwa tygodnie urlopu a od 1.03 dostałam przeniesienie do drugiej pracy gdzie już będę jako Magda na tym samym stanowisku i z tą sama pensją. Zamienię sie z koleżanką miejscami pracy. Tam już od dzisiaj
też wiedzą bo moje im rozklepaly (nie broniłam im zresztą) .Warunek jest jednak taki że tam muszę już byc całkowicie zewnętrznie jako kobieta aby ludzie nic nie gadali.
Te dwa tygodnie urlopu to na dopracowanie wizerunku, skompletowanie ubrań itp....Wieczorem pakuję i wyrzucam do kontenera PCK większość ubrań męskich. A zaraz jadę na zakupy ze przewodniczką oj będą wydatki .....ale jestem na to przygotowana... cdn.
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-13, 22:06   

Właśnie wróciłam ze swoich pierwszych babskich zakupów :mrgreen: W nowym kupionym płaszczyku, pierwszy raz na nogach nowe kupione w Deichmanie botki nie była łatwo w nich iść na grubej podeszwie ok 9 cm gruby obcas. Druga kurtka w siatce. kilka spódnić (nie będę chodziła w spodniach ) bluzki, koszule damskie, swetry, bielizna, dwa staniki (rozwojowe bo maja trochę jeszcze do wypełniebnia się) pasujące do masy ciała. Przy okazji klipsy i kolczyki ale będę musiała przebić uszy i taka tam drobna biżuteria na początek. Oczywiście kosmetyki cała masa różności będę się uczyła co do czego i jak ma służyć. No i to co bardzo ważne to rajstopy kilka par bo jak sie śmiała moja przewodniczka będą oczka leciały na początek. Grube czarne,cieńsze cieliste, beż, muszę się nauczyć jakie na jaką okazję. Kupiłam też czółenka na obcasie na tzw wyjście oficjalne. Po perukę jutro pojedziemy i jutro do kosmetyczki zrobić paznokcie. Byłam dzisiaj w peruce pożyczonej i tak góra babska a spodnie i buty męskie pożyczona kurtka a poptem już pierwszy raz wracałam jako kobieta. Miałam strach ale nic sie nie wydarzyło i dobrze .Strach siedział w mojej głowie. Nie powiem ile to kosztowało majątek. Być kobietą nie jest tanie...Moja przewodniczka mówi że jak będę chodziła w spódnicy to zobaczę ile wydam na rajstopy.
Odwrotu już nie ma.
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-14, 13:44   

Dzień dobry.
Pierwszy raz jako kobieta byłam w pracy. Miałam problem jak się ubrac a skoro to pierwszy raz to ubrałam białą bluzkę i czarną spódnicę i beżowe rajstopy cienkie bo w pracy jest ciepło. Pierwsze dziwne uczucie stóp w klapkach . Koleżanki powiedziały pani Magdo ale paznokcie u nóg wypada pomalować. Peruka pożyczona a oczy pomalowała mi koleżanka i poprawiła różem i bronzerem policzki. Dostałam kobiecy fartuch. Miałam wielką tremę ale teraz jak to piszę to już przeszła i nawet czuję się pewnie. Głupio się chodzi w spódnicy a szczególnie siada. Pacjentki pytały się czy to jakaś nowa pani....miło mi. A koleżanki ze zmiany dogadują w dobrym znaczeniu ciągle, pani Magdo, pani kierownik, Muszę przygotować różne papiery do urlopu i do przejścia do drugiej paracy to nie muszę za bardzo mówić publicznie. Była nawet rano moja zmienniczka i nie poznała mnie . To dobrze. Teraz tylko do przodu. Po pracy zakupów ciąg dalszy. Część rzeczy męskich już w kontenerze PCK. Dobrze że mam stanik bo dziś mam jakoś obolałe piersi i sutki przynajmniej mają ochronę ( może to z wrażenia).

Tak spojrzałam na Ticker Factory i uświadomiłam sobie że w przyszłym tygodniu mam badania to się zdziwią w laboratorium ...

Ps. jak są pytania albo się nie podoba to co piszę powiedźcie.
 
