Poprzedni temat «» Następny temat
Przyczyna transseksualizmu
Autor Wiadomość
Ben1992
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 11
Posty: 70
Wysłany: 2019-06-08, 14:27   Przyczyna transseksualizmu

Zastanawiam się nad przyczyną naszej dolegliwości. Tutaj na forum zbyt wielu teorii nie znalazłem. Wiadomo, że przyczyna jest nieznana poza domysłami, ale wszystko bez potwierdzonych badaniami faktów.
I właśnie to mnie martwi.. bo gdybyśmy poznali przyczynę, moim zdaniem jest to wrodzone i byłyby dowody na to, mielibyśmy skuteczny argument do obrony. Być może problem by został zrozumiany i powstałaby nadzieja na refundację leczenia. Tymczasem XXl w i dalej nic nie wiadomo. Dlaczego takim problemem jest ustalenie tego, jak myślicie? Trwają jakieś badania na temat tego zagadnienia?
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 62
Posty: 360
Wysłany: 2019-06-08, 17:19   

Oh kojarzę że był taki temat dość rozbudowany ale możliwe że offtop do jakiegoś innego tematu. Pamiętam bo dużo tam naskrobałem bo kiedyś miałem obsesje na ten temat.

Generalnie tak są badanie dające przesłanki że ts jest genetyczne, na google scholar możesz poszukać pod "brain sex/gender" "neurobiology gender" "male brain" "transexual" itp po polsku też kilka jest.
O dziwo te najbardziej sensowne nie mają tagu transseksualizm, są o różnicach w mózgach kobiet i mężczyzn i od niechcenie są tam też mózgi trans uwzględnione. Wykryto różnice w ułożenie sieci neuronów między ts a ich pozornie biologicznymi odpowiednikami (że np k/m nie ma jak kobieta) kojarzę też polskie badanie o zębach, raz trafiłem na super wzmiankę o tym że budowan hormonu lh u m/k jest taki jak u cis-kobiet (a info o tym jak budować to białek jest w genach jeśli coś nie pyka to w genach też coś nie pyka) sam artykuł był o neuroprzekaźnikach.
Jest też niechlubny "eksperyment J.Money" który no kurde jak na tacy podaje informacje że płeć jest od urodzenia niezmienna, tylko jakoś jest to ignorowane i jest raczej więcej artykułów że jakaś tam psychologia transseksualizmu .

Niestety nie wszystkie badania potwierdzają jakieś istotne różnice, w części jest źle opisana grupa badawcza tzn nic o nich nie wiadomo, nie wiadomo czy wogóle są na hrt, na dobra sprawę nawet nie wiadomo czy to serio są osoby trans albo grupa jest baardzo mała.

Przyczyny dla których badania nas ts są takie słabe to:
-Badania genetyczne są mega drogie
-I tak wciąż bardzo mało wiemy o zależnościach między wszystkimi naszymi genami, ts wygląda na coś zależne od wielu genów => jeszcze ciężej to wyśledzić
-Ciężko o dużą reprezentatywną grupę
-Spory ideologiczne..od zawsze...nawet w ubiegłym wieku jak próbowano wpisać ts do chorób endokrynologicznych to podniosły się szitstormy między innymi bo to by dowodziło że jest różnica między mózgami kobiety a mężczyzny a już wtedy były grupy uważające to za przejaw szowinizmu -__- Teraz jest nawet jeszcze dziwniej bo masz bardzo głośnie grupy mówiące że płeć to konstrukt społeczny itp Wiesz kłótnia prawo-lewo, P: Płeć zależy od biologii! Chromosomy! L:Nie, nie prawda (a na biologi nie zna się żadna ze strony i nie pada argument o inter albo choćby o samym genie SRY bo to on a nie cały Y odpowie za formowanie się męskiej płci)
-Te badanie nieopłacaną się biznesowo, nie bardzo da się na tym zarobić
 
 
Katarzyna
użytkownik
Katarzyna

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 292
Posty: 1032
Wysłany: 2019-06-08, 19:39   

Dick Swaab
 
 
adatoproste
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 62
Posty: 144
Wysłany: 2019-06-08, 22:51   

ciekawe
https://neurosciencenews.com/transgender-brain-9234/
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 422
Posty: 3465
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-09, 10:52   Re: Przyczyna transseksualizmu

Ben1992 napisał/a:
Być może problem by został zrozumiany i powstałaby nadzieja na refundację leczenia.


