Poprzedni temat «» Następny temat
Jak szukać żeby znaleźć? Utrudnione zadanie
Autor Wiadomość
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-16, 18:55   Jak szukać żeby znaleźć? Utrudnione zadanie

Może to się wyda głupie, ale nigdy nikogo nie szukałam do związku. Nawiązywałam jakieś relacje, ale częściej były one zainicjowane przez kogoś innego, a nigdy przeze mnie. Teraz moje zadanie jest utrudnione.

Mam marzenia, że któregoś dnia osiągnę swój cel, że uda mi się zebrać środki na srs, a wcześniej inne potrzebne zabiegi/operacje, ale też marzę o tym, że będę mieć kochającego męża i uda mi się adoptować dzieci. Wiem, może wymagam zbyt wiele od życia będąc w moim położeniu, ale chciałabym żyć nie tylko dla siebie, ale również dla kogoś innego.

Mój problem jest taki, że nie wiem jak kogoś znaleźć, a raczej się boje odpisywać ludziom (wiele osób do mnie pisze czy to na fb czy sympatii, nawet się zdarzyło, że ktoś się do mnie uśmiechnął na ulicy), ale nie ukrywam, że mam poczucie, że wszystko to jest bez sensu, bo przecież jak ta osoba się dowie lub zauważy, że jestem ts to przecież nie będzie chciała ze mną rozmawiać dalej albo się na mnie wkurzy i mnie uderzy. Nie wiem, czy położyć od razu kawę na ławę, że jestem taka, czy też rozmawiać, rozwijać znajomość i dopiero po jakimś czasie to wyznać?

Przecież żaden facet, który chciałby zostać kiedyś ojcem nie szuka takie podróby jak ja, tylko wolałby zwykłą cis dziewczynę, która urodzi mu dzieci i z którą będzie mógł stanąć przed ołtarzem lub pochwalić się przed kolegami czy rodziną.

Czy jest warto kogoś szukać?
Czy lepiej uporządkować swoje życie (dokumenty, stabilna praca, operacja) i dopiero kogoś poszukać?
Czy warto poznać kogoś przez internet, a może czy łatwiej?

Póki co olewam wszystkich jak leci, bo zakładam, że nie ma sensu, skoro i tak nic z tego nie będzie... Może jestem w błędzie, a może myślę realnie?

Przecież widzę jak traktują mnie koledzy. Jak trendowatą z dużym dystanstem do siebie, a jak traktują inne dziewczyny. Może z góry jestem skazana na samotność?
_________________
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-16, 19:13   

Faceci którzy mierzą wartość kobiet ich możliwościami rozpłodowymi to może nie być najlepsze kryterium doboru partnera... Naprawdę tacy są twoim targetem?
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-16, 19:26   

No nie, ale raczej ktoś taki jak ja nie jest marzeniem większości facetów, bo dziecka nie urodzę, więc jestem na starcie na przegranej pozycji, a nie wiem gdzie szukać takiego, który zaakceptuje mnie taką jaka jestem i będzie chciał założyć ze mną rodzinę.
_________________
 
 
turkusowa
użytkownik
na odwyku od forum

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 75
Posty: 1069
Wysłany: 2016-05-16, 19:29   

IzaIzulka napisał/a:
Przecież żaden facet, który chciałby zostać kiedyś ojcem nie szuka takie podróby jak ja, tylko wolałby zwykłą cis dziewczynę, która urodzi mu dzieci i z którą będzie mógł stanąć przed ołtarzem lub pochwalić się przed kolegami czy rodziną.
Paradoksalnie znam kilku ze swojego otoczenia, którzy nigdy nie planują wchodzić w interesy o nazwie "dzieci". Problem w tym, że często też w ogóle długotrwałych związków nie chcą. Z resztązawsze jest adopcja i osobiście, jeśli warunki pozwolą prędzej rozważę właśnie tęopcję. Bo przeszczepy przeszczepami (były chyba całego sprzętu kobiecego w Szwecji), ale chyba w naszym przypadku ryzyko jest zbyt ogromne.

>Czy jest warto kogoś szukać?
Jak chcesz z kimś być, to tak, ale niekoniecznie na siłę ;) Na siłę z wszystkim nieciekawie wychodzi.

>Czy lepiej uporządkować swoje życie (dokumenty, stabilna praca, operacja) i dopiero kogoś poszukać?
Jak dla mnie to jest droga. A jeśli jakiśfacet mi siępo drodze napatoczy, to się ucieszę, jeśli nie, to też, bo będę mięć posprzątany spory bałagan i nikt mi nie będzie w międzyczasie przeszkadzał :P To mówięw takim oczywistym znaczeniu, że nie wszystkie związki dobrze na nas wpływają. Ja załatwię swoją papierkologię

>Czy warto poznać kogoś przez internet, a może czy łatwiej?
Po kilku godzinach z gościem poznanym przypadkowo na mieście wiedziałam o nim więcej niż po całych wakacjach znajomości internetowych. Zależy, tak, ale myślę, że przekaz (mimika, gestykulacja i inne bzdury), który ginie, bo nie jest przekazywany przez kabel RJ-45 (internet :P ) jest meeeega istotny. Dla mnie to bardzo spory kawałek, możliwe, że istotniejszy niż 'treść' co kto pisze.
 
 
terrence
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: tg
Punktów: 1
Posty: 137
Wysłany: 2016-05-16, 21:54   

Nigdy w życiu nie szukałabym kochającego męża przez sympatię czy podobne. Ale ja nie jestem zwolenniczką szukania w ogóle, so. No i nie wróżę sukcesu jeśli będziesz patrzeć na siebie przez pryzmat "większość by trans nie zechciała".
_________________
I Bóg stworzył transwestytę
 
 
B.
użytkownik

Tożsamość płciowa: ag
Preferowany zaimek: bez zaimków
Posty: 10
Wysłany: 2016-05-16, 21:59   

Mnie się udało kilka lat temu poznać dwie osoby przez sieć które mogłyby ze mną być, ale przez to jaka jestem, koniec końców pozostał kontakt stricte przyjacielski.

IzaIzulka napisał/a:
Nie wiem, czy położyć od razu kawę na ławę, że jestem taka, czy też rozmawiać, rozwijać znajomość i dopiero po jakimś czasie to wyznać?


Z doświadczenia mojego nie rób tak. Poznajcie się wzajemnie i dopiero po jakimś czasie jak poczujesz, że została nawiązana więź, powiedz. Mówiąc od razu możesz sprawić, że ta osoba jak najszybciej zerwie kontakt bez słowa, a tak może potrzebować nieco czasu na "przetrawienie" tego.

IzaIzulka napisał/a:
Czy jest warto kogoś szukać?
Czy lepiej uporządkować swoje życie (dokumenty, stabilna praca, operacja) i dopiero kogoś poszukać?
Czy warto poznać kogoś przez internet, a może czy łatwiej?


Jak chce się z kimś być to tak. Ale jak wyżej, "nic na siłę".

Najlepsza możliwość. Poznasz kogoś i nie masz pojęcia ile zajmie Ci uzbieranie kwoty na operacje. Mogą wyniknąć z tego krępujące sytuacje i zaczniesz dziwnie, nienaturalnie czuć. Nie będzie to wpływało pozytywnie na związek.

Mnie było łatwiej tak nawiązywać znajomości i przez swoje no-lifienie i lęk przed otoczeniem. Poznałam wtedy wiele różnych osób, niektóre bardzo dobrze. Jeżeli masz nieco czasu wolnego to można spróbować. Jak nie masz pewności co do tego z kim piszesz i jaka ta osoba jest, wszystko okaże się podczas spotkania.

IzaIzulka napisał/a:
Przecież widzę jak traktują mnie koledzy. Jak trendowatą z dużym dystanstem do siebie, a jak traktują inne dziewczyny. Może z góry jestem skazana na samotność?


To jak Cię traktują zależy od tego jak sama siebie postrzegasz, czego się obawiasz, itp. Nie potrafię wysławiać się jak inni, ale mogę być otwartą osobą, wysłuchiwać innych, rozumieć ich, pożartować sobie trochę i jakbym na prawdę chciała, mogłabym mieć dużo znajomych, w tym kogoś znaleźć kto by mnie zaakceptował. Mam passing, ale nie wyglądam jakoś super. Dużo jest w cech których mocno nie akceptuję, a mimo to nie przeszkadzało to osobom które poznawałam później na żywo przez swoje podejście do nich. Nie myślałam wtedy za bardzo o problemie, tym czego nieznoszę w sobie. Wszystko jakoś szło z górki...

Poznając kogośnie staraj się być na siłę kimś innym, bądź sobą. Wymuszanie czegoś będzie bardzo odstraszało.
Ostatnio zmieniony przez B. 2016-05-16, 22:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
terrence
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: tg
Punktów: 1
Posty: 137
Wysłany: 2016-05-16, 22:00   

antnieszka napisał/a:

>Czy warto poznać kogoś przez internet, a może czy łatwiej?
Po kilku godzinach z gościem poznanym przypadkowo na mieście wiedziałam o nim więcej niż po całych wakacjach znajomości internetowych. Zależy, tak, ale myślę, że przekaz (mimika, gestykulacja i inne bzdury), który ginie, bo nie jest przekazywany przez kabel RJ-45 (internet :P ) jest meeeega istotny. Dla mnie to bardzo spory kawałek, możliwe, że istotniejszy niż 'treść' co kto pisze.


Ale chyba przyznasz że poznanie super kompatybilnej osoby na ulicy jest trochę rzadkie. Internet to fajna rzecz bo można szybko zweryfikować ludzi pod względem gustu/poglądow politycznych/zainteresowań i poznawać te osoby które nas interesują. Jeśli miałabym już poradzić coś autorce - szukaj świadomych politycznie lewicowców(i nie mam tu na myśli wyborców PO czy Petru..) z ich strony nie zdarzyło mi się nigdy doświadczyć transfobii. Co prawda lewicowiec nie równa się automatyczna chęć do związku z transdziewczyną, ale w tym środowisku masz o wiele większe szanse na akceptującego faceta niż wśród average Kowalskich :p
_________________
I Bóg stworzył transwestytę
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 31
Posty: 809
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-16, 22:36   

Szukac kogos do zwiazku zawsze warto bo nigdy nie wiadomo kiedy sie znajdzie milosc zycia.
Nie uwazam zeby internet byl zlym zrodlem- znam przynajmniej dwa bardzo udane malzenstwa ktore poznaly sie on-line. Choc oczywiscie internet ma swoje wady i trzeba o tym pamietac.

Co do tego ze nie mozesz miec wlasnych dzieci jako kobieta- nie uwazam zeby to byl taki wielki problem. Wielu mezczyzn jest z kobietami ktore nie chca lub nie moga miec dzieci. Nie dla kazdego jest to zyciowym priorytetem. Ja sama bardzo popieram adopcje, trzeba dac tym dzieciom szanse. Wiekszym problemem dla wiekszosci mezczyzn bedzie fakt, ze sama urodzilas sie jako facet. Ale jesli nie bedziesz sie z tym obnosic przed wszystkimi to moze nie bedzie tak zle? Bedziesz zyla jako kobieta, a o Twojej przeszlosci wiekszosc ludzi z Twojego otoczenia nie musi wiedziec.
 
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-16, 23:03   

terrence napisał/a:
antnieszka napisał/a:

>Czy warto poznać kogoś przez internet, a może czy łatwiej?
Po kilku godzinach z gościem poznanym przypadkowo na mieście wiedziałam o nim więcej niż po całych wakacjach znajomości internetowych. Zależy, tak, ale myślę, że przekaz (mimika, gestykulacja i inne bzdury), który ginie, bo nie jest przekazywany przez kabel RJ-45 (internet :P ) jest meeeega istotny. Dla mnie to bardzo spory kawałek, możliwe, że istotniejszy niż 'treść' co kto pisze.


