Poprzedni temat «» Następny temat
Miał ktoś podobnie. Ustabilizowane i przejście tozsamosci
Autor Wiadomość
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-07-28, 21:08   Miał ktoś podobnie. Ustabilizowane i przejście tozsamosci

Witajcie jestem osobą młodą i mam pewien problem ¿? Więc tak w młodości czulamki się raczej jak chłopiec i albo nie mogłam stwierdzić tego kim jestem albo pochylalam się bardziej ku plci meskiej. Problem polega na tym ze jakoś od początku tego roku coś w mojej głowie przeskoczyło i identyfikuje sie teraz z plcia kobieca w 100%. Musze powiedzieć ze jest to dla mnie dziwne z jednej strony ciesze się ze identyfikuje sie ze swoja plcia biologiczna a z drugiej czyje się trochę jak dziwoląg, kasuje się myślami ze wciaż jestem chlopakiem bo moja "prawdziwa" tozsamosc plciowa jest meska ( ta pierwsza). Z jednej strony chce żyć tak jak teraz się czuje czyli jak dziewczyna i byc nia w pełni ale te myśli albo mam tak ze "nie jestem prawdziwa dziewczyna bo nie czułam się nia od urodzenia. Jakieś 3 miesiace temu poznałam chłopaka i bardzo fajnie nam razem spotykamy się ale jest mi dziwnie być przy nim dziewczyna bo ciągle mam te myśli i wgl powiedzie mu o tym jak czulam się wcześniej gdybysmy w przyszłości chcieli to razem ? Miał ktoś podobnie ze np w dzieciństwie czuł się np mesko a potem mu się zmieniło i nagle trwałe czują się druga plcia? Albo jeżeli znacie podobne historie moglibyście wkleić linka albo opowiedzieć. Wiem ze są ludzie których plec jest płynna ale mi bardziej chodzi o trwała zmianę np w dzieciństwie czy cos?
 
 
Prince of Foxes
użytkownik
Prince of Foxes


Tożsamość płciowa: nb
Preferowany zaimek: on
Punktów: 4
Posty: 58
Wysłany: 2019-07-28, 21:51   

Jako dziecko nie czułem się w ogóle. Później dopiero zacząłem zwracać uwagę na swoje odczucia względem samego siebie i tego w jaki sposób funkcjonuję w społeczeństwie. Od jakoś pięciu lat jestem świadomy tego, że jestem spektrum transpłciowości, tyle że czasem bliżej "męskiego końca" a okazjonalnie w okolicach środku. Szczerze mówiąc kilka razy zdarzyło się, że czułem się dobrze ze swoim wyglądem i płcią biologiczną, ale to były raczej wyjątki niż reguły, gdyż zawsze ostatecznie wracam do swojego "męskiego ja", czy tego chcę czy nie. Związki z chłopakami niezbyt wychodziły, gdyż nie byłem w stanie być traktowany jako kobieta, a wtedy było mi to przypominane na każdym kroku :v

Polecam się zastanowić co dokładniej sprawia, że czujesz się przy nim dziwnie, nie musi to być przecież nawet nic związanego z byciem trans, spokojnie. Jeśli czujesz się jak dziewczyna w 100% to w zasadzie nie ma co szukać problemu, tylko się cieszyć, że jest dobrze :mrgreen: Możesz być ewentualnie po tej bardziej kobiecej stronie spektrum i być w jakimś stopniu osobą niebinarną.
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 716
Posty: 5030
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-08-07, 08:30   

Jest coś takiego jak transseksualizm dziecięcy.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-08-11, 20:54   

Armand napisał/a:
Jest coś takiego jak transseksualizm dziecięcy.