 
Kyou
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Posty: 26
Skąd: Kraków
Wysłany: 2023-02-14, 14:24   

Ależ śmiało opisuj swoją historię! Mi się to bardzo miło czyta, zwłaszcza że sam mam okres zastoju w tranzycji, więc pocieszam się efektami u innych. Ekstra, że masz tak wspierające otoczenie, które zresztą angażuje się w to, abyś poczuła się dobrze i pewnie jako kobieta. To niesamowite, aż by się wydawało, że w naszym kraju niemożliwe :D
 
 
Nataliaa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 10
Posty: 125
Wysłany: 2023-02-14, 15:25   

Bardzo dobrze się czyta Twoją historię, pisz dalej :) Jeszcze raz gratuluję.
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-14, 17:19   

Jestem w domu, po pracy. a niedługo idę na dalsze zakupy. Dzisiaj Szef na walentynki dał nam bombonierki był zaszokowany jak mnie zobaczył. Poczułam się bardzo kobieco. Od jutra urlop. Na 11 jestem umówiona do kosmetyczki. Będzie to napewno ciekawe doświadczenie.
Kolejne moje spostrzeżenie: po pracy na parkingu postałyśmy jeszcze z koleżanką i niestety zimno po nogach i pod spódnicę się wkradało. Znów koleżanka się śmiała i mówiła teraz już wiesz jaka to cena wyglądu, kup sobie reformy na drogę do pracy a w pracy ściągaj. Wszystkiego mówi, powoli się nauczysz a życie ciebie też będzie uczyć. Przed wyjściem na zakupy zmieniam rajstopy na grube. Nogi też bolą od obcasów...ale jakoś mi łatwo przyszło chodzić w tych botkach i jechać samochodem...
Oj byc kobietą .......
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-15, 08:45   

15.02.2023. Dzień dobry.
Rozpoczynam taki normalny kobiecy dzień. Idę dzisiaj pierwszy raz do kosmetyczki, potem pochodzę po lumpeksach może coś znajdę fajnego. Dwa ostatnie worki męskich ubrań wyniosę do PCK. Zostawiłam tylko skromne minimum na wypadek wyjścia jeszcze w męskiej roli. (nie wiem czy będzie potrzebne ale...) Miło patrzeć jak zmieniły się wnętrza szaf, jeszcze pustawo .

A może już wyrzucic wszystki rzeczy męskie? Jak było u Was?

Która z Was nosi pończochy?

Mam pytanie gdzie można oprócz Deichmanna kupić normalne damskie buty w rozmiarze 44.?
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-15, 10:12   

Uroki bycia kobietą i chodzenia w spódnicy. Wsiadałam do samochodu aby jechać do centrum i brak wprawy nie wiem jak to się stało ale obcasem zaciągnęłam rajstopy i musiałam się wrócic i przebrać, piszę to na gorąco zła na siebie. Idę i muszę uważać i muszę zrobić zapas rajstop....
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-15, 17:12   

Pomarudzę jeszcze. Wizyta u kosmetyczki rewelacja. wracałam zaczerwieniona. Z zarostem nie mam problemu bo jest bardzo rzadki i tak szybko nie rośnie (moje szczęście) Za to pani ładnie mi zrobiła oczy i hybrydę na paznokcie. Rajstop nakupowałam i w jednym lumpeksie kupiłam kilka bluzek i dwa fajne swetry i sukienkę z dzianiny. Nogi mnie bolą od obcasów z radością zdjęłam botki w domu. Na zewnątrz już czuję się dobrze i chyba nie wyróżniam się z tłumu. Trochę zmarzłam mimo wszystko ciągnie zimno po nogach pod spódnicę. Tak mija powoli dzień ujawnionej środowisku kobiety. Jutro dwa miesiące na oficjalnych hormonach a wieczorem jestem przygotowana na różne nieoczekiwane zdarzenia a może trochę jednak oczekiwane od wczoraj....

ponawiam pytanie czy warto nosić pończochy na codzień?
 
 
Jaga
użytkownik
Westalka w służbie.


