Ogłoszenie 
UWAGA: strona
wolne-forum-transowe.pl
NIE ma nic wspólnego z niniejszym forum


NIE należy podawać tam swoich danych logowania ze strony:
transpomoc.pl

Poprzedni temat «» Następny temat
Nie wierzenie w niebinarność
Autor Wiadomość
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-20, 17:48   

marta, Nikita, Dziewczyny zgadzam się w 100% z wami.

Otwarcie mówię że nie uznaje niebinarnosc. Poprostu nie wieże. Nie znaczy że nie szanuje bo każdego człowieka trzeba szanować.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
Katarzyna
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-20, 18:07   

Jak nie widac teesek? :D Widac. Waszą Kasiunie widać.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-20, 18:16   

LadyKwiecista99 napisał/a:
QueenK napisał/a:
Otwarcie mówię że nie uznaje niebinarnosc.

czego w tym nie rozumiesz? jak nie wierzysz?
Rozumiem na czym to polega. Nie wierze poprostu że ktoś może być pomiędzy i tyle. Nie ma to dla mnie żadnego sensu. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne stwierdziło, że nonkonformizm płciowy to nie to samo, co dysforia płciowa i że „nonkonformizm płciowy nie jest sam w sobie zaburzeniem psychicznym. Co oznacza że jest to świadomy wybór.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
JuicyLucy
użytkownik
JuicyLucy

Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 70
Posty: 377
Wysłany: 2020-09-20, 19:38   

Ja jestem pomiedzy, tj. daze do zmiany w wygladzie ale nie calkowitej. Poza tym jestem raczej osoba agresywna [ciach] pomimo braku tescia, a z drugiej strony jednak zachowuje sie jak kobieta. Jestem tez euronacjonalistka i uwazam, ze Polacy to najglupszy narod w Europie (patrzec na historie).
Ostatnio zmieniony przez 2020-09-20, 19:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nyaa
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-20, 20:07   

marta napisał/a:
Moze nie w cąłości, ale wiele nie trzeba. Pierwszy lepszy grafik z PiSu może to wykorzystać do zrobienia spotu przeciwko nam na wybory w 2023 czy pierwsze, które ogłosi pierwszy kryptogej.


Ostatnio PiS strzelił sobie w stopę tak bardzo z tą piątką dla zwierząt że mogą nie wygrać następnym razem. Pieniędzy do rozdawania też w końcu zbraknie.
 
 
Nikita
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 16
Posty: 172
Wysłany: 2020-09-20, 20:46   

Nyaa napisał/a:
marta napisał/a:
Moze nie w cąłości, ale wiele nie trzeba. Pierwszy lepszy grafik z PiSu może to wykorzystać do zrobienia spotu przeciwko nam na wybory w 2023 czy pierwsze, które ogłosi pierwszy kryptogej.


Ostatnio PiS strzelił sobie w stopę tak bardzo z tą piątką dla zwierząt że mogą nie wygrać następnym razem. Pieniędzy do rozdawania też w końcu zbraknie.


Tak, zabiora 500 plus i dadza ts na leczenie. Rzadzilo PO i pomimo ze mielismy w rzadzie swojego czlowieka nic sie nie zmienilo w sprawie refundacji zabiegow.
 
 
JuicyLucy
użytkownik
JuicyLucy

Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 70
Posty: 377
Wysłany: 2020-09-20, 22:08   

Jak zabiora te 500 to bedzie jazda, to jest male dzieci maly klopot a duze to duzy. Namnozyli sie i kto to bedzie karmil? A to ze zabiora jest nieuniknione bo Pis w zasadzie rozwalilo Polske. Z niepolskiej perspektywy Polacy sa uwazani za narod idiotow a wrecz chorych na wscieklizne zwierzat z powodu kompleksow wynikajacych z polskiej glupoty.
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-20, 22:09   

Cytat:
Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne stwierdziło, że nonkonformizm płciowy to nie to samo, co dysforia płciowa

Owszem. Trudno się z tym nie zgodzić. Ciężko jest też uznawać za chorobę coś, co nie wymaga leczenia, a funkcjonowanie zaburza tylko z powodu głupich norm społecznych.

To nie znaczy, że ktoś nie jest nb czy cokolwiek w tym guście - to znaczy, że nie powinno to podlegać stygmatyzacji, patologizacji, leczeniu. Nonkonformizm płciowy - mamy leczyć wszystkie piłkarki i makijażystów mężczyzn? Unormalniać ich? A tożsamości płciowe mamy ludziom też leczyć, jeżeli nie chcą zmieniać swoich ciał? To chyba nie znaczy, że tych rzeczy nie ma. Z tym wyborem to też nie koniecznie.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-20, 22:42   

Cytat:
To nie znaczy, że ktoś nie jest nb czy cokolwiek w tym guście - to znaczy, że nie powinno to podlegać stygmatyzacji, patologizacji, leczeniu. Nonkonformizm płciowy - mamy leczyć wszystkie piłkarki i makijażystów mężczyzn? Unormalniać ich? A tożsamości płciowe mamy ludziom też leczyć, jeżeli nie chcą zmieniać swoich ciał? To chyba nie znaczy, że tych rzeczy nie ma. Z tym wyborem to też nie koniecznie.
Bez przesady. Piłkarki czy make up artist- zawody wykonywane bez względu na płeć. Czy każda pilkarka to nb? Lub każdy fryzjer gej lub nb? To w ogóle nie ma z tym nic wspólnego.

Wymyślanie sobie zaimków? I obraza bo ktoś się do tego nie stosuje? Powiem to śmiało- jak potwierdza to psychiatria - non binary to wybór nie potrzeba. Nie wiem dlaczego powinno to być narzucane reszcie społeczeństwa? Po co? Pomoże to komuś? Jeśli ktoś wybrał tą drogę tak naprawdę nie powinno mieć to żadnej różnicy jak się do kogoś odnosisz bo powinno to być neutralne. W takim razie o co halo?

Podważanie norm- czy to cos zmieni? Po co ta walka? Co jest takiego złego w normach społecznych? To fanaberie. Tak samo z noszeniem ubrań pół na pół- po co ten cyrk? To tylko dla uwagi i podkreślenia swojej ekstrawagancja- co idzie ze stylem i trenden - nie mniejszościami seksualnymi. Czy jeśli naprawdę nie ubierzesz się jak kosmita to odczujesz ból psychiczny- nie. Więc o co halo. Chcesz nosić worek na śmieci to sobie nos ale dyktuj tego innym że każdemu musi się to podobać.

To sama tyczy się osób trans bez leczenie farmakologicznego. Po jaki kij taki ktoś chcę utrudniać sobie życie? Skoro jest dostępna medycyna żeby pomagać zaaklimatyzować się w przeciwnej roli to czemu tego nie zrobić? Bo wegan, hipster nie chce truć się farmakologią- w takim razie nie narzekaj że ludzie biorą cię za kogo cię biorą. To twój własny wybór.

Nie dość że oba przypadki wpływają niekorzystnie na nas wszystkich bo ludzie tak właśnie nas widzą. I my tego nie chcemy. To jeszcze te grupy najbardziej ujadają ze wszystkich...

Sorry- naprawdę nie chcę nikogo urazić.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-20, 22:56   

QueenK napisał/a:
Wymyślanie sobie zaimków?

Ale wiesz, że to ułamek osób nb? To jakby powiedzieć, że ts wszyscy są na self medzie.

QueenK napisał/a:
I obraza bo ktoś się do tego nie stosuje?

Tu jest dokładnie tak samo jak u osób ts bez passingu. Można się obrażać? Można. Czy to rozsądne...? Mało.

QueenK napisał/a:
non binary to wybór nie potrzeba

Widzę, że bardzo dobrze znasz się na temacie, chociaż on Ciebie nie dotyczy.

QueenK napisał/a:
Co jest takiego złego w normach społecznych?

Serio? Muszę to tłumaczyć? Nie wiem, a może byś tak lepiej skończyła z byciem trans, bo według norm społecznych sprzed 200 lat to nie było „normalne”? <rotfl3> Znajdź sobie żonę, po bożemu spłódź 10 dzieci.

QueenK napisał/a:
Skoro jest dostępna medycyna żeby pomagać zaaklimatyzować się w przeciwnej roli to czemu tego nie zrobić?

Już lecę zmieniać swoje ciało w sposób, który mi nie odpowiada, bo Queen coś powiedziała. Ups, przepraszam, może po prostu przestanę się wyróżniać, zmienię swoją tożsamość, zainteresowania, zdolności, gust, seksualność. Po co robić sobie problem? Przecież mogłem być normalny! Dzięki, że mnie informujesz o tym! Nie wpadłem na to!

QueenK napisał/a:
To jeszcze te grupy najbardziej ujadają ze wszystkich...

Masz na myśli tru transów?

QueenK napisał/a:
Sorry- naprawdę nie chcę nikogo urazić.

Wcale na to nie wygląda.
 
 
Katarzyna
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-20, 22:57   

No i jest pogrom: trutransy bijom NB. Po co maja sie wysilac "ligi" anty lgbt gdy my sami lubimy wtykac sękate patyki w tylki sami sobie...
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-20, 23:19   

Ulamek czy nie - Non binary to wybór. Transgender to dysforia- udokumentowana, niepodważalna i posiadająca techniki żeby ją zminimalizować lub wykluczyć. Nonbinary? Nic poza zachcianki i fanaberji.

Zaimki - misgenderowanie osób trans. Właśnie że nie jest tak samo. Skoro nb to jedno i drugie to dlaczego mieli by się obrażać? Bezsensu.

Temat dotyczy mnie personalnie bo nb to nie trans a za takich się podają- więc dotyczy mnie to jak najbardziej.

Normy społeczne- na szczęście nie żyjemy 200 lat temu. Poza tym chyba nie muszę Tobie tłumaczyć ze takie "próby normalności " w przypadku osób trans to raczej nie wypal. I jeszcze raz podkreślę ze zjawisko transseksualizmu jest medycznie i pod punktem psychiatrii rozpoznawane. Nikt do niczego Ciebie nie zmusi bo się nie da. W nb- to własny wybór....

