Poprzedni temat «» Następny temat
Dzielę się swoją radością. Na testosteronie już jestem.
Autor Wiadomość
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2019-12-02, 18:58   Dzielę się swoją radością. Na testosteronie już jestem.

Dzisiaj dostałem swój pierwszy zastrzyk z leku Omnadren (czytaj: testosteron).
Jestem zadowolony i z utęsknieniem czekam na efekty.
Czekam, aż zmężnieję.
Jestem tak zadowolony, że aż założyłem ten wątek, żeby się podzielić radością.
Napiszę tu jeszcze coś później, jak pojawią się u mnie ładne rzeczy.
 
 
Pajonczyca
użytkownik
Ambiwalencja


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 50
Posty: 240
Skąd: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Wysłany: 2019-12-02, 20:54   

Cieszę się z każdej duszyczki, której się wiedzie. Szerokiej szczeny i długiej brody :mrgreen:
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=JdUq2opPY-Q
 
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 369
Posty: 2076
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-12-02, 22:25   

Gratulacje, jcmar <ok>
_________________
 
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2019-12-03, 14:13   

Dziękuję za Wasze odpowiedzi.

Na gęsty zarost m.in. na twarzy liczę,
ale mam wątpliwości co do szerokiej szczeny,
bo kości twarzy w wieku dorosłym się raczej nie zmienią, czy jak?
Podobno na testosteronie twarz się staje bardziej męska,
ale szerokiej szczeny to chyba nie będę mieć?
 
 
dorota745!
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 6
Posty: 17
  Wysłany: 2019-12-03, 14:42   

Testosteron to najgorszy bandyta, ale punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
 
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2019-12-03, 15:20   

dorota745! napisał/a:
Testosteron to najgorszy bandyta, ale punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.


Wszystkim nie da się dogodzić w jednakowy sposób.
Dla mnie ten testosteron to było wielkie marzenie, a teraz pokładam w nim wielkie nadzieje.
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 28
Posty: 167
Wysłany: 2019-12-03, 22:27   

Masz rację jcmar nie wszystkim da się dogodzić. Ty masz swój testosteron który już zacząłeś brać czego Ci serdecznie gratuluję A ja chciałabym nareszcie zacząć brać to kobiece cudo. Jeszcze raz Ci gratuluję i życzę super efektów.
_________________
Sandra
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2019-12-03, 23:26   

Dziękuję, Sandro.
Na testosteron czekałem bardzo długo,
bo miałem złożoną sytuację życiową.
Skoro ja się doczekałem, to pewnie doczekasz się i Ty!
Życzę Ci, żeby u Ciebie poszło to szybciej.
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2019-12-03, 23:28   

To forum jest najlepszym dowodem, że to, co dla kogoś jest utrapieniem, dla kogoś innego może być marzeniem.
Jak chociażby wspomniane w tym wątku szeroka szczena i długa broda.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 876
Posty: 9412
Wysłany: 2019-12-05, 04:21   

Ale serio chciałbyś mieć długą brodę? :D Jak w ogóle ktokolwiek może chcieć mieć jakąkolwiek brodę?! :D a golenie się to też nic przyjemnego :P
Ale szeroka szczęka, to już bardziej :]
No i gratuluję ;)
_________________
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2019-12-05, 22:04   

Wendigo, jesteś kolejnym przykładem pokazujacym, że wszystkim nie dogodzi się w jednakowy sposób.
Nawet dwóm facetom trans.
Jeśli o mnie chodzi, to pragnę mieć zarost na twarzy, a także na tułowiu i w ogóle marze o posiadaniu obfitego owłosienia ciała. Tylko na głowie nie chce być łysy.
Mam szczęście, bo mężczyźni z obu stron rodziny mają gęste czupryny na głowie i wcale nie łysieją. A mój ojciec miał porządne owłosienie na klacie.
Długiej brody nie chce nosić, ale juz staranie przystrzyzona brodę i jakiś wąs do tego chętnie.
A nawet jak się ogole, to chcę mieć na twarzy grubsza męska skórę. Golenie to będzie mój ukochany rytuał.
A szerokiej szczeny z kolei wcale nie podziwiam u facetów i jestem wielbicielem delikatnej urody męskiej.
Zamiast szerokiej szczęki wolałbym mieć szczękę jak u mężczyzny subtelnej urody. Czyli twarz męska, ale delikatna.
Dla każdego coś innego jest ważne i pożądane.
Dodam jeszcze, że obfite owłosienie ciała jest dla mnie wazniejszym aspektem męskości, niż jakieś długie prącie.
Z takim podejściem mogę okazać się mniej podatny na rozczarowanie operacją genitaliow.
Inna sprawa, że jestem lalusiem jakich mało, bo lubię być ładny.
U mężczyzny fajna jest urodziwa, prawie że androgyniczna twarz, ozdobiona zarostem i pięknym jabłkiem Adama na szyi.
 
 
Ayashiiru
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 169
Posty: 821
  Wysłany: 2019-12-05, 23:36   

jcmar napisał/a:
ozdobiona zarostem i pięknym jabłkiem Adama na szyi.
Fuj, wstrętnym jabłkiem Adama i zarostem. Akurat ani jabłko Adama ani zarost nie podobają mi się u facetów.

Wszystko zależy od miejsca siedzenia oraz preferencji danej osoby.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 876
Posty: 9412
Wysłany: 2019-12-06, 03:37   

jcmar napisał/a:
U mężczyzny fajna jest urodziwa, prawie że androgyniczna twarz, ozdobiona zarostem i pięknym jabłkiem Adama na szyi.

Mam zupełnie odwrotny kanon urody męskiej :P
Zarost na ciele lecę maszynką na 3-5mm, chyba że mi się nie chce, to wtedy nie ;)
_________________
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2019-12-06, 13:18   

No to fajnie, że jesteśmy tacy roznorodni!
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2019-12-30, 20:51   

Dzisiaj dostałem trzeci zastrzyk.
Jestem na dobrej drodze.
Zauważyłem, że moja kurtka zimowa stała się luźniejsza na dole, tzn. nie opina się w biodrach tak, jak to było wcześniej.
Schudłem nieco w biodrach i udach i kto wie, może to jest skutek brania testosteronu.
Na razie zauważam tylko nieznaczne schudnięcie w tych miejscach, w których gromadzi się "kobieca" tkanka tłuszczowa.
Nie wiem sam, czy zmiana jest zauważalna obiektywnie, ale czuję większy luz w odzieży.
Kurtka nie opina się już w biodrach, spodnie są luźniejsze w udach i być może spłaszczak jest mniej ciasny.
Moja koleżanka, gdy rozmawiałem z nią przez telefon, powiedziała mi, że mam grubszy głos.
Ten głos rzeczywiście się trochę zmienił, ale nie wiem, czy to już działanie hormonu, czy zwykła chrypka. Bo przypomina chrypkę nieco, więc może to być mylące.
Jestem zadowolony z rozpoczęcia terapii hormonalnej.
Nie wyobrażam sobie nie wiem jakich efektów, żadnych cudów, a z drugiej strony - nie martwię się, że efekty będą niezadowalające.
Żyję teraz życiem bieżącym, czekam w pogodnym nastroju na to, co będzie i cieszę się każdą, nawet drobną zmianą na męskie.
Będę tu pisać, jak coś nowego się pojawi.
 