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 77
Posty: 438
Skąd: Z lasu.
Wysłany: 2023-02-16, 00:06   

Pończochy jak i szpilki nosi się po c'[terefere], jeśli jest w perspektywie najbliższych dni to warto.
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-18, 10:53   

To już tydzień od ujawnienia się że jestem kobietą. Emocje opadły, dużo zakupów, dużo wydanych pieniędzy, kobieta kosztuje ale warta swego. Uczę się żyć po kobiecemu, najtrudniej jest z głosem, ćwiczę intensywnie. Wyrzuciłam jednak wszystkie męskie ubrania. Sąsiedzi się oswajają że mają nową sąsiadkę choć i doszły do mnie przykre komentarze. Trudno tak już jest i na to muszę być przygotowana, pogadają i przyzwyczają się. Ostatecznie nie każdy może mieć w bloku kogoś takiego jak ja.
 
 
Jaga
użytkownik
Westalka w służbie.


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 77
Posty: 438
Skąd: Z lasu.
Wysłany: 2023-02-18, 11:34   

Magda34 napisał/a:
Ostatecznie nie każdy może mieć w bloku kogoś takiego jak ja.


Kiedyś powszechna była teoria, że 0,5 do 2 procent populacji może mieć wyraźny bądź ukryty dysonans płciowy. Więc śmiem twierdzić, że każdy może, tylko nie każdy wie. :)
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-18, 12:58   

Jaga konkretna.
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-20, 15:57   

Dzisiaj kubełek zimnej wody aby nie było za łatwo.
Musiałam iść do nowego miejsca pracy a tam pewna pani powiedziała że nie widzi ze mną współpracy bo ma swoje poglądy i zdanie na ten temat. Mówiła moi na pan, kiedy zwróciłam jej uwagę to przeszła na bezosobowo. Nie będę na początku robiła z tego problemów bo nie warto bedzie gadać ale mogła by jeszcze więcej obrabiać mi tyłek a ja chcę się wmieszać w tłum. Przejdzie do pracy gdzie ja pracowałam razem ze swoją kierowniczką. Myślę że pewne problemy jeszce się objawią....
 
 
Lilianna
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 17
Posty: 196
Skąd: Lublin
Wysłany: 2023-02-20, 18:44   

Ja czasami wracam do moich 13 lat czy 15 i jestem na siebie zła, że podjęłam taką a nie inną decyzję, ale ja nawet nie wiedziałam, że coś takiego jak transpłciowość istnieje, a wygadanie się najbliższym było czymś stresującym dla nieśmiałej i bojaźliwej dziewczynki jak ja. O jakimkolwiek przeciwstawieniu się też nie było mowy, uległa, dawałam sobą pomiatać i tak straciłam najpiękniejsze lata życia młodość. Gdybym wtedy przeszła tranzycję, pewnie zaoszczędziłabym sobie miliona kłopot9w, które mam teraz na głowie. Dopiero terapeuta mój wylał mi kubeł zimnej wody na głowę i powiedział. "Pani ma 31 lat, a zachowuje się jak 13 latka". Coż faktycznie taka jestem, co więcej tak się zachowuje. Chyba przez stracone dzieciństwo i wiek nastoletni nie dojrzałam i dopiero teraz na hrt zaczęłam dojrzewać. Żałuje jak diabli, na figurę nie mam co liczyć, mam niestety typu V i będzie mi niezwykle ciężko o passing. Ale nie mogę się teraz poddać. Muszę korzystać z tego co mi zostało. W momencie coming outu pewnie nieźle mi się oberwie. Nawet babcia mnie nie akceptuje, dziś zrobiła mi jazdę o paznokcie ktore mam dlugie od dwóch miesięcy. Ciekawe co będzie jak zobaczy inne zmiany. Co nieco już widać. Boże tak się boje, jutro mam nanoplastię na włosy, mam nadzieję, że mi nie zepsuje z tego powodu specjalnie, bo jestem ts. Tyle się trudziłam, by zapuścić włosy.
_________________
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-27, 10:46   

Dzisiaj jestem pierwszy raz w nowym miejscu pracy. Z pacjentami nie ma problemu muszę uważać z głosem a koleżanki przyzwyczajają się do imienia Magda. Usłyszałam nawet komplement że nowa pani kierownik jest taka elegancka (ubrałam dzisiaj czarną spódnicę za kolana i bordową bluzkę) makijaż też się udał bo koleżanki pochaliły mówiąc że szybko się uczę.