Ja nic nikomu nie każe i zwisa mi to czy bierzesz hormony czy nie... poprostu komplikujesz sobie życie na własne życzenie...

No i trutrans- bardzo głupia nazwa. Nie wiem czemu akurat używa jej się tylko w PL? Może dlatego ze własne jak pisałam w innym poście- polacy to histerycy...

Nie chcę nikogo urazić. Piszę jak jest. Czy komuś moje poglądy szkodzą? Wątpię...
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
OneLotusPetal
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-20, 23:24   

Problem w tym, że nonbinary cały swój ból upatrują w normach społecznych/społeczeństwie, a transi widzą swoje ciało jako nieodpowiednie. No sorry, ale ja też nigdy nie będę się widział w jednym worku z taką Margot. Margot i reszta nb nie ma nic wspólnego z problemami, z jakimi musiałem się zmierzyć.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-20, 23:30   

Dokładnie. Więc jest to bardziej problem społecznościowy niz mniejszości seksualnej- czy dotyczy to nas? 90% z nas po pewnym czasie ma happy ending i po sprawie.

Jeszcze raz podkreślę że non binary według mnie to trend i ruch społecznościowy odnoszący się do norm społecznych. Nie dysfori, nie byciem trans, nie medycyną czy psychiatria...

Mogę nosić plakietę truetrans... Nawet mi to nie przeszkadza... nie uważam że to coś okropnego?
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
Ada75
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 08:16   

Katarzyna, to się nigdy nie skończy.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 09:01   

LadyKwiecista99 napisał/a:
Psychiatria przez lata twierdziła że osoby trans należy zamykać w psychiatrykach i traktować prądem na szczęście to się zmieniło i dobrze
Tak samo jak ludzi chorych na schizofrenię, opóźnienie umysłowe czy deformacje genetyczne- czy robi się to w czasach współczesnych? Nie. A dlaczego? Bo te dziedziny sa bardzo rozwinięte. Więc czemu miałabym je kwestionować?
Cytat:
Mam gdzieś co potwierdza a co nie potwierdza psychiatria ważne jest to żeby człowiek był szczęśliwy jak ktoś jest szczęśliwy jako nie binarna osoba, czuje szczęście nie wpasowując się do norm płciowych to ja to akceptuję. Nie potrafisz zrozumieć że ktoś naprawdę potrafi czuć szczęście będąc sobie nb?
Totalnie się z Tobą zgadzam. Czy napisałam że tego nie akceptuje czy nie rozumiem? Prowadzimy dyskusje w której przedstawiam fakty poprostu.
Cytat:
non binary to wybór nie potrzeba" co przez to rozumiesz?
Osoby nb wybierają ubiór itd niebinarny bo taką mają potrzebę czasem nawet mają dysforię i robią sobie operacje różnego rodzaju.

Tak samo osoby ts podejmują różne wybory dotyczące hormonalnej terapii lub operacji które chcemy przejść, jest to wybór nikt nam na siłę srs nie wykonuję, tabletek też na siłę nie wsadzają do ust.
Istnieją osoby trans które nie podejmują się terapii hormonalnej lub nie chcą ffs i jest to całkowicie ok.

Nawet ts kobieta stosującą wybuchową mieszankę fito hormonalną opartą na zaleceniach Arisy nie jest mniej trans niż ty
potrzeba vs. Wybór. - potrzeba do przedstawienia się w płci przeciwnej i bycia tak odbieraną powiązana z cierpieniem i bólem psychicznym która poprostu nie przejdzie jeśli ktoś się nie dostosuje. Wybór- tak naprawdę świadomie wybrane kroki którym nie towarzyszą żadne inne aspekty. Czy osoba nb cierpi bo nie może włożyć kiecki? Nie.

Oczywiście że nikt na siłę nikomu nic nie wciska i to jest wybór indywidualny ale czy brak terapii komuś służy? Zmienię zdanie jak zobaczę statystyki gdzie będzie ewidentnie pokazane że osoba trans bez terapii ma identyczne szans na odnalezienie się społecznie i komfort życie jak osoba z / po terapii. Jeszcze raz zaznaczam opieram to na faktach :) Oczywiście że brak terapii jest ok- brak operacji jest ok. Nikt nie pomniejsza nikomu statusu.
Cytat:
Istnieją osoby trans bez dyfori.
Niepodważalna? istnieją osoby ts które mają udokumentowaną dysforię a później detranzycja po latach.
Nie da się dowieść że ktoś jest trans przez żadne badania ani nie da się zaprzeczyć to siedzi w nas i to my robimy decyzje czasem są one błędne czasem właściwe.
Ale ja nie dyskutuje tutaj o trans tylko o nb. Nie rozumiem czemu tak nachalnie próbujesz to mieszać? Nonbinary to ruch który powstał w ostatnich latach. Malutka cząstka społeczeństwa. Czy ktoś im zabrania życia tak jak chcą? Nie. Jednak nie ma co cukrować że to nie jest mniejszości seksualna tylko społeczna. Powstała na wyborze własnym a jej elementy utworzone z istniejących mniejszości seksualnych. Czy jest to coś mimowolnego? Coś na co nie możesz mieć wpływu? Tak jak orientacja czy identyfikacja seksualna? Nie. Bo jest to świadomy wybór oparty na trendzie i ruchu społecznym. Tutaj nie ma mowy o czynnikach psychicznych czy fizycznych jest to wybór. A domaganie się tolerancji i akceptacji jest czynnikiem społecznym. Nie umniejszam tutaj nikogo tylko stwierdzam fakty. Czy mi to przeszkadza? Nie? Czy powinno to komuś przeszkadzc? Tez nie. Zaprzeczam tylko powiązania tego stanu z orientacją czy identyfikacja seksualna.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 09:16   

Jeszcze tylko dodam że jest to bardzo ciekawe zjawisko. Zobaczymy jak to będzie wyglądało statystycznie za kilka lat. Dlaczego o tym piszę? Zanim zrobiłam swój coming out jako trans powiedziałam większości rodziny i przyjaciół że jestem homo bo wydawało mi się to łatwiejsze. W dzisiejszych czasach młodzi ludzie mogą "testować wodę " poprzez nb. bez określania dobitnie ku której stronie się wahają- bo przecież sa po środku wszystkiego 😄Zobaczymy jaki procent nb przejdzie na "ciemną stronę " 🤭

A co do powszechniej akceptacji i dostosowań prawnych w krajach zachodnich osób nb nie jest to spowodowane ich orientacją seksualna czy identyfikacji płciowej czy stworzenia trzeciej płci. Jest to poprostu dostowanie środowiska i prawa do rosnącej liczby społeczeństwa mniejszości. Nie jeste to warunkowane na podstawie naturalnej , biologicznej, fizycznej czy psychicznej tylko opartej na popycie danej grupy. Czy jest to takie same jak uznanie osób homo czy trans na podstawie biologicznej i psychicznej. Nie. Bo jest to świadomy wybór danej grupy.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
Piccola
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 99
Posty: 399
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-09-21, 11:13   

Cytat:
Czy osoba nb cierpi bo nie może włożyć kiecki?


Tak.

Poza tym osoba NB też może odczuwać dysforię płciową.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 11:40   

Piccola napisał/a:
Cytat:
Czy osoba nb cierpi bo nie może włożyć kiecki?


Tak.

Poza tym osoba NB też może odczuwać dysforię płciową.
Owszem- ale nie jest to przez zaburzenia identyfikacji płciowe tylko kwestia gustu i upodobań i wyrażania siebie i nie jest to oparte zaburzeniach identyfikacji płciowe czy orientacji seksualnej.

Oczywiście że może ale czy wtedy naprawdę jest non binary?
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
Piccola
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 99
Posty: 399
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-09-21, 12:21   

Nie do końca nie jest to oparte na zaburzeniach identyfikacji płciowej i orientacji seksualnej, bo może się to wiązać z tym jak przeżywa się siebie w kwestiach seksualnych i może się to też wiązać z poczuciem tego kim się jest, albo kim się nie jest ale nie odczuwa się przy tym jednoznacznej chęci życia jako płeć odmienna i nie chodzi tu o konformizm związany z tym że łatwiej nie przechodzić społecznego procesu tranzycji ale że po prostu czułoby się, że to też jest na siłę, że to zamiana na sytuację podobną do obecnej tylko, że w innej płci.

Z drugiej strony co ja tam wiem, nigdy nie byłam u psychiatry i to tylko moje wnioski wysnute na podstawie tego co ja czuję; może gdybym poszła do psychiatry to stwierdziłby że jestem TS albo TV albo mam po prostu jakieś zaburzenia psychiczne? Tylko, że nie jestem dzieckiem i żyję na tym świecie dostatecznie długo by siebie znać i nie chcę by ktoś obcy, kto mnie nie zna, szufladkował mnie, szczególnie że jeśli naprawdę jestem NB to ta szufladka nawet nie jest jeszcze na tyle powszechna by lekarze ją znali, zresztą nawet nie wiem czy chce by ktoś mnie szufladkował. Po prostu czuję to co czuję i w tym wszystkim chce być szczęśliwym człowiekiem, może nie jestem NB a może jestem, określam się tak bo ta szufladka wydaje mi się najbliższa temu co czuję, ale szczerze to nie ma to dla mnie znaczenia; po prostu od dziecka czuję niezgodność z moją płcią biologiczną która momentami nie daje mi żyć i dlatego też zarejestrowałam się tutaj, by dowiedzieć się jak sobie radzą inni i jak się z tym czują.

Ps. Z tą kiecką to trzeba też odpowiednio wyglądać, nie chodzi o to przecież by budzić kontrowersje i szokować, przynajmniej mi o to nie chodzi... ;-)
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 12:59   

LadyKwiecista99 napisał/a:
QueenK napisał/a:
zaburzenia identyfikacji płciowe


A ja wolę być trans kobietą która z kwestii gusty przechodzi tranzycje niż zaburzoną osobą.
Jeśli lubisz nazywać się zaburzoną to proszę bardzo ja nie ;-)

nie obraź się ale nie wiem czy ja to dobrze rozumiem ale ty masz się za trans kobietę i rozumiesz to jako w gruncie rzeczy bycie mężczyzną z zaburzoną psychiką?
Absolutnie nie. Zaburzenia identyfikacji płciowe już dawno przestały być klasyfikowane jako zaburzenia psychiczne czy choroba... nie widzę powiązania i poprostu próbujesz podjudzic moją reakcje 😉 Nieudolnie....

