Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Sven
2020-01-01, 22:48
Moj problem z tozsamoscia
Autor Wiadomość
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2019-12-29, 12:23   Moj problem z tozsamoscia

Witam biologicznie jestem dziewczyną mam 18 lat i mam problem z okresleniem własnej tożsamości plciowej kolokwialnie mówiąc nie wiem kim jestem i bardzo meczy mnie to, od dawna się z tym mecze... Tak naprawdę nie wiem jak to rozumiem, "czuc sie mezczyzna", czuczyć się kobieta" wiedzieć że się jest okresloniej plci wiem ze to się czuje ale jak... moglibyście mi to wytłumaczyć i jak najlepiej to odkryć, jest to wiedla taka jak np ze wiem ze jestem człowiekiem, że wiem ze jestem Polakiem itp ? Gdyby ktoś zapytal mnie kim jestem powiedziałabym kobietom ale jakoś na codzień nie jestem o tym przekonana. Jak np siedzę w grupie ludzi na jakimś spotkaniu np rodzinnym, czy ze znajowymi i myślę kim jesteś to nie wiem po prostu nie potrafię stwierdzic... Jeżeli chodzi o to czy mam więcej kobiecych czy meskich cech to zdecydowanie więcej kobiecych i ogólnie w życiu chce pełnić kobiece rolę w sensie chciałabym być najlepsza matka pod słońcem, po prostu chce nie wiem czy dobrze to nazwę ale chcę pełnić w środowisku damska rolę, ale właśnie ja nie wiem kim jestem i nie wiem jak się tego dowiedzieć wiem ze dobrym sposobem jest życie jako chlopak i jak to u mnie wygląda, przebierać sie za chłopca czyli np wkładam meskie ubrania, robię coś co w naszym społeczeństwie jest odbierane jako meskie i nie czuje dysforii robiąc to ani też nie jest mi super, czuje się normalnie wtedy ani źle ani dobrze normalnie ale no i tak nie wiem kim jestem.... jako dziewczyna tez czuje się normalnie w sensie żyjąc jako ona ale i tak i tak nie wiem kim jestem. Gdybyscie zapytali mnie kim jestem to odpowiedzialnym dziewczyna tylko to mam w głowie wtedy ale czy to to, gdyby tak było raczej nie byłoby mnie tutaj. Chciałabym mieć pewność bez względu na to czy okaże się że identyfikuje sie z mezczynami czy kobietami bo życie e niepewności nie jest fajne. Moglibyście poradzi mi jak to odkryć i co wy rozumiecie przez " wiem ze jestem....."

Dodałam do użytkowników. /Freja
 
 
Ayashiiru
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 115
Posty: 539
Wysłany: 2019-12-29, 13:02   

Transwestytyzm podwójnej roli, niebinarność płciowa (czyli bycie gdzieś po środku), być może zwykła "chłopczyca"? Butch wykluczam, ponieważ piszesz, że chcesz być najlepszą matką, czyli zakładam heteroseksualność (pociąg wobec mężczyzn).

Przez "wiem kim jestem (kobietą)", rozumiem, że chcę, żeby tak wyglądało moje ciało i żeby ludzie się do mnie zwracali jak do kobiety i tak mnie w społeczeństwie traktowali. Jednocześnie chcę pełnić rolę płciową kobiecą, czyli zwyczajnie jest mi bliższe to co społeczeństwo ode mnie oczekuje jako kobiety.
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-12-29, 20:12   

Ayashiru, sugerujesz że kobieta -lesbijka o ekspresji butch nie może być najlepszą matką? Cóż za dyrdymały.

Zagubiony ktos, tożsamośc płciową według najnowszych opracowań naukowych to spektrum, a nie tylko kobieta i mężczyzna. Możesz być osobą niebinarną kobiecą, z płcią określona jako kobieca przy urodzeniu. Rozumiem jednak, że z punktu widzenia naszej binarnej kultury i naszego wychowania w niej masz na tym etapie mindfucka, bo pojęcie niebinarnosci to jest coś do czego zachodnioeuropejskie mózgi muszą przywyknąć.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2019-12-29, 20:37   

Armand napisał/a:
Ayashiru, sugerujesz że kobieta -lesbijka o ekspresji butch nie może być najlepszą matką? Cóż za dyrdymały.

Zagubiony ktos, tożsamośc płciową według najnowszych opracowań naukowych to spektrum, a nie tylko kobieta i mężczyzna. Możesz być osobą niebinarną kobiecą, z płcią określona jako kobieca przy urodzeniu. Rozumiem jednak, że z punktu widzenia naszej binarnej kultury i naszego wychowania w niej masz na tym etapie mindfucka, bo pojęcie niebinarnosci to jest coś do czego zachodnioeuropejskie mózgi muszą przywyknąć.

Ogólnie mam tak ze czuje się ( tak mi się obecnie wydaje) ze czuje się kobieco w sensie bliżej mi do kobiety ale jak myślę kim jestem to nie wiem ( nie potrafię powiedzieć czy jestem dziewczyną czy chlopakiem) jak np dziś "przy ludziach" zachowywala się jak chlopak ( żeby zobaczyć jak się będe z tym czuła czy mi tak dobrze) to miałam myśli ze nie jestem chlopakiem i ogólnie jak właśnie przy innych staram się być chlopakiem to wiem ze nim nie jestem ale jak jestem dziewczyną to pomimo tego że mam więcej mentalnie z dziewczyny to nie potrafię stwierdzic jakiej jestem plci.....
 
 
Ayashiiru
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 115
Posty: 539
Wysłany: 2019-12-30, 09:38   

Armand, skoro lesbijka, to musiałaby być homoseksualna nie zaś biseksualna. W polskich realiach nie zaadoptuje dziecka a seks z mężczyzną przy terminie "lesbijka" raczej odpada.

W sytuacji "przebierania" się za chłopaka (okresowo) i stałego poczucia bycia gdzieś pomiędzy prawdopodobnie Zagubiony_ktoś jest osobą niebinarną.

Jeżeli to jednak jest tylko chwilowa potrzeba funkcjonowania jako chłopak to będzie to transwestytyzm podwójnej roli, jednak w tą stronę jest to niezmiernie rzadkie (częstsza jest niebinarność). Opcją jest też niedodiagnozowanie przez lekarzy transwestytyzmu u kobiet, ponieważ kobieta ubrana jak mężczyzna nie jest "tak widowiskowa" w naszym społeczeństwie jak przebrany mężczyzna.

Zagubiony_ktoś, czy rola męska (chłopięca) u ciebie sprowadza się tylko do ubioru, czy masz potrzebę czasowego funkcjonowania jako osoba o płci nieokreślonej lub męskiej w sposób satysfakcjonujący dla ciebie? Piszesz, że przy próbie funkcjonowania jako chłopak jest coś nie tak, możesz to bliżej opisać? Co robisz, jak się wtedy czujesz i co jest nie tak?
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2019-12-30, 10:24   

Zgadzam się z przedmówcami. Dodam tylko, że nie trzeba od razu być lesbijką, żeby być męską kobietą. Jest trochę męskich hetero...
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 837
Posty: 9279
Wysłany: 2019-12-30, 13:20   Re: Moj problem z tozsamoscia

Zagubiony_ktoś napisał/a:
Moglibyście poradzi mi jak to odkryć i co wy rozumiecie przez " wiem ze jestem....."