No wlasnie dziecięcy.... A jest możliwość ze mi się nagle zmieniło w wieku rocznikowo 20 lat ? Dziwne nie potrafię powiedzieć czy wtedy czulam sie jak 100% chlopak natomiast teraz wiem ze jestem dziewczyną i dziwnie mi troche, nie umiem się w tym odnaleźć bo boje się ze jak założę rodzinę będę miała męża, dzieci to ciągle będę wracać do tego i będę myslec ze kiedyś czulamki się męsko, kiedyś czulam sie jak chlopak i przez to nie jestem prawdziwa kobieta teraz. Beznadziejna sprawa a nie chce isię do psychologa bo nie chce mówic obcej osobie o moim życiu i problemach...
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 716
Posty: 5030
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-08-12, 08:11   

Może jesteś genderfluid i Ci się zmieniło. Są też osoby które w wieku nastoletnim były 100%pewbe że są trans, A po 20tce im się zmieniło jak np Marcin Rzeczkowski/Noemi. Różnie bywa. Pytanie czy jeśli nawet by Ci się znów trochę zmieniło, to robi Ci to różnice. Co za różnica czy jesteś "prawdziwą" kobietą i co to w ogole oznacza. Chyba ważniejsze że jest się prawdziwym sobą. A do wizyty u kumatego w temacie trans specjalisty bym Cię namawiał, bo istnieje możliwość że ta zmiana jest spowodowana innymi czynnikami, i przydałoby się zrobić testy diagnostyczne.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-08-12, 08:46   

Armand napisał/a:
Może jesteś genderfluid i Ci się zmieniło. Są też osoby które w wieku nastoletnim były 100%pewbe że są trans, A po 20tce im się zmieniło jak np Marcin Rzeczkowski/Noemi. Różnie bywa. Pytanie czy jeśli nawet by Ci się znów trochę zmieniło, to robi Ci to różnice. Co za różnica czy jesteś "prawdziwą" kobietą i co to w ogole oznacza. Chyba ważniejsze że jest się prawdziwym sobą. A do wizyty u kumatego w temacie trans specjalisty bym Cię namawiał, bo istnieje możliwość że ta zmiana jest spowodowana innymi czynnikami, i przydałoby się zrobić testy diagnostyczne.
jakimi innymi czynnikami mogło to bycia spowodowane?
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-08-12, 13:04   

Prawdopodobnie psychologicznymi. Szeroko pojętymi.
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-08-12, 14:08   

A jest możliwość żeby zmieniło mi się to "naturalnie, " tak po prostu. Bo nie kabinowalam żeby moja tozsamosc się zmienila ani nic żyłam normalnie i po prostu?
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-08-12, 14:43   

Możliwe. Jak już wyjaśnił Armand, to się zdarza.
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 601
Posty: 3231
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2019-08-12, 23:13   

Weronika, tożsamość generalnie się nie zmienia, zmienia się świadomość własnej tożsamości.
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-08-13, 06:30   

Ada75 napisał/a:
Weronika, tożsamość generalnie się nie zmienia, zmienia się świadomość własnej tożsamości.
Czyli? Wybacz ale nie znam się na tych sprawach hahaha i byłabym wdzięczna za wytłumaczenie drobne
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 82
Posty: 481
Wysłany: 2019-08-13, 13:48   

Armand napisał/a:
Są też osoby które w wieku nastoletnim były 100%pewbe że są trans, A po 20tce im się zmieniło jak np Marcin Rzeczkowski/Noemi.


Wowow..wwo..ona pisała kiedyś że stwierdzili jej borderline(+ psioczenie na Libera ale to oczywiste że on takich rzeczy nie wykryje), dla mnie ta osoba nic z ts nigdy nie miała wspólnego. Urojenia transseksualne to nie transseksualizm. Takie urojenia odnotowuje się w schizofrenii, borderline, psychozie a także po jakiś traumach i zapewne w hipochondrii też się to może ujawnić. Widziałem też kiedyś artykuł naukowy opisujący urojenia transseksualne będące wynikiem złych relacji w rodzinie. Teoretycznie dobry psychiatra powinien odróżnić te 2 zjawiska.
Miałem styczność z osobą która w takich urojeniach pozmieniała sobie nawet dane i generalnie jest problem by takie rzeczy odkręcić już nie wypomnę o cofnięciu efektów operacji.