Ale chyba przyznasz że poznanie super kompatybilnej osoby na ulicy jest trochę rzadkie. Internet to fajna rzecz bo można szybko zweryfikować ludzi pod względem gustu/poglądow politycznych/zainteresowań i poznawać te osoby które nas interesują. Jeśli miałabym już poradzić coś autorce - szukaj świadomych politycznie lewicowców(i nie mam tu na myśli wyborców PO czy Petru..) z ich strony nie zdarzyło mi się nigdy doświadczyć transfobii. Co prawda lewicowiec nie równa się automatyczna chęć do związku z transdziewczyną, ale w tym środowisku masz o wiele większe szanse na akceptującego faceta niż wśród average Kowalskich :p


Hahahah no właśnie też o tym myślałam, że jak PiS-ior, Korwinowiec czy potencjalny Kowalski to nie ma u mnie szans. :D Wystarczy, że widzę co wypisują na swoich fejsbuniach o transseksualistach. Tak jak mówisz, najlepszy byłby świadomy politycznie lewicowiec. Oni są bardziej ogarnięci. Byle nie bolszewik, bo oni są jak ci rosyjscy czerwoni co by gejów mordowali. ;) )

Maja Ja się staram z tym nie obnosić, nawet bardzo mnie to irytuje jak gdzieś idę i muszę pokazać dowód. Jestem zdenerwowana, że muszę o tym gadać, a przecież bym wolała żeby było "normalnie". Nie lubię tego tematu. Są one zarezerwowane dla kilku osób, które mnie wspierają, dla forum. Chciałabym zrobić swoje i tyle.

Co do poznawania przez internet macie rację, ale chyba najlepiej upatrzyć ofiarę w sieci i się spotkać na żywo. Psss... Mój nieszczęsny głos. :P :D
_________________
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-17, 21:36   

IzaIzulka napisał/a:
Przecież żaden facet [...] nie szuka takiej podróby jak ja, tylko wolałby zwykłą cis dziewczynę


Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym. JESTEŚ kobietą. Nie ma co do tego wątpliwości. Nie wyglądasz jak modelka z okładki VOGUE? Pokaż mi dziewczynę na ulicy która tak wygląda. Osobiście znam kobietę (cis-kę) do której nieznajome osoby zwracają się "proszę pana", zaznaczam, że nie ma wąsa ani brody ;-) Nie możesz urodzić dzieci? Moja kuzynka też nie może a ma męża od wielu lat. Maja i antnieszka mają rację odnośnie adopcji. Ja osobiście, jako facet, nie miałbym nic przeciwko i myślę, że znalazłabyś wielu mężczyzn którzy też by nie mieli. Jeśli chodzi o brak SRS to zauważyłem w innych wątkach, że przewija się taki pogląd jakoby związek hetero mężczyzny z m/k-ą bez SRS był absolutnie nierealny a nawet absurdalny. Facet który byłby w stanie zaakceptować ten fakt dostaje natychmiast pogardliwą łatkę "shemale lovera". Myślę, że to trochę krzywdzący podgląd. Nie przeczę, że są tacy osobnicy ale nie można zaraz wrzucać wszystkich do jednego wora. Jeżeli z jakiegoś powodu dziewczyna nie może wykonać SRS (brak środków) lub nie chce (akceptuje swoje ciało - no z tym jest różnie) dlaczego ja miałbym ją przymuszać do, bądź co bądź bardzo poważnej, operacji? Jeśli zależy mi na drugiej osobie nie chciałbym jej narażać na ból, stres i możliwe późniejsze komplikacje. Natomiast gdy bardzo tego pragnie na pewno wspierałbym ją od początku do szczęśliwego końca. Tu przypomniał mi się zabawny tekst z filmu " Showgirls". Jedna z filmowych postaci pyta: "- Wiecie jak nazywa się ten fałd skóry wokół cipki? - Kobieta." :-) Z pewnością jest wielu facetów dla których to jedna z filozofii życiowych ale zapewniam Was, że istnieją też "normalni" o zdrowych poglądach. Może nie rzucają się w oczy ale są. Niestety najbardziej słychać inne grupy dla których np. gej=pedofil. Oglądałem jakiś czas temu reportaż na ten temat co dzieje się w Rosji gdzie tworzą się legalne gangi "polujące" (swoje akcje nazywali "safari") rzekomo na pedofili a w rzeczywistości gnębiące gejów. Bo dla tych typów gej jest synonimem słowa pedofil :shock: Tutaj można zacytować pewną fraszkę: "Wiesz dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny." Ale odbiegam od tematu wątku.

IzaIzulka napisał/a:
Czy jest warto kogoś szukać?


Jasne, że warto. Nie skupiaj się na tym czego Ci brakuje ale co możesz dać drugiej osobie. Bliskość, ciepło, wspólne chwile. Razem spędzony czas to najpiękniejsze co można dać drugiej osobie.

IzaIzulka napisał/a:
Póki co olewam wszystkich jak leci, bo zakładam, że nie ma sensu, skoro i tak nic z tego nie będzie...


Rany! To najgłupsze co w życiu słyszałem. Może właśnie miłość Twojego życia przeleciała Ci przez palce? Zawsze przecież można spotkać się, porozmawiać a jeżeli to nie będzie to odwrócisz się i odejdziesz. Nic nie tracisz a zdobywasz kolejne doświadczenia. BTW jeśli chodzi o trudną miłość to polecam duńsko-szwedzki film "Fucking Amal", naprawdę świetny, moim zdaniem oczywiście.

B. napisał/a:
IzaIzulka napisał/a:
Nie wiem, czy położyć od razu kawę na ławę, że jestem taka, czy też rozmawiać, rozwijać znajomość i dopiero po jakimś czasie to wyznać?


Z doświadczenia mojego nie rób tak. Poznajcie się wzajemnie i dopiero po jakimś czasie jak poczujesz, że została nawiązana więź, powiedz.


Ja myślę, że to nie jest uczciwe podejście. Ja bym powiedział o najważniejszych sprawach na samym początku. Jeśli facet ucieknie to znaczy, ze nie jest dla mnie. Jeśli zostanie to można mieć nadzieję, że na zawsze. Każdy musi mieć możliwość podjęcia świadomej decyzji. Jeśli zataisz fakty a druga osoba nie będąc ich świadoma zaangażuje się może stracić zaufanie. A jeśli deklarowała się jako tolerancyjna to, pozostając w zgodzie ze swoim sumieniem, może ciągnąć relację na siłę. Generalnie uważam, że powinno się powiedzieć na początku, pogłębiać relacje jeśli to możliwe, zachować ostrożność i obserwować. Chociaż i tak pewnie nie jesteśmy w stanie do końca poznać drugą osobę. Dlatego należy być raczej zawsze ostrożnym.

IzaIzulka napisał/a:
Może z góry jestem skazana na samotność?


Na pewno nie jesteś. To zależy tylko od Ciebie. Dlatego życzę Ci powodzenia i innym też bo jestem pewien, że jeśli nie będziesz zamykać się na inne osoby to znajdziesz tego kogo szukasz.
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-17, 21:40   

Roden napisał/a:
Facet który byłby w stanie zaakceptować ten fakt dostaje natychmiast pogardliwą łatkę "shemale lovera"

uhm, #wstydliwewyznania. spotkałam/poznałam naprawdę fajnych i sympatycznych "shemale loverów". niewielu ale jednak...
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-17, 22:20   

Roden napisał/a:


Rany! To najgłupsze co w życiu słyszałem. Może właśnie miłość Twojego życia przeleciała Ci przez palce? Zawsze przecież można spotkać się, porozmawiać a jeżeli to nie będzie to odwrócisz się i odejdziesz. Nic nie tracisz a zdobywasz kolejne doświadczenia. BTW jeśli chodzi o trudną miłość to polecam duńsko-szwedzki film "Fucking Amal", naprawdę świetny, moim zdaniem oczywiście.



Może i racja. Może właśnie moje podejście jest błędne. Czasami nawet zacznę z kimś pisać, ale wtedy pojawiają się różne myśli. Zaczynam wybiegać w przyszłość i przestaję pisać nim ten ktoś się dowie jak wygląda moje życie. Jeszcze niedawno się wstydziłam siebie. Teraz jestem śmielsza, ale mimo wszystko boję się odtrącenia. Nie wiem czy bym się odważyła żeby z kimś się spotkać. Bałabym się tego, że ktoś mnie oceni negatywnie albo będzie się mnie wstydził. Jeśli już poczułam się odrzucona przez bliższe mi osoby to zaczęłam myśleć, że tak już musi być i zaczęłam się godzić z samotnością, ale jednak to nie tak. Bo potrzebuję jakiejś relacji żeby móc z kimś pójść na spacer, do kina, wyskoczyć na piwko, kręgle, ale też się przytulić, wypłakać, zwierzyć, pożartować, miło spędzić czas. Kiedyś takie rzeczy robiłam ze znajomymi (no nie wszystkie), a teraz wszyscy znajomi są w związkach i widzę się z nimi raz na tydzień jak dobrze pójdzie, ale oni mają tyle swoich problemów, że co tam ja dla nich. Chciałabym poznać kogoś kto nie dawałby mi odczuć kim się urodziłam. Chciałabym prowadzić życie jak każda zwyczajna dziewczyna. Chciałabym być dla kogoś potrzebna.
_________________
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-17, 22:28   

powiem kilka osobistych opinii na szybko:

nie szukaj, jak poznasz, to poznasz, a reszta nie będzie mieć znaczenia. taka osoba jak najpierw nie zostanie przyjacielem na zabój to i tak pewnie będzie kiepską partią na budowanie rodziny.

dąż do doskonałości, nie ważne ile kroków Cię od niej dzieli. nie dla kogoś, ale dla siebie i nie w jednym a w wielu aspektach.

przebywaj z prawdziwymi ludźmi, a nie na kanałach seksualno-emocjonalnej łączności ludzi w znakomitej większości upośledzonych w tych aspektach, tak zwiększysz szanse, że zauważy Cię ktoś zainteresowany tym, jaką jesteś osobą, ktoś wartościowy.

nie szufladkuj się, wiele transdziewczyn wierzy w swoją niższą wartość z racji na to, co przeszły i jakie się urodziły, ale tak naprawdę to wyuczyły się cisseksizmu, wyssanego z mlekiem matki polki. też tak miałam. prawda jest jednak taka, że nieraz różnimy się od cislasek na plus w innych kwestiach i to doceniają zazwyczaj panowie, dla których piękno fizyczne jest nie tak istotne, jak uroda osobowości. to oni są materiałem na budowę rodziny nie poddającej się próbie czasu i nie ulegającej rutynie.

facet, który wybierze Cię z racji na twój wygląd straci Tobą zainteresowanie po paru latach, jak nabierzesz zmarszczek. facet, którego pociągać będzie Twój umysł po paru latach będzie tylko bardziej Cię kochał, za to, że się rozwijasz i piękniejesz (o ile nie przestaniesz tego robić). i lepiej poznać go za trzy lata niż ganiać za dupkami i przeoczyć dobrą partię.
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-17, 22:42   

salamandra napisał/a:


facet, który wybierze Cię z racji na twój wygląd straci Tobą zainteresowanie po paru latach, jak nabierzesz zmarszczek. facet, którego pociągać będzie Twój umysł po paru latach będzie tylko bardziej Cię kochał, za to, że się rozwijasz i piękniejesz (o ile nie przestaniesz tego robić). i lepiej poznać go za trzy lata niż ganiać za dupkami i przeoczyć dobrą partię.