 
OneLotusPetal
moderator
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 174
Posty: 541
Skąd: Poznań

Wysłany: 2019-12-30, 21:26   

Pamiętam, jak ja zaczynałem brać testo i mialem identyczne obserwacje. To fantastyczne, kiedy HRT sprawia tyle radości. Dziel się nią, pozytywność w obliczu ostatnich bardzo zawodzących postów jest tutaj bardzo potrzebna.
_________________
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2019-12-30, 21:56   

W związku ze swoim transseksualizmem miałem w życiu już tyle cierpienia, płaczu, myśli samobójczych, itp., że teraz dla odtrutki zamierzam się już tylko cieszyć tym, co mnie dobrego spotka w związku z terapią.
Czasu nie cofnę, magicznej różdżki nie użyję, więc biorę to, co jest dostępne.
Trzymajmy się, transiki!
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 876
Posty: 9412
Wysłany: 2019-12-31, 23:23   

jcmar napisał/a:

Moja koleżanka, gdy rozmawiałem z nią przez telefon, powiedziała mi, że mam grubszy głos.
Ten głos rzeczywiście się trochę zmienił, ale nie wiem, czy to już działanie hormonu, czy zwykła chrypka. Bo przypomina chrypkę nieco, więc może to być mylące.

To możliwe, z tego co ludzie piszą, to głos dość szybko zaczyna się zmieniać.
_________________
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-01-16, 09:31   

Głos mi się dalej zmienia.
Pod nosem pojawił się zarost, na razie skromny, ale już widoczny.
Jestem zadowolony, jak nie wiem, co.
Ujawniłem się przed dentystką, u której leczę zęby.
Przyjęła to fachowo, jak porządna lekarka.
Pytała, czy biorę leki hormonalne.
Przy okazji leczenia dentystycznego trzeba podawać, jakie ew. leki się zażywa.
Ona zna już moje wybrane imię i zwraca się do mnie w rodzaju męskim.
Kolega z pracy też już wie. Też nie ma problemu, używa mojego męskiego imienia.
Dodam, że obie te osoby są mocno wierzące.
U dentystki w prywatnym gabinecie wisi krzyż i obrazek z Chrystusem.
Bałem się złej reakcji, bo tyle obraźliwych treści pada z ust przedstawicieli kościoła.
Na szczęścieb nie było potrzeby się bać.
To tyle na dzisiaj dobrych wiadomości.
W tym wątku będą się pojawiać optymistyczne treści.
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-02-16, 18:33   

Zarost na twarzy, po ogoleniu, odrasta bardzo powoli.
Ale za to na podbródku też się pojawiają włosy, choć nieliczne.
Co ciekawe, wąsy mam ciemne, jak włosy na głowie, ale na podbródku mam włosy jasny blond, jak na rękach.
Takie mam mieszane umaszczenie na ciele. A na twarzy aż dwa kolory włosów.

Na brzuchu też pojawia się owłosienie.

Głos nadal się zmienia, ciekawe, jak będzie brzmiał po ustaleniu się.
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 369
Posty: 2076
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-02-16, 19:03   

jcmar napisał/a:
na podbródku mam włosy jasny blond, jak na rękach.

Na początku też tak miałem. Potem, stopniowo zaczęły ciemnieć.
_________________
 
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-02-16, 22:02   

Wojtek, a też masz różne kolory włosów na różnych częściach ciała?
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 369
Posty: 2076
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-02-16, 22:17   

Też nie mogłem tego pojąć, jak to możliwe, że na nogach, brzuchu, na klacie włosy były ciemne, a na rękach i twarzy tak jasne, że prawie niewidoczne. Dopiero po jakimś czasie zaczęły ciemnieć.
_________________
 
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 876
Posty: 9412
Wysłany: 2020-02-27, 00:18   

jcmar napisał/a:
Wojtek, a też masz różne kolory włosów na różnych częściach ciała?

Ja tam nie widzę w tym nic dziwnego, też tak mam, nadal :P ale może to zależy czy się jest blondynem, brunetem itp. Jak ktoś ma np. czarne włosy (na głowie), to pewnie wszędzie będzie miał czarne, jak ktoś jest raczej jasny (jak ja), to będzie miał miejsca na ciele z jasnymi włosami.
_________________
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-03-09, 17:25   

Włosy, włosy, włosy.
Zagęszczają się na rękach i na nogach.
Na brzuchu widać rozwój męskiego owłosienia.
Na twarzy rożnie słabo, mogę się nie golić przez tydzień albo i dłużej, bo prawie nic nie widać, żeby odrastało.
Głos mam nadal pośredni, jeszcze nie brzmi jak u mężczyzny, tylko wciąż zachrypnięcie z wtrąceniem jakiegoś niefortunnego pisku co jakiś czas.
Mam problem z głośnym mówieniem, bo nie do końca panuję nad tym głosem.
Przez telefon, jak dzwonię do rejestracji medycznej, to nadal mówią mi na "pani".
Jak tylko obcy człowiek w słuchawce telefonu zwróci się do mnie jak do mężczyzny, to pochwalę się tym tutaj.
Przybyło mi parę kilogramów wagi, mimo że w biodrach i udach schudłem.
Siostra stwierdziła, że jestem gruby, po czym uściśliła, że mam mocniej zbudowaną górę sylwetki. Trudno mi powiedzieć, czy ma rację. Bo nie przyglądam się sobie specjalnie, zwłaszcza nago w lustrze nie mam ochoty, a ubranie zmienia wygląd sylwetki, zwłaszcza ciepłe, zimowe.