Ada ma racje tożsamość się nie zmienia, ale można ją lepiej poznawać typu są osoby trans które przez naciski środowiska same się oszukują co do swojej tożsamości albo przez jakiś czas próbują się dopasować. U nastolatków też zdarza się czas poszukiwań, dlatego są lekarze którzy są przeciwni leczeniu transseksualizmu u młodych :/ a szkoda....
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-08-13, 15:06   

Ale Noemi/Marcin nie miał/a urojeń. W każdym razie nigdy żadnego rażącego opisu czegoś będącego nie nadinterpretacją, a wyraźnym urojeniem nigdy nie opublikował/a. Ja to widzę, że ten border u niego/niej to było bardziej coś w deseń faz manikalnych lub wkręcania się, robienia bez pomyślunku. Kto wie, może po prostu był to bardziej zwykły przypadek „a to jednak nie dla mnie” i potrzebna była dla sądu jakaś podkładka, uzasadnienie, żeby zrobić detranzycję.
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 82
Posty: 481
Wysłany: 2019-08-13, 21:09   

Czasem ciężko odróżnić urojenia jak dana osoba baaardzo w nie wierzy. Gdzieś na blogu ma wpis o swoich 2 stronach kobiecej i męskiej i one są opisywane jako 2 różne osoby...osoby trans są 1 osobą i wiedzą o tym. Plus inne kwiatki jak pozew napisany w natarczywej żeńskiej formie, pisanie że mastektomie robi się pod wpływem społecznym a nie przymusem wewnętrznym i generalnie moim zdaniem totalny brak pojęcie o odczuciach osób transseksualnych, miałem to nieszczęście założyć tu konto jak była moderatorem.
Myślę że dużo zależy od tego jak dana osoba jest w stanie mocno coś sobie wkręcić, byłem kiedyś dosyć blisko z dziewczyną z borderem i była sobie w stanie wmówić niektóre rzeczy tak mocno że nie miała problemów z przekonaniem do swojej wizji świata osób postronnych.

+wiadomo że Liber wychodzi z założenia że wszyscy jego pacjenci to 101% trans <rotfl> ale z reguły w poczekali można natrafić na innych transów, osoby "to nie dla mnie" chyba nie wędrują aż tak daleko a, Liber ma swoją cene, nie mówie o pieniążkach :V myślę że trzeba pewnej determinacji i woli żeby się do niego wybrać.
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 601
Posty: 3231
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2019-08-13, 21:11   

Weronika napisał/a:
Czyli? Wybacz ale nie znam się na tych sprawach hahaha i byłabym wdzięczna za wytłumaczenie drobne


Jeśli ciebie to śmieszy, to nie mam ochoty tłumaczyć.

Ubodło mnie to śmieszkowanie.
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-08-13, 21:47   

Mr. X, nie twierdzę, jak było lub nie było, ale Twoja argumentacja jest bardzo mało przekonująca. Osobiście, te niby 2 różne osoby odebrałem jako zabieg literacki, przenośnię. Nie widzę powodu, żeby odbierać to inaczej. Pisanie o sobie w żeńskiej formie w pozwie również jest słabym argumentem. Jest też część osób trans, które nie odczuwają potrzeby przechodzenia zabiegów, a ich tożsamość odbiega od płci przypisanej przy urodzeniu, dlatego argument o usunięciu piersi też jest słaby. Może i nie miał/a (ostatnio pisząc tu preferował męskie końcówki przy identyfikacji niebinarnej) pojęcia o odczuciach osób ts, co nie zmienia faktu, że nie da się tego wywnioskować z pierwszej części Twojej wypowiedzi.

(Ta część Twojej wypowiedzi trąci trutransizmem, więc jako moderator przypomnę, że to forum ma być miejscem przyjaznym dla różnych osób transpłciowych, nie tylko takich, które wpasowują się w ramy „tru”, w tym dla osób niebinarnych, transgenderowych, transwestytycznych itp.)