Ależ w Polsce są refundowane:
-wizyty u seksuologa, psychologa oraz psychoterapeuty,
-HRT (w przypadku M/K),
-mastektomia i panhisterektomia (u K/M ze zmienionymi danymi).

Przed 1997 r. były refundowane także SRS dla kobiet i mężczyzn.

Brak refundacji teraz to kwestia decyzji politycznej, nie braku medycznego uzasadnienia. Napisz przed jesiennymi wyborami maile do kandydatów na posłów z Twojego okręgu, czy coś by chcieli w tej sprawie zrobić.
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Kamko
użytkownik
Bojąc się odp...


Tożsamość płciowa: x
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 20
Posty: 134
Wysłany: 2019-06-09, 12:17   

No proszę, nie przypuszczałam, że to jest refundowane...

Ja mam teorie, że przyczyna mojego genderfluizmu jest w psychice. Trauma szkolna plus rodzice nie umiejący wychować chłopaka na „prawdziwego mężczyznę”.
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 709
Posty: 5022
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-06-09, 12:30   

W sumie co za różnica czy przyczyną jest biologiczna czy spoleczna, czy pół na pol. To nie jest tak, że mózg można wyczyścić i zapisać na nowo. Ile można zrobić terapią tyle można. Reszta zostaje i trzeba to zaakceptować.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 62
Posty: 360
Wysłany: 2019-06-09, 22:12   

Armand napisał/a:
W sumie co za różnica czy przyczyną jest biologiczna czy spoleczna, czy pół na pol. To nie jest tak, że mózg można wyczyścić i zapisać na nowo. Ile można zrobić terapią tyle można. Reszta zostaje i trzeba to zaakceptować.

No bo jak WHO by wydało że to społeczna rzecz to by hrt ani operacje nie były możliwe i leczony by tylko wyłącznie psychologicznie i zapewne w niektórych krajach również psychiatrycznie, wyczyścić nie ale próbowano by nadpisać :V
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 422
Posty: 3465
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-09, 22:18   

Mr. X napisał/a:

No bo jak WHO by wydało że to społeczna rzecz to by hrt ani operacje nie były możliwe i leczony by tylko wyłącznie psychologicznie i zapewne w niektórych krajach również psychiatrycznie, wyczyścić nie ale próbowano by nadpisać :V


Co. :roll:

Cukrzyca typu 2 jest pół na pół spowodowana czynnikami genetycznymi i społecznymi, a mimo to refundowane jest takie leczenie, które rzeczywiście pomaga na tę chorobę.
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 709
Posty: 5022
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-06-09, 23:15   

Mr. X napisał/a:

No bo jak WHO by wydało że to społeczna rzecz to by hrt ani operacje nie były możliwe i leczony by tylko wyłącznie psychologicznie i zapewne w niektórych krajach również psychiatrycznie, wyczyścić nie ale próbowano by nadpisać :V


No... nie. To tak nie działa i medycyna o tym wie. Depresję i stany lękowe tez leczy się farmakologicznie, a nie tylko gadaniem i "nadpisywaniem".
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
Epikan
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Posty: 4
Wysłany: 2019-06-25, 11:27   

W książce „Gen. Ukryta historia” Siddhartha Mukherjee (nie wiem, jak odmienić jego nazwisko) został poruszony ten temat. Facet pisze między innymi o „tożsamości genderowej” i transgenderowej, o różnych przypadkach bycia „pomiędzy”, o Davidzie Reimerze. Poświęcił temu cały podrozdział zatytułowany Pierwsza pochodna tożsamości.

Ten fragment brzmi jak opis transseksualizm, czyż nie?