Przeżyłem małe załamanko, bo na fejsie w internecie dokazywał ostatnio jakiś tzw. terf.
Tacy feminiści i feministki, o lewicowych, czyli bliskich moim poglądach, którzy rzygają na osoby trans w imię obrony kobiet, prostych ludzi i bóg wie kogo jeszcze - tacy sprawiają mi więcej przykrości, niż banalni religijni bigoci.
Tamten terf rozgościł się na moich ulubionych lewicowych, tęczowych i feministycznych stronach i sieje tam panikę, że transy (zwłaszcza kobiety m/k, których on nazywa "facetami udającymi") to zwyrodnialcy, gwałciciele i trzeba chronić naszą kulturę przed nimi, zanim będzie za późno.
Co ciekawe, ów koleś promuje część tęczowego spektrum, tzn. lgb. Porządni geje, lesbijki i biseksualne osoby cis-płciowe, razem cis-płciowymi feministkami i feministami - w sojuszu przeciwko nam, paskudnym zboczeńcom i przestępcom.
Ja się nie dam zwalczyć, idę przez życie jak burza, ale jednak z przerwami na postój, gdy mnie tacy ludkowie zmieszają z błotem, tacy niby bliscy światopoglądowo, sojusznicy grup wykluczonych od siedmiu boleści. To już wolę poczciwych katolików, oni często mają dobre serca i przyjmują do wiadomości, że świat wygląda różnie, a trans to też człowiek, no, chyba że są fanatykami, ale fanatycy religijni przynajmniej nie lżą nas w imię obrony mniejszości.

Musiałem z siebie to wypluć, tyle flegmy mentalnej mi zalegało w gardle, aż się dusiłem.
Ale najważniejsze, że biorę testosteron, zachodzą zmiany w moim ciele, mam rodzinę i przyjaciół, którzy mnie biorą, jakim jestem, a ten gostek z netu i jemu podobni są marginesem na marginesie światopoglądowym.

Dzisiaj przyjąłem kolejny zastrzyk z testosteronem, a jutro dostanę wypłatę na konto.
Odkładam sobie na leczenie na konto oszczędnościowe.
Życzę sobie i Wam, żebyśmy nie musieli już płacić grubej kasy na te swoje operacje.
Zwłaszcza, że wielu z nas jest niezamożnych, wbrew głupiemu stereotypowi, że osoby trans to zblazowane panny i panicze z bogatych domów, którym od dobrobytu poprzewracało się w tyłku i stąd pomysły na "zmianę płci", bo to modne i podobno daje jakieś przywileje. ;-)
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 763
Posty: 5159
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-03-09, 17:49   

Czy to nie niejaki Mucha?
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-03-09, 18:36   

Armand napisał/a:
Czy to nie niejaki Mucha?


Bingo!
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-03-09, 18:41   

Jest jeszcze niejaki Gej Przeciwko Światu, gwiazdor fejsbuka w stylu alterprawicy - ale o nim wiem od dawna.
Też niezły, ale on chyba jednoznacznie konserwatywny, a ten Mucha to taki lewicowiec starej daty.
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 763
Posty: 5159
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-03-09, 19:44   

Gej PŚ to celebryta od jakiegoś czasu już. Ja osobiście myślę że obaj panowie są zwykłymi trollami z ONR. Z Muchą weszlem w gadkę chociaż sobie obiecywałem że koniec dyskusji z celowymi ignorantami. Muszę se dac spokój bo to nie są osoby które cokolwiek przekona. Chyba lepiej wykorzystać czas i energię na pomaganie ludziom, którym dzieje się krzywda niż na debili z przywilejem.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-03-09, 20:36   

Też myślę, że nie warto się z nimi wykłócać.
Ale nie sądzę, że są trollami ONRu.
Myślę, że głoszą własne poglądy.
Ja już od dawna nie kłócę się z nikim, czy mamy mieć prawo do tego czy owego i czy to jest zboczenie.
Nie jestem działaczem żadnego stowarzyszenia na rzecz, ale działam na nizinach.
Tzn. w (katolickiej) rodzinie, w pracy wśród robotników takich, jak ja, w gabinetach lekarskich i urzędach, wśród znajomych i przyjaciół.
Działanie polega na zwykłym byciu sobą i zachowywaniu godności osobistej.
Wymagało nieraz odwagi.
Nie jestem ujawniony przed wszystkimi. Ale też nie używam żeńskim form, a jak sytuacja tego wymaga, to mówię, kim jestem, bo czasem niepowiedzenie tego oznacza wybór powiedzenia wprost czegoś przeciwnego.
Jak w miejscu, w którym jestem obcy mówią do mnie "pani", to nie poprawiam, ale sam formy żeńskiej nie używam, mówiąc o sobie.
Ale jak kolega z pracy powiedział w pewnej sytuacji "bo ty jako kobieta", to wyjawiłem mu, że nie jestem kobietą, tylko mężczyzną i że niedługo będzie to widać po mnie, bo zaczynam brać testosteron. Zdziwiłby się niejeden, jak ludzie łatwo przyjmują takie informacje.
I to ludzie stereotypowo przedstawiani jako nietolerancyjni z natury: katolicy praktykujący, ludzie starsi, mieszkańcy wsi i miasteczek, robotnicy od prostych prac.
Nie lubię gadki w stylu: "ale u nas w Polsce to wiadomo", "może w dużym mieście tak, ale nie na wsi czy w miasteczku", "skoro profesor uniwersytetu wygaduje takie głupoty, to co dopiero jakiś portier czy sprzątaczka".
Wypraszam sobie - ja, Polak, robotnik niewykwalifikowany, z biednej rodziny, nieznający angielskiego na dodatek. (Tak! Jeszcze ten stereotyp o światłych ludziach, co "znają języki"! Ciekawe, które języki znają i ile?)
Jestem działaczem nizinnym, członkiem plebsu, człowiekiem głodnym wiedzy i mądrości.
A Muchy i Geje Przeciwko niech sobie żyją jak chcą. A my robimy swoje w swoich miastach, wsiach i fabrykach.
 
 
Sven
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 386
Posty: 3516
Wysłany: 2020-03-10, 10:37   

jcmar napisał/a:
"skoro profesor uniwersytetu wygaduje takie głupoty, to co dopiero jakiś portier czy sprzątaczka"

W moim doświadczeniu ci „mądrzy” bywają gorsi od „prostych”, bo mają właśnie jakieś ideologie i nadmierne przemyślenia.
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-04-07, 16:41   

Zmiany dalej postępują.
Oprócz rozwoju męskiego owłosienia zauważyłem zmianę kształtu nóg.
Jestem węższy w biodrach, mam mniej kobieco wyglądające uda i w ogóle nóżki są już niczego sobie.
Biust też się zmniejszył.
A na ramionach co nieco mięśni przybyło.
Czyli zmiany sylwetki teraz się okazują.
 
 
Cukierkowa
użytkownik
m/k po SRS

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 292
Wysłany: 2020-04-10, 13:27   

jcmar bardzo mądre rzeczy piszesz. Prędzej znajdziesz akceptacje u prostych ludzi niż tzw''wykształciuchów'' i '' postępowców''
 
 
southener
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Punktów: 90
Posty: 757
Wysłany: 2020-04-10, 22:28   

jcmar napisał/a:
Jest jeszcze niejaki Gej Przeciwko Światu, gwiazdor fejsbuka w stylu alterprawicy - ale o nim wiem od dawna.
Też niezły, ale on chyba jednoznacznie konserwatywny, a ten Mucha to taki lewicowiec starej daty.