Oprócz tego borderline to bardzo szeroka, niejednoznaczna, różnorodna kategoria. Ciężko jest na podstawie takiej jednostki diagnostycznej coś bliższego stwierdzić. Szczególnie bez przybliżenia na czym dokładnie polegają problemy danej osoby. Są np osoby z borderem, które miewają przejściowe stany psychotyczne, np paranoidalne, myśli samobójcze, a poza tym zachowują się normalnie i z rozsądkiem (o ile w danej chwili nie doświadczają takiego stanu, do którego zyskują krytycyzm po jego minięciu). Dlatego też wydaje mi się, że taka diagnoza niewiele mówi.

Niestety, im więcej tranzycji, tym więcej detranzycji. Można, nie zwalając tego na jednostki diagnostyczne, łatwo stwierdzić, że jesteśmy ludźmi i popełniamy błędy. Raz na jakiś czas podejmujemy błędne decyzje, dlatego, że nie mamy wszystkich informacji potrzebnych do oceny sytuacji. I to jest normalne i ludzkie. Kto podejmował w życiu decyzje, ten wie, że często są one podejmowane w warunkach niepewności i w pewnym stopniu ich wynik zależy od „rzutu kośćmi”.

Są osoby, które dłużej wahają się przed podjęciem kroków, ale też takie, które szybciej i z mniejszą ilością namysłu przechodzą do działania i to jest w granicach normy. Dlatego też osoba z łatwością działania popędzi od razu do Libera. Znam mnóstwo ludzi, którzy bez skrupułów i szybko wydaja duże sumy pieniędzy i narażają swoje zdrowie. Nikt nie stawia im diagnoz ani nie lądują w psychiatryku. Oczywiście działają często na własną szkodę... ale nie jest to choroba, mimo wad takiego postępowania.

Co do przekonywania osób postronnych, to tak, osoby z dużą dozą pewności siebie przekonują. To tez nie jest objaw choroby, tak już jest. Wystarczy spojrzeć na rzesze sprzedawców, którzy z przekonaniem wciskają swoje produkty klientom, wiedząc, że wciskają bubel.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 802
Posty: 9104
Wysłany: 2019-08-14, 22:33   

Mr. X napisał/a:
miałem to nieszczęście założyć tu konto jak była moderatorem.

Ale czemu zaraz nieszczęście to nie rozumiem, akurat moderatorem była ta osoba poważnym i moim zdaniem nie ma się do czego przyczepić.
_________________
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 716
Posty: 5030
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-08-15, 19:08   

wendigo, być może ludzie czują potrzebę zgnojenia Noemi za detranzycję. Jeśli tak, to jest to maksymalnie obrzydliwe zachowanie.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 82
Posty: 481
Wysłany: 2019-08-15, 20:11   

Sven napisał/a:
Pisanie o sobie w żeńskiej formie w pozwie również jest słabym argumentem. Jest też część osób trans, które nie odczuwają potrzeby przechodzenia zabiegów, a ich tożsamość odbiega od płci przypisanej przy urodzeniu, dlatego argument o usunięciu piersi też jest słaby.

Napisanie takiego pozwu może realnie zaszkodzić , co do masterktomii to nie o tym pisałem, pisałem że ta osoba uznała na swoim blogu że osoby transseksualne robią mastektomie z przymusu społecznego (mało tego ta informacja została zacytowana w niskich lotów artykule naukowym z ramienia gender studies na temat tego że transseksualizm jest wynikiem patriarchatu -_-) co jest moim zdaniem transfobiczne. Nie sądze żaby jakikolwiek k/m dał się szlachtować na stole operacyjnym dla uciechy społeczeństwa, robimy to dla siebie tylko dla siebie.
wendigo napisał/a:

Ale czemu zaraz nieszczęście to nie rozumiem, akurat moderatorem była ta osoba poważnym i moim zdaniem nie ma się do czego przyczepić.

