Ogłoszenie 
UWAGA: strona
wolne-forum-transowe.pl
NIE ma nic wspólnego z niniejszym forum


NIE należy podawać tam swoich danych logowania ze strony:
transpomoc.pl

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak sie odkochac nie zrywajac kontaktu
Autor Wiadomość
Marcelina
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 90
Wysłany: 2017-07-23, 07:47   Jak sie odkochac nie zrywajac kontaktu

Hej. Mam taki problem, ze od ponad 2 lat mam kolezanke, moge powiedziec przyjaciolke, ktora kocham. Probowalam zerwac kontakt dwukrotnie, ale raz ona go zainicjowala po kilku miesiacach, raz ja. Wystarczy chwila rozmowy, spotkanie i juz trace glowe. Kocham jak opowiada, mam niewyobrazalna przyjemnosc z patrzenia jak sie ekscytuje, usmiecha etc. Wie o mnie i wspierala mnie, byla przy mnie jak przyjaciolka mnie odtracila. Zdaje sobie sprawe z tego, ze nie mialam u niej szans jak udawalam faceta i zdecydowanie nie mam teraz, bo ona jest hetero. Ma sporo uroku osobistego i co chwile kreca sie kolo niej faceci. Teraz znowu poznala jednego. Zawsze staram sie ja wspierac, ale to boli. Jestem zazdrosna, bo wiem ze ona nigdy nie spojrzy na mnie inaczej. Mialam jakis kontakt z dziewczynami, natomiast ze na codzien wygladam troche jak androgyniczny chlopak to nie podejmowalam rozmowy, a pierwszej lepszej nie powiem, ze jestem dziewczyna. Jak mam z kims rozmawiac poza praca i uzywac meskich koncowek to zle sie czuje, a srednio mi idzie mowienie bezosobowo i czesto robie takie yyy ukladajac zdanie. W dodatku inne osoby nie pociągają mnie tak intelektualnie jak ta moja przyjaciółka. Rzuccie jakieś pomysły co mogę zrobić.
 
 
Crissy
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-23, 08:08   

Może po prostu z nią porozmawiaj o tym. Szczerze i bez oczekiwań, albo dostaniesz odpowiedź, na którą w głębi czekasz, albo rozjaśni Ci kwestie przyjaźni, albo zerwie kontakt,zgodnie z tym, co sama 2x próbowałaś osiągnąć w każdym możliwym rozwiązaniu wygrywasz, tylko zrzuć strach
 
 
Marcelina
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 90
Wysłany: 2017-07-23, 08:34   

Ona wie, że ją kocham, ale jak sama powiedziała, nie potrafiłaby poczuć czegoś do dziewczyny, a ja ją jestem
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-23, 08:59   

Marcelina, czy to na pewno jest miłość?
Może, na przykład, fascynuje cię jej sposób bycia, bo chciałabyś też taka być?
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 473
Posty: 3607
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-23, 09:45   

Poczekać?

Nie widzę innej opcji odkochania się.
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-23, 10:28   

kicur, albo skonfrontować, ale to bardziej drastyczne.
Ja tak robiłam. Po wielomiesięcznej jednostronnej platonicznej "miłości" nie wytrzymywałam i w końcu wyznawałam "miłość". Bardzo szybko dowiadywałam się, że "to nie to", "ale ja tego tak nie czułam", a czasem po prostu bez słowa róża lądowała w kontenerze.
Trochę płaczu. A potem zmiana obiektu fascynacji.
Żałuję. Bo mogły być z tego dobre przyjaźnie, gdybym wiedziała, że to co się dzieje, to nie to co myślę, że się dzieje.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Marcelina
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 90
Wysłany: 2017-07-23, 11:01   

Jenny - nie..nie chcę być nią, a chce być z nią. Najgorzej jest jak ona kogoś poznaje i się spotyka etc, wtedy jestem zazdrosna i boli bardziej. Niby myślałam, że jak zaczne hrt to pogodze się z tym, że już definitywnie nie będę dla niej opcja i to uczucie wyprze rozsądek, ale tak to nie działa. Oczywiście gdybym miała wybór zrezygnować z hrt a być z nią wybralabym hrt. Związki mogą się rozpadać, a pomijając kwestie braku bliskości etc jestem szczęśliwa z kroków jakie poczynilam