A co do bycia trans kobietą z kwestii gustu? Please. Czy Ty czytasz sobie swoje posty przed publikacją? Jeśli tak się czujesz to spoko. Życzę Ci powodzenia. Ale takie stwierdzenie totalnie przeczy z tym co do tej pory wiemy o transseksualizmie...
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 13:29   

LadyKwiecista99, Teraz gadasz 3 po 3. W każdym poście co innego więc ustal sobie wersje tego kim jesteś i jak się czujesz. Zaakceptuje i będę Ci klaskac obojętnie na co się zdecydujesz.

Odbiegasz od tematu dyskusji- non binary nie są trans lub mniejszościami seksualnymi. Sa to świadome upodobania/ wybory osób niezdecydowanych i nie pewnych siebie którzy nie chcą się określić pod żadną grupę. Trend który utworzył się w przeciągu ostatnich kilku lat. Koniec kropka. Możemy się nie zgadzać, mieć inne zdanie ale takie sa twarde fakty.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 13:48   

Przecież nic nikomu nie zabraniam. Niech sobie będą- fanaberje- trend- rodzaj ekspresja. Jak kto woli. Nie przeszkadza mi to. A co do nazwy fanaberie- czy jest obrazliwe? Nie.Czy nawołuje do nienawiści? Nie. Czy mogę mieć własne zdanie? Tak. Czy Polskie Czy międzynarodowe prawo zabrania mi używanie tego słowa? Nie. Więc kwestionowalabym twoje stwierdzenie że nie mam prawa ich tak nazywać.

Tak- decyzja mojej korekty płci była świadomoa i oparta na psychiatrycznej i medycznie opartej przypadłości jakim jest transseksualizm.

Czy decyzja nonbinary jest oparta na jakichkolwiek faktach potwierdzonych nauko? Nie. I to jest różnica moja droga. Po co się tak spinasz?

Kończę ta dyskusje z Tobą. Nie masz totalnie żadnych argumentów które mogłyby zmienić moje zdanie- chyba ze polecisz się wykłócić z Amerykańskim stowarzyszeniem psychiatri. Cio.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
Ostatnio zmieniony przez QueenK 2020-09-21, 14:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
OneLotusPetal
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 14:02   

Piccola napisał/a:
Cytat:
Czy osoba nb cierpi bo nie może włożyć kiecki?


Tak.

Cierpię, bo nie mogę ubrać koszuli od Gucciego za €2000.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 14:04   

OneLotusPetal napisał/a:
Piccola napisał/a:
Cytat:
Czy osoba nb cierpi bo nie może włożyć kiecki?


Tak.

Cierpię, bo nie mogę ubrać koszuli od Gucciego za €2000.
🤣😂🤣😂
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
Piccola
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 99
Posty: 399
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-09-21, 14:56   

QueenK napisał/a:
OneLotusPetal napisał/a:
Piccola napisał/a:
Cytat:
Czy osoba nb cierpi bo nie może włożyć kiecki?


Tak.

Cierpię, bo nie mogę ubrać koszuli od Gucciego za €2000.
🤣😂🤣😂


O ale super, naśmiewanie się z tego co piszą inni, fajnie jest tutaj, zupełnie jak z ekipą ziomali na osiedlu, można sobie podopie*dalać, ponabijać się z siebie super.

Idąc tym tokiem rozumowania to można wyśmiać równie dobrze to, że ktoś cierpi bo musi nosić biustonosz na plaży, albo że nie może nosić butów męskich bo są na niego za duże...

Masakra... :roll:
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 17:00   

Cytat:
Transgender to dysforia- udokumentowana, niepodważalna i posiadająca techniki żeby ją zminimalizować lub wykluczyć. Nonbinary? Nic poza zachcianki i fanaberji.

Mhmmm. No ekspertkę na temat cudzych potrzeb emocjonalnych tu mamy.

QueenK napisał/a:
I jeszcze raz podkreślę ze zjawisko transseksualizmu jest medycznie i pod punktem psychiatrii rozpoznawane

Powtórzę: po co uznawać za chorobę coś, czego się nie leczy? To logiczne i proste jak drut.

Tak, Twoje „poglądy” szkodzą, bo to forum to safe space. Z resztą fakty takie jak „nb mają problem z normami społecznymi, nie z ciałem, a ts z ciałem”, mieszasz ze szkodliwymi opiniami takimi jak „to fanaberia i potrzeby osób nb są głupie”.

QueenK napisał/a:
No i trutrans- bardzo głupia nazwa. Nie wiem czemu akurat używa jej się tylko w PL?

Wolisz truscum?

Osoby niebinarne zawsze istniały, np. w pewnych kulturach pierwotnych nikt nie robił im problemu z tym, żeby mogły tak funkcjonować. To, co się zmieniło, to widoczność. No i wiadomo, każda grupa społeczna ma swoich głośnych idiotów.

To, że osoby nb i ts mają różne problemy - ustaliliśmy jakiś czas temu z Freją, że jest to okej rzecz do dyskusji. Z resztą różnice są, ja też się z tym zgadzam. Natomiast na temat „fanaberii” ... fajnie by było mówić o sobie nawzajem ze wzajemnym szacunkiem.

OneLotusPetal, Twój żart o garniturze też jest niestosowny.

Na temat operacji czy hormonów też można żartować, umniejszać, ubliżać. :-)

Jak to będzie dalej szło w tę stronę, zamknę ten wątek.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 17:42   

Sven, A ja się z Tobą nie zgodzę i tyle. To samo mogłabym powiedzieć o twoich "poglądach " .

Odbierasz to bardzo personalnie bo tyczy się to w dużej części Ciebie. Nie jest to obiektywizm. W tym momencie próbujesz mnie uciszyć bo jako jedyna mam odwagę napisać to co myślą inni.

Kończę tą dyskusje- temat jak rzeka. Jeśli ktoś się czuje obrażony to przepraszam. Jednak nie wiem za co miałabym przepraszać skoro dyskusje opieram faktami, nie łamie regulaminu. Poprostu wyrażam swoje zdanie.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
OneLotusPetal
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 18:59   

Mój post nie był żartem i nie wiem, czemu został tak odebrany. Nie widzę różnicy między chęcią nałożenia sukienki a chęcią nałożenia ubrań Gucciego. To tylko ubrania, stworzone przez ludzi.
 
 
OneLotusPetal
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 19:06   

Przemoc, bo stwierdzam, że dla mnie ubrania nie świadczą o płci :D
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 19:09   

LadyKwiecista99, please. Znów próbujesz zrobić drame.
Cytat:

9.1. Wulgarne, agresywne, obrażające, poniżające, oczerniające, napastliwe, nawołujące do przemocy i nienawiści względem użytkowników forum bądź grup społecznych. [1 pkt]
Jak to co napisałam jest obrazliwe, wulgarne, oczerniające? Namawianie do przemocy czy nienawiści? Nie rozśmieszaj mnie.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 19:20   

A od kiedy to stałaś się naczelnikiemnn niebinarnej policja i jednostki ścigania? 🤣

Fanaberia to nie oszczerstwo. Nie jest to klasyfikowane jako wulgaryzm. Tymbardziej jak określasz coś bezpodstawnego i coś w co nie wierzysz. Simples.

Ale nice try ;) może następnym razem Ci się uda
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 19:33   

LadyKwiecista99, Hej- akurat mam totalnie wywalone co kto o mnie myśli lub mówi. Totalnie mnie to nie rusza.
Cytat:
Spuść z tonu Lisku, nie obrażaj innych, jesteś mało pewny siebie i tego ci współczuję w końcu tak ważny był dla ciebie papier potwierdzający że jesteś facetem...

Mało brakowało i paradował byś na spotkaniach rodzinnych w sukienkach nie świadczących o płci
To jest dopiero obrażanie. Szkoda mi Ciebie naprawdę. Jak zwykle szczyt hipokryzji... ale to juz wszyscy tutaj wiemy czego można się po Tobie spodziewać. Zastanów się nad sobą bo z takim charakterem daleko nie zajdziesz.

Najlepszą obroną ludzi słabych jest atak i to właśnie robisz bo nie masz ŻADNYCH argumentów.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
Ostatnio zmieniony przez QueenK 2020-09-21, 19:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 19:38   

To chyba dobrze, że osoby niebinarne mają kogoś tutaj, kto w ich obronie stanie. Musisz się liczyć z tym, że na np. forach będą takie osoby i będą się czuły obrażone.

OneLotusPetal napisał/a:
To tylko ubrania, stworzone przez ludzi._

A ciało to tylko ciało, kawałek mięsa, w którym są osadzone masze umysły. Czemu niektórzy się na nim fiksują do punktu depresji i samobójstwa - nie wiem. Po co dorabiać sobie inne genitalia - też nie wiem. Wybrzydzanie. Takiej chcemy dyskusji?
 
 
OneLotusPetal
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 19:43   

Nie. Po prostu ciało to ciało, a ubrania to ubrania. Ubrania są stworzone przez ludzi i można przebrać się w 30 sekund. Ciało nie. Mieszanie jednego z drugim jest w moim odczuciu śmieszne.
EDIT: Mnie też jako osobę trans obraża, kiedy ktoś twierdzi, że ból z powodu niewłaściwego ciała jest na tym samym poziomie co ból z powodu ubrania.
Ostatnio zmieniony przez OneLotusPetal 2020-09-21, 19:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 19:46   

OneLotusPetal napisał/a:
Nie. Po prostu ciało to ciało, a ubrania to ubrania. Ubrania są stworzone przez ludzi i można przebrać się w 30 sekund. Ciało nie. Mieszanie jednego z drugim jest w moim odczuciu śmieszne.
dla mnie tez. I czy to jest zbrodnia? Nie. Więc daruje sobie wasze poprawne politycznie nagonki bo nikt tego nie kupuje. The end.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 19:48   

LadyKwiecista99 napisał/a:
QueenK napisał/a:
To jest dopiero obrażanie. Szkoda mi Ciebie naprawdę.