Dowodem istnienia kaskady genetyczno-rozwojowej jest tożsamość transgenderowa.
Tożsamość płciowa (w sensie biologicznym) ma raczej binarny charakter: rządzi nią jeden gen, powodujący różnice anatomiczne i fizjologiczne między mężczyzną a kobietą. Jednak gender i tożsamość genderowa bynajmniej nie należą do zjawisk zero-jedynkowych. Wyobraźmy sobie gen – na przykład o nazwie TGY – który określa, w jaki sposób mózg reaguje na działanie genu SRY (albo innego męskiego hormonu lub sygnału). Osoba dziedziczy wariant TGY wysoce odporny na białka kodowane przez SRY. W rezultacie ciało owej osoby będzie pod względem anatomicznym ciałem męskim. Mozg jednak nie odczyta albo nie zinterpretuje męskich sygnałów. Stąd właśnie identyfikacja z płcią żeńską lub inną niż żeńska bądź męska – albo też w ogóle brak identyfikacji płciowej.
Osoby te, można rzec, mają tożsamościowy zespół Swyera. Pod względem chromosomalnym i anatomicznym są mężczyznami (lub kobietami). Nie odpowiada to jednak sygnałom w ich mózgach. U gryzoni jest to powodowane mutacją jednego genu w embrionie lub poddaniem embrionów działaniu leku, który blokuje w mózgu sygnał „samiczości”. Myszy wyhodowane z ową mutacją lub przyjmujące lek mają wszystkie anatomiczne cechy samic, przejawiają jednak samcze zachowania – między innymi próbują pokrywać inne samice. Mówiąc prościej, w aspekcie anatomicznym są to samice, w aspekcie behawioralnym – samce.

Całej książki nie czytałem, ale wydaje mi się dość ciekawa i zamierzam ją przeczytać. :)

http://lubimyczytac.pl/ks...ukryta-historia

O zespole Swyera:
zespół czystej dysgenezji gonad objawiający się męskim kariotypem 46,XY i żeńskim fenotypem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Swyera

Co ciekawe taka osoba w 99% przypadków (mogłem się pomylić z szacunkami) ma tożsamość żeńską, ponieważ jej organizm nie jest w stanie „przyswoić” testosteronu.

Czytałem o podobnym zjawisku, tylko dotyczących mężczyzn z XX. ;)
 
 
Mr. X
użytkownik

Punktów: 62
Posty: 360
Wysłany: 2019-06-25, 21:18   

Epikan napisał/a:
Wyobraźmy sobie gen – na przykład o nazwie TGY – który określa, w jaki sposób mózg reaguje na działanie genu SRY (albo innego męskiego hormonu lub sygnału). Osoba dziedziczy wariant TGY wysoce odporny na białka kodowane przez SRY. W rezultacie ciało owej osoby będzie pod względem anatomicznym ciałem męskim. Mozg jednak nie odczyta albo nie zinterpretuje męskich sygnałów. [...]
O zespole Swyera:
zespół czystej dysgenezji gonad objawiający się męskim kariotypem 46,XY i żeńskim fenotypem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Swyera

Co ciekawe taka osoba w 99% przypadków (mogłem się pomylić z szacunkami) ma tożsamość żeńską, ponieważ jej organizm nie jest w stanie „przyswoić” testosteronu.


Ciekawa wizja, koncepcja różnych reakcji na gen SRY zależna od innych genów brzmi bardzo sensownie szczególnie, że takie zależności udowodniono między całkiem sporą liczbą genów, szkoda że to czysto hipotetyczna książka.
Na Wikipedii jest że Swyer jest powiązany z uszkodzeniem genu SRY ale z tego co wiem większość tych przypadków to po prostu migracja tego genu podczas wzajemnej wymiany między chromosomami, samy Y jest strasznie ubogi w informacje (dlatego dla wyrównania u kobiet działa tylko 1 X z pary) a SRY znajduje się na granicy obszaru który powinien ulegać wymianie i który nie powinien. Dlatego właśnie genowi SRY zdarza się odwędrować z Y i mamy kobiete XY jest Y ale nie ma SRY a kobiety "domyślnie" i tak używają tylko jednego X ;P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 10