Właśnie tego chcę uniknąć, a większość facetów, którzy od mnie wypisują to nie piszą do mnie ze względu na moją osobowość, tylko przez to jak wyglądam. Jak widzę, że ktoś zaczyna rozmowę od "ślicznie wyglądasz" to odechciewa mi się z nim rozmawiać. Wolałabym żeby to nie opierało się na wyglądzie, a wygląd był sprawą drugorzędną. Oczywiście inna sprawa, że chciałabym się podobać, ale żeby to nie opierało się tylko na tym, że kogoś pociągam fizycznie tylko i wyłącznie, bo jak przestanę się podobać to ten ktoś zmieni mnie na "lepszy model". Sama bym chciała żeby ten ktoś był przystojny, ale również żeby atrakcyjny był jego umysł.
_________________
 
 
turkusowa
użytkownik
na odwyku od forum

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 75
Posty: 1069
Wysłany: 2016-05-17, 22:44   

salamandra, o to to to


@Roden - podnosisz na duchu :) Ale z poniższym się nie zgodzę:
Roden napisał/a:
Ja myślę, że to nie jest uczciwe podejście. Ja bym powiedział o najważniejszych sprawach na samym początku. Jeśli facet ucieknie to znaczy, ze nie jest dla mnie. Jeśli zostanie to można mieć nadzieję, że na zawsze. Każdy musi mieć możliwość podjęcia świadomej decyzji.
A ja myślę, że nie zauważasz, że to jest dla nas w pewnym sensie niebezpieczne. Ja tak ostatnio zrobiłam, że zaraz po poznaniu, właśnie bardzo przypadkowym, gdzieś tam na rynku dałam facetowi szanse, otworzyłam się następnego dnia i czym zerwałam? Najpierw nie chciał mi uwierzyć, a potem mnie upokorzył publicznie. Nie dziękuję, postoję. 'Na samym początku' jest zbyt niebezpieczne. Nie mówię, żeby zwlekać, nie. Ale z głową.
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-17, 22:50   

salamandra napisał/a:
nie szukaj, jak poznasz, to poznasz


To też nie tak do końca bo możesz sobie czekać, czekać, czekać i czekać aż..

salamandra napisał/a:
nabierzesz zmarszczek
;-)

chyba że..

salamandra napisał/a:
przebywaj z prawdziwymi ludźmi


i to jest najważniejsze w tym wszystkim. Trzeba poznawać nowych ludzi, zacieśniać znajomości z już poznanymi, którzy też przecież mają przyjaciół i znajomych. Krąg się rozszerza i rośnie szansa poznania wartościowej osoby.
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-17, 23:00   

antnieszka napisał/a:
A ja myślę, że nie zauważasz, że to jest dla nas w pewnym sensie niebezpieczne.


Masz rację. Chyba niedoprecyzowałem myśli, nie chciałem się rozwodzić. Jasne, że nie chodziło mi o coś w stylu, że widzisz interesującego gościa i podchodzisz z wyciągniętą ręką - Cześć, mam na imię Kasia i jestem ts. Poznamy się bliżej? Jak pisałem, trzeba zachować ostrożność mimo wszystko i trochę się poznać nawzajem.
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-17, 23:13   

IzaIzulka, dlatego przyjaciel. dlatego odradzam internet. ostatnio do mnie napisał na fejsbuku jakiś gość, że chciałby mnie w znajomych, bo mam fajne foty. też nie wiedziałam jak na to zareagować, ale mnie to wkurzyło, ostatecznie byłam oburzona. mam całą stronę główną zasłaną przemyśleniami i ze trzy czy cztery fotki, a koleś mi pisze, że jest mną zainteresowany, bo mam fajne fotki? spadówa! takich facetów nie chcę. znać.

moją metodą jest ubieranie się nieatrakcyjnie. zwykłe dżinsy w stylu "antygwałt", buty o niczym, tylko wygodne, na górę bluza mojego chłopaka, a na twarzy zero makijażu i adoratorów mam z głowy. xD co prawda czuję się niekiedy jak obwieś, czy inna forma dzikości, ale mi to nie przeszkadza tak bardzo.

jak chodzi o dzielenie się intymnością... uważam to za głupotę. transdziewczyny są przez wielu uznawane za osoby jedna nogą w tej a drugą w innej płci, wiele osób myśli, że nasza intymność to ich sprawa, ale kiedy się nią dzielimy, to informujemy o czymś więcej, bo o braku poszanowania dla swojej intymności. czy sądzicie, że dziewczyna, która nie może uprawiać seksu, bo ma pochwicę na tle nerwicowym opowiada o tym każdemu chłopakowi, którego bierze pod uwagę jako potencjalnego partnera w przyszłości? nie, bo zawartość jej majtek to może być interesująca sprawa dla "wtajemniczonego kręgu", nie dla wszystkich dookoła, ona tak została wychowana. mam wrażenie, że jesteśmy pod taką społeczną presją posiadania penisów, że czujemy z jakiejś przyczyny, że musimy odpowiadać na każde pytanie dotyczące naszej intymności. takie zachowanie podmywa fundamenty naszej nowo budowanej społecznej pozycji kobiety. pytanie o to czy przeszłyśmy już srsa jest dużo bardziej intymne niż zadanie kobiecie pytania "ej, a ci*e golisz?". sory za brutalne porównanie, ale po paru latach upokarzających pytań, na które nie wiedziałam jak reagować doszłam do wniosku, że należy z godnością przypominać rozmówcy o tym, że rozmawia z kobietą i zachowuje się jak skończony cham. raz, kulturalnie, ale stanowczo wystarcza w większości przypadków.

edit:
Roden napisał/a:
i to jest najważniejsze w tym wszystkim. Trzeba poznawać nowych ludzi, zacieśniać znajomości z już poznanymi, którzy też przecież mają przyjaciół i znajomych. Krąg się rozszerza i rośnie szansa poznania wartościowej osoby.

tak, to i moim zdaniem jest najważniejszym czynnikiem... pasywnych poszukiwań.
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
Lagertha
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-17, 23:47   

Roden napisał/a:

salamandra napisał/a:
przebywaj z prawdziwymi ludźmi


i to jest najważniejsze w tym wszystkim. Trzeba poznawać nowych ludzi, zacieśniać znajomości z już poznanymi, którzy też przecież mają przyjaciół i znajomych. Krąg się rozszerza i rośnie szansa poznania wartościowej osoby.
Tylko, pytanie.. Gdzie są ci "prawdziwi ludzie"? Jeżeli się nikogo nie ma, to gdzie ich szukać? To nie takie proste...
salamandra napisał/a:
jak chodzi o dzielenie się intymnością... uważam to za głupotę. transdziewczyny są przez wielu uznawane za osoby jedna nogą w tej a drugą w innej płci, wiele osób myśli, że nasza intymność to ich sprawa, ale kiedy się nią dzielimy, to informujemy o czymś więcej, bo o braku poszanowania dla swojej intymności. czy sądzicie, że dziewczyna, która nie może uprawiać seksu, bo ma pochwicę na tle nerwicowym opowiada o tym każdemu chłopakowi, którego bierze pod uwagę jako potencjalnego partnera w przyszłości? nie, bo zawartość jej majtek to może być interesująca sprawa dla "wtajemniczonego kręgu", nie dla wszystkich dookoła, ona tak została wychowana. mam wrażenie, że jesteśmy pod taką społeczną presją posiadania penisów, że czujemy z jakiejś przyczyny, że musimy odpowiadać na każde pytanie dotyczące naszej intymności. takie zachowanie podmywa fundamenty naszej nowo budowanej społecznej pozycji kobiety.
Ciężko się z tym nie zgodzić. Tylko problem jest taki, że "zwykła dziewczyna" nie musi się obawiać, tego, że w najgorszym wypadku straci życie jak się wyda zawartość jej majtek. :/ Nie będę zresztą udawać, czuję się gorsza od takiej zwykłej ciski. Mam podobne obawy do Izy.

Co do braku poszanowania własnej intymności... Wiesz nie każda z nas może sobie pozwolić na taki "luksus". Mi na przykład po latach tranzycji i tego co przeszłam z lekarzami, urzędami i rodziną nie zostało już prawie nic z intymności.
salamandra napisał/a:
dlatego odradzam internet. ostatnio do mnie napisał na fejsbuku jakiś gość, że chciałby mnie w znajomych, bo mam fajne foty.
Ah.. Dostaję często zaproszenia do znajomych od całkowicie obcych mi ludzi, najczęściej mężczyzn. Podejrzewam, że powód ten sam. Dostałam też kilka "prośb", żebym wysyłała jakieś seksowne zdjęcia, bo się im podobałam, a widzieli moje profilowe zdjęcie. Nie należę do osób, które wdzięczą się na zdjęciach. Zresztą jak o ubiór chodzi, to najczęściej chodzę ubrana na czarno i w wojskowych butach. Więc nie wiem skąd takie fantazje o robieraniu się dla nich :/ Dlatego, też nie ufam internetowi.
Ostatnio zmieniony przez Lagertha 2016-05-17, 23:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-17, 23:57   

salamandra napisał/a:
jak chodzi o dzielenie się intymnością... uważam to za głupotę


Zależy też co masz na myśli jeśli chodzi o intymność. To nie tylko mówienie co masz w majtkach ani też, że lubisz seks oralny czy że podniecają cię zabawki z sexshopu. Myślę, że taka prawdziwa intymność to mówienie co lubisz słuchać kiedy jesteś sama w domu, że lubisz się przytulić do drzewa kiedy nikt cie nie widzi, że latem chodzisz boso po trawie i takie tam...
 
 
Lagertha
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-17, 23:59   

#Roden: To też część intymności. Ale myślę, że Salamandrze chodziło akurat o to co mamy na dole.
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-18, 00:10   

>to co mamy na dole

Domyślam się. Ale to raczej niezbyt wdzięczny temat na rozmowę przy kawie w restauracji na początku znajomości. Co nie znaczy, że nie można podzielić się odrobiną innej intymności. Na pewno ta druga osoba odwdzięczy się tym samym. A kiedy stworzymy prawdziwą bliskość (nie fizyczną oczywiście) można spróbować i "o tym co mamy na dole".
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 259
Posty: 1374
Wysłany: 2016-05-18, 01:02   

Roden napisał/a:
A kiedy stworzymy prawdziwą bliskość (nie fizyczną oczywiście) można spróbować i "o tym co mamy na dole".
Tiaaa.. i w tym momencie bliskość zamieni się w BŁEEE!!! :mrgreen:
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-18, 07:49   

Lagertha napisał/a:
Gdzie są ci "prawdziwi ludzie"? Jeżeli się nikogo nie ma, to gdzie ich szukać? To nie takie proste...
Faktycznie trudno znaleźć "prawdziwych ludzi" od tak, na chodniku, trzeba by było być nie lada gwiazdą. prawdziwych ludzi o których pisałam poznajesz w miejscach związanych z Twoimi zainteresowaniami. uproszczony przykład: lubisz biegać i dużo biegasz. możesz latami biegać w parku ze słuchawkami w uszach, a możesz też od czasu do czasu pójść na jakąś bieganą imprezę, lub dołączyć się do ludzi, którzy ją organizują. może poznasz kogoś, kto chętnie za Tobą pobiega, lub po prostu przyjaciela... :)
Lagertha napisał/a:
Tylko problem jest taki, że "zwykła dziewczyna" nie musi się obawiać, tego, że w najgorszym wypadku straci życie jak się wyda zawartość jej majtek. :/
słuszna uwaga. trzeba troszczyć się o swoje bezpieczeństwo, nie powinno się zostawać sam na sam z nieznajomymi, czy odwiedzać ich w domu. jeśli mowa o mordercach, to cóż... cisdziewczyny też biorą pod uwagę gwałcicieli, morderców i innych zwyroli, to samo tyczy się normalnych chłopaków, którzy nie trenują od dziecka krav magi i "mieszczą się w futrynach". świat jest pełen niebezpieczeństw, dobrze jest umieć się bronić i unikać sytuacji zwiększonego ryzyka.
Lagertha napisał/a:
Nie będę zresztą udawać, czuję się gorsza od takiej zwykłej ciski. Mam podobne obawy do Izy.
jestem zdania, że to może być przyczyna dla której jest dużo trudniej kogoś znaleźć. brak poczucia własnej wartości powoduje wyobcowanie, a pewność siebie jest seksi. chodzi o ten moment, kiedy wiesz, że pomimo iż natura poskąpiła Ci tam, gdzie inne dostały, to Ty nie poskąpiłaś sobie tam, gdzie inne poskąpiły. chodzi o wszechstronny rozwój, o to by być nadprzeciętną, lepszą i wiedzieć o tym.