Moim zdaniem to na siłę komplikujesz sobie życie. Jeżeli nie chcesz się zabić ani nawet nie czujesz się źle z powodu tego, że masz ciało kobiece i tak jesteś przez otoczenie traktowana i postrzegana, to nie szukaj na siłę dziury w całym ;)
Co ja rozumiem przez "bycie mężczyzną", "czucie się mężczyzną"? to bardzo proste: "nie czucie się kobietą". I tylko tyle. To wstręt do myśli, że ktoś miałby widzieć we mnie kobietę, brać mnie za kobietę, przypisywać do płci żeńskiej, oczekiwać tego, co może robić/przeżywać/ doświadczać kobieta. Wstręt, wstyd i cierpienie z tego powodu. Do tego stopnia, że lepsza byłaby śmierć.
Jeśli tego nie czujesz i możesz być kobietą - to bądź, nie ma nic wygodniejszego i prostszego niż być tym, kim się urodziło fizycznie - jeśli tylko nie sprawia to dyskomfortu do niemożliwości.
_________________
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2019-12-30, 15:01   

Cytat:
Zagubiony_ktoś, czy rola męska (chłopięca) u ciebie sprowadza się tylko do ubioru, czy masz potrzebę czasowego funkcjonowania jako osoba o płci nieokreślonej lub męskiej w sposób satysfakcjonujący dla ciebie? Piszesz, że przy próbie funkcjonowania jako chłopak jest coś nie tak, możesz to bliżej opisać? Co robisz, jak się wtedy czujesz i co jest nie tak?


Ogólnie to u mnie jest tak ze ubieram się i zachowuje jak chlopak nie dlatego że mam potrzebę, ze musze to zrobićn ze mnie do tego pcha tylko robie to dlatego żeby zorientowac się w swoich odczuciach czy tak mi dobrze żeby utwierdza się w swojej tożsamości dowiedzie se kim jetem... ogólnie wydaje mi się ze czuje się bardziej jak dziewczyna ale raczej nie czuje się nią na 100% i jakiś odsetek meskosci jest we mnie. Wczoraj np jak byłam z siostra na zakupach to w pewnej chwili zrobiłam coś co na ogół identyfikuje sie z męskim zachowaniem i niby czułam się normalnie ale miałam głos w głowie ze jestem dziewczyną... ze nie jestem chlopakiem. Tak samo właśnie jak próbuje zachowywać się jak chlopak i robie rzeczy które w naszej kulturze jest odbierane za meskie żeby zobaczyć jak się czuje czy to jest zgodne ze mną itp czy będę czuc wtedy jakiś dyskonfort ( nie wiem jak się to pisze haha ) to czuje się normalnie w sensie mogę tak mogę robić te rzeczy ale wtedy mam w głowie ze jestem dziewczyną...
Z drugiej strony ostatnio odkryłam ze nie chciałabym być tez bardzo kobieca bo nie czuje się wtedy też jakoś super ale jakby nie "testowalam tego głębiej wie nie jest to na 100% jeszcze będę "sprawdzać to " np dziś miałam rozmowę o Prace rozmawiałam z kobietą itp i wydawalo mi się ze jestem kobieta raczej ( napewno bliżej bylo mi mentalnie do dziewczyn " nie mam żadnych meskich zainteresowan typu motoryzacja, majsterkowanie walki iTP nigdy się meskimi rzeczami nie interesowalam. Jak dostałam okresu po raz pierwszy to prawie pożyczyłem się ze szczęścia i chwalilam się całej rodzinie, jak byłam mała nawet w podstawówce albo w gim. To lubiłam być A dorówna przez chłopców. Jeśli chodzi o orientację to jestem hetero, interesują mnie mężczyźni.
Mam tak ale no nie wiem czy jest to wiarygodne uczucie bo 90% mojego czasu spędzam na myśleniu o tym jakiej jestem plci naprawdę ciągle o tym myśle i może to też ma wpływ; ze jak np opiekuje się młodsza kuzynka to wydaje mi się ze tez raczej myślę o sobie jak o dziewczynie ( jednak ciągle mam wątpliwości do tego kim jestem ) i jak opiekuje się nią i zachowuje się jak dziewczyna itp to mam takie odczucie ze powinnam być bardziej neutralna albo zachowywać się trochę bardziej jak chłopak ale wydaje mi się ze dużo lat wstecz gdy nie myslałam jesżyczę o tym kim jestem nie było czegoś takiego. Wcześniej nim się ta karuzela myślowe zaczęła nie miałam czegoś takiego ze e hce wchodzić w meskie rolę pamiętam jak oglądałam kiedyś top model z transseksualna uczestniczka i tez myślałam co będzie jak będę ts i zastanawiałam się nad moją tozsamoświadomości jedna zysków mi przeszło ( wydaje mi się ze wtedy też nie odkryłam kim jestem ale wiem ze stwierdziłam ze nie chciałabym być chlopakiem bo wtedy musiałabym zrezygnować z kobiecych zachowań, nie mogłabym się malować, ładnie ubierać, i robić tych wszystkich kobiecych rzeczy które uwielbiałam robić)
Ostatnio zmieniony przez Sven 2019-12-30, 17:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2019-12-30, 17:13   

Czyli jeżeli zachowujesz się kobieco, to nie czujesz się dziewczyną, a jak się zachowujesz jak chłopak, to czujesz się dziewczyną? I odczuwasz niepokój z powodu niepewności co do swojej tożsamości, dlatego o tym dużo myślisz? Moim zdaniem to brzmi jak niebinarność.
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2019-12-30, 17:33   

Sven napisał/a:
Czyli jeżeli zachowujesz się kobieco, to nie czujesz się dziewczyną, a jak się zachowujesz jak chłopak, to czujesz się dziewczyną? I odczuwasz niepokój z powodu niepewności co do swojej tożsamości, dlatego o tym dużo myślisz? Moim zdaniem to brzmi jak niebinarność.

Myślę o tym dużo bo właśnie chciałabym się zidentyfikować, wiedzieć kim jestem, bardzo mnie to dobija ze nie wiem kim jestem chciałabym wiedzieć czy jestem dziewczyną czy chlopakiem a nie zy w ciągłej niewiedzy, wątpliwościach. Dajmy na to ze będę miała za jakiś czas rodzinę, dzieci i nie będę wiedziała nawet czy jestem matką czy ojcem ( pod względem mojej tozsamosci )
 
 
Ayashiiru
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 115
Posty: 539
Wysłany: 2019-12-30, 17:50   

Może być tak, że nie jesteś ani kobietą ani mężczyzną psychicznie. Tak mają osoby niebinarne typu agender. Nie mogą się zidentyfikować z żadną płcią.

Cytat:
Dajmy na to ze będę miała za jakiś czas rodzinę, dzieci i nie będę wiedziała nawet czy jestem matką czy ojcem

A jak definiujesz różnicę między byciem dobrą matką a dobrym ojcem?
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-30, 19:02   

Powiem Ci Ayashiiru że to ciężki temat odnośnie bycia dobrą matką czy ojcem. Bo dajmy na to że będzie miała dziecko,przyjdą znajomi i będzie zachwyt " jaka fajna z Ciebie mama " A Ona będzie wtedy w stanie psychicznym męskim. I tu występuje krawędź bo co odpowie? Żeby nie zranić znajomych powie dzięki jesteście fajni. A wewnątrz sama siebie będzie ranić bo tak nie będzie czuć. Cholernie cieżka sytuacja.
_________________
Sandra
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2019-12-30, 19:21   

Sandra napisał/a:
Powiem Ci Ayashiiru że to ciężki temat odnośnie bycia dobrą matką czy ojcem. Bo dajmy na to że będzie miała dziecko,przyjdą znajomi i będzie zachwyt " jaka fajna z Ciebie mama " A Ona będzie wtedy w stanie psychicznym męskim. I tu występuje krawędź bo co odpowie? Żeby nie zranić znajomych powie dzięki jesteście fajni. A wewnątrz sama siebie będzie ranić bo tak nie będzie czuć. Cholernie cieżka sytuacja.