Tak taki z niego konserwatysta... To podobno vice mister Bear Poland, gosciu upublicznial w internecie swoje gadki o orgiach, potem wyjechal do Niemiec i teraz udaje swietego. Najwyrazniej ma problem z samym soba. Szkoda na niego tracic czas jak ktos sie latwo irytuje. Jak ktos lubi irytowac takich gamoni to bedzie mial ubaw. Madry to on nie jest - ktos mu doradzal terapie, ktora by pomogla mu zaakceptowac siebie takim jakim jest, a ten madrala pomyslal, ze proponuje mu sie terapie reparatywna. Te prawicowe durnie wszystko co sie nazywa terapia utozsamiaja z terapia reparatywna.

Ludzie zarzucaja mu tez to, ze wchodzi na grupy pomocowe i potem na swojej stronie nielegalnie upublicznia screeny.
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-04-25, 00:00   

Na szczęście w dzisiejszych czasach są e-recepty.
Dzięki temu można kontynuować leczenie hormonalne w czasie pandemii.

Na twarzy zarost rozwija się powoli, ale rozwija się.
Na nogach i rękach jest już gęsto.
Głos dalej się obniża, ale jeszcze jest nieciekawy, taki przejściowy, a nie porządny męski.
Trochę więcej pryszczy mi wyskakuje na twarzy i na karku.
Ale nie tak dużo wcale.
Libido mi wzrosło. To nie znaczy, że zamierzam wchodzić w kontakty seksualne.
Po prostu, że tak powiem, staje mi z byle powodu. :oops:

Jestem zadowolony z tego, że moja przemiana płciowa ruszyła. Że idę w dobrą stronę.
Nie cofnę czasu i nikt mi nie zwróci młodzieńczych lat, ale czuję, jakby zwrócono mi część należnej mi natoletniości.
Już coraz mniej "chcę być mężczyzną", a coraz mocniej "jestem mężczyzną" - wyraziłem się tutaj niezręcznie, ale może wiecie, o co mi chodzi.
Już tak nie zazdroszczę tym nastoletnim chłopakom, którym rosną wąsy i głos grubieje - bo mnie też rosną wąsy i głos grubieje. Ja też staję się fizycznie mężczyzną.
Lepiej późno, niż wcale.
A jeszcze parę lat temu cierpiałem, widząc grupki młodych mężczyzn wracających z pobliskiego gimnazjum czy liceum. Było mi przykro.
Było mi przykro, gdy sam miałem kilkanaście lat i więcej.
A teraz wiem, że i mnie się należy męskość. Że jest moja. Tylko, w przeciwieństwie do tych genetycznych mężczyzn, ja potrzebuję pomocy medycznej. I właśnie ją dostaję.

Kupiłem sobie przez internet fajne buty męskie na wiosnę - normalnie bym nie kupował w czasie pandemii, ale moje stare buty na wiosnę się rozwaliły.
Dzisiaj jechałem załatwiać sprawy na mieście - wystroiłem się w najlepsze ciuchy, założyłem te nowe buty, popsikałem się wodą perfumowaną, założyłem dobry spłaszczak, itd. - wyglądam coraz lepiej w swoich ciuchach, choć raczej jeszcze nie jednoznacznie męsko.

Czuję się dobrze. Sama korekta płci nie naprawi wszystkich problemów świata, ale naprawi ten najbardziej dotkliwy - a do naprawiania pozostałych doda sił, energii i jasnego umysłu, niezamulonego cierpieniem związanym z płcią.
 
 
Ayashiiru
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 169
Posty: 821
Wysłany: 2020-04-25, 00:24   

jcmar napisał/a:
Na szczęście w dzisiejszych czasach są e-recepty.
Dzięki temu można kontynuować leczenie hormonalne w czasie pandemii.

Tak, szczególnie u Libera odmawiającego wypisania e-recepty.
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-04-25, 00:30   

Ayashiiru napisał/a:
jcmar napisał/a:
Na szczęście w dzisiejszych czasach są e-recepty.
Dzięki temu można kontynuować leczenie hormonalne w czasie pandemii.

Tak, szczególnie u Libera odmawiającego wypisania e-recepty.

Mam szczęście, że nie u Libera.
A próbowałaś u rodzinnego?
Masz zaświadczenie od Libera, że się leczysz, co bierzesz?
 
 
Ayashiiru
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 169
Posty: 821
Wysłany: 2020-04-25, 00:48   

Nie mam zaświadczenia i jak pisałam w drugim wątku - nie dodzwoniłam się do Krakowa, gdzie przyjmował, wydaje recepty tylko listem zwykłym (jakby e-recepty nie można było wypisać). Brzmi przekrętem. Zapłacę 250 zł i nic nie dostanę bo nie udowodnię, że listu nie wysłał.
_________________

 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-04-25, 23:14   

Przypuszczam, że Twój lekarz nie kontaktuje się z pacjent(k)ami przez komórkę.
Tak byłoby łatwiej się dodzwonić - bo ten gabinet w Krakowie jest teraz nieczynny.
Jeśli ma komórkę do takich kontaktów, to na komórkę trzeba dzwonić.
Ostatecznie zgłosić się do innego lekarza - rodzinnego albo innego seksuologa.
Tylko nie wiem, czy bez zaświadczenia od Libera coś uzyskasz u innych lekarzy.
Czasem można coś wyprosić, powołać się na nietypową sytuację, może masz jakiś inny dowód, że się leczysz, niż zaświadczenie?
Chciałbym Ci pomóc, gdybym umiał.
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 369
Posty: 2076
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-04-25, 23:34   

Ayashiiru, nigdy nie zrobiłaś kserówki z recepty lub innego papierka potrzebnego do diagnostyki? Spróbuj przypomnieć sobie. Może masz coś takiego.
_________________
 
 
 
Ayashiiru
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 169
Posty: 821
Wysłany: 2020-04-26, 00:12   

jcmar, przecież na komórce usłyszałam abym wpłaciła na konto 250 zł, podał konto. Po zapytaniu czy wyda mi elektroniczną receptę powiedział, że nie, wyśle listem zwykłą receptę. Po zapytaniu czy nada list polecony powiedział, że nie bo to zbędne. Stąd właśnie pytam, czy w ostatnim miesiącu taki list zwykły do kogoś doszedł, bo jak nie dojdzie to nie mam jak udowodnić, że mnie oszukał, bo list zwykły jest nierejestrowany, a poczta teraz będzie szukała wszelkich oszczędności gdy w 4 dni będzie musiała dostarczyć 30 milionów pakietów wyborczych. Listonosze obecnie nie przychodzą do domu, zostawiają tylko awiza. Listy zwykłe i przesyłki wyborcze to mogą spalić i nikt im nie udowodni niedostarczenia.