ok, urodziłam się na przegranej pozycji, ale potrafię wysunąć się na prowadzenie, to kosztuje ciężką pracę i nie ma nic za darmo, ale warto. bystrość jest seksi, pewność siebie jest seksi, poczucie własnej wartości jest seksi. jak siebie wyceniamy taką mamy wartość, jeśli wielu nie potrafi odróżnić diamentu od cyrkonii, to nie znaczy, że mają równa wartość. polecam popracować nad tym, ja nad tym pracuję bardzo długo i wciąż jest mi ciężko, ale wiem, że jak szanuję siebie, to dysforia płciowa staje się mniej uciążliwa, a ludzie lepiej mnie traktują.
Lagertha napisał/a:
Wiesz nie każda z nas może sobie pozwolić na taki "luksus". Mi na przykład po latach tranzycji i tego co przeszłam z lekarzami, urzędami i rodziną nie zostało już prawie nic z intymności.
też to przeszłam, nie lada upodlenie, ale można to odbudować. wiele osób zaczyna się buntować, kiedy w końcu wymagamy dla siebie szacunku. gwóźdź programu tkwi w tym, żeby dokładnie wiedzieć jak się wyceniamy i nie ulegać żadnym pertraktacjom, czy targowaniu, ani na krok nie odpuszczać swojej nowej granicy. ludzie włażący nam na głowę albo sobie pójdą, albo nabiorą do nas szacunku. ja tak zrobiłam po powrocie z Katalonii. część osób nagle przestało się zwracać do mnie w formie żeńskiej, gdy przekonali się, że nie mogą mi już włazić z butami i mówić jakie rzeczy mogę, czy muszę trzymać w swoim pokoju. było to stresujące, w przypadku niektórych naprawdę się obawiałam o moją nietykalność, czy mienie, ale okazało się, że jak 120 kilogramowy facet grozi, że "ja mogę przyjść i z Tobą porozmawiać, ale nie będę miły", a usłyszy "rozmawiajmy jak dorośli, jeśli jeszcze raz usłyszę od Ciebie groźbę, to idę na policję, ja cokolwiek mi się stanie to będziesz głównym podejrzanym" to więcej tych gróźb nie używa.
Roden napisał/a:
prawdziwa intymność to mówienie co lubisz słuchać kiedy jesteś sama w domu
porównujemy pytania na pierwszą randkę:
a)jakiej słuchasz muzyki?
b)jak duże masz wargi sromowe?
Gabi napisał/a:
Tiaaa.. i w tym momencie bliskość zamieni się w BŁEEE!!!
były legendy o kobietach, których mężowie dowiedzieli się po 10 latach małżeństwa i je wtedy zabili. nie podważam tych informacji, ale wciąż nie dowierzam, jak można dojść do emocjonalnej bliskości z transfobem? mój chłopak wie, co mam na dole, ale nigdy tego nie dotknął i widział ze dwa czy trzy razy przypadkiem, nie jest gejem, czy fetyszolem, gdy zaczęłam się zmieniać od hormonów to on dopiero zaczął płonąć. nasza więź jest w pełni emocjonalna, jest porozumieniem dusz, a fizyczność stojąca nam na drodze... to przecież kwestia czasu, jak kocha to poczeka nie? po prostu przechodzimy to razem, hetero faceci potrafią zakochać się w kobiecie, która ma męskie ciało.
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
moonchild
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 126
Wysłany: 2016-05-18, 12:48   

Roden napisał/a:
Ja myślę, że to nie jest uczciwe podejście. Ja bym powiedział o najważniejszych sprawach na samym początku. Jeśli facet ucieknie to znaczy, ze nie jest dla mnie. Jeśli zostanie to można mieć nadzieję, że na zawsze. Każdy musi mieć możliwość podjęcia świadomej decyzji. Jeśli zataisz fakty a druga osoba nie będąc ich świadoma zaangażuje się może stracić zaufanie. A jeśli deklarowała się jako tolerancyjna to, pozostając w zgodzie ze swoim sumieniem, może ciągnąć relację na siłę. Generalnie uważam, że powinno się powiedzieć na początku, pogłębiać relacje jeśli to możliwe, zachować ostrożność i obserwować. Chociaż i tak pewnie nie jesteśmy w stanie do końca poznać drugą osobę. Dlatego należy być raczej zawsze ostrożnym.


Ja też tak myślę. Nigdy nie spotkałabym się z kimś, kto nie wie o mojej przeszłości. To normalne, że ludzie najpierw patrzą przez pryzmat wyglądu, co innego mają ocenić na pierwszy rzut oka? Więc nie skreślałabym internetu. Sama pewnie nie chciałabyś być z kimś, kto Cię nie pociąga, tylko ze względu na jego 'piękny umysł'. Inną kwestią jest to, że nie uważam, żeby spowiadanie się 'co masz w majtkach' było jakąś koniecznością. Sama informacja, kim jesteś, powinna wystarczyć, oczywiście wypowiedziana w odpowiedni sposób. Niestety mamy niedoedukowane społeczeństwo. A trzeba też wziąć pod uwagę, że niektórzy ludzie po prostu, bardzo brzydko to zabrzmi - 'nie gustują w takich rzeczach' i też nie można się im dziwić. Takie jest życie, każdy ma jakieś wymagania i to wcale nie oznacza braku tolerancji.
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 259
Posty: 1374
Wysłany: 2016-05-18, 13:36   

salamandra, Masz szczęście, że trafiłaś na dobrego faceta i oby tak zostało ;-) Też uważam, że to jest możliwe, trudne ale możliwe. Trzeba po prostu trafić na kogoś kto potrafi kochać drugą osobę a nie jej ciało. Tyle, że to jak wygrana w LOTTO.
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-18, 14:40   

Gabi, trudno jest poznać taką osobę, ale szansa jak w totka to jest, że taką będzie pierwsza lepsza napotkana persona, szansa że taką osobę spotkamy jest tym większa im aktywniejsi społecznie jesteśmy, a szansa że taka osoba się w nas zakocha jest tym większa im więcej takiej osobie wygenerujemy powodów do zakochania się w nas.

moonchild, kiedyś miałam faceta, który był filozofem i miał wiele rzeczy w głowie bardzo dobrze poukładane. był w wieku mojego ojca i zanim zaczęliśmy być parą był moim nauczycielem. pewnego razu powiedziałam mu, że jestem ts, on odpowiedział mi na to "jeśli się w Tobie zakocham, to Ci powiem", a miał na myśli, że nie jest jego sprawą moja intymność. dużo mnie nauczył na temat szanowania swoich granic. szkoda, że nie żyjemy w społeczeństwie, które jest świadome tego, że należy poszanować godność drugiego człowieka. zwłaszcza jeśli gołym okiem widać, że od losu doznał upodlenia.
moonchild napisał/a:
nie można się im dziwić. Takie jest życie, każdy ma jakieś wymagania
chociaż jest to zrozumiałe, to i tak pozostaję zadziwiona. a propos wymagań... ja na przykład wymagam bezwzględnego poszanowania mojej osoby w tylu aspektach ile wyznaczę, a z obserwacji jakie przeprowadziłam wynika, że nikt nie dostaje wolności, której nie wywalczy, wielu do teraz płacze za niewolnikami, a podatki rosną, bo się ludzie godzą i tylko dla tego. póki nie zadbamy o nasze granice póty możemy zapomnieć, że dla społeczeństwa nasza operacja będzie równie nieistotna co operacja wyrostka robaczkowego. zgoda na zastaną sytuację nie jest drogą do jej zmiany...
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
moonchild
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 126
Wysłany: 2016-05-18, 14:51   

Studiowałam filozofię ;-) Ale teraz pisałam o czymś zdecydowanie 'płytszym'. O warunkach, jakie powinna spełniać osoba, która chce zostać czyimś partnerem (seksualnym, życiowym - nieważne). Bo z tego wszystkiego, co piszecie, wynika, że ludzie, którzy nie są cis wezmą każdego, kto będzie je szanował i kochał za osobowość, nie ciało. Do mnie to nie przemawia. Oczywiście, że najważniejsze jest 'dopasowanie', bo czasem nie da się z kimś żyć, nawet jeśli kochamy tę osobę, ale... Dlaczego mam na siłę decydować się na coś, co tak właściwie mi nie odpowiada? Sama nie umówiłabym się z kimś, kto ma podobne problemy, jakie miewają osoby na tym forum, więc rozumiem, że inni także mogą tego nie chcieć. I tolerancja nie ma tutaj nic do rzeczy.
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-18, 15:35   

moonchild napisał/a:
O warunkach, jakie powinna spełniać osoba, która chce zostać czyimś partnerem (seksualnym, życiowym - nieważne). Bo z tego wszystkiego, co piszecie, wynika, że ludzie, którzy nie są cis wezmą każdego, kto będzie je szanował i kochał za osobowość, nie ciało.
wydawało mi się że istotą tematu są techniki szukania partnera, a nie wyboru partnera. to drugie jest dużo bardziej rozległą kwestią i każdy ma swoje wymogi. ja na przykład napisałam:
Ja napisał/a:
taka osoba jak najpierw nie zostanie przyjacielem na zabój to i tak pewnie będzie kiepską partią na budowanie rodziny
ale dalsze uściślanie jakie cechy powinien mieć partner to rozmowa na inny temat. każdy ma swoje wymogi, tym wyższe może mieć im wyżej siebie ceni i im większą ma determinację i powodzenie. jestem znakomitą przeciwniczką chwytania pierwszego lepszego, bo jak napisałam:
Ja napisał/a:
(...) lepiej poznać go za trzy lata niż ganiać za dupkami i przeoczyć dobrą partię.

----------EDIT---------

moonchild napisał/a:
Sama nie umówiłabym się z kimś, kto ma podobne problemy
tutaj się zgadzam, niektóre problemy ludzi są przeciwwskazaniami do związku, najczęściej problemy emocjonalne, czy choroby, im więcej takich przeciwwskazań ktoś ze sobą wnosi na pokład tym większą musi ze sobą wnosić przeciwwagę by zrównoważyć swoją wartość z drugą osobą. cóż, fakt, że nie chciałabym mieć sparaliżowanego chłopaka nie znaczy, że bym swojego zostawiła, gdyby został sparaliżowany. wierzę w miłość "metafizyczną", wyśnioną z gwiazd, taką o której dałoby się tworzyć sztukę. nie miłość a ogień, wspólne szukanie skarbu piratów i nie ważne, że druga osoba ma drewnianą nogę, jeśli jest odpowiednim kamratem, współkapitanem żeglugi.
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
Ostatnio zmieniony przez salamandra 2016-05-18, 15:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
moonchild
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 126
Wysłany: 2016-05-18, 15:43   

Tak, tyle że wyczuwam w tym wątku 'odrobinę' żalu. Do tego się odniosłam. Wszystkie te rozmowy o akceptacji i normalności też mają się nijak do 'technik' szukania, więc nie rozumiem krytyki ludzi, którzy zwyczajnie nie mają ochoty spotykać się z takimi osobami. Zawsze trzeba stawiać się po obu stronach.
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 31
Posty: 809
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-18, 15:58   

salamandra napisał/a:
dlatego odradzam internet. ostatnio do mnie napisał na fejsbuku jakiś gość, że chciałby mnie w znajomych, bo mam fajne foty. też nie wiedziałam jak na to zareagować, ale mnie to wkurzyło, ostatecznie byłam oburzona.


A jakie masz ustawienia prywatności na Facebooku? Ustawienia prywatności na Facebooku pozwalają na edycję wyszukiwania, czyli widoczności profilu. Możesz zablokować wyszukiwanie Twojego profilu na Facebooku po adresie e-mail, numerze telefonu, możesz też zablokować dostęp innych wyszukiwarek do swoich ustawień. W ten sposob znacznie ograniczysz otrzymywanie spamu w postaci wiadomosci od napalonych facetow. Dobra opcja, sama korzystam i polecam.
 