No właśnie albo np załóżmy że będę miała już rodzinę i np przyjdą znajomi jakies koleżanki będą chciały pogadać ze mną o "typowo damskich rzeczach a ja np będę czuła się męsko...
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-12-30, 21:13   

Sandra, tak właśnie funkcjonują osoby Nb, które nie są rozpoznane w społeczeństwie. Po prostu inni ludzie nawet komplementami potrafią wkurzyć.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-30, 21:45   Armand

Armand ja to rozumiem, ale problem polega na tym jak takiej osobie pomóc i nie mówię tu o nas na forum.
_________________
Sandra
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-12-30, 23:04   

Nie wiem jak pomóc. Oprócz poradzenia, żeby poczytała na ten temat, bo samo zagadnienie jest czymś naszej kulturze obcym i żeby się do niczego nie zmuszała, tylko na luzie próbowała różnych rzeczy.

Znaczy, jeszcze pozostaje nam walka z systemem, ale to jak już się wie, że nie ma się innego wyjścia, by normalnie żyć.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2019-12-30, 23:48   

Dla dziecka nie ma znaczenia płeć rodzica, tylko czy jest kochane i czy rodzic o nie dba.

A jak małe dzieci misgenderują (lub pani ze spożywczego lub ktokolwiek inny kto nie ma prawa mieć pojęcia o odmienności płciowej spotkanej osoby) , to trzeba mieć do tego dystans. Tak jak do wielu innych rzeczy. Gdyby człowiek wszystko brał śmiertelnie poważnie, nie pozostałoby nic tylko się powiesić, bo powodów do zamartwiania się jest całkiem sporo.
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-31, 00:21   

Sven jasne że dla dziecka to nie ma znaczenia ale już dla przyjaciół i rodziny olbrzymie. Dla przykładu przyjaciele widzą ją jaka jest fizycznie i dla nich to jest ona niezależnie od tego jak ona się czuje. I oczywiście oni misgenderują ale nieświadomie. I uważam że to nie jest takie zwykłe zamartwianie się dla tej osoby bo ona najzwyczajniej bardzo cierpi.
_________________
Sandra
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2019-12-31, 00:25   

A od czego są comingouty?
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-31, 00:28   

Uwierz mi że nie każdy jest na to gotów tak hop siup. Zauważ że jest duża presja społeczna i rodzinna.
_________________
Sandra
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2019-12-31, 00:30   

Ale nie ma co demonizować mówienia o swoich potrzebach i przeżyciach. Nie jest to też doświadczenie uniwersalne z tą presją i często to nasz własny lęk ją na nas wywiera.
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-31, 00:35   

Ok, zgoda ale mimo wszystko jakaś część osób może być słaba psychicznie i przekroczenie tej bariery jest dla nich bardzo trudne.
_________________
Sandra
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-31, 00:52   

Ale Sven też na moim przykładzie. Ja przez lata dusiłam to w sobie w końcu pierwszą osobą którą w to wtajemniczyłam byl brat. I wiesz co zrobił, polecił mi księdza żeby zdążył mi jeszcze zbawić duszę. Ani słowa jak się czuję nawet zwykłego chodź pogadamy przy piwie. Może to śmiesznie zabrzmiało, ale wyobraź sobie teraz zaufanie do kogoś innego żeby się wyoutować. O to mi chodziło.
_________________
Sandra
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2019-12-31, 00:55   

Widzisz. U mnie natomiast wszyscy przyjęli to ze spokojem, a bałem się co się stanie bardzo.

Doświadczenia są różne, ale nawet po porażce, nie ma co dać jej nam podciąć skrzydła. I trzeba się starać nie podcinać też skrzydeł innym podsycaniem lęku ponad miarę.
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-31, 01:05   

No tutaj trafiłes w punkt z tymi doświadczeniami bo faktycznie ktoś mógłby się posiłkować tymi przykładami A niekoniecznie tak by musiało być.
_________________
Sandra
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2019-12-31, 01:15   

Sandra, Ty też musisz się nje poddawać, te reakcje innych osób to loteria. Uzyskania samych dobrych lub samych złych reakcji jest jak szansa na szóstkę w totka. Ja miałem więcej szczęścia na początku, mniej ostatnio. U Ciebie może być na odwrót. Także nie poddawaj się. Warto szukać wsparcia, nawet jeżeli początkowo się nie uda. Głowa do góry i trzymam kciuki!
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-31, 01:30   

Dzięki. A to dla Ciebie <spoko>
_________________
Sandra
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-01-01, 12:30   

Wgl wczoraj zauważyłam? Odkryłam? Coś nowego kolega spytał się mnie czy to ja robiłam sałatkę bo pyszna ( w naszej grupie to dziewczyny przynosiły jedzenie a chłopaki alkohol) i poczułam się źle z tym ze o to zapytał. Jeszcze zrobiłam coś takiego ze założyłam sobie ze kolega który kolo mnie siedział jest moim chłopakiem ( wiecie wyobrażałam to sobie ) i stwierdziłam ze nie jestem na tyle kobieca aby być jakby dla niego dziewczyna ( sympatią) to samo było rano jak robiliśmy śniadanie, chłopaki nakrywali do stołu a dziewczyny robiły jajecznice, kanapki itp i podczas robienia tego śniadania tak źle się czułam ¿? Jakby dlatego ze robie damska rzecz ( chodzi mi tu o to ze robiłam wtedy coś co było w naszej grupie utożsamiane z rzeczą kobieca)
Ale jeżeli chodzi o moją tozsamosc o to kim jestem to wciąż zakładam ze nie wiem bo w sumie nie potrafię nadal stwierdzić kim jestem.....
Myslicie ze to co napisałam wyzej może wskazywać na to ze psychicznie jestem chlopakiem, że utozsamiam się z mezczyznami, czy może się coś takiego zdarzyć np dziewczynie cis albo osobie neutralnej?
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2020-01-01, 12:34   

Może to świadczyć o tym, ale może też śeiadczyć o gender fluid. Różnica między gender fluid a byciem przeciwnej płci polega na stopniu zjawiska utożsamiania się z tą przeciwną płcią, tzn jak częste i jak silne to jest.
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-01-01, 12:47   

Sven napisał/a:
Może to świadczyć o tym, ale może też śeiadczyć o gender fluid. Różnica między gender fluid a byciem przeciwnej płci polega na stopniu zjawiska utożsamiania się z tą przeciwną płcią, tzn jak częste i jak silne to jest.

Kolejne bardzo żałosne pytanie w moim wykonaniu...... czyli byłabym trans gdybym np ciągle podaje przykład.... ze np nie wiem siedzę z koleżanką gadamy o czymś a ja czuję że jestem chlopakiem, albo nie wiem pomagam mamie przy obiedzie i czuje po prostu ze jestem chlopakiem albo np pomagam tacie naprawić rower i czuje ze jestem przeciwnej (chlopak ) Plci.