Przecież tam nie ma wulgaryzmów.


Jeśli uważasz że używanie czyjejś sytuacji rodzinnej jako argumentu to w moich oczach spadłaś jeszcze niżej. Co i tak było trudne bo niżej się chyba nie da.
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 19:49   

Są osoby, które zależnie od tego, co założą, na taką płeć wyglądają.

Z drugiej strony - kurczę no, osoba z penisem ma nie mieć prawa chcieć nosić sukienkę, bo jej się tak podoba? Czy osoba z waginą garnituru? Ja w tym nic nienormalnego nie widzę. Oczywiście tożsamości czy byciu ts się to nie równa i nie jest to jakiś koniec świata, ale to co, prawa bez?
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 19:51   

Ooo Wasze problemy są takie duże i ważne, trzeba umniejszać innych, żeby tego dowieść. Inni mają swoje sprawy i problemy, no nie ważne, wybrzydzają, ale Wasze, ooo, to dopiero są problemy najważniejsze na świecie.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-21, 19:56   

Problemy ma każdy. I nikt nikogo nie umniejsza tylko dyskutujemy na temat przynależności do pewnych grup i ich podstaw. Ty na serio masz jakiś poważny kompleks? We wszystkim widzisz atak i wrogów. Życzę Ci powodzenia. Musi być naprawdę super żyć z takimi nastawieniem. Moderujesz konwersacje i ucinasz te które są niewygodne dla Ciebie bo nie odnoszą się do twojego punktu widzenia czy poglądów. Sorry ale chyba czas na mały reality check. W ostatnich postach sugerowałeś że jestem idiotka i w twojej kategorii wpadłam do truescum - scum to bardzo obrazliwe słowo. Czyżbym widziałam tutaj podwójne standardy?
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
Ostatnio zmieniony przez QueenK 2020-09-21, 20:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
OneLotusPetal
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 19:59   

Przypomnę, że podzieliłem się sam moim problemem z ubraniami i cierpieniem z tym związanym i zostałem oskarżony o "przemoc". Więc zastanów się, kto tu komu zaczął umniejszać.
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 20:22   

Dobra, nie mam już raczej w tej kwestii nic więcej do powiedzenia. Chyba, że mamy się obrzucać epitetami.
 
 
Piccola
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 99
Posty: 399
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-09-21, 20:24   

QueenK napisał/a:
OneLotusPetal napisał/a:
Nie. Po prostu ciało to ciało, a ubrania to ubrania. Ubrania są stworzone przez ludzi i można przebrać się w 30 sekund. Ciało nie. Mieszanie jednego z drugim jest w moim odczuciu śmieszne.
dla mnie tez. I czy to jest zbrodnia? Nie. Więc daruje sobie wasze poprawne politycznie nagonki bo nikt tego nie kupuje. The end.


Wy tak serio? Przecież tu nie chodzi o sam akt posiadania na sobie sukienki, tylko o to czy posiada się ciało w którym mając na sobie tą sukienkę będzie wyglądało się jak pajac czy tak jak osoba z myślą o której ta sukienka została stworzona. :| Tu tylko chodzi o ciało i ból spowodowany tym iż jest ono nie właściwe, gdyby było właściwe można by było nosić między innymi sukienki a brak tej możliwości powoduje cierpienie. To tak jakby szydzić z tego, że kobieta z patologicznie małymi piersiami co kwalifikuje się do operacji, albo z przerośniętą łechtaczką cierpi z powodu tego, że nie może założyć stroju kąpielowego. I sprowadzanie tego tylko do kwestii ubrań jest... w moim odczuciu nie śmieszne... jest to po prostu przykre...
 
 
Sven
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 20:34   

A sprowadzanie do „chce dorobić sobie penisa” nie jest śmieszne? Usłyszałem takie coś o sobie od osób cis.

Usłyszałem też dawno temu, że nienawidzę swojego ciała, bo najzwyczajniej w świecie uważam sukienki za niewygodne, a ogół typowo damskich ubrań sprawia, że czuję się w nich jak klaun.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2020-09-21, 22:36   

QueenK napisał/a:
Piccola napisał/a:
Cytat:
Czy osoba nb cierpi bo nie może włożyć kiecki?


Tak.

Poza tym osoba NB też może odczuwać dysforię płciową.
Owszem- ale nie jest to przez zaburzenia identyfikacji płciowe tylko kwestia gustu i upodobań i wyrażania siebie i nie jest to oparte zaburzeniach identyfikacji płciowe czy orientacji seksualnej.

To tylko Twoja teoria. A ja mam alergie na ocenianie czyjegoś cierpienia :/ tak naprawdę nie wiesz jak bardzo cierpią inni. Więc pisanie że ktoś nie cierpi albo cierpi "z powodu upodobań", a ts to cierpią z jakiegoś bardziej wzniosłego powodu i ich cierpienie jest gorsze i ważniejsze - no trochę to nie na miejscu :/
Poza tym nie ma to żadnego znaczenia - człowiek nie robi nic złego innym, to należy szanować jego identyfikację, nawet jak się jej nie rozumie i z nią nie zgadza. Piszesz że szanujesz - nie bardzo na to wskazują Twoje posty w tym temacie. Możesz mieć inne zdanie, dla mnie też kwestia niebinarności jest hmm... trudna, ale nie sformułowałbym moich postów w ten sposób jak Ty...

QueenK napisał/a:
Odbiegasz od tematu dyskusji- non binary nie są trans lub mniejszościami seksualnymi. Sa to świadome upodobania/ wybory osób niezdecydowanych i nie pewnych siebie którzy nie chcą się określić pod żadną grupę. Trend który utworzył się w przeciągu ostatnich kilku lat. Koniec kropka.

Tupnij jeszcze nogą...

Cytat:
Możemy się nie zgadzać, mieć inne zdanie ale takie sa twarde fakty.

Skąd te "fakty"?

OneLotusPetal napisał/a:
Mój post nie był żartem i nie wiem, czemu został tak odebrany. Nie widzę różnicy między chęcią nałożenia sukienki a chęcią nałożenia ubrań Gucciego. To tylko ubrania, stworzone przez ludzi.

A widzisz różnicę w ubraniu garnituru a sukienki?
_________________
 
 
OneLotusPetal
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-21, 23:36   

Piccola napisał/a:
Wy tak serio? Przecież tu nie chodzi o sam akt posiadania na sobie sukienki, tylko o to czy posiada się ciało w którym mając na sobie tą sukienkę będzie wyglądało się jak pajac czy tak jak osoba z myślą o której ta sukienka została stworzona. :| Tu tylko chodzi o ciało i ból spowodowany tym iż jest ono nie właściwe, gdyby było właściwe można by było nosić między innymi sukienki a brak tej możliwości powoduje cierpienie. To tak jakby szydzić z tego, że kobieta z patologicznie małymi piersiami co kwalifikuje się do operacji, albo z przerośniętą łechtaczką cierpi z powodu tego, że nie może założyć stroju kąpielowego. I sprowadzanie tego tylko do kwestii ubrań jest... w moim odczuciu nie śmieszne... jest to po prostu przykre...


Piccola napisał/a:

Cytat:
Czy osoba nb cierpi bo nie może włożyć kiecki?

Tak.

To w końcu boli cię złe ciało czy co. Bo ten drugi cytat jasno wskazuje na ubranie. Jeżeli boli ciało, to trzeba to sobie jasno powiedzieć "boli mnie wygląd mojego ciała" (a nie uprawiać jakaś gimnastykę: "boli mnie to, że nie mogę nałożyć sukienki"?; po co w ogóle w takim razie zaczynać tu gadkę o sukience, skoro teraz twierdzisz, że problem nie leży w niej, a w ciele). Odpowiedzią na ten problem jest HRT, wtedy ciało się zmienia, problem znika.

wendigo napisał/a:

A widzisz różnicę w ubraniu garnituru a sukienki

Nie widzę
 
 
Piccola
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 99
Posty: 399
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-09-22, 00:16   

OneLotusPetal - boli złe ciało, przez które inni widzą mnie jako mężczyznę w związku z czym nigdy nie będę mogła założyć sukienki i być w niej odbierana jako ładna osoba dla której ta sukienka jest czymś naturalnym. Więc tak, można cierpieć bo nie można włożyć kiecki tyle że tu nie o kawałek materiału chodzi o a o nasze ciało i to jak odbierają i widzą je inni.
 
 
OneLotusPetal
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-22, 00:41   

Z twoich postów pamiętam, że pisałaś, że na co dzień chcesz żyć jak facet i tylko czasem "być kobietą" w wolnym czasie. Pamiętam też twoje pytania, czy jak zaczniesz brać hormony, to czy w pracy na pewno nikt nie zauważy, bo tego nie chcesz. I że chcesz być dalej "chudym chłopakiem" dla swojej żony, bo tak cię poznała. Coś takiego. Coś się zmieniło?

Jeżeli nic się nie zmieniło, to HRT nie pomoże, bo to wycieczka w jedną stronę. Albo bierzesz hormony i akceptujesz zmiany, jakie zachodzą, albo nie bierzesz i akceptujesz to ciało, jakie masz.

A jeżeli coś się zmieniło i chcesz mieć jednak ciało kobiety, to czemu nie zacząć leczenia. Zwłaszcza że masz wsparcie ze strony żony. Dla mnie jest to niezrozumiałe, jakbyś sama nie wiedziała, czego chcesz.
 