 
 
Lagertha
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-18, 16:12   

salamandra napisał/a:
ok, urodziłam się na przegranej pozycji, ale potrafię wysunąć się na prowadzenie, to kosztuje ciężką pracę i nie ma nic za darmo, ale warto. bystrość jest seksi, pewność siebie jest seksi, poczucie własnej wartości jest seksi. jak siebie wyceniamy taką mamy wartość, jeśli wielu nie potrafi odróżnić diamentu od cyrkonii, to nie znaczy, że mają równa wartość. polecam popracować nad tym, ja nad tym pracuję bardzo długo i wciąż jest mi ciężko, ale wiem, że jak szanuję siebie, to dysforia płciowa staje się mniej uciążliwa, a ludzie lepiej mnie traktują.
Ale nie musisz mi mówić jak sobie radzić z dysdforią, bo to wiem. Myślisz, że łatwo jest się pogodzić z świadomością, że byćmoże nigdy nie będzie cię stać na SRS? Nie jest. Ale się nie podaję. Mogłabym się całkowicie zamknąć w sobie i być biedną i poszkodowaną MKą, ale nie chcę być. Sama bardzo ciężko nad sobą pracuję, bez tego niebyłoby mnie tu, gdzie dziś jestem. To jak mnie widzą inni też wiem i jest to obraz jak najbardziej pozytywny. Ale nie uważam się za "lepszą" lub "wyjątkową" z powodu bycia IS z doświdczeniami MK.

salamandra napisał/a:
też to przeszłam, nie lada upodlenie, ale można to odbudować. wiele osób zaczyna się buntować, kiedy w końcu wymagamy dla siebie szacunku. gwóźdź programu tkwi w tym, żeby dokładnie wiedzieć jak się wyceniamy i nie ulegać żadnym pertraktacjom, czy targowaniu, ani na krok nie odpuszczać swojej nowej granicy. ludzie włażący nam na głowę albo sobie pójdą, albo nabiorą do nas szacunku.
Wiem. Zdziwisz się, ale robię to. Ale to nie zmienia faktu, że przeszłość się ciągnie za mną tak, czy siak. Zbyt wiele osób i instytucji wie, bym mogła od tak poprostu zniknąć. To nie możliwe. Niestety.

salamandra napisał/a:
mój chłopak wie, co mam na dole, ale nigdy tego nie dotknął i widział ze dwa czy trzy razy przypadkiem, nie jest gejem, czy fetyszolem, gdy zaczęłam się zmieniać od hormonów to on dopiero zaczął płonąć. nasza więź jest w pełni emocjonalna, jest porozumieniem dusz, a fizyczność stojąca nam na drodze... to przecież kwestia czasu, jak kocha to poczeka nie? po prostu przechodzimy to razem, hetero faceci potrafią zakochać się w kobiecie, która ma męskie ciało.
Po prostu jesteś szczęściarą. Nie wiem jak to inaczej ująć. Ja niestety nie spotkałam jeszcze żadnego normalnego faceta, któremu podobały by się takie dziewczyny jak my. Szczerze mówiąc, już zwątpiłam w znalezienie takiego.
salamandra napisał/a:
kiedyś miałam faceta, który był filozofem i miał wiele rzeczy w głowie bardzo dobrze poukładane. był w wieku mojego ojca i zanim zaczęliśmy być parą był moim nauczycielem. pewnego razu powiedziałam mu, że jestem ts, on odpowiedział mi na to "jeśli się w Tobie zakocham, to Ci powiem", a miał na myśli, że nie jest jego sprawą moja intymność. dużo mnie nauczył na temat szanowania swoich granic. szkoda, że nie żyjemy w społeczeństwie, które jest świadome tego, że należy poszanować godność drugiego człowieka. zwłaszcza jeśli gołym okiem widać, że od losu doznał upodlenia.
Nie ufam filozofą. Bo mówią piękne rzeczy, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Druga sprawa, nie każda z nas potrafiłaby być z tak mocno starszym mężczyzną. Szczerze mówiąc, dla mnie to gorszące.

Ogólnie jak chodzi o świat, to tak. Prawda, świat nie jest dobry i przyjazny. Jest zwyczajnie szary, gdzie dobro i zło mieszają i przenikają się wzajemnie.
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-18, 16:53   

Lagertha, przykro mi, że widzisz swoją pozycję tak niekorzystnie. chcę żebyś wiedziała, że nie chciałam Ci nic ujmować, jeśli tak odebrałaś moje słowa. znam uczucie lęku przed tym, że nigdy nie będzie mnie stać na SRSa, to przygnębiające, ale jedynie nie ustając w biegu możemy to zmienić. przez lata nie widziałam światełka w tunelu a nawet wierzyłam, że światła nie ma. jestem przekonana, że Ci się uda, bo jesteś dzielna i nie ustajesz w dążeniu.
Lagertha napisał/a:
nie uważam się za "lepszą" lub "wyjątkową" z powodu bycia IS z doświdczeniami MK.

nie chodziło mi o bycie wyjątkową z racji na bycie TS czy IS, a o bycie wyjątkową z racji na bycie sobą. nie każda potrafi sobie na ten luksus pozwolić. :)
Lagertha napisał/a:
przeszłość się ciągnie za mną tak, czy siak

niestety. z przeszłością ts jest jak z gumą do żucia na dżinsach; namęczysz się co nie miara, ale i tak nie wyczyścisz do końca. co nie zmienia, że lepiej doczyścić ile się da niż zostawić jak jest... :mrgreen:
Lagertha napisał/a:
Ja niestety nie spotkałam jeszcze żadnego normalnego faceta, któremu podobały by się takie dziewczyny jak my.
ja też nie spotkałam wielu, ale z czterech czy pięciu... tylko nie takie jak my. jemu powinny się podobać dziewczyny jak Ty! a dokładnie ty powinnaś mu się podobać tak, żeby wiedział, ze warto poświęcić się w oczekiwaniu na taką Ciebie jaką jesteś naprawdę... i cóż... jedyne co da się zrobić to szukać dalej nie pozwalając na to żeby tranzycja Cię ukrzyżowała...
Lagertha napisał/a:
dla mnie to gorszące.
jakbyś usłyszała jak grał i śpiewał flamenco, to byś powiedziała "czym jest dwadzieścia lat w obliczu umierających gwiazd?" xD

------------
Maja, na szczęście za dużo tego spamu nie mam, bo tak, jak mówiłam mam na fb ze trzy-cztery fotki, a reszta to opluwanie Polski, kościoła katolickiego, rozporządzeń rządu i anarchistyczno-feministyczno-cygańskie wywody, które jak mniemam zniechęcają ewenntualnych odwiedzających mój profil fanów podrywu na "masz fajną [terefere]"
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 31
Posty: 809
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-18, 17:28   

salamandra napisał/a:
Lagertha napisał/a:
dla mnie to gorszące.
jakbyś usłyszała jak grał i śpiewał flamenco, to byś powiedziała "czym jest dwadzieścia lat w obliczu umierających gwiazd?" xD

Dwadziescia lat to wcale nie taka duza roznica wieku w zwiazku. Ja jestem dzieckiem z takiego malzenstwa, bardzo szczesliwego. Lepszego ojca nie moglabym miec!

salamandra napisał/a:

reszta to opluwanie Polski, kościoła katolickiego, rozporządzeń rządu i anarchistyczno-feministyczno-cygańskie wywody, które jak mniemam zniechęcają ewenntualnych odwiedzających mój profil fanów podrywu na "masz fajną [terefere]"

serio? juz Cie lubie :D
 
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-18, 17:36   

Maja, :D
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 259
Posty: 1374
Wysłany: 2016-05-18, 18:52   

salamandra napisał/a:
wierzę w miłość "metafizyczną", wyśnioną z gwiazd, taką o której dałoby się tworzyć sztukę. nie miłość a ogień, wspólne szukanie skarbu piratów i nie ważne, że druga osoba ma drewnianą nogę, jeśli jest odpowiednim kamratem, współkapitanem żeglugi.
Pięknie napisane. Kiedyś też wierzyłam w taką miłość, jednak życie pozwoliło mi zweryfikować tą wizję i teraz wiem, że im więcej dawałam z siebie tym większego kopa dostawałam no chyba, że akurat był interes w tym aby mnie połechtać pod brodą. Teraz choć nie szukam nikogo to wiem jedno. Jeśli kiedyś chciałabym kogoś to zasada będzie jedna. Chcesz być ze mną to proszę bardzo, nie? to woda.
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-18, 19:02   

Gabi, wiadomo! relacja musi być równa i szczera do diaska! warto wcześniej wiedzieć na ile możemy się zgodzić, a co nie przejdzie i szanować tę granicę traktując ją jak burtę tej przeklętej łajby!
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-18, 19:06   

salamandra napisał/a:
porównujemy pytania na pierwszą randkę:
a)jakiej słuchasz muzyki?
b)jak duże masz wargi sromowe?


Drugie pytanie to nawet by mi do głowy nie przyszło :shock: faceci to raczej o cycki pytają :mrgreen:

Lagertha napisał/a:
Zbyt wiele osób i instytucji wie, bym mogła od tak poprostu zniknąć. To nie możliwe. Niestety.


Jesteś adminem forum, jakąś wiedzę informatyczną masz. Włam się do Pentagonu to znikniesz szybciej nim zdążysz laptopa wyłączyć :mrgreen: żart oczywiście ;-)

salamandra napisał/a:
wydawało mi się że istotą tematu są techniki szukania partnera


Racja, więc podsumujmy:

salamandra uważa, że nie szukać sam się znajdzie
IzaIzulka olewa wszystkich jak leci
Lagertha chce zniknąć to może sami zaczną jej szukać
Gabi przede wszystkim nie pokazywać majtek
:mrgreen: :mrgreen:

żartuję sobie ale chyba nie odpowiedzieliśmy na pytanie postawione w temacie wątku. Ale może trzeba by postawić inne: czy ktoś szukał i znalazł? :? : wtedy dowiemy się jak to zrobił

edit.

salamandra napisał/a:
warto wcześniej wiedzieć na ile możemy się zgodzić, a co nie przejdzie i szanować tę granicę traktując ją jak burtę tej przeklętej łajby!


a jak ktoś nie uszanuje to przeciągnąć pod kilem ;-)
Ostatnio zmieniony przez Roden 2016-05-18, 19:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-18, 19:20   

Roden napisał/a:

IzaIzulka olewa wszystkich jak leci


Z nudów założyłam konto na sympatii. Napisałam opis, ale bez zdjęć nikt nie chciał do mnie napisać, więc wrzuciłam takie brzydkie zdjęcie sprzed 5 miesięcy, czarne niewyraźne i napisał jakiś narodowiec. :v więc go olałam, bo żle mu z twarzy patrzy :D

Przez neta trudno kogoś wartościowego.
W rzeczywistości? Hmm... za mało wychodzę tak żeby poznawać ludzi, bo nie mam specjalnie gdzie i z kim. :(

Chyba najpierw zacznę od poszukania znajomych. Tak naprawdę wszyscy znali "mojego brata, który wyjechał", przyjechała "siostra" i czuje się w jak obcym mieście, gdzie nie zna nikogo, a ludzie, którzy znali "jej brata" jej nie poznają lub udają, że nie znają. :D
_________________
 
 
moonchild
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 126
Wysłany: 2016-05-18, 19:27   

To wymaga czasu i cierpliwości, bo impotentów umysłowych nie brakuje. Sama poznałam masę wartościowych ludzi przez internet, więc na pewno się da. A przynajmniej unikniesz kiepskich tekstów 'na podryw', które faceci serwują na ulicach ;-)
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-18, 19:29   

IzaIzulka napisał/a:
Tak naprawdę wszyscy znali "mojego brata, który wyjechał", przyjechała "siostra" i czuje się w jak obcym mieście
żółwik! to właśnie usłyszeli wszyscy moi klienci. ostatnio nawet przyszła babka i gadała, że ten chłopak to przemądrzały taki, gęba mu się nie zamykała, a do tego gbur i ja jestem dużo lepszą sprzedawczynią, uprzejma dla klientów i taka miła pani... :D

EDIT
Roden, ja nie uważam, żebym powiedziała
Roden napisał/a:
nie szukać sam się znajdzie
tylko
salamandra napisał/a:
dąż do doskonałości,(...) dla siebie i nie w jednym a w wielu aspektach, (...)przebywaj z prawdziwymi ludźmi, (...)nie szufladkuj się,


działając zgodnie z tymi wytycznymi znalazłam.
EDIT2
IzaIzulka napisał/a:
za mało wychodzę tak żeby poznawać ludzi, bo nie mam specjalnie gdzie i z kim.
jak będziesz wychodzić z kimś, to nikogo nie poznasz. musisz wychodzić sama.
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
Ostatnio zmieniony przez salamandra 2016-05-18, 19:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-18, 19:45   

moonchild napisał/a:
To wymaga czasu i cierpliwości, bo impotentów umysłowych nie brakuje. Sama poznałam masę wartościowych ludzi przez internet, więc na pewno się da. A przynajmniej unikniesz kiepskich tekstów 'na podryw', które faceci serwują na ulicach ;-)


Raczej nie, bo mam jeszcze inne konto na fotka peel, a tam najlepsze zdjęcia no i w efekcie 1000 wiadomości nie odczytanych, a nie mam czasu żeby rozkminiać z kim się będzie fajnie gadać, a kto zamiast mózgu ma bambusa. :D Ciężkie to, ciężkie. I tak mi się cholernie nie chce. :D Bo albo tych facetów pisze zbyt wiele, bo fajne fotki powrzucane, albo mało kto, bo brzydkie fotki i opis, którego nikt pewnie nie czyta. A jeszcze jak zacznę się zastanawiać czy to jakiś fajny gość, czy szczery, czego on właściwie szuka itd. Oj... :D

salamandra napisał/a:
IzaIzulka napisał/a:
Tak naprawdę wszyscy znali "mojego brata, który wyjechał", przyjechała "siostra" i czuje się w jak obcym mieście
żółwik! to właśnie usłyszeli wszyscy moi klienci. ostatnio nawet przyszła babka i gadała, że ten chłopak to przemądrzały taki, gęba mu się nie zamykała, a do tego gbur i ja jestem dużo lepszą sprzedawczynią, uprzejma dla klientów i taka miła pani... :D


You make me day. hahahhaahha :D
_________________
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 31
Posty: 809
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-18, 20:32   

Gabi napisał/a:
salamandra, Masz szczęście, że trafiłaś na dobrego faceta i oby tak zostało ;-) .