2) pytam z ciekawości bo juz w sumie obojetnę mi czy jestem trans czy cis bo mam już bardzo dość tego tematu... jest możliwość np ze identyfikujac się z dziewczynami odrzewami coś takiego jak napisałam w poprzednim poście. Ze niby wiecie identyfikuje sie z dziewczynami ale jakby odczuwam negatywne uczucia gdy ktoś identyfikuje mnie z kobiecym i rzeczami, z kobiecości a gdy ktoś mnie odbiera kobieco itp ( nie mowie tutaj o niezadowoleniu z ról kulturowych ze w naszej kulturze niby kobiety do garów faceci do roboty )
 
 
OneLotusPetal
użytkownik
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 106
Posty: 324
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-01-01, 14:23   

Zagubiony_ktoś]} napisał/a:
to samo było rano jak robiliśmy śniadanie, chłopaki nakrywali do stołu a dziewczyny robiły jajecznice, kanapki itp i podczas robienia tego śniadania tak źle się czułam ¿? Jakby dlatego ze robie damska rzecz ( chodzi mi tu o to ze robiłam wtedy coś co było w naszej grupie utożsamiane z rzeczą kobieca)

Nakrywanie do stołu nie jest jakąś "czynnością męską", tylko właśnie stereotypowo kobiecą tak samo jak przygotowywanie posiłków, a zgaduję, że żaden z panów nie odczuwał z tego powodu dyskomfortu i ty sama też byś nie odczuwała (a przynajmniej tak wynika z twoich postów). To wygląda tak, jakbyś po prostu nie lubiła robić tego, co akurat w pobliżu robią inne dziewczyny. IMHO masz problem z czynnościami wykonywanymi przez kobiety z samego tylko faktu, że robią to kobiety i tyle, co jest nawet zrozumiałe, bo przeważnie kobiety mają z tym trochę gorzej niż faceci (czynności wykonywane stereotypowo przez kobiety mają z reguły niższy status niż te przez mężczyzn, itd.). Ewentualnie zwyczajnie wolisz spędzać czas z facetami.
Jeżeli nie odczuwasz dyskomfortu w związku ze stanem swojego ciała i tym, jako która płeć jesteś odbierana przez innych (żeńska), to żaden z ciebie chłopak. A co do "czynności kobiecych" i "czynności męskich", to przecież nikt cię nie zmusza do robienia rzeczy, na które nie masz ochoty. Następnym razem powiedz, że zamiast gotować chcesz nakryć do stołu razem z chlopakami, bo po prostu tak wolisz. I tyle. Nie ma potrzeby usilnie trzymać się dziewczyn.

Zagubiony_ktoś napisał/a:
Kolejne bardzo żałosne pytanie w moim wykonaniu...... czyli byłabym trans gdybym np ciągle podaje przykład.... ze np nie wiem siedzę z koleżanką gadamy o czymś a ja czuję że jestem chlopakiem, albo nie wiem pomagam mamie przy obiedzie i czuje po prostu ze jestem chlopakiem albo np pomagam tacie naprawić rower i czuje ze jestem przeciwnej (chlopak ) plci

Płeć to nie uczucie. Uczucia są zmienne, a płeć jest stała.
Gdybyś była chłopakiem, to myślałabyś o sobie w taki sposób przez cały czas, bezustannie, niezależnie od wykonywanych czynności. Poza tym --> czynności nie mają płci. Moga być tylko kulturowo/stereotypowo związane z którąś z płci, ale to nie ma za wiele wspólnego z identyfikacją płciową.
Czy chcesz, żeby inni widzieli w tobie faceta? Czy chcesz wyglądać jak facet? Czy chcesz prawnie być postrzegana jako płeć męska? Czy chcesz patrze c w lustro i widzieć faceta? To są pytania, które powinnaś sobie zadawać, podejrzewając, że może jesteś chłopakiem. A nie pytania typu "czy jestem chłopakiem, skoro nie podobało mi się robienie sałatki z dziewczynami?", bo to nie ma nic wspólnego z płcią.
_________________
Ostatnio zmieniony przez OneLotusPetal 2020-01-01, 14:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2020-01-01, 14:55   

A ja powiem tak. Masz prawo tak się czuć jak się czujesz, ale tranzycji z tego powodu nie warto robić, skoro nie odczuwasz takiej potrzeby. :-) Gdyby Ci takie uczucie dokuczało ciągle i do takiego stopnia, że zmiany w ciele wydawałyby się adelwatne, to wtedy tranzycję warto by było rozważyć.

Uczucia mogą być stałe. Np w zetnięciu z jakimś bodźcem zawsze odczuwasz to samo. Albo jakieś uczucie może stale towarzyszyć i bez powodu, być jakimś wrodzonym temperamentem. Ale to temat na inną okazję.

Cytat:
Następnym razem powiedz, że zamiast gotować chcesz nakryć do stołu razem z chlopakami, bo po prostu tak wolisz. I tyle. Nie ma potrzeby usilnie trzymać się dziewczyn.

Popieram. Nie trzeba całemu światu opowiadać o swoich motywacjach, a często wręcz nie warto, bo ludzie zaczynają na ich temat dyskutować.
 
 
OneLotusPetal
użytkownik
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 106
Posty: 324
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-01-01, 15:02   

Sven napisał/a:

Uczucia mogą być stałe. Np w zetnięciu z jakimś bodźcem zawsze odczuwasz to samo

Nie, nie. Uczucie to np. czujesz strach na widok psa. I zawsze na widok psa pojawia sie ten strach, owszem, jest to pewna cecha stałości, a raczej powtarzalności, ale mi nie o to chodziło. Bardziej mi chodzilo o to, że jak ten jak pies zniknie, to zniknie też strach, co świadczy o tym, że strach nie jest czymś stałym. Osoba bojaca się psów nie boi się cały czas.
"Uczucie", które jest ciągle obecne niezależnie od bodźca, to nie uczucie, tylko cecha osobowości. Właśnie w tym sensie uczucia są wyłącznie niestałe.
_________________
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2020-01-01, 15:07   

Ok. Kapuję.
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-01-01, 15:43   

Zamien termin uczucie na poczucie i już nikt się nie przyczepi. Poza tym są stałe uczucia, np miłość. To nie jest tak, że kochasz tylko jak widzisz podmiot uczuć.

Zagubiony_Ktoś, generalnie zasada jest taka, że nawet jeśli jesteś osobą transplciową, binarną czy też nie (to może oznaczać, że nie identyfikujesz się w pełni ani z kobietami ani z mężczyznami) to nie masz obowiązku robić z tym nic. Po prostu mozesz sobie z tym żyć. Rozumiem potrzebe poznania kim się w istocie jest
W tym może pomóc poczytanie na temat transpłciowosci binarnej lub niebinarni, bo zwłaszcza ten drugi termin jest w kulturze judeochrześcijańskiej nieznany. To wynika z wpływów religii na światopogląd (Bóg stworzył kobietę i mężczyznę blablabla). Kiedy Europejczycy podporządkowywali sobie Ameryki lub Azję i spotykali się z przedstawicielami innych płci niż znane im kobieta i mężczyzna to nie rozumieli zjawiska i po prostu tych ludzi zabijali lub zmuszali do życia w jednej z płci binarnych. My, którzy zostaliśmy wychowani w kulturze binarnej też nie mamy żadnego spolecznego przygotowania żeby rozumieć to zjawisko, nawet jeśli akurat jesteśmy niebinarni. Po prostu mamy poczucie, że jakąś nuta jest fałszywa. Ja jak byłem nastolatkiem to strasznie się męczyłem bo strasznie się miotalem pomiędzy płciami. nie wiedziałem o co chodzi, dopóki nie przeczytałem artykułu o two-spirit i niebinarnosci. Dopiero to dało mi punkt zaczepienia w tym świecie. Po 30 latach.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-01-17, 16:26   