 
Piccola
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 99
Posty: 399
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-09-22, 01:47   

OneLotusPetal napisał/a:
Z twoich postów pamiętam, że pisałaś, że na co dzień chcesz żyć jak facet i tylko czasem "być kobietą" w wolnym czasie. Pamiętam też twoje pytania, czy jak zaczniesz brać hormony, to czy w pracy na pewno nikt nie zauważy, bo tego nie chcesz. I że chcesz być dalej "chudym chłopakiem" dla swojej żony, bo tak cię poznała. Coś takiego. Coś się zmieniło?

Jeżeli nic się nie zmieniło, to HRT nie pomoże, bo to wycieczka w jedną stronę. Albo bierzesz hormony i akceptujesz zmiany, jakie zachodzą, albo nie bierzesz i akceptujesz to ciało, jakie masz.

A jeżeli coś się zmieniło i chcesz mieć jednak ciało kobiety, to czemu nie zacząć leczenia. Zwłaszcza że masz wsparcie ze strony żony. Dla mnie jest to niezrozumiałe, jakbyś sama nie wiedziała, czego chcesz.


Nie, nie chodziło nigdy o to by żyć jak facet i czasem żyć jak kobieta, tylko o to by mieć ciało jakiego pragnę, a przy tym żyć dalej po swojemu będąc w jednym środowisku sobą a w innym środowisku nie robić coming out (np. wśród rodziny) i być zwykłym (no dobra... nie takim zwykłym jakby na mnie spojrzeć :mrgreen: ) facetem. Nie mniej jednak rozumiem, że tak mogłam zostać zrozumiana, to był początek i miałam mętlik w głowie. Czy coś się zmieniło? Dobre pytanie... Na pewno mam dużo większą wiedzę na temat tranzycji. Codziennie myślę o HRT i konsekwencjach z tym związanych... Czy jestem gotowa by w oczach innych być trans? Czy jestem gotowa poświęcić zdrowie? Czy jestem gotowa obarczyć tym moją żonę? A z drugiej strony, czy jestem gotowa na to by do końca życia żyć w ciele jakie mam? Codziennie mam w głowie te pytania. Dałam sobie czas do końca roku by załatwić inną sprawę i rozpocząć HRT, i konsekwentnie, powoli zmierzam ku temu, jednak nie wiem czy kiedy przyjdzie co do czego to się nie wycofam... :-(
 
 
OneLotusPetal
[Usunięty]

Wysłany: 2020-09-22, 04:22   

Życzę podjęcia jak najlepszej decyzji.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 447
Posty: 1064
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-09-22, 09:23   

Piccola, z całego serca życzę Ci żeby wszystko się poukladalo obojętnie co zdecydujesz ❤
_________________
☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆

I am a diamond cluster hustler!
 
 
klaudia233
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 31
Posty: 221
Wysłany: 2020-09-22, 09:27   

ICD-11 z uznaniem innych tożsamości płciowych, koronawirus, szczepionki to oszóstwo!!
Kod:
nie warto się wypowiadać jak się nie wie, nie zna, nie rozumie itd.

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2020-09-23, 19:16   

OneLotusPetal napisał/a:

wendigo napisał/a:

A widzisz różnicę w ubraniu garnituru a sukienki

Nie widzę

Jeśli nie widzisz, to się chyba nie zrozumiemy :) Ale pewnie dzięki temu było Ci łatwiej swój transseksualizm znieść - nie czułeś się gorzej musząc ubrać kobiece ubrania.
Dla mnie różnica jest spora i sam widok sukienki w mojej szafie przyprawiał mnie o ból brzucha i nerwicę.
_________________
 
 
JuicyLucy
użytkownik
JuicyLucy

Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 70
Posty: 377
Wysłany: 2020-10-01, 12:01   

Jak ktos nie wierzy w niebinarnosc to tak samo ktos inny moze powiedziec, ze nie wierzy w transplciowosc i bledne kolo sie zamyka. Ludzie sa rozni a swiat nie jest taki prosty jak to sie co poniektorym wydaje.
 
 
marta
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 38
Posty: 122
Wysłany: 2020-10-01, 13:20   

@Wendigo - wspólczuję, znam to z II strony, odnośnie garnituru, krawacików i bucików lemuzyn...
Dlatego jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy nie czują się ani Kobietami ani Mężczyznami. "Bo przecież przed zmianą jak byłąm traktowana? Co to za facet co w wieku XY nie ma baby? No pedał na pewno! A przecież kobietą nie jest więc co?"

Kim my TS jesteśmy przed rozpoczęciem czegokolwiek?
KIM się stajemy w trakcie zmian hormonalnych, nawet kiedy już sprawa jest w Sądzie ale jeszcze żyjemy jako stare_imię? Dla rodziny i dla znajomych czy krewnych - wszystko jest zazwyczaj jasne. Ale co mamy powiedzieć policjantowi jak nas zatrzyma do kontroli? Co mamy powiedzieć konduktorowi w pociągu?

Więc tak - jesteśmy niebinarni. W pewnym sensie.
Tak samo - lub podobnie - jak Ci, którzy NB chcą być i nigdy w życiu nie wybiorą bycia kobietą lub mężczyzną. I właśnie Ci ludzie mają u nas w kraju najbardziej opłakaną pozycję. ("no ale jak to?! ani chłop ani baba?! To kim ty jesteś?! zboczeniec!")


[mój post nie ma na celu obrażanie kogokolwiek, tylko przedstawienie mojego punktu widzenia, jeżeli kogoś uraziłam to najmocniej przepraszam]
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 476
Posty: 3629
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-10-01, 21:30   

JuicyLucy napisał/a:
Jak ktos nie wierzy w niebinarnosc to tak samo ktos inny moze powiedziec, ze nie wierzy w transplciowosc i bledne kolo sie zamyka. Ludzie sa rozni a swiat nie jest taki prosty jak to sie co poniektorym wydaje.


Polać jej.
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Alvena
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 175
Posty: 548
Wysłany: 2020-10-01, 22:53   

kicur napisał/a:
JuicyLucy napisał/a:
Jak ktos nie wierzy w niebinarnosc to tak samo ktos inny moze powiedziec, ze nie wierzy w transplciowosc i bledne kolo sie zamyka. Ludzie sa rozni a swiat nie jest taki prosty jak to sie co poniektorym wydaje.


Polać jej.


dokladnie. tak jak niektórzy nie wierzą w niebinarnośc i kropka, bo nie da się jej udowodnić, wykazać nie wiem.. rezonansem magnetycznym. tak samo przecież z transpłciowością. inni ludzie też nie wierzą w istnienie trans, uważają, że to new age fanaberia, że to przez brak ojca, że ludziom się w D poprzewracało. nie wierzą i korpka.

to jest jedna wielka beka. są ludzie z genitaliami wykształconymi połowicznie z powodu zaburzeń hormonalnych w okresie płodowym (rodzą się z pół waginą-pół penisem) i nikt nie neguje ich egzystencji, ale jak już chodzi o mózg to NIE NO NA 100% MUSI BYĆ 100% KOBIECY ALBO 100% MĘSKI, NIE MOŻE WYKSZTAŁCIĆ SIĘ POMIĘDZY. xD
a przecież tak samo można negować transseksualizm. nie da się tego "wymacać", zrobić "zdjęcia". więc trochę samozaoranie przez osoby trans xD

ja powtarzam już któryś raz, że mnie nie chodzi o negowanie istnienia non binaryzmu.
ja widzę tu inny problem - że lewaccy anarcho-fajniści z non binaryzmu, który jest medycznym/biologicznym problemem, tak jak trasseksualizm, promują wizję płci jako czegoś kulturowego i nonbinaryzm, w sumie tak samo transseksualizm, traktują jako BUNT przeciw tradycyjnym rolom płciowym "patrzcie, jestem non-binary, mam w D wasz system, wasze role płciowe, nie będę waszym niewolnikiem <środkowy palec>".
mieszanie ról społecznych i płci biologicznej to jedno wielkie nieporozumienie.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2020-10-02, 22:45   

Alvena napisał/a:

ja powtarzam już któryś raz, że mnie nie chodzi o negowanie istnienia non binaryzmu.
ja widzę tu inny problem - że lewaccy anarcho-fajniści z non binaryzmu, który jest medycznym/biologicznym problemem, tak jak trasseksualizm, promują wizję płci jako czegoś kulturowego i nonbinaryzm, w sumie tak samo transseksualizm, traktują jako BUNT przeciw tradycyjnym rolom płciowym "patrzcie, jestem non-binary, mam w D wasz system, wasze role płciowe, nie będę waszym niewolnikiem <środkowy palec>".
mieszanie ról społecznych i płci biologicznej to jedno wielkie nieporozumienie.

Oo, dobrze to ujęłaś. Też to tak widzę...
_________________
 
 
JuicyLucy
użytkownik
JuicyLucy

Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 70
Posty: 377
Wysłany: 2020-10-03, 13:41   

A to chyba jest tak
https://m.youtube.com/watch?fbclid=IwAR1niztKWkhvs7vU-TjuFXFHXJ65LBMpKwpasD9xIOW5cn6BD6r8gTEaV8I&feature=youtu.be&v=uD6AJGcn39k
 
 
Wild
użytkownik
Aseksualne łobuzisko


Tożsamość płciowa: ag
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 53
Posty: 1275
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2022-06-19, 05:53   

QueenK napisał/a:
LadyKwiecista99 napisał/a:
QueenK napisał/a:
Otwarcie mówię że nie uznaje niebinarnosc.

czego w tym nie rozumiesz? jak nie wierzysz?
Rozumiem na czym to polega. Nie wierze poprostu że ktoś może być pomiędzy i tyle. Nie ma to dla mnie żadnego sensu. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne stwierdziło, że nonkonformizm płciowy to nie to samo, co dysforia płciowa i że „nonkonformizm płciowy nie jest sam w sobie zaburzeniem psychicznym. Co oznacza że jest to świadomy wybór.