WojtekM, niestety nie mam kserówek recept, nawet nie pomiyślałam, że mogą być potrzebne. Mam jedynie wyniki badań hormonalnych, ale tam nie ma napisane nic co biorę lub na co choruję.
_________________

 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 876
Posty: 9412
Wysłany: 2020-04-26, 00:25   

jcmar napisał/a:

A jeszcze parę lat temu cierpiałem, widząc grupki młodych mężczyzn wracających z pobliskiego gimnazjum czy liceum. Było mi przykro.
Było mi przykro, gdy sam miałem kilkanaście lat i więcej.

Znam to... chociaż faktycznie, od kiedy jestem po, to już jakoś nie mam takich rozterek ;)
_________________
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-04-28, 20:05   

Kształt nóg i bioder zrobił się u mnie korzystniejszy.
A jak te nogi zarosły włosami!

Mam marzenie: jabłko Adama, zwane grdyką.
Marzę o czymś takim od szczenięcych lat.
Ale ostatecznie zadowoliłbym się nawet samym męskim głosem.

Nie zauważyłem zmian umysłowych czy uczuciowych, o których tyle mówili początkujący użytkownicy terapii testosteronem.
Jestem bardziej pogodny, ale kto by nie był zadowolony, że zmienia mu się ciało na odpowiednie do płci.
I wcale nie odczuwam już euforii z tego tytułu - cieszę się w sposób spokojny, że zyskuję to, co mi sę jako mężczyźnie od życia należy.
Zyskuję to, za czym płakałem, dosłownie, jako nastolatek i młody dorosły.
Te lekcje biologii w szkole, na których torturowano mnie psychicznie opisami męskiego dojrzewania płciowego... Borze, jaki ja byłem nieszczęsliwy, i nic nie mogłem z tym zrobić - byłem pod silnym wpływem katolickiego wychowania i być może również własnych uprzedzeń, a przede wszystkim - niewiedzy. Nie wiedziałem, co można zrobić i że mam do tego prawo.

Ale to już przeszłość.
Mogę teraz dążyć do celu, do życia w zgodzie z sobą.
Kawał drogi przeszedłem, ciężką robotę wykonałem.
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 369
Posty: 2076
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-04-29, 16:56   

jcmar napisał/a:
Nie zauważyłem zmian umysłowych czy uczuciowych, o których tyle mówili początkujący użytkownicy terapii testosteronem.

Nie ma jednego schematu, według którego przebiega tranzycja - u kogokolwiek. Podobnie jest ze zmianami w psychice. U jednych pojawiają się szybko, u innych później. Często te zmiany najpierw zauważają inni, zwłaszcza ci, którzy znali nas wcześniej. Wszystko jest procesem rozłożonym w czasie, nieraz na ileś lat.
_________________
 
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-04-29, 19:31   

WojtekM napisał/a:

Nie ma jednego schematu, według którego przebiega tranzycja - u kogokolwiek.

Wiem. Jest to jedna z rzeczy, które łączą nas z genetycznymi. Oni też dojrzewają płciowo całymi latami i każdy nieco inaczej.
 
 
OneLotusPetal
moderator
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 174
Posty: 541
Skąd: Poznań

Wysłany: 2020-04-29, 19:44   

jcmar napisał/a:
Mam marzenie: jabłko Adama, zwane grdyką.

Nie tylko ty ;-)
_________________
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 653
Posty: 3454
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2020-04-29, 20:18   

OneLotusPetal napisał/a:
jcmar napisał/a:
Mam marzenie: jabłko Adama, zwane grdyką.

Nie tylko ty ;-)


Nie podzielę się bo nie mam. Troszkę mi się to kojarzy z tym pociesznym ptaszkiem:

Ptaszek z grdyką
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-04-29, 22:21   

Ada75 napisał/a:
OneLotusPetal napisał/a:
jcmar napisał/a:
Mam marzenie: jabłko Adama, zwane grdyką.

Nie tylko ty ;-)


Nie podzielę się bo nie mam. Troszkę mi się to kojarzy z tym pociesznym ptaszkiem:

Ptaszek z grdyką

Ptaszkiem też nie pogardzę.
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 369
Posty: 2076
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-04-29, 22:40   

Żeby tak się dało, ech...
Wyobrażacie sobie, co by się działo w wątku: "Kupię, sprzedam... zamienię"? :D
_________________
 
 
 
Emilia
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 71
Posty: 232
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-04-30, 01:10   

Sprzedam Jabłko Adama za parę złociszy, jedyna taka okazja na mieście. Ewentualnie zamienię za cycki. Komu, komu bo idę do domu.
_________________


Nigdy nie trać nadziei
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-04-30, 01:57   

Emilia napisał/a:
Sprzedam Jabłko Adama za parę złociszy, jedyna taka okazja na mieście. Ewentualnie zamienię za cycki. Komu, komu bo idę do domu.

Gdyby to było możliwe, to bym się zamienił.
Niestety, możemy sobie tylko pożartować i pomarzyć o tym.
 
 
nolife
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 25
Posty: 53
Wysłany: 2020-04-30, 09:35   

jcmar napisał/a:
Kształt nóg i bioder zrobił się u mnie korzystniejszy.
A jak te nogi zarosły włosami!

Poczekaj aż zaczniesz znajdować włosy w miejscach, z których będziesz się mniej cieszył ;)

Cytat:
Mam marzenie: jabłko Adama, zwane grdyką.
Marzę o czymś takim od szczenięcych lat.

Przypomniałeś mi jak miałem to samo, i nawet jabłko Adama mi dość szybko wyrosło i było przez pierwsze miesiące mocno wystające. Potem porosłem mięśniami, kark mi się skrócił i poszerzył i teraz jabłko Adama jest tylko wyczuwalne, ale niezauważalne wzrokiem.

Cytat:
Ale ostatecznie zadowoliłbym się nawet samym męskim głosem.

Z głosem jest tak, że możesz nawet po mutacji odruchowo próbować mówić jak przed mutacją - zdarzyło się podobno kilku kmom. Ja u siebie przy śpiewaniu odkryłem falset i pewnie jakbym nie miał od zawsze tendencji mówienia w niższych z dostępnych mi rejestrów, to bym mógł przez przypadek mówić tym falsetem i się dziwić, że mutacja nadal nie zaszła.

Cytat:
Nie zauważyłem zmian umysłowych czy uczuciowych, o których tyle mówili początkujący użytkownicy terapii testosteronem.