Ej mam pytanie, tz wiem ze można identyfikowac się jako kobieta, mężczyzna , nie identyfikowac się ani z jedną ani druga plcia, lub identyfikowac się z dwiema, ale mam pytanie. Bo ja jakby no nie wiem nie jestem pewna no i właśnie chcieli zapytać ze skoro są takie identyfikację jak napisałam powyżej ( wiem ze można być w większym, mniejszym stogniu danej plci ( czyli identyfikowac się ) i tez np mezczyzna może przejawiać ceny kobiece) ale no mi się wydaje ze jestem dziewczyną ale nie mam 100% pewności jak żyje jak kobieta nie mam dysforii dobrze mi tak ( jedynie z czym mi źle to to że żyje w niepewności) no i czasem też nie lubię robić stereotypowych ról kobiecych no ale widocznie mam taki sposób bycia.... jA np żeby ogarnąć swoją plec zadaje sobie po prostu w głowie pytanie kim jestem i automatoczenie bez jakiegości mojego dobrowolnego wkładu pojawia mi się myśl, głos ¿? Ze dziewczyna no i tez gdyby ktoś mnie spytał jakiej jestem plci to tez bym odpowiedziała ze dziewczyna ale no jakby nie mam 100% pewności i tu moje pytanie te dylematy są jakby przejściowe w sensie juz obojętne jakiej jestem plci tak naprawdę chce po porstu wiedzieć w 100% ze np nie jestem dziewczyną albo jestem abo wiedzie ze jestem i tym i tym. To chyba normalne że człowiek chce mieć pewność. Gdyby ktoś powiedział do mnie w meskiej formie to nie jest to dla mnie klopotliwe ( nie wiem jakbym się czuła gdyby ktoś mówił tak dłużej wie o tym nie pisze ) jak stoję przed lustres i np zadaje sobie pytanie patrząc na siebie to tez mam w głowie ta myśl, ten głos ze dziewczyna..... co o tym myślicie, jak kiedyś ogadalam sobie na yt filmik osoby trans jak opowiadała o swoim poznawaniu siebie to czulam ze to mnie nie dotyczy ze ja nie miałam nic podobnego do niej....
 
 
Ayashiiru
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 115
Posty: 539
Wysłany: 2020-01-17, 17:30   

Zagubiony_ktoś, a może po prostu wystarczy żyć tak jak chcesz żyć, ubierać się tak jak chcesz i zachowywać się tak jak chcesz, póki nie robisz krzywdy innym ¿? i przestać sobie tym zaprzątać głowę ¿?

Skoro nie chcesz tranzycji społecznej, zaimków męskich, ani męskich cech ciała, to problem praktycznycznie nie istnieje.
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-01-17, 20:00   

Zagubiony_ktoś napisał/a:
juz obojętne jakiej jestem plci tak naprawdę chce po porstu wiedzieć w 100% ze np nie jestem dziewczyną


Ale tego nikt nie jest w stanie Ci powiedzieć. Nie ma badania na tożsamość płciową. Tzn, niby są jakieś testy, ale ich wynik nie musi być wiążący. Tylko Ty możesz stwierdzić kim jesteś, bo tylko Ty to czujesz.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-01-17, 21:03   

No niby tak wiem ze ja sama tylko jestem w stanie to stwierdzić ale nie wiem liczyłam na jakieś nakierowanie i tez chce to wywalić z siebie. Wydaje mi się ze identyfikuje sie z dziewczynami ale jakby nie jest to u mnie aż tak silne i to bardzo mi kaplikuje życie bo chciałabym czuc sie wyraźnie dziewczyna i wiedzie to na 100%
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 837
Posty: 9279
Wysłany: 2020-01-18, 03:46   

Jesteś dziewczyną, na 100%. Ja Ci to mówię, więc przestań się zadręczać.
_________________
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2020-01-18, 11:46   

Zagubiony_ktoś napisał/a:
To chyba normalne że człowiek chce mieć pewność.

No właśnie nie do końca. Mówię Ci, życie bez prób szufladkowania jest prostsze i przyjemniejsze. Bierz życie jakim jest i ciesz się chwilą :-)

Ogólnie potrzeba szufladkowania bierze się z braku poczucia bezpieczeństwa. Niewiadoma wielu ludziom jawi się jako groźna, szczególnie, kiedy noszą w sobie dużo lęku.
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-02-03, 22:18   

Dzięki za wszystkie odpowiedzi ogólnie stwierdzilam że no raczej jestem dziewczyną ale moja identyfikacja nie jest aż tak "mocna" najgorsze w tym wszystkim jest to ze co chwile hce się upewnić w tym ze jestem tą plcia i myślę o tym i ciągle mam natrectwa typu "jakiej jestem plci " i musze wam powiedzieć ze mnie to meczy bo niby wydaje ki się tak na 90% ze jestem dziewczyną i raczej doszłam do wniosku ze nie ma nic co by wskazywało na to ze jestem chlopakiem ale więcej z laskami się też jakoś mocno nie identyfikuje i ciągle jakby pods wiadome chce kontrolować to czy napewno jestem tej plci i musze wam powiedzieć ze masakra. Jak ktoś powie do mnie w formie meskiej to stwierdziłam ze identyfikuje sie z dziewczynami ale no nie odczuwam tego jakoś mega i wydaje mi się ze te wątpliwości moje brały się z tego ze nie znałam siebie tak dobrze jak teraz i jeszcze ten temat był dla mnie czymś dość niezrozumiałym ¿? oraz tez często czulam się męsko i to tez z miało wpływ.... mam nadzieje ze jakoś się ułoży może jeszcze się coś zmieni, może nie na ta chwile pisze moje przemyślenia żeby potem mieć wgląd... ale jak zadaje sobie pytania kim jestem to mam głos w głowie ze dziewczyna, gdy patrzę w lustro tez raczej widzę dziewczynę ( raczej bliżej mi do tego mentalnie ) i ogólnie gdy jestem w męskim towarzystwie to wiem ze ja tu jestem dziewczyną wiec chyba jestem cis ¿? Takie mam odczucia na chwile obecna, jednak cxuje ze nie rozsiane się jeszcze z ta strona. Jeśli chcecie możecie pisać swoje przemyslenią odnośnie mojego wątku albo tego co teraz napisałam...
 
 
Ayashiiru
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 115
Posty: 539
Wysłany: 2020-02-04, 12:19   

Co oznacza w twojej wypowiedzi "¿?"? Zauważam to w prawie wszystkich postach. Skąd ta dziwaczność?
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-02-04, 15:31   

Zazwyczarować używam gdy nie jestem czegoś pewna na 100% haha
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2020-02-04, 16:09   

Cieszę się, że coś się wyklarowało :-)
Że wiesz już jak się czujesz i czemu i co spowodowało wątpliwości.
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-02-04, 17:05   

Tz i tak i tak mam watpliwos ci ale już wydaje mi się ze wiem kim jestem
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-02-10, 20:29   

Cześć wiecie co wam powiem znowu jestem w krolce bo no wydaje mi się i jestem tak na 80% pewna nawet chyba mogę na dzień dzisiejszy powiedzieć ze na 90% ze jestem cis kobieta tylko ze moja tozsamosc jest tak mało wyraźna ze trudno jakby to stwierdzić ( ale jak zachowuje się jak chlopak albo ktoś powie do mnie coś jak do chłopaka to wiem ze jestem dziewczyną) i właśnie przez to ze moja identyfikacja z plcia nie objawia się jakoś bardzo silnie mam ciągle wątpliwości które ciągle sprawiają że mam obawy bo wiecie chce s dajmy na to ze będę miała rodzinę np dzieci itp i nagle stwierdzenie że jednak to nie to i ze jestem chlopakiem i ze wtedy zmienię plec i jakby zniszczenia moja rodzinę itp i takie myśli mnie właśnie paraliżuja pomimo tego że nie niby wiem ale nie identyfikuje sie jakos wiecie bardzo silnie z moja plcia tylko po prostu wiem ale np jak ktoś powie w moja stronę "panowie" to nie wiem nie obrażam się i nie wychodzę z pokoju tylko jest mi to jakby obojętne, tylko ze tez czuje się męsko w sensie wiecie inne uczucie niż identyfikacja ze mentalnie czuje się męsko i dlatego nie przeszkadza mi to jak ktoś powie do mnie inaczej, użyje innej końcówki itp i kurde chciałabym nie mie tych myśli zyc i nie myśleć o tym bo przed tymi myślami tez żyłam jako dość kobieca dziewczyna i dobrze mi ze tym było a teraz coś takiego..... A że drugiej strony wolałabym jakoś uniknąć rozmowy z psychologiem, jakos nie mogę się do tego przekonać
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-02-10, 21:29   