Hmm..z tego co pamiętam nie byłem jedynym który zarzucał tej osobie egocentryzm :3
Napisano wiele wiele lat temu :v napisał/a:

Gdyby Ryu nie był adminem dostałby ostrzeżenie albo nawet i kilka i wakacje od forum za takie tanie pojazdy, bo bez względu na jego "dobre chęci" zachowuje się czasem jak buc i ocenia innych swoją miarą (nie zapominaj że sam nie jest TS i potrzebuje opieki psychiatry ale teraz traktuje innych tak jak by mieli dokładnie ten sam problem co on) a to z pomocą ma niewiele wspólnego.

ja rozumiem że można studiować sobie psychologie i przeceniać ten kierunek ale pewność siebie w rzucaniu diagnozami przez Naomi była dość znaczna(niczym u fachowca po studiach medycznych z wieloletnim doświadczeniem), plus dodajmy że ta osoba udzielała się w innych mediach (radio, gościnne wpisy) jako "spec" od transseksualizmu..a nią nie była...
Armand napisał/a:
wendigo, być może ludzie czują potrzebę zgnojenia Noemi za detranzycję.

Detranzycja nie ma nic do rzeczy, ta osoba irytowała mnie już przed detranzycją :P kiedy po roku dowiedziałem się że robiła detranzycje totalnie nie byłem zaskoczony.

No ale było minęło trochę odwędrowaliśmy od tematu, wciąż podtrzymuje że przypadek Noemi nie jest przykładem osoby której "po prostu" po 20 się odmieniło.
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 601
Posty: 3231
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2019-08-15, 20:54   

Z internetowych pytań zagubionych bytów ujawniających wyłącznie szczegóły łatwo wyciągać pochopne wnioski. A jeśli większość z nich jest w opinii obserwatorów trafna to mamy przepis na "sukces" rzeczkowskiej osoby.

Swego czasu odrzuciła mnie jedna jego wypowiedź od transpomocy. Tylko, że już nie pamiętam szczegółów i nie chce mi się szukać. Dziś wiem, że sama robiłam podobnie, może to był powód mojej niechęci?

W każdym razie daleka jestem od gnojenia za detranzycję, zawsze lepiej pójść i wrócić niż żałować do końca życia, że się nie poszło.
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-08-15, 22:20   

No... Jedni są bardziej przebojowi od innych...

Ada75, co masz na myśli przez przepis na sukces?
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 601
Posty: 3231
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2019-08-16, 07:05   

Publikacje internetowe ze sporą liczbą obserwatorów.
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-08-16, 07:48   

Spoko. No tak.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 802
Posty: 9104
Wysłany: 2019-08-16, 19:16   

Mr. X napisał/a:

wendigo napisał/a:

Ale czemu zaraz nieszczęście to nie rozumiem, akurat moderatorem była ta osoba poważnym i moim zdaniem nie ma się do czego przyczepić.

Hmm..z tego co pamiętam nie byłem jedynym który zarzucał tej osobie egocentryzm :3
Napisano wiele wiele lat temu :v napisał/a:

Gdyby Ryu nie był adminem dostałby ostrzeżenie albo nawet i kilka i wakacje od forum za takie tanie pojazdy, bo bez względu na jego "dobre chęci" zachowuje się czasem jak buc i ocenia innych swoją miarą (nie zapominaj że sam nie jest TS i potrzebuje opieki psychiatry ale teraz traktuje innych tak jak by mieli dokładnie ten sam problem co on) a to z pomocą ma niewiele wspólnego.