Szkoda, że nonkonformistom i tak szybciutko wystawia się diagnozy "transseksualizmu". dodam że nonkonformiści często pod wpływem stresu i wydarzeń w życiu decydują się na tranzycje przekonani, że to jest to bo daje im to częściową ulgę. A po poukładaniu sobie w głowie i w ogóle obniżeniu stresu czy poprawieniu sytuacji nagle okazują sie rozczarowani tranzycją i wtedy nikt im nie chce pomóc. Czemu w Polsce tak trudno jest odwrócić wyrok sądu o oznaczeniu płci?
_________________
genetyczna k, wątpiąca agender masc, dziewczyna która chce być traktowana jak chłopak, płeć prawna: m + wcześniej syntetyczny testosteron a teraz już bez niego
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 62
Posty: 398

Wysłany: 2022-06-19, 10:29   

Wild napisał/a:
QueenK napisał/a:
LadyKwiecista99 napisał/a:
QueenK napisał/a:
Otwarcie mówię że nie uznaje niebinarnosc.

czego w tym nie rozumiesz? jak nie wierzysz?
Rozumiem na czym to polega. Nie wierze poprostu że ktoś może być pomiędzy i tyle. Nie ma to dla mnie żadnego sensu. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne stwierdziło, że nonkonformizm płciowy to nie to samo, co dysforia płciowa i że „nonkonformizm płciowy nie jest sam w sobie zaburzeniem psychicznym. Co oznacza że jest to świadomy wybór.

Szkoda, że nonkonformistom i tak szybciutko wystawia się diagnozy "transseksualizmu". dodam że nonkonformiści często pod wpływem stresu i wydarzeń w życiu decydują się na tranzycje przekonani, że to jest to bo daje im to częściową ulgę. A po poukładaniu sobie w głowie i w ogóle obniżeniu stresu czy poprawieniu sytuacji nagle okazują sie rozczarowani tranzycją i wtedy nikt im nie chce pomóc. Czemu w Polsce tak trudno jest odwrócić wyrok sądu o oznaczeniu płci?

Bo cały ten system jest sprzed króla Ćwieczka... Powinno się zmieniać oznaczenie płci w USC jak w innych krajach. I tyle. A nie jakieś tam sądy.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: 2022-06-21, 20:59   

Wild napisał/a:
Szkoda, że nonkonformistom i tak szybciutko wystawia się diagnozy "transseksualizmu". dodam że nonkonformiści często pod wpływem stresu i wydarzeń w życiu decydują się na tranzycje przekonani, że to jest to bo daje im to częściową ulgę. A po poukładaniu sobie w głowie i w ogóle obniżeniu stresu czy poprawieniu sytuacji nagle okazują sie rozczarowani tranzycją i wtedy nikt im nie chce pomóc.

Nie wiem czy szybciutko, no ale cóż... albo oni będą mieli trudniej, albo transseksualiści - a tych drugich jest jednak raczej więcej, więc statystycznie...

Wild napisał/a:
Czemu w Polsce tak trudno jest odwrócić wyrok sądu o oznaczeniu płci?

To faktycznie powinno być na drodze administracyjnej załatwiane. Ale nie za takiego rządu :D oto i odpowiedź czemu.
_________________
 
 
Wild
użytkownik
Aseksualne łobuzisko


Tożsamość płciowa: ag
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 53
Posty: 1275
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2022-06-22, 11:37   

wendigo napisał/a:
Nie wiem czy szybciutko, no ale cóż... albo oni będą mieli trudniej, albo transseksualiści - a tych drugich jest jednak raczej więcej, więc statystycznie...


Więc "statystycznie" ułatwmy wszystkim krojenie się w trybie natychmiastowym, co tam że niszczą sobie zdrowie. Osób niewpisujących się w stereotypy płci jest znacznie więcej niż transpłciowych czujących obrzydzenie do narządów a jeszcze mniej takich potrzebujących medycznych zabiegów do osiągnięcia spokoju. A i tak nie wiadomo ilu z tych potrzebujących potem okaże się rozczarowanymi i się przez długi czas nie będą się przyznawać z rozpaczy, żalu. Nie wiem jak można opierać życie i zdrowie ludzkie na jakichś zupełnie przypadkowych liczbach. Nie wierzę w statystyki, zawsze są przekłamane, nawet jeśli badanie byłoby rzetelne to nie obejmie tych którzy nie są pytani albo zatają swoje osobiste sprawy. Przecież to nierealne by stworzyć rzetelne zestawienie. Plus za parę lat każda z tych osób może już inaczej postrzegać siebie i potrzeby. Już nawet nie mówiąc o nastolatkach, bo wiele dziewczyn nie lubi okresu, ryzyka zajścia w ciążę, swoich piersi. Wystarczy do tego traktowanie ich jak obiekty seksualne czy wyśmiewanie, i niektóre uznają że lepiej zostać chłopcem
_________________
genetyczna k, wątpiąca agender masc, dziewczyna która chce być traktowana jak chłopak, płeć prawna: m + wcześniej syntetyczny testosteron a teraz już bez niego
 
 
Piccola
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 99
Posty: 399
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-06-22, 14:05   

Cytat:
Więc "statystycznie" ułatwmy wszystkim krojenie się w trybie natychmiastowym, co tam że niszczą sobie zdrowie.


To ja mam lepszy pomysł - zabrońmy wszystkiego. Wycofajmy niezdrowe przekąski bo w nadmiernych ilościach niszczą zdrowie, wycofajmy samochody bo w nieodpowiedzialnych rękach odbierają życie itd. Zabrońmy ludziom decydować samemu o własnym życiu i ubezwłasnowolnijmy wszystkich bo broń Boże podejmą złą decyzję której później będą żałowali.
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 865
Posty: 6770
Wysłany: 2022-06-22, 14:09   

Wild napisał/a:
Nie wierzę w statystyki

Nie wierzysz w pandemię.
Nie wierzysz w statystyki.
Rozumiem, że negujesz je wszystkie mocą swoich imperatywów?

Wild napisał/a:
Więc "statystycznie" ułatwmy wszystkim krojenie się w trybie natychmiastowym, co tam że niszczą sobie zdrowie. Osób niewpisujących się w stereotypy płci jest znacznie więcej niż transpłciowych czujących obrzydzenie do narządów a jeszcze mniej takich potrzebujących medycznych zabiegów do osiągnięcia spokoju.

Właściwością bycia dorosłym człowiekiem jest posiadanie wolności wyboru. I nie podoba mi się koncepcja, żeby ktoś arbitralnie ograniczał cudze wybory i na niektóre z nich pozwalał tylko osobom pasującym do jakiegoś wzorca.

Właściwością bycia dorosłym jest również ponoszenie odpowiedzialności za swoje wybory. Jest nią też niebezpieczeństwo, że podejmie się błędny/nieoptymalny wybór, czy to z racji posiadania niepełnej informacji, czy też dlatego, że w przyszłości zmienią nam się upodobania i preference.

p.s. Moja matka posiada natomiast taką dziwną właściwość, że za wszelkie jej błędne decyzje w jej mniemaniu ponosi zawsze odpowiedzialność ktoś inny i to ten ktoś jest winien. Pewnie poprawia jej to samopoczucie, ale koszt takiego mechanizmu obronnego jest taki, że nie może z tych "nieswoich" błędów wyciągać wniosków i uczyć się czegoś na przyszłość.
_________________
Freja Draco
 
 
Sknera McKwacz
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1
Posty: 2
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2022-06-23, 07:07   

Hmmm... przeczytałam temat w nadziei lepszego zrozumienia problemu niedwójkowości, ale są tu praktycznie same przepychanki. Szkoda. :/
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 865
Posty: 6770
Wysłany: 2022-06-23, 10:37   

Sknera McKwacz napisał/a:
Hmmm... przeczytałam temat w nadziei lepszego zrozumienia problemu niedwójkowości, ale są tu praktycznie same przepychanki. Szkoda. :/

Bo tego tematu to chyba nikt nie ogarnia.

A przepychanki są wszędzie.

p.s. To mówiłam ja, Freja. Miłośniczka dużych kwantyfikatorów ;)
_________________
Freja Draco
 
 
Denver
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 62
Posty: 398

Wysłany: 2022-06-23, 12:26   

A da się to "ogarnąć"? Niebinarność to takie łączenie w sobie fragmentów transpłciowości i cispłciowości. U każdego jest inaczej. To właśnie taka szeroka kategoria.
 
 
Wild
użytkownik
Aseksualne łobuzisko


Tożsamość płciowa: ag
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 53
Posty: 1275
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2022-06-24, 10:48   

Piccola napisał/a:
Cytat:
Więc "statystycznie" ułatwmy wszystkim krojenie się w trybie natychmiastowym, co tam że niszczą sobie zdrowie.


To ja mam lepszy pomysł - zabrońmy wszystkiego. Wycofajmy niezdrowe przekąski bo w nadmiernych ilościach niszczą zdrowie, wycofajmy samochody bo w nieodpowiedzialnych rękach odbierają życie itd. Zabrońmy ludziom decydować samemu o własnym życiu i ubezwłasnowolnijmy wszystkich bo broń Boże podejmą złą decyzję której później będą żałowali.


A to może i dobry pomysł, te "świadome" decyzje sa podejmowane pod wpływem samych dobrych opinii, rzekomych zalet a o skutkach ubocznych i prawdziwym cierpieniu się nie mówi albo bagatelizuje wspominając o rzekomym promilu poszkodowanych albo że powikłania dotyczą tylko osób po 60+ i tym podobne ocieplanie wizerunków poważnych operacji.
Gdyby w środowiskach wsparcia transpłciowych mówiono szczerze o tym, jak poważne są to operacje i stawiano na przepracowywanie motywów do jej robienia, przestrzegano, odradzano - to wielu by się w głowach poukładało zanim decydowaliby się na te "proste operacje".
To jest doładnie jak ze szczepionkami - bierzcie szybko, bo są za darmo, bo pomagajo!
A jak czlowiek się w końcu da wkręcić, cierpi i ma zarzuty wobec ludzi którzy go namowili (bezpośrednio bądź pośrednio zachwalaniem i bagatelizowaniem skutków) to słyszy "jesteś dorosły, wiedziałeś co robisz, wypad! Należy cię ubezwłasnowolnić". Więcej wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka!
_________________
genetyczna k, wątpiąca agender masc, dziewczyna która chce być traktowana jak chłopak, płeć prawna: m + wcześniej syntetyczny testosteron a teraz już bez niego
 
 
Bruce
użytkownik
Realista


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 32
Posty: 162
Wysłany: 2022-06-26, 02:23   

Wild napisał/a:
Już nawet nie mówiąc o nastolatkach, bo wiele dziewczyn nie lubi okresu, ryzyka zajścia w ciążę, swoich piersi. Wystarczy do tego traktowanie ich jak obiekty seksualne czy wyśmiewanie, i niektóre uznają że lepiej zostać chłopcem

Zabrzmiało tak jakby trochę po TERFsku...