Kicur - zaczęłam coś do niej czuć w maju dwa lata temu, gdzie jeszcze nie myślałam poważnie o rozpoczęciu hrt. Nie licząc okresów bez rozmów i spotykania się, gdzie wypieralam ja z głowy to czas nic nie daje.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-23, 11:33   

Marcelina, zazdrość to silne uczucie. Może porozmawiaj z nią, tak jak napisała wcześniej Crissy. Ubierzesz w słowa to co ci siedzi w duszy. Dowiesz się co o tym sądzi koleżanka. I albo przetrwa, albo się skończy. Najgorzej to trwać w niewiedzy.
Możesz też porozmawiać z psychologiem na temat tego co tutaj napisałaś i tego co w innym wątku na temat homoromantyczności i heteroseksualności. To mogą być ciekawe tematy do przepracowania.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 838
Posty: 6591
Wysłany: 2017-07-23, 13:04   Re: Jak się odkochac nie zrywajac kontaktu

Marcelina napisał/a:
Jak sie odkochac nie zrywajac kontaktu

Nie da się. Musi być "detox". Podejrzewam, że tak ze dwa lata przynajmniej.


Marcelina napisał/a:
Wystarczy chwila rozmowy, spotkanie i już trace glowe. Kocham jak opowiada, mam niewyobrazalna przyjemnosc z patrzenia jak się ekscytuje, usmiecha etc.
(...)
W dodatku inne osoby nie pociągają mnie tak intelektualnie jak ta moja przyjaciółka. Rzuccie jakieś pomysły co mogę zrobić.

Bo jesteś zakochana. Na tym etapie cokolwiek by mówiła, byłoby mądre i fascynujące i zupełnie nieporównywalne z tym, co mówią inni ludzie :D

Porozmawiaj z nią szczerze, powiedz jak jest i poproś, żeby nie szukała z tobą kontaktu, dopóki za jakiś czas sama nie zechcesz. A ten jakiś czas, to może nastąpić albo za 2-3 lata jak się przeleczysz, albo wcześniej jeśli się w międzyczasie w kim innym zakochasz po uszy.

A możliwe też, że jak ci już przejdzie to spojrzysz na wszystko inaczej i być może nawet inaczej będziesz ją wtedy oceniać.

Bo wiesz ten... niektórzy ludzie bywają wredni i bawi ich atencja ze strony osób, z którymi wcale nie chcieliby się wiązać. Z resztą chyba każdego to trochę bawi.
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 838
Posty: 6591
Wysłany: 2017-07-23, 13:13   

Marcelina napisał/a:
Niby myślałam, że jak zaczne hrt to pogodze się z tym, że już definitywnie nie będę dla niej opcja i to uczucie wyprze rozsądek, ale tak to nie działa.

Owszem, to tak nie działa.
Pomaga tylko czas bez spotykania, rozmawiania, myślenia o, przeglądania jej zdjęć itp.
_________________
Freja Draco
 
 
Marcelina
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 90
Wysłany: 2017-07-23, 13:23   

Ona pomogła mi zapomnieć o byłej i nie wiem czy potrafiłabym od tak się nie odzywać. Już raz tak jej powiedziałam, nie gadałyśmy coś koło pół roku, wystarczyło złożenie sobie życzeń i kontakt wrócił. Opcją jest poznanie kogoś, ale nie chce się z nikim spotykać. Umawianie się z dziewczynami, które będą odbierały mnie jak chłopaka nie wchodzi w grę.
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 428
Posty: 2404
Skąd: Łódź

Wysłany: 2017-07-23, 13:40   

Marcelina napisał/a:
Umawianie się z dziewczynami, które będą odbierały mnie jak chłopaka nie wchodzi w grę.