Stworzenie dobrego zwiazku to nie jest kwestia szczescia. Szczescie jest wtedy gdy idziesz ulica i znajdujesz pierscionek z brylantem. To jest kwestia ciezkiej pracy nad soba, odpowiedniego charakteru i podejscia do drugiej osoby. A takze stawiania tej drugiej osobie realnych wymagan, nie czekanie na ksiecia z bajki.


salamandra napisał/a:
szansa że taką osobę spotkamy jest tym większa im aktywniejsi społecznie jesteśmy, a szansa że taka osoba się w nas zakocha jest tym większa im więcej takiej osobie wygenerujemy powodów do zakochania się w nas.


Dokladnie! Pewnie Twoj charakater, osobowosc, podejscie do zycia sprawily, ze pomimo ze nie masz tego nieszczesnego SRS-u, udalo Ci sie stworzyc dobry zwiazek.
 
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-18, 20:53   

przeczytałam sobie temat od nowa i wydaje mi się że cały problem może tkwić w "szukaniu".

a gdyby tak spytać jak dać się znaleźć?

w jakich okolicznościach i jaką osobę chcielibyśmy spotkać?

w jakich aspektach mogę się taką osobą stać?

w jakich miejscach może przebywać osoba, która szuka takiej osoby(mnie)?

jak zwiększyć szansę na to, że przeznaczenie rzuci mnie i mojego przyszłego męża w miejsce, gdzie nie przeoczymy siebie, a poznamy i utrzymamy znajomość? jak mam się przygotować do takiego spotkania?
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-18, 21:18   

salamandra napisał/a:
Roden, ja nie uważam, żebym powiedziała
Roden napisał/a:
nie szukać sam się znajdzie
tylko
salamandra napisał/a:
dąż do doskonałości,(...) dla siebie i nie w jednym a w wielu aspektach, (...)przebywaj z prawdziwymi ludźmi, (...)nie szufladkuj się,


działając zgodnie z tymi wytycznymi znalazłam.


Ja zgadzam się z Tobą od samego początku w tej kwestii.

W sumie to chyba na to wygląda, że trzeba po prostu odkryć najgłębszą skłonność swego serca i za nią podążać. A po drodze z pewnością spotkamy podobnych ludzi wśród których będzie ten z którym zostaniemy na zawsze. Tak myślę...
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-18, 21:21   

Roden, otóż to! :D
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 259
Posty: 1374
Wysłany: 2016-05-18, 22:16   

Maja, Nie każda sytuacja jest taka sama ;-) ja weszłam w związek z kobietą jako facet i choć starałam się stworzyć faceta takiego jakiego sama bym chciała to okazało się, że niestety jako facet jestem z urzędu skazana na bycie tą gorszą połową wszechświata, którą należy gnoić przy każdej okazji i nie okazywać litości. Na zasadzie"skoro kocha to zniesie kopa". Tak więc ja na księcia z bajki nigdy nie czekałam ;-) może jak bym stworzyła faceta typu "damski bokser" to może sama nie oberwałabym tyle razy ale niestety to nie moja bajka od takich jako kobieta trzymałabym się z daleka i sama takim być nie chciałam. Dlatego powiedziałam sobie. Nic na siłę jeśli ktoś nie potrafi mnie pokochać to na pewno ja o to zabiegać nigdy nie będę.
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-19, 03:48   

Gabi, jak ci jakaś małpa włazi na głowę i nie da się do niej przemówić, to za burtę ją! więcej skarbów dla Ciebie!
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 993
Posty: 9855
Wysłany: 2016-05-19, 19:04   

salamandra napisał/a:
jak będziesz wychodzić z kimś, to nikogo nie poznasz. musisz wychodzić sama.

Łatwo powiedzieć, a ja mam takie same doświadczenia jak Iza - gdzie nie pójdziesz są pary, grupy znajomych, do klubów też ludzie chodzą w grupach i ewentualnie odłączają się żeby kogoś zagadać.

IzaIzulka napisał/a:

Raczej nie, bo mam jeszcze inne konto na fotka peel, a tam najlepsze zdjęcia no i w efekcie 1000 wiadomości nie odczytanych, a nie mam czasu żeby rozkminiać z kim się będzie fajnie gadać, a kto zamiast mózgu ma bambusa. :D Ciężkie to, ciężkie. I tak mi się cholernie nie chce. :D Bo albo tych facetów pisze zbyt wiele, bo fajne fotki powrzucane, albo mało kto, bo brzydkie fotki i opis, którego nikt pewnie nie czyta. A jeszcze jak zacznę się zastanawiać czy to jakiś fajny gość, czy szczery, czego on właściwie szuka itd. Oj... :D

haha, znaczy że na hetero-portalach może wcale nie jest tak gorzej niż na gejowskich :D
_________________
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 31
Posty: 809
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-19, 19:49   

Gabi napisał/a:
Maja, Nie każda sytuacja jest taka sama ;-) ja weszłam w związek z kobietą jako facet i choć starałam się stworzyć faceta takiego jakiego sama bym chciała to okazało się, że niestety jako facet jestem z urzędu skazana na bycie tą gorszą połową wszechświata, którą należy gnoić przy każdej okazji i nie okazywać litości. Na zasadzie"skoro kocha to zniesie kopa". Tak więc ja na księcia z bajki nigdy nie czekałam ;-) może jak bym stworzyła faceta typu "damski bokser" to może sama nie oberwałabym tyle razy ale niestety to nie moja bajka od takich jako kobieta trzymałabym się z daleka i sama takim być nie chciałam. Dlatego powiedziałam sobie. Nic na siłę jeśli ktoś nie potrafi mnie pokochać to na pewno ja o to zabiegać nigdy nie będę.

Ale ja nie twierdziłam wcale że kazdemu z kazdym wyjdzie jesli tylko bedzie mial wlasciwe podejscie do zwiazku. Oczywiscie ze ludzie nie raz do siebie nie pasuja i tylko beda sie wzajemnie unieszczesliwiac. Taki zwiazek najlepiej zakonczyc. Kazdy z nas byl pewnie w takim zwiazku z nieodpowiednia dla siebie osoba i to doprowadzilo do rozstania. Niemniej kwestia powodzenia w zwiazku to nie kwestia szczescia tylko ciezkiej pracy i charakteru. Pod warunkiem ze trafi sie na wlasciwego partnera. Ty jestes m/k? Dobrze zrozumialam z opisanej historii?
 
 
 
Belial
użytkownik
Chaos


Preferowany zaimek: on
Punktów: 3
Posty: 965
Wysłany: 2016-05-19, 20:22   

Tak a propos:

https://www.buzzfeed.com/...-dating-dilemma
_________________
Male inside, human outside.
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-19, 20:29   

wendigo napisał/a:
Łatwo powiedzieć, a ja mam takie same doświadczenia jak Iza - gdzie nie pójdziesz są pary, grupy znajomych, do klubów też ludzie chodzą w grupach i ewentualnie odłączają się żeby kogoś zagadać.
ostatnio byłam w kubie... ludzie tam są jak w internecie, z tą różnicą, że na pierwszy rzut oka widać jakie to lamy... po trzecim piwie każdy gada to samo i tak samo się zachowuje. serio, obserwowałam to jak jakiś film przyrodniczy, nie czułam jakbyśmy wszyscy tam należeli do jednego gatunku... o.O'
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
turkusowa
użytkownik
na odwyku od forum

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 75
Posty: 1069
Wysłany: 2016-05-19, 21:07   

A macie jakieś... bezalkoholowe sposoby? XD Nie lubię, nawet bardzo. A moją wątroba podejrzewam jeszcze bardziej. Bo internety to faktycznie... Kiszkowaty sposób :/
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-19, 21:36   

Belial, świetny link, Belial. Wiele osób trans na portalach LGBT (jakieś queery, fellowy, planetyromeo...) wpada w spiralę zatracenia pokroju: "Trans women are taught to feel grateful for any scrap of affection we receive"
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-19, 21:52   

antnieszka, w innym temacie Izy, kilka ostatnich postów jest o tym...

generalnie:
-kursy, edukacja, aktywność fizyczna
-aktywność społeczna, wolontariat
-inne sytuacje, które zrzeszają garstkę losowych ludzi do kreatywności i współpracy w zakresie dzielonych zainteresowań.
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-19, 22:00   

Bosz... no i dzisiaj zaczęłam pisać z takim sympatycznym chłopakiem poznanym przez sympatię :D i w sumie dobrze się nam pisało, ale wiadomo, że najlepiej poznaje się żywo :D powiedziałam, że jutro mi się nie uda spotkać... bo zaproponował

1. Istnieje ryzyko, że się skmini i że nie wyglądam zbyt przekonywująco.
2. Nie powiedziałam mu, że jestem ts.

Nie wiem kompletnie co teraz robić. :D Nie chcę przegadać wszystkich tematów na gg przecież, ale też nie chcę być wobec niego nieszczera...

Jak żyć? Co robić? :P :D
_________________
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-19, 22:04   

IzaIzulka napisał/a:
Nie powiedziałam mu, że jestem ts.

mogłabym cię postraszyć opowieściami anegdotycznymi
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-19, 22:10   

Nie no ogólnie to myślę nad tym czy po prostu nie powiedzieć przy okazji kolejnej rozmowy nim dojdzie do spotkania. Po prostu kawa na ławę i jeśli nie ma nic przeciwko to mogę się spotkać. Sama już nie wiem...
_________________
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-19, 22:12   

IzaIzulka napisał/a:
myślę nad tym czy po prostu nie powiedzieć

Jak jesteś twarda to nie mów. Jak jesteś gotowa na potencjalne nieprzyjemności...
 
 
DeadSally
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-19, 22:19   

Nie no, facet może cię przecież normalnie zabić jak się dowie...
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-19, 22:41   

IzaIzulka napisał/a:
powiedziałam, że jutro mi się nie uda spotkać.


bo mam jeszcze innych..