Rozpoczęło się nowe codzienne życie.
 
 
ona84
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 8
Posty: 134
Wysłany: 2023-02-27, 20:06   

Magda, gratulacje!
Udało Ci się przełamać i zrobić duży krok do przodu, myślę, że teraz czujesz się pewniej i zdobyłaś, przynajmniej do pewnego stopnia, akceptację otoczenia (a może nawet Twoi współpracownicy nie wiedzą, że jesteś trans - jeśli tak, to jeszcze lepiej :) )
Powiem szczerze, że też lubię elegancki i kobiecy styl - na razie tylko oglądać, ale sądzę, że na każdego/każdą z nas prędzej czy później przyjdzie odpowiedni moment, żeby się zebrać na odwagę i przełamać. Ale gdy już to nastąpi, to na pewno będę chciała odpocząć od codziennego przymusu noszenia spodni, i znacznie częściej ubierałąbym się w spódnice.
I byłabym z tego dumna, tak jak jestem dumna, że Tobie już się to udało!

Jeśli chodzi o głos, to gama wysłała mi link do filmiku na Youtube z ćwiczeniami głosu, może i Tobie się przyda: tutaj
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-02-27, 21:11   

Dzięki za miłe słowa. Współpracownicy wiedzą bo inaczej się nie da. Nie wiedzą pacjenci. Współpracownice to młoda kadra techniczki, inaczej patrzące na świat. Co do spódnicy to fajnie ją nosić bo czuję się bardzo kobieco i obiecałam sobie że długo nie włożę spodni. Ma też swoje minusy np.zimno, wiatr podwiewa mimo długiego płaszcza a nie zawsze można włożyć grube rajstopy bo w pracy potem za ciepło, rajstopy się zaciągają a ja mam takie szczeście że często to robię. W toalecie też więcej czasu trzeba...Uczę się komponować ubiór.
 
 
ona84
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 8
Posty: 134
Wysłany: 2023-03-01, 19:47   

Lilianna napisał/a:
Ja czasami wracam do moich 13 lat czy 15 i jestem na siebie zła, że podjęłam taką a nie inną decyzję, ale ja nawet nie wiedziałam, że coś takiego jak transpłciowość istnieje, a wygadanie się najbliższym było czymś stresującym dla nieśmiałej i bojaźliwej dziewczynki jak ja. O jakimkolwiek przeciwstawieniu się też nie było mowy, uległa, dawałam sobą pomiatać i tak straciłam najpiękniejsze lata życia młodość. Gdybym wtedy przeszła tranzycję, pewnie zaoszczędziłabym sobie miliona kłopot9w, które mam teraz na głowie. Dopiero terapeuta mój wylał mi kubeł zimnej wody na głowę i powiedział. "Pani ma 31 lat, a zachowuje się jak 13 latka". Coż faktycznie taka jestem, co więcej tak się zachowuje. Chyba przez stracone dzieciństwo i wiek nastoletni nie dojrzałam i dopiero teraz na hrt zaczęłam dojrzewać. Żałuje jak diabli, na figurę nie mam co liczyć, mam niestety typu V i będzie mi niezwykle ciężko o passing. Ale nie mogę się teraz poddać. Muszę korzystać z tego co mi zostało. W momencie coming outu pewnie nieźle mi się oberwie. Nawet babcia mnie nie akceptuje, dziś zrobiła mi jazdę o paznokcie ktore mam dlugie od dwóch miesięcy. Ciekawe co będzie jak zobaczy inne zmiany. Co nieco już widać. Boże tak się boje, jutro mam nanoplastię na włosy, mam nadzieję, że mi nie zepsuje z tego powodu specjalnie, bo jestem ts. Tyle się trudziłam, by zapuścić włosy.