To może rozejrzyj się w środowisku lesbijek albo wśród innych m/k - jeśli preferujesz kobiety.
_________________
 
 
 
Marcelina
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 90
Wysłany: 2017-07-23, 14:02   

Lesbijki lubią waginy i kobiece atrybuty, a ja wyglądam bardziej jak androgyniczny chłopak.
Nie znam tego środowiska, a jak raz próbowałam - zarejestrowałam się na jakimś portalu to świeciło tam pustkami
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-23, 14:12   

Marcelina napisał/a:
Ona wie, że ją kocham, ale jak sama powiedziała, nie potrafiłaby poczuć czegoś do dziewczyny, a ja ją jestem


Funkcjonowałam kiedyś w takim toksycznym związku. Nie ma rady. Zerwać kontakt i zapomnieć.
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 428
Posty: 2404
Skąd: Łódź

Wysłany: 2017-07-23, 14:59   

Kiedyś na FB, w jednej z grup dla LGBT, była dyskusja, czy lesbijka mogłaby związać się z emką po korekcie, a gej z kaemem też po korekcie. Zaskoczyła mnie wówczas ilość pozytywnych odpowiedzi, zwłaszcza ze strony lesbijek. Dlatego zasugerowałem szukanie bliskiej osoby w tym środowisku.
_________________
 
 
 
Marcelina
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 90
Wysłany: 2017-07-23, 15:20   

Korekta mnie szybko nie czeka, więc dlatego sceptycznie na to patrzę, ale dziękuję za info
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-23, 19:24   

AwryBoy napisał/a:
Zaskoczyła mnie wówczas ilość pozytywnych odpowiedzi, zwłaszcza ze strony lesbijek.
interesujące
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 31
Posty: 809
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-23, 21:16   Re: Jak się odkochac nie zrywajac kontaktu

Marcelina napisał/a:
Mam taki problem, ze od ponad 2 lat mam kolezanke, moge powiedziec przyjaciolke, ktora kocham. Probowalam zerwac kontakt dwukrotnie, ale raz ona go zainicjowala po kilku miesiacach, raz ja.


Może nie warto zrywać kontaktu, skoro po jakimś czasie go brakuje i się do siebie odzywacie? Czas leczy rany, w końcu się w niej odkochasz. Ja miałam podobną sytuację z moją ex, też próbowałam z nią zerwać kontakt po rozstaniu i się nie udało.Nie kocham jej już, ale porozmawiać z nią mogę, gdy tego potrzebuje. Na moje wsparcie w razie problemów też może liczyć.
 
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1019
Posty: 10131
Wysłany: 2017-07-24, 17:22   

Jenny napisał/a:
kicur, albo skonfrontować, ale to bardziej drastyczne.
(...)
Żałuję. Bo mogły być z tego dobre przyjaźnie,

Jeśli Ty żałujesz, to moim zdaniem konfrontacja nie jest dobrą opcją.
Należałoby się zastanowić co się dostanie po konfrontacji? Jeśli osoba jest hetero, to na 100% powie: "nie". A nawet jak jest homo/bi to może powiedzieć "nie". Dlatego moim zdaniem konfrontacja niemal nigdy nie jest dobra (chyba że ktoś chce/potrzebuje właśnie tego: usłyszeć "nie" i to mu pomoże się odkochać).
Są sposoby jak poderwać osobę hetero (a przynajmniej spróbować ;) ) i zawsze to jest przez zbliżenie się, przyjaźń, a nigdy przez konfrontację.
No ale dziewczyna o której mówi Marcelina już zna jej uczucia, więc nie ma co o tym gadać.

Marcelina napisał/a:
Nie licząc okresów bez rozmów i spotykania się, gdzie wypieralam ja z głowy to czas nic nie daje.

Jeśli to nic nie daje, to zerwanie kontaktu też jest kiepskim pomysłem moim zdaniem.

Jenny napisał/a:
Marcelina, zazdrość to silne uczucie. Może porozmawiaj z nią, tak jak napisała wcześniej Crissy. Ubierzesz w słowa to co ci siedzi w duszy. Dowiesz się co o tym sądzi koleżanka. I albo przetrwa, albo się skończy. Najgorzej to trwać w niewiedzy.

To żadna niewiedza, bo Marcelina już wie, że dziewczyna jest hetero i zna jej uczucia. Tu jest pełna wiedza, że tamta dziewczyna jest na stanowisku, że z tego nic nie będzie. Ale nawet gdyby nie znała uczuć Marceliny, to w takiej sytuacji trzeba założyć, że jest hetero i będzie trudno.