IzaIzulka napisał/a:
1000 wiadomości nie odczytanych


:mrgreen: :mrgreen:
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 259
Posty: 1374
Wysłany: 2016-05-19, 22:42   

Maja napisał/a:
Ty jestes m/k?
Wiesz, nie planowałam tego ale wygląda na to że chyba tak ;-) Choć mogę się mylić :mrgreen:
IzaIzulka, Nie wiem czy słyszałaś o tym przypadku. Pewien młody chłopak a przynajmniej biologicznie. Pisał z innym jako dziewczyna, nie wiem czy był TS czy też nie to dość dawno było . Pisali ze sobą jakiś czas i nieświadomy chłopak po prostu zakochał się nie wiem dokładnie jak było ale chłopak piszący jako dziewczyna w końcu się przyznał. Skończyło się to tak, że tamten przyjechał do niego tylko po to aby go zabić i wbił mu nóż w brzuch na progu domu. Więc proszę Cię uważaj.
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-19, 22:49   

Ostrożność jest jak najbardziej wskazana ale z drugiej strony nie wszyscy to psychopaci.
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-19, 22:51   

Roden, ale oni wszyscy to na moje zdjęcia polecieli na fotka.pl, a na sympatia mam jedno marne zdjęcie i ładny opis :D dlatego jak coś to wolę z kimś popisać z tej sympatii

Ok. Dobra. Jutro mu powiem. :D
_________________
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-19, 23:10   

IzaIzulka napisał/a:
oni wszyscy to na moje zdjęcia polecieli na fotka.pl


Tak, wiem.
Z drugiej strony to właściwie komplement dla Ciebie bo wygląda na to, że jesteś wyjątkowo atrakcyjną dziewczyną :-)
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-19, 23:29   

Roden napisał/a:
IzaIzulka napisał/a:
oni wszyscy to na moje zdjęcia polecieli na fotka.pl


Tak, wiem.
Z drugiej strony to właściwie komplement dla Ciebie bo wygląda na to, że jesteś wyjątkowo atrakcyjną dziewczyną :-)


Niby tak, ale co ja z tego mam? Nic. Wolę usłyszeć komplement od jednej ważnej osoby niż cieszyć się, że mam powodzenie w internecie. To nic nie zmienia.

Salamandra napisała, że ona nie stroi się do zdjęć, nie wstawia na takie portale i ma tę bliską osobę.
Takiej jednej bliskiej osoby nie zastąpią tysiące komplementów od obcych ludzi w głupim internecie.
_________________
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-20, 02:36   

IzaIzulka, zazwyczaj robię sobie zdjęcia bez ubrań, więc owszem, nie stroję się... :> [/joke]

i cóż, komplement od menela to też komplement... ostatecznie nie mają one żadnej wartości, większość ludzi patrzy subiektywnie, nieświadomi tego wypowiadają opinie w formie stwierdzeń, do tego świadomie kłamiąc, jeśli chcą na tym cokolwiek ugrać. trzeba być szaleńcem by ulegać tym komplementom i budować na nich swoją samoocenę. niestety wszyscy jesteśmy na to podatni w obie strony. warto budować poczucie własnej wartości raczej na świadomości, że słowo, które dajemy sobie bądź innym staje się ciałem, że możemy wytrwać w postanowieniu i nie zbaczać z drogi do celu. poczucie wartości, to niezawodzenie zaufania do którym siebie darzymy. chociaż może bredzę, jest późna noc, idę spać...
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 993
Posty: 9855
Wysłany: 2016-05-21, 00:35   

salamandra napisał/a:
wendigo napisał/a:
Łatwo powiedzieć, a ja mam takie same doświadczenia jak Iza - gdzie nie pójdziesz są pary, grupy znajomych, do klubów też ludzie chodzą w grupach i ewentualnie odłączają się żeby kogoś zagadać.
ostatnio byłam w kubie... ludzie tam są jak w internecie, z tą różnicą, że na pierwszy rzut oka widać jakie to lamy... po trzecim piwie każdy gada to samo i tak samo się zachowuje. serio, obserwowałam to jak jakiś film przyrodniczy, nie czułam jakbyśmy wszyscy tam należeli do jednego gatunku... o.O'

Ok, to co, jeśli nie kluby? Ok, wiem, pisałaś, czytałem, faktycznie to dobre rady i masz rację. Tylko to się lepiej dla hetero sprawdza... gdzie poznawać normalnych ludzi jak się jest homo? :-/ Przecież jaką mam szansę że na jakimś kursie spotkam geja? a że będzie zainteresowany? albo że w ogóle jakoś się ujawni... ciężko, ciężko być niehetero...
_________________
 
 
salamandra
użytkownik
Jaśnie Panienka


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 68
Posty: 791
Wysłany: 2016-05-21, 00:59   

wendigo, 7%, czy ile tam, to całkiem sporo. jak liczyć wartościowych ludzi, to jest ich mniej niż gejów i w większości nie są zapalonymi heterykami, a raczej nieobnoszącymi się/ nieświadomymi biseksualistami o odchyleniach preferencji... :P spotkania gejów w gej klubach są kwestią czysto fizjologicznego "spotkania dusz". oczywiście tam może przyjść samotny człowiek wielkiego serca, który nie wie co ze sobą począć w świecie, ale większość osób gada ze sobą na zasadzie "siemka, masz kogoś? czego tu szukasz? może seksiku?"(hiperbola) <rzyg!>
_________________
Całuski!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=L9p8LXD5UDs
 
 
Roden
użytkownik


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: on
Punktów: 2
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-21, 16:23   

IzaIzulka napisał/a:
Takiej jednej bliskiej osoby nie zastąpią tysiące komplementów od obcych ludzi w głupim internecie.


Masz rację ale mimo wszystko jakiś pozytyw to jest, że się podobasz.
Chociażby taki, że może dodać odrobinę pewności siebie w kontaktach w realu.
 
 
IzaIzulka
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 5
Posty: 757
Wysłany: 2016-05-21, 22:33   

Roden napisał/a:
IzaIzulka napisał/a:
Takiej jednej bliskiej osoby nie zastąpią tysiące komplementów od obcych ludzi w głupim internecie.


Masz rację ale mimo wszystko jakiś pozytyw to jest, że się podobasz.
Chociażby taki, że może dodać odrobinę pewności siebie w kontaktach w realu.


I tak i nie. :) Zdjęcia to tylko zdjęcia. Można się ładnie ustawić, można się ładnie i ubrać i pomalować i można wyselekcjonować jedno z dwudziestu, które wyjdzie najlepiej. Pozytyw jest taki, że moje zdjęcia mogą się podobać, ale to tylko zdjęcia. Ja się przesadnie nie maluję do nich, ale znam też osoby, które wyglądają inaczej na zdjęciach, a inaczej w rzeczywistości. Nie przekładało się to na moją pewność. Szczególnie jak wychodziłam pierwszy raz z domu w nowej roli. Dopiero pewność mi dało to, że zwracają się do mnie "Pani" i że raz kiedyś się ktoś spojrzy lub uśmiechnie. ;) Powiem więcej, jeśli ma się zbyt dobre zdjęcia (moje są przeciętne) to pojawia się kolejne wyzwanie i pytanie: "Co jeśli nie wyglądam tak dobrze jak na tym zdjęciu?". :D
_________________
 
 
autumn
użytkownik
Mhrok

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 14
Posty: 310
Skąd: Jukej
Wysłany: 2016-05-22, 17:00   

wendigo napisał/a:

Ok, to co, jeśli nie kluby? Ok, wiem, pisałaś, czytałem, faktycznie to dobre rady i masz rację. Tylko to się lepiej dla hetero sprawdza... gdzie poznawać normalnych ludzi jak się jest homo? :-/ Przecież jaką mam szansę że na jakimś kursie spotkam geja? a że będzie zainteresowany? albo że w ogóle jakoś się ujawni... ciężko, ciężko być niehetero...


Dzisiaj w mojej okolicy jest kurs tanca dla osob queery, w mojej okolicy jest grupa meetup LGBT i raz w miesiacu spotyka sie na kilku eventach: pub crawl, wypad do restauracji, spacery po okolicznych parkach. A i jest tez LGBT charity, ktore poza typowymi grupami wsparcia organizuje tez grupy towarzyskie lub eventy np. pokaz konkursu Eurowizji polaczony z BBQ, z tego co slyszalam planuja tez organizowac wieczorki z planszowkami (ale na to sie zbieraja juz od kiedy tu mieszkam i ciagle est coming soon), a i zawsze mozna tez zostac ich wolontariuszem, akurat zaczyna sie sezon pridow. Jestes PEWNY, ze w Twojej okolicy nie ma nic takiego?
_________________
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 993
Posty: 9855
Wysłany: 2016-05-22, 23:08   

Faktycznie jest kurs tańca ale w tańcu się akurat w ogóle nie widzę :D (nie, po prostu nie :P )
Jest chyba też chór, ale... właśnie nie wiem czy trzeba umieć ładnie śpiewać czy niekoniecznie ;)
Jest też grupa gejów, która się podobno spotyka co piątek tak towarzysko... wziąłem się w końcu w sobie i postanowiłem do nich napisać ;) no i czekam na odpowiedź...
_________________
 
 
Melk4
użytkownik
użytkownik


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 160
Skąd: Skąd:
Wysłany: 2020-06-12, 07:52   Re: Jak szukać żeby znaleźć? Utrudnione zadanie

IzaIzulka napisał/a:
Przecież żaden facet, który chciałby zostać kiedyś ojcem nie szuka takie podróby jak ja, tylko wolałby zwykłą cis dziewczynę, która urodzi mu dzieci i z którą będzie mógł stanąć przed ołtarzem lub pochwalić się


To jest racja. Jednak istnieją też tacy, którzy nie chcą mieć dzieci i wtedy będziesz tą, której on szuka. Zwłaszcza jak jesteś stabilna finansowo, masz normalną pracę i nie wymyślasz, a mówisz wprost. ;)
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 407
Posty: 1003
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-12-22, 21:08   

Odswiezam watek bo jest w sumie ciekawy :D

Ze wzgledu na to wyczerpalam juz mozliwosci rujnowania i komplikowania sobie zycia przez Tinder - dzis zalozylam profil na sympati :D :D Sprobuje teraz z Polakami ;) Kto wie... moze trafi sie jakas swiateczna kielbacha :D Albo ruzga... i moze nawet jakies dzwoniki :D <rotfl3>

Jakos tak mnie ruszylo.... chyba przez swieta...

Narazie tylko zerkam... bez agendy :D :D
_________________

☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆
 
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 993
Posty: 9855
Wysłany: 2020-12-24, 00:06   

Ja to nie wiem skąd Wy macie takie pomysły że takie portale to najlepszy pomysł na szukanie sobie partnerów na dłużej niż jedną noc :D
_________________
 
 
Leesh
użytkownik
Laura


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 97
Posty: 775
Skąd: Belgia
Wysłany: 2020-12-24, 00:13   

Ja nie wiem, ja tam mojego w pracy znalazłam :mrgreen:

wendigo, mnie zaciekawiło to co wspomniałeś o tej grupie gejów, a że to było 4 lata temu i nie rozwinąłeś wątku, to nie wiem, czy mogę zapytać :oops: :-D
_________________
One dream, one vision
The state of perfection, a streamline direction
One day there will be a way
To the state of perfection, the only direction
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 993
Posty: 9855
Wysłany: 2020-12-24, 00:51   

Leesh, yymm... w końcu się nie wybrałem na nią do dzisiaj (z resztą teraz korona, to chyba nikt się nie spotyka :P ), tak jakoś wyszło ;) bo ja to w sumie i bez tego umiem zająć sobie czas, nie żebym aż tak pilnie szukał ;)
_________________
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 407
Posty: 1003
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2020-12-27, 10:09   

Ahahaha no ale na jak ktoś nie ma innych opcji? Romanse w pracy wyszły mi bokiem. Może faktycznie muszę przemyśleć taktykę;)
_________________

☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆
 
 
 
mmichal5
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 3
Posty: 4
Wysłany: 2020-12-27, 11:52   

Moja znalazla mnie wlasnie na portalu randkowym a raczej takim od seksu... zarowno ja jak i ona mimo specyfiki portalu nie szukalismy nikogo na "1 raz". Troche ciekawa sytuacja ogolnie.

Mialem zaznaczone, ze szukam kobiety lub trans (majac na mysli po calym procesie). Pisalo do mnie pelno osob nikomu nie odpisalem. Tzn pelno, jak na maja aktywnosc i ubogosc profilu to mialem sporo wiadomosci ale nigdy nikomu nie odpisalem.

Napisala ona, jej profil widzialem juz wczesniej ale jakos mi nie zalezalo na zadnej relacji w tamtym zwiazku. Ona byla jedyna osoba, ktorej odpisalem. Cos dziwnego ale tylko jej wiadomosc mnie zainteresowala. 3 miesiace pozniej (w zasadzie od momentu kiedy zaczelismy pisac minelo juz wiecej) kochamy sie ze wzajemnoscia.