To jest właśnie bolączka osób trans, które wchodzą do świata płci przeciwnej "od środka", nie przeżywszy wcześniejszych etapów życia tak, jakby chcieli.
Osoby takie jak my, czyli trans m/k, mają przez to pewne niedociągnięcia spowodowane tym, że nie poznały, nie doświadczyły, nie nauczyły się tego, co ich cis-koleżanki zazwyczaj robią na właściwych etapach życia, na przykład funkcjonując w grupie rówieśniczej jako małe dziewczynki lub nastolatki.

Tutaj blogerka Ka opisuje właśnie ten problem w artykule o malowaniu paznokci, i całkowicie się z nią zgadzam:
https://blogka.pl/2020/01/03/dojrzewanie-transplciowych-kobiet-a-malowanie-paznokci/

Transpłciowe kobiety, będąc dziewczynkami, zazwyczaj były przymuszane do zachowywania się jak chłopcy. Jaki to ma wpływ na dojrzewanie i wpisywanie się w stereotypy płciowe?
Kiedy uczymy się naszych społecznych ról płciowych i jak bardzo musimy je wykonywać?
Zapraszam do lektury.


W drugiej części tego tekstu jest poradnik o malowaniu paznokci, a poniżej najważniejsza część: o procesie dojrzewania transpłciowej dziewczyny, o tym jak można być nastolatką, mając ponad dwadzieścia, trzydzieści i więcej lat.

Podobnie jak Ty, też wolałabym dowiedzieć się o transpłciowości - i przejść przemianę - wcześniej, ale niestety nie da się nic na to poradzić.

Jeśli chodzi o włosy, to ja mam naturalne długie od bardzo dawna - od podstawówki, i w tym aspekcie na szczęście nikt mi nie robił problemów, choć niestety od kilku lat czubek głowy zaczął mi łysieć. Próbuję teraz wzmocnić swoje włosy psikaną wcierką i suplementem Skrzypovita - zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Ale z czasem będę musiała się pogodzić z faktem, że robię się coraz starsza, i nie będą mi rosły takie długie, piękne włosy jak kiedyś, a ten problem, jak wiadomo, dotyczy również cis-kobiet.
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-03-22, 08:34   

Witam w pochmurny wiosenny dzień.
Dzisiaj mam pierwszą kontrolę w pracy jako kobieta, stresuję się ale myślę że Pani z nadzoru też może mieć stres przed spotkaniem ze mną. Dotychczas widywałyśmy się gdy byłam w męskim wydaniu. Nie będzie to duża kontrola ale zawsze. Dobra herbata i ciastko jest przygotowane. Ogólnie jest miłą osobą i mam nadzieję że będzie dobrze.
 
 
ona84
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 8
Posty: 134
Wysłany: 2023-03-22, 09:13   

Hej :)

Zdaję sobie sprawę, że kontrola to zawsze niezbyt przyjemna i stresująca sprawa, i jeśli nie chcesz narażać się na problemy prawne, to nadal będziesz musiała przedstawić się męskim imieniem i nazwiskiem (szczególnie jeśli jest to pańśtwowa kontrola urzędowa) i raczej nie przeszedłby manewr mówiący, że "nazywasz się Magdalena [nazwisko], jesteś nową kierowniczką i wcześniej się nie widziałyśmy". Rozumiem, że może być ciężko i wiele będzie zależało od tego, w jakim nastroju i humorze będzie kontrolerka, i jak zareaguje, gdy zobaczy Ciebie jako kobietę.

W każdym razie, trzymam za Ciebie kciuki. Oby wszystko skończyło się dobrze i szcześliwie. Jak bedziesz już po wszystkim to możesz dać znać, jak Ci poszło :)
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-03-22, 12:32   

Juz po wszystkim, nie było źle. Dokumenty trzeba bedzie jeszcze długo podpisywac imieniem z dowodu. Nazwisko pozostanie takie samo. Generalnie znane mnie są osoby z różnych kontroli a jak coś to trzeba się wytłumaczyć. Przy herbacie były pytania dlaczego?, od kiedy?, jak długo do zmiany dokumentów, itp...nie da się tego uniknąć ludzie są ciekawi. Jak weszła to stanęła mocno zdziwiona ale po masie ciała rozpoznała że to ja. :-D ale powiedziała że na ulicy absolutnie by nie poznała mnie. Powiedziała że dobrze sobie radzę z ubiorem i makijażem....Miło usłyszeć.
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 544
Wysłany: 2023-03-22, 14:48   

To chyba pozytywnie? Z tego, co opowiadasz wydaje się przyjaźnie nastawiona.
 