Testosteron nie ukrył ci emocji jakby "za mgłą"? To chyba najlepszy dowód na to, że na każdego działa trochę inaczej :)

Cytat:
Kawał drogi przeszedłem, ciężką robotę wykonałem.
Gratki i powodzenia na dalszych etapach tej drogi :)
 
 
Sven
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 386
Posty: 3516
Wysłany: 2020-04-30, 09:45   

nolife napisał/a:
Testosteron nie ukrył ci emocji jakby "za mgłą"? To chyba najlepszy dowód na to, że na każdego działa trochę inaczej

Wiecie co, może to nie jest kwestia tst, tylko braku estro, bo miałem tak przy braku miesiączkowania. Razem z naprawieniem problemu emocje jakby się dostroiły.
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-05-01, 17:33   

Moja matka powiedziała mi, że teraz, kiedy już od prawie 10-ciu lat żyję ujawniony w rodzinie jako mężczyzna, traktuje moją męską płeć jako tak oczywistą, jakby od zawsze było to oczywiste.
Powiedziała coś w tym rodzaju: "ja się czuję tak, jakbym zawsze miała syna i jakby było to oczywiste".
Bardzo miło było coś takiego usłyszeć.
A ja wcale nie byłem stereotypowo męskim dzieckiem, nie deklarowałem jako mały brzdąc niczego, co by wskazywało na transseksualność. Ta tożsamość rozwijała się u mnie stopniowo, a przez wiele lat cierpienie z tym związane dusiłem w sobie, robiąc dobrą minę do złej gry.
Dopiero u progu dorosłości zacząłem nieśmiało coś sygnalizować, m. in. w rozmowach z matką. Pewnie przez te rozmowy, jak się później ujawniłem jako trans przed nią, stwierdziła, że nie jest zdziwiona i że podejrzewała coś takiego.
 
 
Sven
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 386
Posty: 3516
Wysłany: 2020-05-01, 21:19   

jcmar napisał/a:
Powiedziała coś w tym rodzaju: "ja się czuję tak, jakbym zawsze miała syna i jakby było to oczywiste".
Bardzo miło było coś takiego usłyszeć.

Fajnie. Pozazdrościć :-)
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-05-04, 15:40   

Dzisiaj miałem kolejny zastrzyk.
12-ty mój zastrzyk z testosteronem.
Dwa dni temu minęło 5 miesięcy od pierwszego zastrzyku.
Rocznice pierwszego podania leku będę świętował jak urodziny.
Swoją drogą, urodziny mam kilka dni później.
A dokładnie miesiąc po urodzinach mam imieniny.
2 czerwca minie pół roku od rozpoczęcia HTZ.
Okazuje się, że daty są dla mnie ważne.
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-05-07, 23:25   

Główne zmiany po tych kilku miesiącach brania testosteronu to:
- zanik okresu;
- mutacja głosu;
- przyrost owłosienia na ciele;
- zmiany w sylwetce.
Większe zadowolenie z życia, bardziej pogodne myślenie o przyszłości, dalsze uzgadnianie tego, jak żyję z tym, kim jestem.
Mam teraz więcej chęci i energii do zajmowania się pożytecznymi rzeczami, nie tylko tymi związanymi z tranzycją.

Dzieci mojego rodzeństwa i kuzynostwa znają mnie jako swojego wujka i mówią mi po imieniu (męskim). Nie wiem, czy rozbieżność mojej płci i wyglądu jest dla nich dziwna, czy nie. Może ich rodzice wytłumaczyli im już kiedyś, jak to jest z ich nietypowym krewnym, a może same zapytały? Ale przy mnie zachowują się tak, jakby nie było w tym nic dziwnego, że jestem chłopakiem/mężczyzną.
Mam w ogólne szczęście do rodziny. Słyszałem różne smutne opowieści o wyrzucaniu z domu, szykanach, zabieraniu ubrań niezgodnych z płcią przypisaną, nawet egzorcyzmach...
A moja rodzina zachowuje się porządnie, niezależnie od poglądów politycznych czy religijnych.
Mam w rodzinie zapalonych PiSowców, liberałów, lewicowców. Ateistów, pogan, katolików letnich i gorliwych. Poglądy na prawa mniejszości mają różne, ale wobec mnie nie stosują szykan. A jak ktoś coś palnie głupiego, co się nie zdarza często, to dominująca większość życzliwych przywoła ich do porządku i jest spokój.

Z dwoma kolegami, którzy nie szanowali mojej męskiej tożsamości zerwałem kontakty, po kilku próbach wynegocjowania z nimi lepszego traktowania. Nie chcieli tego przyjąć, a ja nie jestem cierpiętnikiem, więc znajomości się skończyły. Jestem nastawiony pokojowo i umiem uszanować, że ktoś musi się jeszcze przyzwyczaić do nowej wiedzy o mnie albo że nie zna tematu i potrzebuje paru wyjaśnień, co i jak.
Ale jawne zaprzeczanie, powoływanie się na religię, traktowanie mnie jak dziwadło, czy uparte obstawanie przy niechcianych końcówkach, bo tak - to za wiele nawet dla takiego człowieka, jak ja.

Najważniejsze, że mam już ten swój testosteron.
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-05-07, 23:50   

Usłyszałem od paru osób, że dzięki znajomości ze mną stali się mniej uprzedzeni do lgbt+. Kontakt osobisty z żywym, konkretnym człowiekiem jest najlepszym sposobem oswojenia się z "innością" i drogą do wyzbycia się uprzedzeń.
Moja rodzina też się zmieniła, kiedyś nie była taka otwarta. Moje ujawnienie się wpłynęło na zmianę postaw. Nie ono samo, ale między innymi.
Lubię myśleć, że wpływam pozytywnie na społeczeństwo, na swoją małą, lokalną skalę.
Że przecieram szlaki.
A zanim się ujawniłem, inni zdążyli przetrzeć je dla mnie.

Z mojego wątku zrobiło się coś na kształt minibloga.
 
 
nolife
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 25
Posty: 53
Wysłany: 2020-05-08, 09:08   

jcmar napisał/a:
Dzieci mojego rodzeństwa i kuzynostwa znają mnie jako swojego wujka i mówią mi po imieniu (męskim). Nie wiem, czy rozbieżność mojej płci i wyglądu jest dla nich dziwna, czy nie. Może ich rodzice wytłumaczyli im już kiedyś, jak to jest z ich nietypowym krewnym, a może same zapytały? Ale przy mnie zachowują się tak, jakby nie było w tym nic dziwnego, że jestem chłopakiem/mężczyzną.
Dzieci nie mają z tym problemu, dopóki nie nauczą się od dorosłych/innych w swoim otoczeniu. Mój 5-letni kuzyn ogarnął sprawę błyskawicznie jak byłem na HRT i jeszcze nie wyoutowałem się tej części rodziny (bo przewidziałem reakcję). I dopóki byłem wyoutowany tylko przed kuzynami, było spoko i naturalnie traktowali mnie jako chłopaka, a jak dostali potem od swojej matki info, że to złe wynaturzenie, szybko sami zaczęli mieć z tym problem.
Ogólnie te "a co ja dzieciom powiem" to bzdura podnosząca mi wyjątkowo ciśnienie - dzieci nie mają z tym najmniejszego problemu same z siebie i szybko rozumieją. Problem zaczynają mieć dopiero na skutek transfobicznego wychowania.