Wiec jesli na portalu od seksu da sie znalesc to wszedzie sie da xd
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 407
Posty: 1003
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2021-01-02, 11:25   

Takie małe spostrzeżenie:

Nigdy nie korzystałam z Sympatii- po tygodniu jestem w sumie zaskoczona pozytywnie ale również przerażona pewny faktem.

Przeprowadziłam kilka fajnych rozmów i mam już potencjalne randki - co jest fajne i optymistyczne ale..

Polacy naprawdę mają małą wiedzę na temat transpłciowości. Pomimo że na moimi profilu mam otwarcie określone, dobitnie kim jestem i na czym to polega. 80% mężczyzn którzy wchodzą ze mną w dialog i tak nie mają pojęcia. Dziwne. Tak jakbym w ogóle nie czytali mojego opisuje i wyskakują z "czemu nie masz / chcesz dzieci?" "To chcesz się zmieniać w faceta " <rotfl3>

Tak czy siak nawet mi się podoba- sporo ciach . Ale też widzę jak odzwyczaiłam się od Polskiej urody. Dziwny kontrast - albo ciacho albo burak-cebulak <rotfl3>
_________________

☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆
 
 
 
Sven
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 488
Posty: 4057
Wysłany: 2021-01-02, 11:32   

QueenK napisał/a:
Tak jakbym w ogóle nie czytali mojego opisuje i wyskakują z "czemu nie masz / chcesz dzieci?" "To chcesz się zmieniać w faceta "

Wystarczyło użyć Google :roll: To nie trudne.
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 407
Posty: 1003
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: 2021-01-02, 11:41   

Sven napisał/a:
Wystarczyło użyć Google To nie trudne


Dokładnie. Mega ignorancja. Piszesz do kogoś, czytasz i idziesz w zaparte bez nawet chęci sprawdzenia co jest 5. Nie dość że to ignorancja to jeszcze jest to niegrzeczne. Tak mi się wydaje.
_________________

☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆
 
 
 
OneLotusPetal
moderator
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 368
Posty: 1151
Skąd: Poznań
Wysłany: 2021-01-02, 15:03   

Prawda jest taka, że większość nie czyta opisów. Tylko patrzy na samo zdjęcie.
_________________
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 722
Posty: 3734
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2021-01-02, 15:35   

QueenK napisał/a:

Sven napisał/a:
Wystarczyło użyć Google To nie trudne


Dokładnie. Mega ignorancja. Piszesz do kogoś, czytasz i idziesz w zaparte bez nawet chęci sprawdzenia co jest 5. Nie dość że to ignorancja to jeszcze jest to niegrzeczne. Tak mi się wydaje.


OneLotusPetal napisał/a:
Prawda jest taka, że większość nie czyta opisów. Tylko patrzy na samo zdjęcie.


Ponadto tylko my interesujemy się tematem trans, reszta społeczeństwa albo nic o nim nie wie, albo ignoruje jako zjawisko marginalne. Interesuje ich to tyle co zeszłoroczny śnieg w Maroko.
 
 
Leesh
użytkownik
Laura


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 97
Posty: 775
Skąd: Belgia
Wysłany: 2021-01-02, 16:07   

OneLotusPetal napisał/a:
Prawda jest taka, że większość nie czyta opisów. Tylko patrzy na samo zdjęcie.

Święta prawda. Miałam kiedyś gdzieś na instagramie znajomego, który był mocno androgynicznej urody. Opis pod nazwą profilu, wyraźnie napisane, że żonaty i że facet. A co rusz dostawał komentarze i wiadomości od facetów, którzy byli zachwyceni urodą "tej dziewczyny" i w ogóle to "ale bym Cię na stole ten tego, pokaż cycki hehe". :roll: A i na zwykłym Facebooku też nikt nie czyta, wstawiłam sobie info, że przyjmuje zaproszenia tylko od osób, które znam osobiście, a ciągle mi przychodziły zaproszenia od jakichś osób, które pierwszy raz w życiu na oczy widziałam. :roll: to jest problem nagminny i nie tylko polski, i nie tylko na portalach randkowych :lol:
_________________
One dream, one vision
The state of perfection, a streamline direction
One day there will be a way
To the state of perfection, the only direction
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 993
Posty: 9855
Wysłany: 2021-01-07, 00:54   

QueenK napisał/a:
"To chcesz się zmieniać w faceta " <rotfl3>

O wow, jestem zaskoczony, że oni kojarzą takie przypadki w ogóle <rotfl3>
_________________
 
 
Alvena
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 156
Posty: 499

Wysłany: Wczoraj 5:40   

wendigo napisał/a:
QueenK napisał/a:
"To chcesz się zmieniać w faceta " <rotfl3>

O wow, jestem zaskoczony, że oni kojarzą takie przypadki w ogóle <rotfl3>


ja też słyszę co chwila, jak się dowiedzą, że jestem trans: "czyli czujesz się facetem?"
bo to takie nienormalne wygladać i przestawiać się jako baba, kiedy czujesz się babą xD

najlepsi są ci, na szczęście rzadko się zdarzają, co byli mną zaintersowani jako trans k/m, ale jak dowiadują się, że jestem m/k, to "fuj, p*dalstwo". po prostu takim ludziom się wydaje, że to jest moda czy też płeć kulturowa. że jestem afab, wyglądam jak kobieta, a po prostu będą musieli do mnie mówić per on, ale będą mieć tak naprawdę cis kobietę w łóżku, więc to zniosą xD

w ogóle odkąd zmieniłam lokalizację na portalach randkowych (fizycznie nadal w polsce jestem) na inne kraje, to mam mnóstwo atencji, w przeciwienstwie do nienawidzących mnie polaków. dlatego myślę, że gdybym faktycznie żyła gdzie indziej, to bym mooooże znalazła w końcu miłość. w polsce to prawie niemożliwe.
chociaż przyznam, jak na ironię, że zmieniając lokalizację, by uciec od polaków, napotykam mnóstwo.. polaków xD zagraniczni polacy masowo do mnie piszą. o ile polacy w polsce mną gardzą, bo jestem "dziwolągiem" i degeneratem, na którego trzeba napluć, tak polonia na emigracji nagle traktuje mnie jako "o, nasza!" i nawet nie przeszkadza im w większości mój transseksualizm xD śmiech na sali. nagle poczuli jak to jest być mniejszością i im się charakterek zmienił :D


i tak, zdecydowana większość osób nie czyta opisów na profilu. muszę ich specjalnie odsyłać do przeczytania mojego. dlatego śmieszą mnie komentarze na tym forum, mówiące, że "oh, cis kobiety nie są traktowane jako obiekty seksualne, tylko mnie faceci jak przedmiot traktują, a jakbym była cis, to by widzieli we mnie potencjalną żonę" - ja nie wiem co wy bierzecie. wiekszosc osob nie czyta opisów i nawet nie wie, że jesteście trans. dostaję mnóstwo seksualnych wiadomości od ludzi, którzy myślą, że jestem cis. moje cis koleżanki tak samo. taka już natura wielu facetów - nie radzą sobie z libido.
  
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 407
Posty: 1003
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: Wczoraj 9:27   

Alvena napisał/a:
w ogóle odkąd zmieniłam lokalizację na portalach randkowych (fizycznie nadal w polsce jestem) na inne kraje, to mam mnóstwo atencji, w przeciwienstwie do nienawidzących mnie polaków. dlatego myślę, że gdybym faktycznie żyła gdzie indziej, to bym mooooże znalazła w końcu miłość. w polsce to prawie niemożliwe.
chociaż przyznam, jak na ironię, że zmieniając lokalizację, by uciec od polaków, napotykam mnóstwo.. polaków xD zagraniczni polacy masowo do mnie piszą. o ile polacy w polsce mną gardzą, bo jestem "dziwolągiem" i degeneratem, na którego trzeba napluć, tak polonia na emigracji nagle traktuje mnie jako "o, nasza!" i nawet nie przeszkadza im w większości mój transseksualizm xD śmiech na sali. nagle poczuli jak to jest być mniejszością i im się charakterek zmienił
Bardzo fajnie napisałaś ten post, a akapit o Polaczkach na emigracji to normalne spot on. Panowie chyba poszerzają horyzonty za granicą trochę. Niestety odpuściłam randki narazie- w UK wirus szaleje. Grzecznie siedzę w domu i czekam na wiosnę.

W miłość nadal wierzę. Pomimo że zamiast księcia w żelaznej zbroi napotykam same buraki w foli aluminiowej 🤭🤣🤭🤣 ALE ... Nie poddaje się. Jeszcze będę szczęśliwa i jeszcze doczekam się swojego "happy ever after "
_________________

☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆
 
 
 
OneLotusPetal
moderator
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 368
Posty: 1151
Skąd: Poznań
Wysłany: Wczoraj 11:00   

Alvena, o jakich zagranicznych portalach mowa?
_________________
 
 
mikimaus86
użytkownik
Zrzędliwy Dziad

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 16
Posty: 116
Skąd: Poznań
Wysłany: Wczoraj 12:10   

wendigo napisał/a:
QueenK napisał/a:
"To chcesz się zmieniać w faceta " <rotfl3>

O wow, jestem zaskoczony, że oni kojarzą takie przypadki w ogóle <rotfl3>


Nie wiem jak na heteryckich portalach, ale na fellow / grinderze coraz więcej osób ogarnia temat i zaznacza, że byliby zainteresowani również poznaniem k/m-a. Ostatnio nawet trafiłem na typa, który się z lekka zgorszył, kiedy chciałem się upewnić, czy rozróżnia prawidłowo transfacetów i transdziewczyny :D
 
 
QueenK
moderator
Królewska Wysokość


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 407
Posty: 1003
Skąd: Zamek książąt Pomorskich
Wysłany: Wczoraj 12:14   

mikimaus86, Zgadzam się. To już nie takie średniowiecza 😉 Dlatego trzeba rozmawiać otwarcie. Nasze męki i bóle ucierają ścieżka tym którzy przyjdą po nas.
_________________

☆《《Her Royal Highness Queen K》》☆
 
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 57
Posty: 239
Wysłany: Wczoraj 20:04   

mikimaus86 napisał/a:

[...] coraz więcej osób ogarnia temat i zaznacza, że byliby zainteresowani również poznaniem k/m-a.

To mnie zasmuciło.
Szklanka jest jednak tylko do połowy pełna :-/
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 722
Posty: 3734
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: Wczoraj 22:53   

Rzućcie w diabły szukanie w necie to się wam wyprostuje.

Nie mam tu na myśli zawierania internetowych znajomości. Tylko na Ozyrysa, nie oczekujcie po nich zbyt wiele. Ludzie lubią kłamać, jeśli mają z tego korzystać, to podwójnie, jeśli dodatkowo się przy tym wybielą to w kwadracie. Wplątane w to seksu podwyższa stawkę do sześcianu.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 993
Posty: 9855
Wysłany: Dzisiaj 0:25   

Alvena napisał/a:
wendigo napisał/a:
QueenK napisał/a:
"To chcesz się zmieniać w faceta " <rotfl3>

O wow, jestem zaskoczony, że oni kojarzą takie przypadki w ogóle <rotfl3>


ja też słyszę co chwila, jak się dowiedzą, że jestem trans: "czyli czujesz się facetem?"
bo to takie nienormalne wygladać i przestawiać się jako baba, kiedy czujesz się babą xD

najlepsi są ci, na szczęście rzadko się zdarzają, co byli mną zaintersowani jako trans k/m, ale jak dowiadują się, że jestem m/k, to "fuj, p*dalstwo". po prostu takim ludziom się wydaje, że to jest moda czy też płeć kulturowa. że jestem afab, wyglądam jak kobieta, a po prostu będą musieli do mnie mówić per on, ale będą mieć tak naprawdę cis kobietę w łóżku, więc to zniosą xD

No fakt, tak chyba jest, oni po prostu myślą, że nie można wyglądać jak płeć odczuwana, tylko jak biologiczna :D stąd k/m słyszą czy czują się kobietą, a m/k odwrotnie :D
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
, słowiańskie koszulki
Strona wygenerowana w 0,42 sekundy. Zapytań do SQL: 13