 
Magda34
użytkownik

Preferowany zaimek: bez zaimków
Punktów: 4
Posty: 51
Skąd: kaliningrad
Wysłany: 2023-03-22, 15:06   

Ogólnie pozytywnie bo znamy się jeszcze z wersji męskiej i zawsze było miło. Teraz też. Zdaję sobie sprawę że spotkam też ludzi nastawionych negatywnie ale na to nic nie poradzę. Jak na zewnątrz nie okazują złego to mnie nie obchodzi co tam myślą.
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 83
Posty: 544
Wysłany: 2023-03-22, 15:17   

Nie ma co się przejmowac na zapas. Negatywnych reakcji jest mniej niż by się wydawało. Jak przyjdzie co do czego, to będziesz się tym martwić i tak.
 
 
ona84
użytkownik
Być i wspierać m/k


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 8
Posty: 134
Wysłany: 2023-04-30, 21:15   

Magda34 napisał/a:
Właśnie wróciłam ze swoich pierwszych babskich zakupów :mrgreen: W nowym kupionym płaszczyku, pierwszy raz na nogach nowe kupione w Deichmanie botki nie była łatwo w nich iść na grubej podeszwie ok 9 cm gruby obcas. Druga kurtka w siatce. kilka spódnić (nie będę chodziła w spodniach ) bluzki, koszule damskie, swetry, bielizna, dwa staniki (rozwojowe bo maja trochę jeszcze do wypełniebnia się) pasujące do masy ciała. Przy okazji klipsy i kolczyki ale będę musiała przebić uszy i taka tam drobna biżuteria na początek. Oczywiście kosmetyki cała masa różności będę się uczyła co do czego i jak ma służyć. No i to co bardzo ważne to rajstopy kilka par bo jak sie śmiała moja przewodniczka będą oczka leciały na początek. Grube czarne,cieńsze cieliste, beż, muszę się nauczyć jakie na jaką okazję. Kupiłam też czółenka na obcasie na tzw wyjście oficjalne. Po perukę jutro pojedziemy i jutro do kosmetyczki zrobić paznokcie. Byłam dzisiaj w peruce pożyczonej i tak góra babska a spodnie i buty męskie pożyczona kurtka a poptem już pierwszy raz wracałam jako kobieta. Miałam strach ale nic sie nie wydarzyło i dobrze .Strach siedział w mojej głowie. Nie powiem ile to kosztowało majątek. Być kobietą nie jest tanie...Moja przewodniczka mówi że jak będę chodziła w spódnicy to zobaczę ile wydam na rajstopy.
Odwrotu już nie ma.


Cześć Magda!

Przeglądam teraz trochę dokładniej Twój wątek i muszę powiedzieć, że też mam coś do powiedzenia odnośnie rajstop.
O ile na publiczne wyjście w spódnicy u mnie jeszcze za wcześnie, o tyle rajstopy zakładam już dość często (początkowo pożyczałam od mamy, a teraz już nawet mam kilka par własnych) i robię to swobodnie.