Wild napisał/a:
A jak czlowiek się w końcu da wkręcić, cierpi i ma zarzuty wobec ludzi którzy go namowili (bezpośrednio bądź pośrednio zachwalaniem i bagatelizowaniem skutków) to słyszy "jesteś dorosły, wiedziałeś co robisz, wypad! (...)

Czy zamierzasz być "polską Keirą Bell", jeśli kiedyś zechcesz zrobić detranzycję?
_________________
Na HRT w ch.. czasu
  
 
 
Wild
użytkownik
Aseksualne łobuzisko


Tożsamość płciowa: ag
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 53
Posty: 1275
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2022-06-26, 11:04   

Bruce napisał/a:
Zabrzmiało tak jakby trochę po TERFsku...

Niespecjalnie mnie to martwi <serduszka>

Wild napisał/a:

Czy zamierzasz być "polską Keirą Bell", jeśli kiedyś zechcesz zrobić detranzycję?

Nie, mogę być za to sobą.
_________________
genetyczna k, wątpiąca agender masc, dziewczyna która chce być traktowana jak chłopak, płeć prawna: m + wcześniej syntetyczny testosteron a teraz już bez niego
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 865
Posty: 6770
Wysłany: Wczoraj 10:09   

Wild napisał/a:
Gdyby w środowiskach wsparcia transpłciowych mówiono szczerze o tym, jak poważne są to operacje i stawiano na przepracowywanie motywów do jej robienia, przestrzegano, odradzano - to wielu by się w głowach poukładało zanim decydowaliby się na te "proste operacje".

Nie wiem, w jakich środowiskach ty przebywałeś, ale ja (internet i okolice Wrocławia) już kilkanaście lat temu wiedziałam, że np. robienie tzw. trójki wśród km-ów nie jest wcale takie powszechne, i że przynajmniej 1/3 z nich się na to nie decyduje. Co do detranzycji, wiedziałam, że istnieją i takie osoby, aczkolwiek w praktyce dopiero od kilku lat znam dwie takie osoby.

Wild napisał/a:
To jest doładnie jak ze szczepionkami - bierzcie szybko, bo są za darmo, bo pomagajo!

Ale zaraz! W przypadku szczepionek negujesz oficjalne komunikaty i wietrzysz światowy spisek, oraz powołujesz się na autentycznie marginalne przypadki odczynów poszczepiennych.

Natomiast w przypadku tranzycji łykałeś najpowszechniejszą narrację niczym pelikan, bez wnikania w sprawę i analizowania rzadziej występujących przypadków niepełnej tranzycji i detranzycji? Zdecydowanie zabrakło wam tutaj czujności i świadomości klasowej towarzyszu ;)
_________________
Freja Draco
 
 
Wild
użytkownik
Aseksualne łobuzisko


Tożsamość płciowa: ag
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 53
Posty: 1275
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: Wczoraj 11:53   

Freja napisał/a:

Ale zaraz! W przypadku szczepionek negujesz oficjalne komunikaty i wietrzysz światowy spisek, oraz powołujesz się na autentycznie marginalne przypadki odczynów poszczepiennych.

Natomiast w przypadku tranzycji łykałeś najpowszechniejszą narrację niczym pelikan, bez wnikania w sprawę i analizowania rzadziej występujących przypadków niepełnej tranzycji i detranzycji? Zdecydowanie zabrakło wam tutaj czujności i świadomości klasowej towarzyszu ;)


Świadomość szkodliwości szczepień i brania hormonów pojawiła się o wiele wiele później, niż chęci dokonywania tranzycji. Powikłania po eliksirze nie są marginalne i nie nie dam żadnych badań, jak ktoś chce to niech sam znajdzie. Nie mam w tym żadnego interesu by poświęcać swój czas bo nikogo stąd kto chce podważyć fakty o powikłaniach i tak nie interesują badania.

Doskonale wiem, że wiele trans FTM nie robiło III. I wtedy tez to było dla mnie jasne. Ale mi na III nigdy przenigdy nie zależało, dlatego na szczęście jej nie mam.
Są osoby którym bardzo zależy na SRS a nie są uświadamiane o skutkach.

A II została wykonana aż 9 lat od mastektomii a miała nie być bo zawsze zależało mi by jej nigdy nie zrobić. Więc takim całkowitym durniem jednak nie byłem.
Namieszały mi w głowie pewne dramatyczne historie i dezinformacja.
_________________
genetyczna k, wątpiąca agender masc, dziewczyna która chce być traktowana jak chłopak, płeć prawna: m + wcześniej syntetyczny testosteron a teraz już bez niego
  
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 865
Posty: 6770
Wysłany: Wczoraj 12:59   

Wild napisał/a:
A II została wykonana aż 9 lat od mastektomii a miała nie być bo zawsze zależało mi by jej nigdy nie zrobić. Więc takim całkowitym durniem jednak nie byłem.
Namieszały mi w głowie pewne dramatyczne historie i dezinformacja.

To nie są dramatyczne historie i dezinformacja. Osobiście znam k/m-a, który chodził po ścianach i wcinał tramal, bo mu ogłupiałe jajeczka puchły w jajnikach i jajowodach a II zrobił na NFZ, bo miał tam stan przedrakowy. I to jakoś po 2 latach brania testosteronu.

A, że ten k/m ostatecznie doszedł do wniosku, że jest jednak kobietą i obecnie przechodzi detranzycję, to już inna historia.
_________________
Freja Draco
 
 
Wild
użytkownik
Aseksualne łobuzisko


Tożsamość płciowa: ag
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 53
Posty: 1275
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: Wczoraj 19:18   

Freja napisał/a:

To nie są dramatyczne historie i dezinformacja. Osobiście znam k/m-a, który chodził po ścianach i wcinał tramal, bo mu ogłupiałe jajeczka puchły w jajnikach i jajowodach a II zrobił na NFZ, bo miał tam stan przedrakowy. I to jakoś po 2 latach brania testosteronu.

A, że ten k/m ostatecznie doszedł do wniosku, że jest jednak kobietą i obecnie przechodzi detranzycję, to już inna historia.


No i jest kaleką. Teraz możecie powiedzieć że to tylko promil więc kogo to obchodzi.

Jeśli to nie jest dramat to nie wiem co - szokuje mnie brak empatii, współczucia.

A dezinformacja jak najbardziej jest bo wątpię, że ktoś tę osobę przestrzegał na co się zdecyduje, a o tej historii też żadna z kolejnych osób myślących o korekcie płci nie przeczyta.
_________________
genetyczna k, wątpiąca agender masc, dziewczyna która chce być traktowana jak chłopak, płeć prawna: m + wcześniej syntetyczny testosteron a teraz już bez niego
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 436
Posty: 2439
Skąd: Łódź
Wysłany: Wczoraj 20:43   

Wild napisał/a:
wątpię, że ktoś tę osobę przestrzegał na co się zdecyduje

Przede wszystkim chirurdzy informują o nieodwracalności pewnych zabiegów i możliwych powikłaniach, a przed zabiegiem podpisuje się papier, że - najogólniej mówiąc - wie się, co się robi.
_________________
 
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 865
Posty: 6770
Wysłany: Wczoraj 23:53   

Wild napisał/a:
No i jest kaleką. Teraz możecie powiedzieć że to tylko promil więc kogo to obchodzi.

Jeśli to nie jest dramat to nie wiem co - szokuje mnie brak empatii, współczucia.

Ależ oczywiście, że jej współczuję. To moja przyjaciółka i jedna z najbliższych osób, chociaż ciągle oswajam się z faktem, że teraz to kobieta.


Wild napisał/a:
No i jest kaleką. Teraz możecie powiedzieć że to tylko promil więc kogo to obchodzi.

Kaleką może nie, ale zostanie bezpłodna i czeka ją jeszcze "zabawa" w drugą stronę.

Ceną dorosłości jest to, że bierzemy odpowiedzialność za własne wybory. Co oznacza też, że możemy wybrać źle i czasem nie da się nawet tego uniknąć, bo nie jesteśmy wszechwiedzącymi demiurgami. Rozumiem, że czujesz żal, ale takie szukanie winnych donikąd cię nie prowadzi.
_________________
Freja Draco
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1031
Posty: 10278
Wysłany: Dzisiaj 0:17   

Wild napisał/a:
Więc "statystycznie" ułatwmy wszystkim krojenie się w trybie natychmiastowym, co tam że niszczą sobie zdrowie.

Nie wiem na jakim świecie Ty żyjesz ale nikt nie zrobi nikomu z ulicy operacji. Więc naprawdę przesadzasz grubo o jakimś trybie natychmiastowym.

Wild napisał/a:
Osób niewpisujących się w stereotypy płci jest znacznie więcej niż transpłciowych czujących obrzydzenie do narządów a jeszcze mniej takich potrzebujących medycznych zabiegów do osiągnięcia spokoju.

I niemal nikt z nich się na operacje nie decyduje i nawet nigdy nie czują do nich przyciągania. I chyba zawsze tak było, co nie?

Wild napisał/a:
A i tak nie wiadomo ilu z tych potrzebujących potem okaże się rozczarowanymi i się przez długi czas nie będą się przyznawać z rozpaczy, żalu.

Jak również nie wiadomo ilu z tych odwlekających tranzycję, a jej potrzebujących ucierpi trwale z rozpaczy czy żalu. Szkoda że widzisz tylko jedną stronę medalu. Skoda że nie płaczesz nad ludźmi, którzy np. popełnili samobójstwo bo już nie dali rady oczekiwać na tranzycję.