Abstrahując od samego poczucia tożsamości płciowej, to mam wrażenie, że Twoje lęki noszą znamiona natręctwa i dlatego przydałoby sie skonsultować z psychologiem. Jak będziesz mieć męża i dzieci i nagle stwierdzisz że jednak jesteś mężczyzną, to dalej będziesz mogła podjąć decyzję że nic nie chcesz z tym robić. Życie nie ma instrukcji obsługi. W większości przypadków bierzesz co jest i improwizujesz.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2020-02-10, 23:35   

Armand a jeśli będzie chciał/a coś z tym zrobić? To co mówi ma sens, mówię z własnego doświadczenia, byłam 15 lat w małżeństwie fizycznie jako facet A wewnętrznie jako kobieta i nie miałam odwagi jej tego powiedzieć co także było kwestią moich doświadczeń z dzieciństwa i domu rodzinnego. I przez to zniszczyłam życie mojej małżonki. Więc obawy Zagubiony Ktoś są jak najbardziej uzasadnione.
_________________
Sandra
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-02-11, 09:05   

Sandra, no to wtedy się robi co się uwaza za najlepsze wyjście. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Ale zastanawianie się całe życie czy warto robić cokolwiek jest bez sensu. I mówię to z własnego doświadczenia.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2020-02-11, 14:58   

Armand ja wiem że to jest decydowanie o własnym życiu. Ale uwierz że ktoś może nie mieć tej siły żeby powiedzieć. Uwierz to jest mega trudne powiedzieć rodzinie po 30 latach że jest się kobietą. To jest tzw przewrót majowy i to niszczy całe relacje.
_________________
Sandra
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-02-12, 09:55   

Sandra, wiem, że to jest trudne. Parę dni temu wyoutowalem się swojej rodzinie, a mam 36 lat.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Sandra
użytkownik
Sandra44

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 26
Posty: 160
Wysłany: 2020-02-12, 19:28   

Od siebie pozostaje mi tylko serdecznie Ci pogratulować. Ja na pewno też w pewnym momencie będę musiała powiedzieć bo w przeciwnym razie to kiedy nadejdzie kres życia na nagrobku będzie widniało moje znienawidzone męskie imię.
_________________
Sandra
 
 
kasiencja
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 50
Posty: 348
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2020-02-15, 05:24   

Armand napisał/a:
Sandra, wiem, że to jest trudne. Parę dni temu wyoutowalem się swojej rodzinie, a mam 36 lat.

Gratulacje Armand, lepiej późno niż wcale.
 
 
Zagubiony
użytkownik


Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 1
Posty: 65
Skąd: Mazury
Wysłany: 2020-02-16, 18:39   

Zagubiony_ktoś napisał/a:
znowu jestem w krolce bo no wydaje mi się i jestem tak na 80% pewna nawet chyba mogę na dzień dzisiejszy powiedzieć ze na 90% ze jestem cis kobieta tylko ze moja tozsamosc jest tak mało wyraźna ze trudno jakby to stwierdzić


O człowieku kochany. Jak ja cię doskonale rozumiem. Mam identyczny problem jak ty tylko że w drugą stronę i powiem ci jedno. Gdy najdą cię myśli o "byciu facetem" pozwól im spłynąć, niech pójdą tak jak przyszły i nie roztrząsaj tego - możliwe że pomoże ci to w byciu szczęśliwą dziewczyną. Nie masz żadnych bliskich przyjaciół którym możesz zaufać i porozmawiać o swym problemie? W końcu oni znają cię dużo lepiej niż randomowi ludzie z internetów.

Jeśli chciałabyś pogadać to napisz do mnie na GG, jesteśmy w tym samym wieku więc możliwe że się dogadamy.
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-02-16, 19:45   

Zagubiony napisał/a:
Zagubiony_ktoś napisał/a:
znowu jestem w krolce bo no wydaje mi się i jestem tak na 80% pewna nawet chyba mogę na dzień dzisiejszy powiedzieć ze na 90% ze jestem cis kobieta tylko ze moja tozsamosc jest tak mało wyraźna ze trudno jakby to stwierdzić


O człowieku kochany. Jak ja cię doskonale rozumiem. Mam identyczny problem jak ty tylko że w drugą stronę i powiem ci jedno. Gdy najdą cię myśli o "byciu facetem" pozwól im spłynąć, niech pójdą tak jak przyszły i nie roztrząsaj tego - możliwe że pomoże ci to w byciu szczęśliwą dziewczyną. Nie masz żadnych bliskich przyjaciół którym możesz zaufać i porozmawiać o swym problemie? W końcu oni znają cię dużo lepiej niż randomowi ludzie z internetów.

Jeśli chciałabyś pogadać to napisz do mnie na GG, jesteśmy w tym samym wieku więc możliwe że się dogadamy.

Cześć, nie mam GG ale jeśli chcesz to mogę napisać do ciebie tutaj, chętnie popisze 😊
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-02-17, 18:29   

Jeszcze ogólnie zdałam sobie sprawę kiedy wiem z czego to wynika może z tego ze nie identyfikuje sie aż tak silnie ze swoją plcia, ale jak żyje mowie o sobie i zachowuje się jak dziewczyna to mam wątpliwości co to tego czy nia jestem, ciągle się zastanawiam mam w głowie myśli "nie wiem kim jestem" a jak zachowuje się jak chlopak albo osoba bezplciowA np mowie sama do siebie zrobiłem albo "ja zrobilo" forma bezplciowa to wiem ze jestem dziewczyną... co o tym myślicie z waszego punktu widzenia ?
 
 
OneLotusPetal
użytkownik
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 106
Posty: 324
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-02-17, 20:52   

Że masz natręctwa. Pójdź do psychiatry i pokaż mu na telefonie swoje wpisy na forum, niech spróbuje ci jakoś pomóc czy to farmakologicznie, czy jakoś inaczej
_________________
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-03-16, 21:00   

Cześć to znowu ja.... znowu mam sieczke w głowie i nie wiem nic..... naprawdę nie wiem co jest prawdą a co nie, jak zadaje sobie to pytanie kim jestem to nie potrafię odpowiedzieć ze 100% pewnością a życie w niewiedzy jest dla mnie po prostu straszne. Myślałem o wizycie u specjalisty ale nie ma obecnie takiej możliwości. Nie wiem po co wgl to pisze, chce się po prostu komuś wygadac bo juz naprawdę mam dość
 
 
OneLotusPetal
użytkownik
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 106
Posty: 324
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-16, 21:13   

Zagubiony_ktoś napisał/a:
Myślałem o wizycie u specjalisty ale nie ma obecnie takiej możliwości.

Dlaczego? Psychiatra jest normalnie na NFZ i nawet nie trzeba skierowania żadnego. A czekać też z reguły nie trzeba kosmicznie długo, czasem parę dni, czasem dwa tygodnie, do miesiąca (w zależności od miejsca).
_________________
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-03-16, 21:21   

OneLotusPetal napisał/a:
Zagubiony_ktoś napisał/a:
Myślałem o wizycie u specjalisty ale nie ma obecnie takiej możliwości.

Dlaczego? Psychiatra jest normalnie na NFZ i nawet nie trzeba skierowania żadnego. A czekać też z reguły nie trzeba kosmicznie długo, czasem parę dni, czasem dwa tygodnie, do miesiąca (w zależności od miejsca).