Cytat:
Możesz też porozmawiać z psychologiem na temat tego co tutaj napisałaś i tego co w innym wątku na temat homoromantyczności i heteroseksualności. To mogą być ciekawe tematy do przepracowania.

Ja rozmawiałem (na temat uczuć do kogoś). Zapytał mnie czego JA potrzebuję w związku z tą sytuacją? I wyszło mi, że nie potrzebuję ani konfrontacji ani "wiedzy" ;) (chociaż momentami wydawało mi się wtedy i nawet czasem jeszcze tak mi się wydaje, że takie coś mogłoby mi coś dać), ogólnie wiem jednak że nie, i na konfrontacje poszedłbym tylko w przypadku gdybym chciał usłyszeć: "sorry, nic z tego".

Freja napisał/a:

Pomaga tylko czas bez spotykania, rozmawiania, myślenia o, przeglądania jej zdjęć itp.

To jakaś tortura :P (przynajmniej dla mnie by była, ja już wolę przeglądać zdjęcia i wyobrażać sobie, albo popisać fice ;) ).

Alone napisał/a:
Marcelina napisał/a:
Ona wie, że ją kocham, ale jak sama powiedziała, nie potrafiłaby poczuć czegoś do dziewczyny, a ja ją jestem

Funkcjonowałam kiedyś w takim toksycznym związku. Nie ma rady. Zerwać kontakt i zapomnieć.

Przecież to nie jest żaden związek... nie wiem więc o jakiej toksyczności mówisz. Po prostu dziewczyna zakochała się w kobiecie hetero.

Marcelina napisał/a:
Kocham jak opowiada, mam niewyobrazalna przyjemnosc z patrzenia jak się ekscytuje, usmiecha etc.

To teraz zastanów się czy chciałabyś pozbawić się tej niewyobrażalnej przyjemności? :) Powiem tak, radzę Ci to, co się u mnie sprawdza (w podobnej sytuacji, tylko on nie jest nawet moim przyjacielem :P a teraz to go nawet nie widuję): ciesz się tym co czerpiesz już teraz z tej znajomości - sprawia Ci przyjemność patrzenie, to patrz i ciesz się tym, że możesz na nią patrzeć :) (czy naprawdę wolałabyś w ogóle jej nie poznać i nie mieć nawet tej przyjemności? bo ja bym nie wolał), ciesz się prostymi rzeczami :) A jeśli ona nie jest Ci przeznaczona, to wcześniej czy później albo Twoje uczucia same przejdą, albo trafi się ktoś, do kogo poczujesz głębsze :)
_________________
 
 
usunięte-konoto-1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-24, 17:49   

Ktoś kiedyś powiedział : żeby kochać nie trzeba rozumieć.

Czasem jest łatwiej odejść, zapomnieć, można zostać w przyjaźni, ale na siłę nie pchać związku, bo im dalej tym będzie ciężej. Tym bardziej że dziewczyna chyba dość jasno się określiła że jest hetero. Nie wiem czy zaczęłaś leczenie, ale faktycznie wielu osobą ciężko jest znieść zmiany które następują. Albo może to nie Ona jest ci przeznaczona.
 
 
Marcelina
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 90
Wysłany: 2017-07-24, 17:58   

Dziękuję Wendigo za komentarze :) Od początku myślałam, że to coś magicznego jak ktoś potrafi wejść Ci w słowo i ma na myśli dokładnie to co Ty, jak lubi te same rzeczy i coś co wydarza się u Ciebie to u tej osoby jest podobnie. Nawet potrafię przewidzieć kiedy ma okres, bo wtedy mam gorszy czas i wystarczy, że napiszę do niej "okres dzisiaj? bo mnie coś brzuch boli", "nom, wczoraj się zaczął ;/ " Śmiałyśmy się zawsze, że mamy niewyobrażalne synchro i to też z uwagi na mój romantyzm pewnie podbiło znaczenie tej relacji.