Cytat:
Z dwoma kolegami, którzy nie szanowali mojej męskiej tożsamości zerwałem kontakty, po kilku próbach wynegocjowania z nimi lepszego traktowania. Nie chcieli tego przyjąć, a ja nie jestem cierpiętnikiem, więc znajomości się skończyły
Bardzo zdrowo!

Ogólnie super, że tak dobrze ci się teraz układa i rodzinę masz ogarniętą :)
_________________
https://www.totylkoteoria...-poznawcze.html

Nie tracę czasu na ludzi, którzy popierają swoje twierdzenia danymi z Instytutu Bo Tak Uważam
 
 
Misia
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 14
Posty: 184
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2020-05-08, 20:24   

Ad. Dzieci w rodzinie.
Moja najstarsza siostra ma dwie córki, klasa 2 i 5.
Mam fajne relacje z obiema.
Problemem jest to, że matka i siostra ukrywają moja tożsamość przed dziewczynkami i jej mężem. Mimo tego, że jestem w pełni kobieta (pełna korekta), to oni nadal uważają mnie za faceta, właśnie dzięki matce i siostrze.
Jest mi bardzo przykro, że ukrywają mnie przed jej rodzina.
Z siostrą nie mam najlepszych relacji, a sądząc po powyższym wpisie smie twierdzić, że obie są transfobiczne. Boją się nie wiadomo czego.
Ich wymówka jest taka, żeby nie burzyć dzieciom porządku świata.
Dziś wysłałam matce Twój wpis o tym problemie.
Ciekawe, jaką będzie reakcja...
 
 
OneLotusPetal
moderator
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 174
Posty: 541
Skąd: Poznań

Wysłany: 2020-05-08, 20:29   

Misia napisał/a:

Ich wymówka jest taka, żeby nie burzyć dzieciom porządku świata.

Chciałbym usłyszeć rozwinięcie tego argumentu, bo brzmi jak wymówka na transfobię.
_________________
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-05-08, 21:45   

Misia napisał/a:
Ad. Dzieci w rodzinie.
Moja najstarsza siostra ma dwie córki, klasa 2 i 5.
Mam fajne relacje z obiema.
Problemem jest to, że matka i siostra ukrywają moja tożsamość przed dziewczynkami i jej mężem. Mimo tego, że jestem w pełni kobieta (pełna korekta), to oni nadal uważają mnie za faceta, właśnie dzięki matce i siostrze.
Jest mi bardzo przykro, że ukrywają mnie przed jej rodzina.
Z siostrą nie mam najlepszych relacji, a sądząc po powyższym wpisie smie twierdzić, że obie są transfobiczne. Boją się nie wiadomo czego.
Ich wymówka jest taka, żeby nie burzyć dzieciom porządku świata.
Dziś wysłałam matce Twój wpis o tym problemie.
Ciekawe, jaką będzie reakcja...

Trzymam kciuki za Ciebie.

(Jeśli chodzi o burzenie porządku dzieciom, to przecież i tak prędzej czy później to się wyda.
Im później, tym gorzej. Bo czemu przez tyle lat udawano?)
 
 
Misia
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 14
Posty: 184
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2020-05-09, 03:22   

Reakcja mamy:
"Kocha mnie, ale...
Nie zgadza się z niektórymi stwierdzeniami."
Taka gadka-szmatka.
P. S. Do tej pory unika końcówek żeńskich i mojego imienia jak ognia.
Pozostaje mi jedynie mieć to w 4 literach.
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-05-09, 19:24   

Misia napisał/a:
Reakcja mamy:
"Kocha mnie, ale...
Nie zgadza się z niektórymi stwierdzeniami."
Taka gadka-szmatka.
P. S. Do tej pory unika końcówek żeńskich i mojego imienia jak ognia.
Pozostaje mi jedynie mieć to w 4 literach.


Szkoda :-(
Może warto na jakiś czas zerwać lub rozluźnić kontakt z matką?
Przerzucić się na razie na kontakt przez e-mail?
Uzgodnić traktowanie Cię jak córkę jako warunek dalszych kontaktów.
To nie jest przecież byle zachcianka z Twojej strony, że chcesz być traktowana zgodnie ze swoją tożsamością płciową - i prawną.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 876
Posty: 9412
Wysłany: 2020-05-10, 16:26   

Ada75 napisał/a:
Nie podzielę się bo nie mam. Troszkę mi się to kojarzy z tym pociesznym ptaszkiem:

Ptaszek z grdyką

Mnie się bardzo kojarzy ;) (i cieszę się, że też nie mam mocno widocznego), ale w mojej rodzinie nie pamiętam żeby mężczyźni mieli wyraźne.
Swoją drogą ciekaw jestem czy jabłko Adama to jest coś, co dziedziczymy po matce (rodzinie matki) czy po ojcu? (tak mi się skojarzyło, że tyle się zastanawialiśmy nad dziedzicznym łysieniem a nad tym nie ;) ).

jcmar napisał/a:
Ptaszkiem też nie pogardzę.

<rotfl> ;)
_________________
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 653
Posty: 3454
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2020-05-10, 21:42   

Cytat:
jest coś, co dziedziczymy po matce


Z moich doświadczeń wynika, że to loteria (mam wgląd w cechy czerech pokoleń). Choć nauka mówi, że najwięcej "dziedziczymy" po dziadkach. Ot takie dziadowskie ujawnienie cech dziedzicznych.
 
 
OneLotusPetal
moderator
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 174
Posty: 541
Skąd: Poznań

Wysłany: 2020-05-10, 22:04   

wendigo napisał/a:
Swoją drogą ciekaw jestem czy jabłko Adama to jest coś, co dziedziczymy po matce (rodzinie matki) czy po ojcu?

Raczej po obydwojgu, bo nie przypominam sobie, by był jakiś gen odpowiedzialny za to, który by leżał na chromosomach płci.
Poza tym, wykształcenie jabłka Adama jest wieloczynnikowe, nie tylko czysto genetyczne (sami z doświadczenia zresztą wiemy, że na pewno wpływają na to hormony).