Niby tak ale wiecie koronawirus i te sprawy, tez nie chce za bardzo wychodzić i narażać bliskich ( np w wypadku gdybym się zaraziła )
 
 
OneLotusPetal
użytkownik
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 106
Posty: 324
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-16, 21:52   

Zagubiony_ktoś napisał/a:
OneLotusPetal napisał/a:
Zagubiony_ktoś napisał/a:
Myślałem o wizycie u specjalisty ale nie ma obecnie takiej możliwości.

Dlaczego? Psychiatra jest normalnie na NFZ i nawet nie trzeba skierowania żadnego. A czekać też z reguły nie trzeba kosmicznie długo, czasem parę dni, czasem dwa tygodnie, do miesiąca (w zależności od miejsca).

Niby tak ale wiecie koronawirus i te sprawy, tez nie chce za bardzo wychodzić i narażać bliskich ( np w wypadku gdybym się zaraziła )

Umawiasz się na konkretną godzinę i przychodzisz. No od lekarza zza biurka się nie zarazisz, bo nie będzie cię badał stetoskopem ani niczym.
_________________
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-03-20, 19:03   

Ejj ludzie chyba doszłam do ładu i składu może też jako osoby znające temat powiecie coś od siebie jak wy to widzicie..... ogólnie postanowiłem dac sobie na wstrzymanie i spróbowałem olać temat i po kilku godzinach wróciłem do tego i no w głowie miałem " nie wiem kim jesteś" jako orientację ale no tozsamosc plciowa to tez to chyba ( jak się mylę proszę mnie poprawić!) Zycie w roli tej plci z jaka się czujemy ja odkryłem ze mam cześć meska ja to definiuje meska energię ( ze czuje sie np mesko, np przy innych kobietachh, albo mogę dzięki temu udawać chłopaka np isc za rękę z koleżanką i "zachowywać się męsko" chodzi tu ze np naśladować ruch faceta wiecie kulturowo przyjęte meskie rzeczy" i czuje potrzebę czasem wyrażenia tego wypuszczenia tego meskiego pierwiastka, tak samo jak sam mogę mówić o sobie zribilEM, kupiLEM, wymysliLEM itp) ale wtedy włącza się moja kobieca tozsamosc i myśli ze przecież ja nie jestem chlopakiem. Gdyby ta "meska energia" ze mnie ulegała i po prostu jej nie było to czudanym się raczej kobieta. Wiec albo jestem i ta i ta plcia ( raczej z duzo większą przewaga kobieby) albo jestem dziewczyną. Pamiętam ze kiedyś jak byłem w sklepie i udawałam chłopaka ( w sensie nint nie mówił do mnie w meskiej roli ale ja staralem się zachowywać jak on w sensie poruszac, chodziłem na meskie działy ze niby chce kupić coś dla siebie itp staralem się mówi męskim glosem itp to pamiętam ze po tym byłem zmęczony psychicznie przez to "bycie chlopakiem" myślałem tez o tym co bym odpowiedział gdyby ktoś zapytal mnie kim jestem (chodzi o plec) to albo że nie wiem kim jestem, albo że jestem dziewczyną z pierwiastkiem męskim ( dość udzielającym się)


I teraz moje pytanie brzmi czy to ze mogę "udawać chlopca i czasem mam potrzebę wyrażenia tego ( chodzi o zachowanie, nie tozsamosc) może być spowodowane tym ze przez te 4 lata nieustannie myslaLem kim jestem dzień w dzień i robiłem te różne meskie rzeczy, udawałam chłopaka, starałem się mówic podobnym glosem do mezczyzn i mój mózg się do tego po prostu przyzwyczaił czy może jest to część mnie ( tylko ze zazwyczaj jak staram się chlopieńco zachowywać to po chwiliam am potrzebę powrotu do siebie, do czynności kobiecych ( kulturowo przyjętych jako kobiece) i do zachowywania się "naturalnie" ) tak samo jak do siebie mogę mówić z meskimi końcówkami ale jak mama wczoraj się przejezycxyla i powiedziała do mnie z mesko koncowka to byłem taki "what?" Zdziwienie i myśl że nie chce aby tak mnie nazywała ( to była myśl i reakcja zupełnie nie kontrolowana)

Co o tym myślicie kochani o tym co napisałem tutaj
(Znacie mnie i pewnie wiecie że u mnie wszystko może się zmienić i pewnie za kilka dni wrócę tutaj z jakIMS innym przemyśleniem ale na obecną chwilę wydaje mi się ze tak czuje i ze tak jest najwlasciwiej)
Stwierdziłem tez ze pójdę do seksuologa ale nie wiem czy w najbliższym czasie czy po "epidemi" ale raczej zdecyduje się 😊
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-03-20, 19:23   

Piszesz, że może jest to przyzwyczajenie. Ale skąd w ogóle pojawiła się potrzeba tej konkretnej ekspresji? Bo potrzeba musiała zaistnieć zanim pojawiły się regularne zachowania. Jeśli chodzi o końcówki to sporo osób niebinarnych nie do końca odnajduje się w binarnych polskich końcówkach. Ja np. bardzo komfortowo czułem się w UK, bo w angielskim nie używa się wskazujących na płeć konstrukcji w bezpośredniej rozmowie. Gdybym żył dalej w UK to zapewne używałbym zaimka They.

Zastanawiasz się czy to przyzwyczajenie, ale pomysł jakim silnym przyzwyczajeniem jest dla Ciebie bycie w roli typowo kobiecej. W końcu całe społeczeństwo tak Cię postrzega od Twoich narodzin. Wiele osob, które przechodzą na inne zaimki ma nieraz na początku mieszane uczucia. Ale to już Ty lepiej wiesz z czym się czujesz ok. Będąc osobą niebinarną nie musisz plasować się dokładnie pomiędzy k i m. Istnieją także osoby niebinarne, które urodziły się np. w żeńskim ciele, czują się bardziej po stronie kobiecej psychicznie, mają ekspresje bardziej stereotypowo kobiecą i używają zaimków żeńskich, ale w dalszym ciągu nie czują się cis-koboetami. analogicznie bywa z non-binarami urodzonymi jako M.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-03-20, 19:59   

Cytat:
Zastanawiasz się czy to przyzwyczajenie, ale pomysł jakim silnym przyzwyczajeniem jest dla Ciebie bycie w roli typowo kobiecej. W końcu całe społeczeństwo tak Cię postrzega od Twoich narodzin. Wiele osob, które przechodzą na inne zaimki ma nieraz na początku mieszane uczucia. Ale to już Ty lepiej wiesz z czym się czujesz ok. Będąc osobą niebinarną nie musisz plasować się dokładnie pomiędzy k i m. Istnieją także osoby niebinarne, które urodziły się np. w żeńskim ciele, czują się bardziej po stronie kobiecej psychicznie, mają ekspresje bardziej stereotypowo kobiecą i używają zaimków żeńskich, ale w dalszym ciągu nie czują się cis-koboetami. analogicznie bywa z non-binarami
urodzonymi jako M.