Tak, napisałam w innym poście, że nazwano mnie heteroseksualną i homoromantyczną, a nawet Karolina się śmiała, że jestem Agoseksualna, bo szaleję w sumie za jedną dziewczyną i to od ponad 2 lat. Niby jakieś znajomości były przed rozpoczęciem HRT, ale to w przerwach w kontakcie albo jak ona kogoś poznawała i chciałam zabić myśli. Teraz w sumie jest podobnie.

usunięte-konoto-1 - tak, jestem 5 miesięcy i 1 dzień na HRT, mimo że nie widać :P
 
 
usunięte-konoto-1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-24, 18:03   

Wiesz jest tak że ty zmian nie musisz dostrzegać, ale Ona już tak.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-24, 18:38   

wendigo napisał/a:
Jenny napisał/a:
kicur, albo skonfrontować, ale to bardziej drastyczne.
(...)
Żałuję. Bo mogły być z tego dobre przyjaźnie,

Jeśli Ty żałujesz, to moim zdaniem konfrontacja nie jest dobrą opcją.

Nie żałuję konfrontacji. Żałuję tego, że ubzdurałam sobie, że (edit: niezdrowa) fascynacja, utajona zazdrość i frustracja, to miłość. Szczególnie taka "od pierwszego wejrzenia". Żałuję, że nie znałam i mieszałam pojęcia przyjaźni i miłości. I jeszcze paru rzeczy.
W sumie to nawet nie wiem czy to żal. Po prostu jestem zła na rodziców, otoczenie i życie, że nie nauczyło mnie podstawowych pojęć.
To trudno opisać.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
usunięte-konoto-1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-24, 18:55   

Ludzie często mylą miłość z fascynacją, nie wiem czy tego można się nauczyć. Znaczy czy rodzice mogą tego nauczyć. Ja się nauczyłam podchodzić z dystansem, albo raczej, nie przywiązywać się do ludzi.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-24, 19:21   

usunięte-konoto-1, dziecko obserwując relacje pomiędzy rodzicami, albo rodzicami a rodziną, czy todzicami a ich znajomymi, chłonie to w sposób naturalny.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 473
Posty: 3607
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-25, 07:36   

usunięte-konoto-1 napisał/a:
Ktoś kiedyś powiedział : żeby kochać nie trzeba rozumieć.

Czasem jest łatwiej odejść, zapomnieć, można zostać w przyjaźni, ale na siłę nie pchać związku, bo im dalej tym będzie ciężej. Tym bardziej że dziewczyna chyba dość jasno się określiła że jest hetero. Nie wiem czy zaczęłaś leczenie, ale faktycznie wielu osobą ciężko jest znieść zmiany które następują. Albo może to nie Ona jest ci przeznaczona.


Please... nie ma czegoś takiego jak "dwie połówki jabłka".
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 356
Posty: 1954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-25, 08:55   

kicur, Marcelina mówi ciągle o platonicznej miłości. Taka może być idealna ;-)
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
usunięte-konoto-1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-25, 09:26   

Oczywiście ze jest. Wtedy kiedy spotykasz osobę bez ktorej wzajemnie nie możecie funkcjonować, jednocześnie masz jej dosc, ale gdy jej zabraknie to tęsknisz, to ktoś taki z kim dogadujes siebez słów, starczy samo spojrzenie.to ktoś taki kto wskoczy za toba w ogień bez względu na konsekwencje
 
 
Marcelina
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 90
Wysłany: 2017-07-25, 11:32   

Poruszylam temat jeszcze raz, odpisala wyraźnie: "Pamiętaj, że nie jestem les :p ". Wieczorem chciałam o niej nie myśleć, to jak na złość przysnilo mi się, że jestem w jakimś domu z była i się calowalysmy.. ewidentnie mi odwala z braku bliskości zwłaszcza, że nie chce teraz widywac się z przyjaciółką i tęsknię
 
 
usunięte-konoto-1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-25, 11:39   

Noto masz odpowiedz. Chcesz byc traktowana uczciwie, tak tez traktuj innych. Tak juz jest kobieta potrZebuje obok siebie faceta w sensie nie tylko narządów płciowych. Bez urazy
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1019
Posty: 10131
Wysłany: 2017-07-25, 21:07   

usunięte-konoto-1 napisał/a:
Ludzie często mylą miłość z fascynacją,

To prawda (ja to nazywam "zauroczeniem"). Ludzie często mylą miłość z zauroczeniem. Albo z pożądaniem.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
, słowiańskie koszulki
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10