Wild napisał/a:
Nie wierzę w statystyki

No tak, mogłem się domyślić...

Wild napisał/a:
Nie wiem jak można opierać życie i zdrowie ludzkie na jakichś zupełnie przypadkowych liczbach.

Ja też nie wiem na czym Ty opierasz. Ewidentnie nie na relacjach ludzi, którzy cierpią w oczekiwaniu na tranzycję albo tych, którzy ją przeszli i są szczęśliwi.

Wild napisał/a:
Już nawet nie mówiąc o nastolatkach, bo wiele dziewczyn nie lubi okresu, ryzyka zajścia w ciążę, swoich piersi. Wystarczy do tego traktowanie ich jak obiekty seksualne czy wyśmiewanie, i niektóre uznają że lepiej zostać chłopcem

Dlatego mamy konsultacje z psychologiem, seksuologiem i psychiatrą przed tranzycją. Co jeszcze proponujesz by zminimalizować ryzyko detranzycji?

Freja napisał/a:
I nie podoba mi się koncepcja, żeby ktoś arbitralnie ograniczał cudze wybory i na niektóre z nich pozwalał tylko osobom pasującym do jakiegoś wzorca.

To swoją drogą ciekawe, że zdaniem niektórych konieczność założenia maseczki to zamach na wolność, natomiast sami chcieliby tą wolność ograniczać w daleko ważniejszych sprawach...

Wild napisał/a:
Jeśli to nie jest dramat to nie wiem co - szokuje mnie brak empatii, współczucia.

Mnie też szokuje, brak empatii u Ciebie.

Wild napisał/a:
A dezinformacja jak najbardziej jest bo wątpię, że ktoś tę osobę przestrzegał na co się zdecyduje,

Nie wiem z jakiej choinki się urwałeś, ale na konsultacjach przedoperacyjnych omawiane są takie rzeczy. Na rzetelnych stronach dotyczących tranzycji też są opisane.

Wild napisał/a:
A to może i dobry pomysł, te "świadome" decyzje sa podejmowane pod wpływem samych dobrych opinii, rzekomych zalet a o skutkach ubocznych i prawdziwym cierpieniu się nie mówi albo bagatelizuje wspominając o rzekomym promilu poszkodowanych albo że powikłania dotyczą tylko osób po 60+ i tym podobne ocieplanie wizerunków poważnych operacji.
Gdyby w środowiskach wsparcia transpłciowych mówiono szczerze o tym, jak poważne są to operacje i stawiano na przepracowywanie motywów do jej robienia, przestrzegano, odradzano - to wielu by się w głowach poukładało zanim decydowaliby się na te "proste operacje".

...
Nie, naprawdę nie wiem skąd Ty się wziąłeś tutaj... Od 2003 czytam w internecie o tranzycjach i WSZĘDZIE jest pisane jak poważne są to operacje - tzn. mastektomia, histerektomia (u k/m) czy powiększenie biustu (u m/k) nie są poważnymi operacjami w sensie medycznym - powiększanie biustu to chyba najpopularniejsza operacja plastyczna przeprowadzana na milionach kobiet, a histerektomię czy mastektomię też trochę kobiet musi przejść (choćby z powodu raka), więc medycznie to nie są aż tak poważne operacje i lekarze dobrze sobie z nimi radzą, ale nawet co do nich - przetoki, blizny, krwiaki, aż do nietrzymania moczu - wiele razy o tym czytałem, nie mów że nikt nie ostrzega. No i jak coś wytniesz to tego nie ma - to chyba jest jasne? Że rany pooperacyjne bolą? Mnie brzuch po histerektomii pierwszej nocy bolał tak, że całą noc przejęczałem - morfina nie pomagała (i też nigdy tego nie ukrywałem).
A SRS to nawet medycznie JEST poważna operacja i to też pisze KAŻDY (poważny człowiek), widziałeś zdjęcia z różnych etapów falloplastyki na przykład? po pierwszym to nawet nie jest penis, tylko przyszyty płat skóry, który dopiero w penisa ma być uformowany w kolejnych etapach - no jeśli ktoś widzi te zdjęcia i nadal nie czuje się ostrzeżony, to już mu nic nie pomoże... Nigdy się też nie spotkałem żeby ktoś kogoś do SRS zachęcał - zawsze się mówiło: nie rób jeśli tylko nie musisz! Nawet ja tak mówię (chociaż kłamstwem by było gdybym powiedział, że nie jestem szczęśliwy z powodu tego, że ja zrobiłem, a też nie widzę powodu kłamać). Nawet metoidioplastyka - przetoki zdarzają się bardzo często i goją się miesiącami albo muszą być ponownie operowane. Zwężenie cewki też może się przytrafić, albo zrośnięcie nowego jej odcinka. Jednego nawet lampa operacyjna poparzyła na plecach czy na brzuchu, więc nawet takie niespodzianki się mogą przytrafić... to wszystko są rzeczy, które SĄ opisane w internecie - nie jakieś plotki pocztą pantoflową przekazywane, trzeba tylko... poczytać... Hmm, a może w tym jest problem, że ludzie dziś nie czytają? Ha... w dobie Facebooka gdzie pokaże Ci się pięć komentarzy z dwudziestu, faktycznie może być tak, że do człowieka dolecą tylko określone treści, ale to już nie problem braku informacji tylko braku rzetelnych źródeł. Ja na FB nie będę pisać z ostrzeżeniami, bo zaraz to spadnie gdzieś w niebyt - nie mam czasu na takie pierdoły. Więc może zamiast jojczyć i jęczeć odsyłaj tych niepewnych do rzetelnych źródeł, np. na forum to lub Niebieskie - tu nikt nie wychwala zalet pomijając wady.
_________________
  
 
 
Bruce
użytkownik
Realista


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 32
Posty: 162
Wysłany: Dzisiaj 2:02   

wendigo napisał/a:
Wild napisał/a:
Więc "statystycznie" ułatwmy wszystkim krojenie się w trybie natychmiastowym, co tam że niszczą sobie zdrowie.

Nie wiem na jakim świecie Ty żyjesz ale nikt nie zrobi nikomu z ulicy operacji. Więc naprawdę przesadzasz grubo o jakimś trybie natychmiastowym.

Taaa jasne "w trybie natychmiastowym"... Przecież trzeba zarobić i nazbierać pieniądze na te operacje. Teraz już sama rekonstrukcja klatki piersiowej kosztuje kilkanaście tysięcy złotych, druga operacja kilka tysięcy, a trzecia kilkadziesiąt.

wendigo napisał/a:
Wild napisał/a:
A i tak nie wiadomo ilu z tych potrzebujących potem okaże się rozczarowanymi i się przez długi czas nie będą się przyznawać z rozpaczy, żalu.


Jak również nie wiadomo ilu z tych odwlekających tranzycję, a jej potrzebujących ucierpi trwale z rozpaczy czy żalu. Szkoda że widzisz tylko jedną stronę medalu. Skoda że nie płaczesz nad ludźmi, którzy np. popełnili samobójstwo bo już nie dali rady oczekiwać na tranzycję.

Rozumiem, że osobę nieidentyfikująca się z płcią przypisaną przy urodzeniu należy dogłębnie zbadać (ale niekoniecznie tak, jak to ostatnio mówił JarKacz), czyli: powinny być konsultacje seksuologiczne, psychologiczne i psychiatryczne, a potem wydanie rzetelnej opinii dla sądu. I takie wizyty powinny być na NFZ, jak to swego czasu było na ul. Dolnej w Warszawie (nie wiem czy obecnie są). Jednak nie można diagnostyki wydłużać w nieskończoność, choć obecnie są już wypracowane pewne standardy.

Moim zdaniem tzw. self-id w zachodnich krajach jest nieporozumieniem, ponieważ niektórzy ludzie mają różne zaburzenia czy inne motywy, by skorygować oznaczenie płci, które z rzeczywistą niezgodnością płci i dysforią płciową nie mają nic wspólnego. A to negatywnie wpływa na opinię społeczną dla osób, które naprawdę są transpłciowe.

Dodam, że najwięcej samobójstw tych osób jest popełnianych przed tranzycją albo kiedy nie mają środków finansowych na dokończenie leczenia/zrobienie potrzebnych operacji, które by im pozwoliło normalnie i bezpiecznie funkcjonować w społeczeństwie.
_________________
Na HRT w ch.. czasu
  
 
 
Piccola
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 99
Posty: 399
Skąd: Warszawa
Wysłany: Dzisiaj 8:25   

wendigo napisał/a:
Moim zdaniem tzw. self-id w zachodnich krajach jest nieporozumieniem, ponieważ niektórzy ludzie mają różne zaburzenia czy inne motywy, by skorygować oznaczenie płci, które z rzeczywistą niezgodnością płci i dysforią płciową nie mają nic wspólnego.


O czym Ty mówisz? Do operacji z powodu transpłciowości w każdym kraju potrzebna jest opinia psychologa, seksuologa lub psychiatry, nawet w Tajlandii. Nie mniej jednak sama uważam, że jakiekolwiek badania to powinna być tylko i wyłącznie odpowiedzialność każdego człowieka. Jeśli możesz wytatuować sobie pindola na czole bez opinii psychiatry to dlaczego masz ją posiadać do korekty? Nie jestem za tym aby komuś coś zabraniać bo nie pasuje do wzorca i może psuć opinię; tego typu myślenie zawsze prowadziło do dyskryminacji bo ostatecznie zawsze znajdzie się ktoś kto wg kogoś innego nie pasuje do wzorca - w jednym wypadku będzie to osoba transpłciowa ze schizofrenią, w innym wypadku osoba niebinarna, w kolejnym po prostu osoba transpłciowa, a dalej osoba homoseksualna, innego koloru skóry itd.

Jak kupujesz nóż to nikt nie pyta się Ciebie o opinię psychiatry by upewnić się że nie zrobisz sobie nim krzywdy. Jesteśmy dorośli i powinniśmy tak siebie traktować.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,66 sekundy. Zapytań do SQL: 14