Wiesz co nie wiem mowie to po prostu co mi się wydaje nie znam się na tym ale wydaje mi się obecnie po prostu ze wiem ze jestem dziewczyną tylko ze z "meska energia"
Tez zarzuciła mi się w głowie ze moze jestem transwescyta ( nie wiem jak to się pisze) o typie podwojnej roli ¿? Czy coś takiego ale no nie wiem co prawda byłam tylko na 1 stronie inawet nie wiem czy to coś "naukowego" ale no ja np jak tak się zachowuje "mesko" to to jest dla mnie jakby potwierdzenie tego że jestem dziewczyną ale z drugiej strony jakby nie lubię być słodka różowa dziewczynka z delikatnym głosem na 20 cm szpil nad którą umięśniony facet dmucha i Chucha ( wybaczcie ale pisze to slowko to po raz pierwszy i tez nie wiem czy dobrze haha 😜) i jakby czuje się lepiej ( przynajmniej obecnie mi się tak wydaje[ wiecie staram się tak nie skupiać na tym dopiero przez kilka godzin zobaczymy co będzie za kilka dni ] jak zachowuje się właśnie mesko, nie lubię np jak ktoś mi wspomina moja kobiecosc to ze jestem dziewczyną ( chodź może po czasie mi się to zmieni a to jest spowodowane tymi natrectwa mi i tym ze ciągle o tym myślę nieustannie, nie wiem) mógłby mi ktoś objaśnie na czym dokładnie poleGa transwescytyzm i jego odmiany po krotce i czy można moja sytuacje pod to podpiąć?
Ps. Te zachowania wzięły się stąd pamfetaminy ze po raz pierwszy ubrała się w garnitur taty ale tylko po to żeby właśnie zobaczyć jak się czuje w meskich ciuchach i te zachowania tez wzięły się z potrzeby określenia siebie i chęci zobaczenia jak się czuje gdy tak się zachowuje. Wcześniej nigdy czegoś takiego nie robilam ani nawet nie myslałam o tym, wzięło się to z próby określenia się.[/quote]
Ostatnio zmieniony przez Sven 2020-03-21, 16:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-03-20, 20:44   

Zagubiony_ktoś, jak najbardziej, możesz być kobietą z męską ekspresją. To, że społeczeństwo próbuje Cię na sile wciskac w inne schematy to jest akurat częste, ale nie musisz się temu podporządkowywać. Jeśli chodzi o transwestytyzm podwójnej roli to te określenie jeszcze czasem funkcjonuje w polsce, ale tak naprawdę jest przestarzałe i chyba mało kto wie czego dotyczy. Wcześniej niespecjalnie się nad tym zastanawiano i uznawano to zjawisko za rodzaj fetyszu, ale obecnie psycholodzy i seksuolodzy mają już dużo bardziej rozwiniętą wiedzę na temat ludzkiej płciowości. W tej chwili inaczej określa się transpłciowosc i inne są kryteria. Jeśli Ci pasuje się określać jako transwestyta to nie ma w tym nic złego, ale jest to termin raczej archaiczny. Bardziej zwyczajowy niż naukowy.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
OneLotusPetal
użytkownik
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 106
Posty: 324
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-20, 21:11   

Zagubiony_ktoś napisał/a:
z drugiej strony jakby nie lubię być słodka różowa dziewczynka z delikatnym głosem na 20 cm szpil

Znam mało osób, które to lubią. Trochę wieje stereotypową Lalką Barbie. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić taki standard wśród dorosłych kobiet.

Proszę, używaj choć czasem interpunkcji, bo bardzo ciężko się czyta twoje wpisy.

Armand napisał/a:
Jeśli Ci pasuje się określać jako transwestyta to nie ma w tym nic złego, ale jest to termin raczej archaiczny. Bardziej zwyczajowy niż naukowy.

Nooo nie do końca jest to prawda. Transwestyta, jako osoba uprawiająca transwestytyzm, dalej jest w użyciu naukowym. Nie tylko w książkach/manualach, ale też na współczesnych konferencjach.
_________________
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-03-21, 14:01   

OneLotusPetal, to prawda, ale poza Polską używa się raczej sformułowan typu gender nonconforming niż transvestite.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
OneLotusPetal
użytkownik
CIS KING


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 106
Posty: 324
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-21, 14:42   

Armand, jak już to raczej crossdressing. Gender noncomforming nie jest równie precyzyjne.
_________________
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2020-03-21, 16:47   

W społeczności raczej się terminu transwestytyzm nie używa, raczej crossdressing. A gender non conforming to raczej ktoś typu: kobieta, która lubi majsterkować lub lubi męskie ubrania, bo lubi, ale nie po to, żeby wyglądać jak mężczyzna. Gdyby robiła to po to, żeby wyglądać jak mężczyzna, to byłby to crossdressing lub binarna albo niebinarna transpłciowość.

OneLotusPetal napisał/a:
Znam mało osób, które to lubią. Trochę wieje stereotypową Lalką Barbie. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić taki standard wśród dorosłych kobiet.

Ja znam sporo takich osób... Niemniej, to, że większość (lub jak w tym przypadku: krzykliwa mniejszość) coś robi, nie znaczy, że trzeba robić tak samo.
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-03-22, 11:37   

Ej no i znowu mam watpliwosci ponieważ no niby wiem ze jestem dziewczyną ale np jak mówie o sobie to wOle używać meskich końcówek tak samo nie lubię robić rzeczy które ja uważam i które kulturowo przyjęte są jako kobiece wole robić rzeczy które są kulturowo przypisywane męzczyzna I ogólnie tez nie lubię jak ktoś w rozmowie mowi do mnie coś co mogłoby wskazywać na moja kobiecosc, na to ze jestem kobieta ale też jak zadaje sobie pytanie czy chce być chlopakiem to przychodzi mi do głowy ze nie no ale ten sposób bycia. Tez się zastanawiam czy może moja wiedza ze jestem dziewczyną jest powiązana z tym jakie mam ciało, może gdybym miała meskie cialo to może było by ok. Tylko ze ja nie mam potrzeby zmiany plci, posiadania meskiego ciała jak np mysle sobie kim bym była dla mojego dziecka matka czy ojcem to wiem ze matka ( czyli kobieta ) i jak funkcjonuje tak jak dziewczyna " sposób bycia taki jaki się utarło w naszej kulturze to zaraz czuje ze to nie ja " za powinnam zachowywać się właśnie bardziej "mesko" ) co o tym myślicie?
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-03-22, 13:25   

Zagubiony_ktoś napisał/a:
sposób bycia taki jaki się utarło w naszej kulturze to zaraz czuje ze to nie ja


A jacy muszą być w naszej kulturze i skąd masz taki przekaz?
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Sven
moderator

Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 367
Posty: 3387
Wysłany: 2020-03-22, 13:36   

Cytat:
na to ze jestem kobieta ale też jak zadaje sobie pytanie czy chce być chlopakiem to przychodzi mi do głowy ze nie no ale ten sposób bycia

Tak też można. To znaczy, że masz męską ekspresję płci, ale nie jesteś transseksualistą.
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-03-22, 13:53   

Można pozbyć się tego jakoś "tej meskiej ekspresji" bo ona mi przeszkadza czy raczej nie ?
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-03-22, 14:13   

Zagubiony_ktoś, a co Ci przeszkadza?
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Zagubiony_ktoś
użytkownik

Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 23
Wysłany: 2020-03-22, 15:37   

No właśnie ta meska ekspresja 😑
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-03-22, 15:48   

A bardziej konkretnie?
W jaki sposób przeszkadza?
Co miałoby ją zastąpić?
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 25
Wysłany: 2020-03-22, 16:32   

No ogólnie jak juz jestem kobieta i wiem o tym to chciałabym "robić kulturowe kobiece czynności" i nie mieć z tym problemu nie mieć problemu gdy ktoś nazwie mnie kobieta bo ja wgl źle się czuje jak pokazuje ludzia to ze jestem kobieta czyli jak robie jakiekolwiek czynności (kulturowe ) które świadczą o kobiecości które ludzie odbierają za kobiece
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 762
Posty: 5173
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2020-03-22, 16:39   

To dlaczego chcesz być taka i robić rzeczy z którymi czujesz się źle?
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 837
Posty: 9279
Wysłany: 2020-03-23, 23:02   

Zagubiony_ktoś napisał/a:
co o tym myślicie?

Wciąż to samo: masz ruminacje - https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruminacje
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 14