Początkowo, w czasie stopniowego przyzwyczajania się do noszenia rajstop zauważyłam podstawowy problem, na który muszę uważać. Tak jak spodnie, czy skarpety mogę włożyć szybko i gwałtownie (co zajmuje kilka sekund), o tyle z rajstopami muszę obchodzić się delikatnie, jak mimoza. Gdy szarpnę zbyt mocno przy wkładaniu lub zdejmowaniu rajstop, dochodzi do ich podarcia i trwałego uszkodzenia (chyba że udałoby mi się je zaszyć - ale to też wymaga precyzji i zużywa cenny czas). Zdarzyło mi się raz nawet rozedrzeć rajstopy, gdy zbyt szeroko i rozkracznie usiadłam na sedesie.
Dlatego też rajstopy, znacznie częściej niż jakakolwiek inna część garderoby, przymusowo lądowały w koszu na śmieci z powodu uszkodzeń wykluczających je z dalszego użytku - przynajmniej kilka par już wyrzuciłam - ale zdaję sobie sprawę z faktu, że stało się to, między innymi, z powodu mojego braku doświadczenia i nieostrożnego obchodzenia się się z nimi (rajstopami).
W miarę postępu, gdy będę stawać się coraz bardziej kobieca, i już nie będzie mi obce wychodzenie na miasto w spódnicy, a rajstopy, które mam ubrane, będą widoczne z zewnątrz, będę musiała szczególnie uważać, żeby nie zedrzeć ich jakimś gwałtownym ruchem.
Ostatnio zebrałam się już na odwagę, żeby wyjść na dwór bez spodni, w stroju do złudzenia przypominającym damski.
Ubrałam granatowy sweterek, który rozciągnęłąm tak, że przypominał krótką sukienkę, i założyłam doń rajstopy.
Wybrałam, na wszelki wypadek, czarne i grube - żeby uniknąć ewentualnej gafy, gdyby długi sweter mi się odwinął, nie zostałyby wyraźnie odsłonięte gdzieś na ulicy moje, niestety wciąż istniejące, męskie genitalia.
Ale to wyjście z pewnością zapamiętam pozytywnie, wywołało u mnie wspaniałe uczucie :) Naprawdę byłam szczęśliwa, że zrobiłam kolejny mały kroczek do przodu w budowaniu swojej tożsamości jako kobieta.
Jak już wróciłam do domu, to zrobiłam sobie pamiątkowe zdjęcie :) (choć nie jest ono najlepszej jakości, sama sobie raczej nie dam rady zrobić dobrego zdjęcia, lepiej, żebym miała drugą, zaprzyjaźnioną osobę).

Odnośnie pracy, to - podobnie jak Ty, lubię elegancki i kobiecy styl, ale akurat tak się składa, że pracuję zdalnie z domu, i nawet gdyby firma zaakceptowała moją nową tożsamość, to niestety swojego stroju i kobiecości raczej nie będę miałą okazji wyeksponować. Jeszcze zanim nadeszła pandemia, pracowałam normalnie w biurze, ale to wydarzenie z pewnością zmieniło świat w sposób nieodwracalny, i nawet gdybym brałą udział w jakimś ważnym oficjalnym spotkaniu, gdzie w normalnych warunkach musiałabym być elegancko ubrana, to zapewne odbyłoby się ono przez Microsoft Teams, a nie na żywo.
Ale gdybym mogła hobbystycznie zajmować się modą, tworzyć stylizacje, ubierać się elegancko i kobieco, bo po prostu lubię i chcę, to jak najbardziej byłabym z tego dumna i szczęśliwa :) Pozdrawiam serdecznie :)
 
 
Mira
ateistyczna bogini


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 907
Posty: 7113
Wysłany: 2023-05-01, 15:11   

Cytat:
Dlatego też rajstopy, znacznie częściej niż jakakolwiek inna część garderoby, przymusowo lądowały w koszu na śmieci z powodu uszkodzeń wykluczających je z dalszego użytku - przynajmniej kilka par już wyrzuciłam - ale zdaję sobie sprawę z faktu, że stało się to, między innymi, z powodu mojego braku doświadczenia i nieostrożnego obchodzenia się się z nimi (rajstopami).


;-)

_________________
Jestem Mira, kocham Majkę
i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych :)

drakonica.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 9

Szukasz kreatywnego redaktora, copywritera, ghostwritera? Kogoś do napisania artykułu, felietonu, recenzji, kursu, poradnika, e-booka albo opisu produktu? W takim razie właśnie znalazłeś! Zajrzyj do portfolio copywritera i zapoznaj się z bogatą ofertą tekstów w rozsądnych cenach.