Takitam cytat kogoś o Ryu, gdyby to jeszcze był cytat Ryu, to by był jakiś argument :P
Ale nieważne, robimy offtop, sorry :P
_________________
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-09-07, 09:27   

Cały czas czuje się dziewczyna ale np jak siedzę w domu i rozmawiam np z mama o jakiś kobiecych sprawach, jakieszeń kobiece ciuchy itp to atutematycznie mam w głowie ze kiedyś czulamki się chlopakiem i to mnie strasznie dołuje. Tak samo jak myślę np o związku w przyszłości to np nie wyo brałam sobie mieć dziecko bo reszta dzieci ma matki które od poczataku czul się sobą itp a ja to taki fziwolag. Ciesze się bardzo z drugiej strony ze wiem kim jestem i identyfikuje sie ze swoja plcia. Moglibyście napisać coś co myslicie o mojej sytuacji, jak wy byście się w tym odnalezli i ogólnie moglibyście się odnieść do mojej sytuacji.
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-09-07, 14:07   

Cytat:
Tak samo jak myślę np o związku w przyszłości to np nie wyo brałam sobie mieć dziecko bo reszta dzieci ma matki które od poczataku czul się sobą itp a ja to taki fziwolag

Ej! :-p To nie jest miłe.
A tak poza tym, dziecko nie potrzebuje „mamusi i tatusia”, normatywnych płciowo rodziców, tylko żeby o nie dbać i je kochać. Badania wykazują, że dzieci homo par mają się tak samo dobrze jak ich rówieśnicy, jeżeli nie lepiej, bo są planowane i chciane.

Weronika napisał/a:
atutematycznie mam w głowie ze kiedyś czulamki się chlopakiem i to mnie strasznie dołuje.

Ale co Cię dołuje? Nie ma w tym nic złego, że zmieniło Ci się poczucie tożsamości płci.
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-09-07, 14:20   

Tz z tymi dziwolągami to nie miałam na myśli tego, tylko ze nie wiem jakby jestem inna ze do jakiegoś czasu czulam sie tak a nagle czulam sie tak uważam "dziwactwo" za ta zmianę nagla i to nie jest tak ze skokowo czuje się mezczyzna kobieta, tylko teraz cały czas czuje się kobieta. No właśnie co do twojego drugiegopytania, czuje się trochę jak taki dziwoląg dlatego ze wiesz są ludzie którym się to zmienia co jakiś czas i ze" skokowo" ze tak powiem zmienia im się tozsamosc a u mnie jest to jakby zmiana o 180° i trochę nie umiem się w tym odnaleźć. Albo np jak jest grupka ludzi to tez wydaje mi się pomimo tego że czuje się teraz dziewczyna to jeżeli np jest ze dziewczyny w swoim gronie chłopcy w swoim to mam tak ze wydaje mi się jakbym powinna być tez w tym męskim bo kiedyś się czułam mesko itp. I właśnie to jest dla mnie dołujace bo np chodźmy ta sama rola matki jak tak sobie myślę albo opiekuje się czasem jAkimś młodszym dzieckiem z rodziny to mam tak ze "nie powinnam wykonywać takich strikte damskich ról bo kiedyś czulam sie mesko" wydaje mi się ze źle się będę czuła jako matka bo ciągle mam jakby nasilone te myśli ze matki innych dzieci czuły się tak od zawsze...
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-09-07, 15:55   

Cytat:
to nie jest tak ze skokowo czuje się mezczyzna kobieta, tylko teraz cały czas czuje się kobieta.

No to co z tego? To, że jest to rzadkie, nie ujmuje Ci. Nie ma w tym nic złego.

Cytat:
trochę nie umiem się w tym odnaleźć

To może to Cię stresuje, a nie, że uważasz, że to coś złego, co przeżyłaś?

Ale nawet mężczyźni mogą opiekować się dziećmi, Twoje poczucie kim jesteś nie ma nic do tego, czy wolno Ci wykonywać stereotypowe płciowe czynności w jedną lub drugą stronę.

Weronika napisał/a:
mam jakby nasilone te myśli ze matki innych dzieci czuły się tak od zawsze...