Co do samego dziedziczenia, to w wolnym czasie jeszcze poszukam w bazie genów, ale sam obstawiałbym jednak autosomy (czyli zwykłe chromosomy). Ciekawe, czy jest jakiś jeden gen, czy bardziej kilka genów i czy w ogóle je zidentyfikowano.

Ada75 napisał/a:
najwięcej "dziedziczymy" po dziadkach

"Po dziadkach" i tak dziedziczy się przez rodziców, geny nie przeskakują sobie w magiczny sposób z dziadków na wnuków, musi być jakiś łącznik (rodzic).

Często zdarza się, że np. w chorobach recesywnych autosomalnych chorują dziadkowie, a potem wnuki (bez chorujących rodziców). Wynika to z tego, że chory dziadek/babcia przekazuje złą kopię genu swojemu dziecku, dziecko ma wciąż jedną kopię zdrową (dlatego nie choruje --> jest nosicielem), a potem dobiera się w parę z osobą, która również jest nosicielem, i BAM, rodzą chore dziecko (czyli chory dziadek --> zdrowy ojciec nosiciel --> chory wnuk).
Ale do takich rzeczy trzeba mieć gigantycznego pecha i rzadko to się obserwuje w klinice.


UPDATE: Szukałem o tym z jabłkiem Adama. Niestety, nic nie udało mi się znaleźć na ten temat, ale będę miał to w pamięci.
_________________
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-05-26, 22:06   

Dzisiaj byłem u fryzjera.
Mam kolegę, który jest z zawodu fryzjerem męskim.
U niego się strzygę od kilku lat.

Czekam sobie, aż będę wyglądał, jak mężczyzna.
Ubrania i fryzura oraz prawie pół roku testosteronu to jeszcze za mało.
Ale wreszcie się doczekam - tak czy nie??

<zegar> <zegar> <zegar> <zegar> <zegar> <zegar>
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-05-28, 23:48   

Ale zauważyłem, że niektórzy ludzie przewijający się przez mój zakład pracy ostatnio oglądają się za mnie, patrząc z zainteresowaniem, zdziwieniem.
Czyli zaczynam wyglądać, jeszcze nie męsko, ale przynajmniej niejednoznacznie. ?
Samo w sobie bycie obiektem dziwnych spojrzeń nie jest przyjemne, ale jeśli to z powodu zmian fizycznych, przejściowego wyglądu - to cieszę się. I czekam na wygląd jednoznaczny - męski.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 876
Posty: 9412
Wysłany: 2020-06-02, 00:17   

Doczekasz się :)
_________________
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-06-02, 12:46   

wendigo napisał/a:
Doczekasz się :)

Dzięki!
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-06-19, 14:51   

Dzisiaj, przed chwilą, obcy człowiek, usłyszawszy mój głos przez telefon, powiedział do mnie "proszę pana".
Pierwszy raz w życiu, po prawie siedmiu miesiącach brania testosteronu.
Cieszę się i czekam na dalsze sukcesy w leczeniu.
Jeszcze w poniedziałek pani rejestratorka w przychodni mówiła o mnie w rodzaju żeńskim, nie znając mojego imienia.
Cieszę się, że coś się dzieje dobrego w tej sprawie jednak.
Telefon dzisiejszy był sam w sobie upierdliwy, bo ktoś mi chciał coś wcisnąć, sprzedać na siłę, ale i tak poprawił mi humor, bo jak się jest transseksualny, to nawet upierdliwy rozmówca , jeśli używa odpowiedniego rodzaju gramatycznego, może sprawić radość, zwłaszcza na początku tranzycji.
Jeszcze wygląd mam nieprzekonujący, ale to też niedługo.
 
 
światełkoPEACE
użytkownik


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 5
Posty: 100
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-06-19, 15:19   cieszę się Twoim szczęściem <3

super!
_________________
Dość przemocy, żyjmy w pokoju <3
PEACE & LOVE
 
 
Sven
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 386
Posty: 3516
Wysłany: 2020-06-19, 18:50   

<spoko>
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-06-26, 19:47   

Zrobiłem dziś kolejne badanie diagnostyczne.
Za tydzień mam kolejne.
I zostanie mi już tylko kariotyp.

Mam już ładnie zarośnięte ręce i nogi. Brzuch też zarasta.
Uda i biodra się zwęziły, lepiej wyglądam w spodniach.
Jeśli chodzi o spodnie dla transseksualnych mężczyzn, to polecam te zawiązywane w pasie na troki.
Lepiej dopasować taki model do ciała, niż te zapinane na klasyczny rozporek.
I są wygodne.
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 369
Posty: 2076
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-06-26, 20:05   

jcmar napisał/a:
polecam te zawiązywane w pasie na troki.
Lepiej dopasować taki model do ciała, niż te zapinane na klasyczny rozporek.

Napiszesz na czym polega różnica pomiędzy jednym a drugim?
_________________
 
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: 2020-06-27, 18:06   

WojtekM napisał/a:
jcmar napisał/a:
polecam te zawiązywane w pasie na troki.
Lepiej dopasować taki model do ciała, niż te zapinane na klasyczny rozporek.

Napiszesz na czym polega różnica pomiędzy jednym a drugim?


Spodnie z klasycznym rozporkiem to po prostu spodnie z rozporkiem zapinanym na zamek czy guziki, do tego zakłada się pasek. Pojawia się problem związany z wymiarami w pasie i biodrach. I konieczność noszenia paska do spodni, co jest niewygodne.

Spodnie zawiązywane na troki - nie mają rozporka, mają za w pasie wiązanie na sznurki. Wkłada się je jak jakąś piżamę czy dres, a następnie zawiązuje w pasie ciaśniej lub luźniej, zależnie od potrzeby. Nie ma problemu w przypadku nietypowych proporcji wymiarów w pasie i biodrach. I są wygodne, nie wymagają noszenia paska.
 
 
WojtekM
moderator


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 369
Posty: 2076
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-06-27, 19:47   

Ok. Dzięki.
_________________
 
 
 
jcmar
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 20
Posty: 129
Wysłany: Dzisiaj 13:23   

Byłem z matką w sklepie ze sprzętem RTV i AGD.
Sprzedawca zwrócił się do nas, używając zwrotu "państwo".
Pierwszy raz ktoś obcy do mnie i towarzyszącej mi kobiety zwrócił się w ten sposób.
Nie wiem, czy to coś znaczy, może mówi do wszystkich w ten sposób, może "państwo" to zwrot neutralny płciowo.
Ale nie lubię, jak sprzedawca czy inny podobny ktoś mówi w takiej sytuacji "proszę pań".
Moja wątpliwość pochodzi stąd, że obcym ludziom jeszcze na mężczyznę nie wyglądam.
I że w liczbie mnogiej rodzaju się chyba tak ściśle nie przestrzega, jak w liczbie pojedynczej.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
, słowiańskie koszulki
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 10