A to co, to czyni je lepszymi? Bardziej godnymi bycia matką? To, czy długo się coś czuje nie czyni tego mniej prawdziwym. Jak będziesz się źle czuła w takiej roli to będziesz tatą i tyle. Raczej nie ma w tym problemu. W obecnych czasach kobieta nie musi „być matką”, jedyne co, to rodzi dziecko i nie trzeba go nawet karmić piersią, bo są sztuczne mleka dla dzieci. Można być nawet mamą i męską lesbijką i w niczym to nie przeszkadza, o ile dbasz o dziecko. Mówisz jakbyś nie zasługiwała na kobiece rzeczy, bo nie jesteś wystarczająco kobieca itp. Nieprawda! Mieszaj cechy płci jak Ci się podoba. Żyjesz dla siebie, a nie żeby wpasowywać się w sztuczne ramy normalności. Głowa do góry.
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-09-07, 16:26   

Bardzo dziękuję Ci za to co piszesz, aż mi się chce płakać jak to czytam. Żeby było jasne nie mam NIC do osib trans i w żaden sposób nie chce ich urazić tym co pisze tylko opisuje tutaj moje osobiste odczucia i przeżycia. Właśnie ja to odbieram ( raczej ja tutaj na te myśli nie mam wpływu) właśnie z tego powodu ponieważ teraz czuję się w 100% kobieta czuje się jakby właśnie gorsza np od mojej mamy, moich koleżanek właśnie dlatego ze zaczelam się czuć kobieta od pewnego momentu mojego życia a nie od zawsze, i ogólnie właśnie jak rozmawiam z mama o czymś co niby jest kojarzone z kobiecości a ( nie wiem dajmy na to ze jakaś bardzo seksowną sukienkę ) itp wiecie co właśnie ołtarze jest odbierane za coś bardzo kobiecego to ja pomimo że mi się podoba właśnie przez ta sytuacje czuje ze nie powinnam tego kupowachlarz p bo nie wiem nie zasługuje na to ¿?albo np nie chce być traktowana np przez panów nie wiadomo jak kobieco ( sprawia mi to przyjemność i jest mile ale jakby na poziomie właśnie psychiki nie chce ) właśnie dlatego e nie chce być przez nich odbierana kobieco bo wtedy od razu mam te przygnębiające myśli zeaslugujeeee zeaslugujeeeeuje się iewczyna od pewnego momentu a nie ood zawsze, rozumiecie o co chodzi ? Ogólnie Lubie sukienki damskiedy egzystencji e jakby nie lubię pokazywać innym tego że jestem kobieca właśnie przez ta sytuacje związana z moja tozsamościa. A wiecie tez bym chciała żyć normalnie znaleźć sobie chłopaka być jak normalna dIewczyna żyć normalnie nie myśleć o tym...
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-09-07, 16:35   

Cytat:
Żeby było jasne nie mam NIC do osib trans

Jasne. Widać ;-) Jesteś po prostu kłębkiem nerwów w obecnej chwili.
Może nieumiejętnie, ale chciałem pokazać, że jesteś dla siebie zbyt krytyczna, niemiła. Często mówimy sobie sami takie rzeczy, których nie powiedzielibyśmy innym, bo są dokuczliwe. Sami też nie zasługujemy na to, tak samo jak inni nie zasługują.

Zasługujesz na te sukienki. Jak najbardziej. Nie jesteś gorsza. Jeżeli dobrze się czujesz nosząc sukienki czy opiekując się dziećmi, rób to. Żyjesz dla siebie. A kobieta to kobieta. Nie ważne czy męska, kobieca, czy z przeszłością gender fluid, trans.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 802
Posty: 9104
Wysłany: 2019-09-07, 22:42   

Weronika napisał/a:
Moglibyście napisać coś co myslicie o mojej sytuacji,

To samo co wcześniej -> sprawa dla psychologa (nerwica natręctw, jakaś inna nerwica czy coś takiego).

Weronika napisał/a:
czuje się jakby właśnie gorsza np od mojej mamy, moich koleżanek właśnie dlatego ze zaczelam się czuć kobieta od pewnego momentu mojego życia a nie od zawsze

Chyba nikt się nie czuje kobietą od zawsze :P Dzięki często się nad swoją płcią nie zastanawiają. A dość często dziewczynki twierdzą że są chłopcami ;)
_________________
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-09-08, 07:51   

Cytat:
Chyba nikt się nie czuje kobietą od zawsze Dzięki często się nad swoją płcią nie zastanawiają. A dość często dziewczynki twierdzą że są chłopcami
serio ?
 
 
WojtekM
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 340
Posty: 1901
Wysłany: 2019-09-08, 09:30   

Zapewne wendigo miał na myśli, że niemowlak czy np. dwuletnie dziecko nie ma jeszcze takich dylematów jak płeć.

wendigo napisał/a:
A dość często dziewczynki twierdzą że są chłopcami

No. I niektórym "dziewczynkom" zostaje to na resztę życia :D
_________________
 
 
 
Maerno
użytkownik
Martin


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 17
Posty: 78
Wysłany: 2019-09-08, 13:26   

Cytat:
1-2% chłopców wolałoby być dziewczynkami, 2 razy tyle dziewczynek chciałoby być chłopcami, ale bardzo rzadko zdarza się, by w przyszłości u osób tych rozwinęły się zaburzenia tożsamości płciowej

Niby wikipedia to nie najlepsze źródło, ale trudno
_________________
"Powiedz co to znaczy, gdy ktoś myśli inaczej
I gdy mówi inaczej. Czy to ci nie przeszkadza?"
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 802
Posty: 9104
Wysłany: 2019-09-09, 02:20   

Maerno, gdzieś spotkałem się z dużo wyższą statystyką (odnośnie dziewczynek), ale nie pamiętam gdzie (tzn. częściej się spotykałem z taką wyższą statystyką).
_________________
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-09-09, 15:44   

Jeszcze niedawno to bym powiedział, że płciowa konfuzja z okresu dojrzewania mi przeszła, ale skończyło się tak, że jestem tg i zastanawiam się, czy zawracać głowę nauczycielom o męskie imię. Ale tak w sumie... pamiętam, że trochę osób miało tego typu przemyślenia w okresie dojrzewania. Niektórzy też w dzieciństwie. Obstawiałbym jedną na 10 osób, może nawet 1 na 5. Patrząc na statystyki, większość tych osób nie podejmuje się tranzycji.
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-09-09, 16:42   

Cytat:
Obstawiałbym jedną na 10 osób, może nawet 1 na 5. Patrząc na statystyki, większość tych osób nie podejmuje się tranzycji.
ale masz na myśli tutaj np osoby które w wieku nastoletnim, dziecięcym identyfikowaly się z przeciwna plcia a to potem im przeszoło czy po prostu osoby ktore czują się przeciwnej płci ale nie czynią w kierunku zmiany kroków.
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-09-09, 16:52   

Takie, które miały zawirowania w tym temacie, które widać z zewnątrz, przed dorosłością.
 
 
Weronika
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: ona
Posty: 13
Wysłany: 2019-09-09, 17:09   

Czyli np problem z określeniem tozsamosci ? ( wybacz ze zadaje te głupie pytania ale chcę mieć jasność w tym )
 
 
Sven
moderator
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 337
Posty: 3215
Wysłany: 2019-09-09, 17:47   

Tak. Ogólnie ciężko jest dokładnie zliczyć ile osób miało tego typu rozterki lub jest na przykład niebinarne, bo nikt tego nie bada i też dużo osób nie dzieli się takimi przemyśleniami, nie zawsze wiadomo jakiej natury to są rozterki płciowe. Pełne tranzycje są też zmianą płci w dokumentach, takie osoby które je przechodzą pojawiają się u lekarzy, więc jest to jakoś udokumentowane i w związku z tym zliczalne. Inne rzeczy ze spektrum transpłciowości nie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 9